grgkh
20.12.10, 00:00
Puste miejsce przy stole wigilijnym - kolejna pusta tradycja
Trafiłem na to i zacząłem się zastanawiać, czy kiedyś ktoś w mojej obecności skorzystał z takiego miejsca. I nie udało mi się nic w pamięci odnaleźć. A myślę tu o takim autentycznym, niezapowiadanym, nieznanym może nawet gościu.
A czy ktoś z was wie o takich przypadkach? Czy tacy jesteśmy, że pięknymi schematami, narzuconymi nam przez tradycję, głaszczemy się po sumieniu, a naprawdę to nie zauważamy zakłamania, w którym siedzimy?