Dodaj do ulubionych

Pora na akcję

01.01.11, 21:46
W pierwszy dzień nowego roku zawalił się dach na sklepie spożywczym Bojary w Białymstoku. Rząd jak co roku wystąpi z inicjatywami. Po pierwsze zarządzi wzmożone kontrole. Po drugie zaostrzy prawo, żeby surowiej karać sprawców. Po trzecie czegoś zabroni, na przykład śniegowi zalegać.

Istnieje jednakowoż obawa, że w ogóle nic nie zrobi, wszak nikt nie zginął...
Obserwuj wątek
    • gravedigger1 Pora na reakcję :-) 04.01.11, 12:10
    • grzespelc Re: Pora na akcję 04.01.11, 21:16
      > Istnieje jednakowoż obawa, że w ogóle nic nie zrobi, wszak nikt nie zginął...

      Toż przecież tak właśnie było, kiedy w okolicy Sylwestra 05/06 zawalił się dach opuszczonej kamienicy w Katowicach. Obudzili się 2 m-ce później...
    • grgkh Re: Pora na akcję 04.01.11, 23:15
      oby.watel napisał:

      > Istnieje jednakowoż obawa, że w ogóle nic nie zrobi, wszak nikt nie zginął...

      Co chcesz udowodnić? Poproszę o diagnozę. A potem o propozycję naprawy tej sytuacji. Ale taką realną. Bez zawodzenia, rwania włosów z głowy, bez "domyślnego" podsuwania mojej podświadomości winnego. Może jestem przygłupem, ale nie mogą się domyślić, kto nim miałby być.

      Świat wypełniony samymi płaczącymi ludźmi byłby nie do wytrzymania.
      • oby.watel Re: Pora na akcję 05.01.11, 10:19
        Niczego nie chcę udowodnić. Uważam tylko, że ministerstwo infrastruktury ma stanowczo za mało departamentów:

        Departament Gospodarki Nieruchomościami
        Departament Gospodarki Przestrzennej
        Departament Rynku Budowlanego i Techniki
        Departament Strategii Budownictwa i Mieszkalnictwa
        Departament Orzecznictwa
        Departament Bezpieczeństwa Żeglugi
        Departament Transportu Morskiego i Żeglugi Śródlądowej
        Departament Poczty
        Departament Telekomunikacji
        Departament Polityki Transportowej i Spraw Międzynarodowych
        Departament Dróg i Autostrad
        Departament Transportu Drogowego
        Departament Kolejnictwa
        Departament Inwestycji Kolejowych
        Departament Lotnictwa
        Departament Funduszy UE
        Departament Budżetu
        Departament Kontroli
        Departament Prawny
        Departament Spraw Obronnych

        A gdzie departament ścieżek? A gdzie departament dróg polnych? A gdzie departament szlaków powietrznych? A gdzie departament spływów i flisaków? A gdzie departament cieków wodnych nadających się do przemieszczania? Jest departament poczty, a nie ma departamentu e-poczty....

        A poza tym wiemy czyja to wina. To wina PiS. Ujawnił to premier. Po trzech latach rządów za nieudolność ministra winę ponosi PiS. Pan premier Donald Tusk z uwagi na chwilowe milczenie wodza godnie go zastapił: CytatJesteście ostatnimi, którzy mogliby się wyżywać na Grabarczyku. Takie wotum nieufności moglibyście wystawić przede wszystkim sobie, bo pokazaliście Polakom, jak wam wychodzi budowanie dróg i autostrad.Nikt nie ma prawa krytykować rządu najukochańszego premiera naszego jedynego. Przecież ten rząd dopiero trzeci rok jest u steru.
        • oby.watel Rządzimy jak POtrafimy 05.01.11, 10:41
          Czym się charakteryzują rządy PO? Ano tym, że jak tylko rząd PO tknie, to to co działało zaczyna przypominać burdel. Jak chociażby wdrożony przez speców z partii pomysł premiera tysiąclecia na nowy, lepszy VAT. Weźmy Cytatpieczywo i ciastka. W zależności od typu produktu można je teraz opodatkować według trzech różnych stawek podatku. I tak VAT w wysokości 5 proc. jest naliczany za świeży chleb, jeśli jego termin przydatności do spożycia wynosi mniej niż 14 dni. 8 proc. VAT za ciastka świeże itp. wypieki, także zdatne do zjedzenia w terminie krótszym niż 14 dni. Ale za innego typu ciasta, ciastka itp. produkty trzeba naliczyć... 23 proc. VAT.


          - Nie było jednej regulacji obejmującej całość zmian. Pierwsza z nowelizacji, która została ogłoszona w Dzienniku Ustaw, dotyczyła m.in. dostosowania ustawy o VAT do nowej klasyfikacji PKWiU z 2008 r. i modyfikacji listy zwolnień przedmiotowych. Najbardziej medialna nowelizacja stawek podatku czekała w tym czasie na podpis prezydenta, a nad trzecią zmianą dotyczącą m.in. odliczenia VAT od nabycia samochodów i paliwa oraz od wydatków związanych z nieruchomością wykorzystywaną także na cele prywatne pracował jeszcze wówczas Senat - mówi doradca podatkowy Łukasz Karczyński.

          Do tego dochodzi kilkanaście rozporządzeń wykonawczych, w tym rozporządzenie wprowadzające obniżone stawki i zwolnienia niektórych towarów i usług.

          Mimo że było nie mniej ważne niż zmiany ustawy, jeszcze w połowie grudnia znany był jedynie jego projekt!

          Zdaniem prawników podział zmian pomiędzy tak wiele aktów prawnych jest błędem.

          Na dodatek zmiany powinny być wprowadzone z zachowaniem odpowiednio długiego vacatio legis, tj. okresu między ogłoszeniem ustawy i jej wejścia w życie. W efekcie podatnicy mieli niewiele czasu np. na uaktualnienie oprogramowania księgowego i przeprogramowanie kas fiskalnych czy wyposażenie się w dodatkowe kasy.

          Jak twierdzi Karczyński, krótkie vacatio legis w połączeniu ze stopniem skomplikowania zmian może stać się przesłanką zakwestionowania zgodności nowelizacji z konstytucyjną zasadą zaufania do państwa i tworzonego przezeń prawa. Z uwagi na tę zasadę Trybunał Konstytucyjny uchylił na przykład nowelizację wprowadzającą w 2005 r. 50-proc. stawkę podatku dochodowego od osób fizycznych. Z orzecznictwa TK wynika przy tym, że nie ma znaczenia, że przed ogłoszeniem znane były projekty danych aktów prawnych - pewność co do treści prawa podatnik może mieć dopiero w momencie jego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
          • grgkh Re: Rządzimy jak POtrafimy 05.01.11, 20:38
            oby.watel napisał:

            > Czym się charakteryzują rządy PO? Ano tym, że jak tylko rząd PO tknie, to to co
            > działało zaczyna przypominać burdel.

            Masz sporo racji. Ale Ty sugerujesz, że ten rząd nie dokonał absolutnie niczego wartościowego. Nie lubię takiej retoryki. Kto ją stosuje, ten jest u mnie NIEWIARYGODNY. Zrozum to. A może inni Cię podobnie zaczną oceniać? Chyba byłaby to spora strata, bo masz dużo ciekawego do powiedzenia. I robisz to w bardzo atrakcyjnej formie. Robiłeś, bo ostatnio coś jakby obniżyłeś nieco loty.

            Pozdrawiam Cię i życzę sukcesów. smile
            • oby.watel Re: Rządzimy jak POtrafimy 05.01.11, 21:23
              grgkh napisał:

              > Masz sporo racji. Ale Ty sugerujesz, że ten rząd nie dokonał absolutnie niczego
              > wartościowego. Nie lubię takiej retoryki. Kto ją stosuje, ten jest u mnie NIEW
              > IARYGODNY.

              Słów kilka w sprawie kilku facetów
              chcę tu wygłosić.

              Otóż faceci wokół się snują,
              co są już tacy,
              że czego dotkną, zaraz popsują,
              w domu czy w pracy,
              gapią się w sufit, wodzą po gzymsie
              wzrokiem niemiłem,
              na niskich czołach maluje im się
              straaaszny wysiłek!

              Bo jedna myśl im chodzi po głowie,
              którą tak streszczę:
              Co by tu jeszcze spieprzyć panowie,
              co by tu jeszcze ?

              Czasem facetów, żeby mieć spokój,
              ktoś tam przerzuci,
              do jakieś sprawy, co jest na oko
              nie do popsucia.
              I już się prężą mózgów szeregi
              i wzrok się pali,
              i już widzimy, żeśmy kolegi
              nie doceniali.

              A oni myślą w ciszy domowej
              lub w mózgów truście -
              Co by tu jeszcze spieprzyć panowie,
              co by tu jeszcz ?

              Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie,
              sprawnie i krótko,
              czasem faceci, gdy nikt nie widzi,
              westchną cichutko,
              bo mając tyle twórczych pomysłów,
              tyle zdolności,
              boją się, by im wkrótce nie przyszło
              trwać w bezczynności.

              A brak wciąż wróżki, która nam powie
              w widzeniu wieszczym:
              jak długo można pieprzyć, panowie
              jak długo jeszcze ?

              Pozwólcie, proszę, że do konkretów
              przejdę na koniec:
              okażmy serce dla tych facetów,
              zewrzyjmy dłonie,
              weźmy się w kupę, bo w tym tkwi sedno,
              drodzy rodacy,
              by się faceci czuli potrzebni
              w domu i w pracy.

              Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia,
              niech zatrą ręce,
              że tyle jeszcze jest do spieprzenia !
              A będzie więcej !

              > Zrozum to. A może inni Cię podobnie zaczną oceniać? Chyba byłaby to spora
              > strata, bo masz dużo ciekawego do powiedzenia. I robisz to w bardzo atrakcyjnej
              > formie. Robiłeś, bo ostatnio coś jakby obniżyłeś nieco loty.

              Mógłbyś przygotować dezyderaty i wytyczne?
              Więc na punkty rozpisz każdy mój sen
              Zaprojektuj garnitur marzeń mych
              Rację masz, kiedy chcesz mieć w grafiku każdy wiersz
              Uzupełnij też formularz myśli złych

              Bardzo chcę, bardzo chcę, dobrze wiesz
              Powiedz tylko, jak Ci pomóc mogę w tym
              Daj mi raz byle znak, a zobaczysz wreszcie jak
              Z tych wykrętów zrobię prosty męski rym

              Wytycz ścieżki mych rozmyślań tuż przed snem
              Nie zapomnij nanieść uwag co do łez
              Ramy stwórz, wyznacz dni, w których upić dasz się mi
              I rozpocznij ustalanie nowych tez

              Co do stanu mojej duszy za lat pięć
              Czy ma dotrzeć do niej wiedzy każdy fakt
              Kogo kochać, z kim się bić, z kim widywać i jak żyć
              Nanieś wszystko zaraz skrzętnie do mych akt

              Widzisz, to są warunki konieczne
              By osiągnąć zwycięstwo bezsprzeczne
              Jeszcze czas, by wyleczyć mnie z wad
              Przecież mam dopiero trzydzieści lat
              • grgkh Re: Rządzimy jak POtrafimy 05.01.11, 23:42
                Klasyków nie będę komentował.

                Robisz uniki.
                • oby.watel Re: Rządzimy jak POtrafimy 06.01.11, 00:01
                  Nie. Boję się przyszłości. Boję się, że wymieniliśmy jeden fatalny rząd i koalicję na jeszcze gorszy rząd i koalicję. Że po to zmieniliśmy ustrój, by nam Dorn tylnymi drzwiami z powrotem wprowadził namiastkę demokracji - jak w PRL-u od lat te same twarze w różnych konfiguracjach. A wybory przypominają straszenie wron siedzących na drzewie - podrywają się i i siadają z powrotem. Tyle, że na innych gałęziach.
        • grgkh Re: Pora na akcję 05.01.11, 20:29
          oby.watel napisał:

          > Niczego nie chcę udowodnić. Uważam tylko, że ministerstwo infrastruktury ma stanowczo za mało departamentów:
          >
          > Departament Gospodarki Nieruchomościami
          > Departament Gospodarki Przestrzennej
          > Departament Rynku Budowlanego i Techniki
          > Departament Strategii Budownictwa i Mieszkalnictwa
          > Departament Orzecznictwa
          > Departament Bezpieczeństwa Żeglugi
          > Departament Transportu Morskiego i Żeglugi Śródlądowej
          > Departament Poczty
          > Departament Telekomunikacji
          > Departament Polityki Transportowej i Spraw Międzynarodowych
          > Departament Dróg i Autostrad
          > Departament Transportu Drogowego
          > Departament Kolejnictwa
          > Departament Inwestycji Kolejowych
          > Departament Lotnictwa
          > Departament Funduszy UE
          > Departament Budżetu
          > Departament Kontroli
          > Departament Prawny
          > Departament Spraw Obronnych
          >
          > A gdzie departament ścieżek? A gdzie departament dróg polnych? A gdzie departam
          > ent szlaków powietrznych? A gdzie departament spływów i flisaków? A gdzie depar
          > tament cieków wodnych nadających się do przemieszczania? Jest departament poczt
          > y, a nie ma departamentu e-poczty....

          OK. Robisz sobie jaja ze sprawy, której chcesz nadać znaczenie. Zdecyduj się.

          Kącik satyryczny? Nie mam nic przeciwko, jestem za, bo tego typu teksty wychodzą Ci świetnie i lubię je czytać. Ale jak jaja, to konwencja, która nic nie wnosi do sprawy. Wtedy zresztą nie wiadomo, czy masz dobry humor i gadasz byle co, czy masz zły humor, a czytelnik ma z tego wyciągać wnioski na poważnie. Niepoważny tekst nie sugeruje, że to jest problem.

          A może poważnie? Może być z elementami satyrycznymi lecz ja oczekiwałbym czegoś więcej niż strzelanie do jednej bramki.

          Kolej jest zabagniona od bardzo dawna. Nie jest to wyłączna wina obecnie rządzącej formacji, a sugerowanie, ze mogliby oni wziąć jakąś czarodziejską różdżkę i, w okresie ogólnoświatowego kryzysu i stanu zapóźnienia cywilizacyjnego naszej ojczyzny, cos naprawić jest naiwnością. A ty - tak to widzę - przedstawiasz.

          A że się bronią piarem? Cóż, robią co mogą. smile Pokaż mi kogoś innego (inna formację) kto mógłby jakoś lepiej to rozgrywać? KTO TO MÓGŁBY BYĆ? I najważniejsze - ZAPROPONUJ coś wreszcie. Twoje posty polityczne stały sie ostatnio jednolitym malkontenctwem i szukaniem winnego.

          Jeden schemat, który już nuży i kojarzy się z obsesją (choć w sporej części tego co piszesz masz rację) - przykład i sugestia, że jest JEDEN winny. Czasem domyślny, ale zawsze ten sam.

          Proszę, zaproponuj coś alternatywnego dla widzianego i wskazywanego szamba. A jak sprawa dotyczy zaszłości to powiedz to. Czytają Cie ludzie inteligentni, a nie głąby. Wskaż dziejące się zło i przeprowadź analizę, ile z tego dzieje się, bo odziedziczyliśmy to, a ile wynika z winnego, którego wskazujesz. Wiadomo, tego, co stał się Twoim wrogiem numer jeden.

          A jak masz już takiego wroga, to pewnie masz i jakiegoś bohatera, herosa, supermana. Kto to jest, bo po zdyskwalifikowaniu PO warto byłoby na kogoś postawić. I tylko nie mów, że postawą obywatelską, do której nas namawiasz, jest olewanie indywidualnego wpływu na wynik wyborów. No więc śmiało - kto zamiast PO?

          > A poza tym wiemy czyja to wina. To wina PiS.

          Nie rób ze mnie jakiegoś głąba. Jak PiS rządziło to podejmowali jakieś decyzje lub ich nie podejmowało (wina zaniechania). I za to mogą odpowiadać. Potem ewentualnie kaczy prezydent coś tam wetował lub podpisał, lub w głosowaniu w sejmie przyczyniają się nadal do określonego losu ustaw.

          > Ujawnił to premier. Po trzech lata
          > ch rządów za nieudolność ministra winę ponosi PiS.

          Sorry, ostatnio ograniczam się niemal wyłącznie do selektywnego czytania serwisów informacyjnych, więc nie potrafię się odnieść do tego cytatu. Nie będę szukał źródła z kontekstem, a bardzo nie lubię czytać tego, co ktoś stronniczo wyciął, bo mu pasuje do jego tezy. Ale coś zdziałałeś - już nie ufam, jak na początku naszej tutaj znajomości, "obiektywnej" ocenie polityki z Twoich postów.

          Wydaje mi się, że to właśnie powinieneś przemyśleć. U mnie tracisz na wiarygodności. A u innych? Nie wiem.

          > Pan premier Donald Tusk z uw
          > agi na chwilowe milczenie wodza godnie go zastapił: CytatJesteście ostatnimi,
          > którzy mogliby się wyżywać na Grabarczyku. Takie wotum nieufności moglibyście w
          > ystawić przede wszystkim sobie, bo pokazaliście Polakom, jak wam wychodzi budow
          > anie dróg i autostrad.
          Nikt nie ma prawa krytykować rządu najukochańszeg
          > o premiera naszego jedynego. Przecież ten rząd dopiero trzeci rok jest u steru.

          Ma prawo. A Tusk nie jest moim najukochańszym wodzem. Ale nie jest też taki zły. Nie potrafię sobie na tym miejscu wyobrazić ani Kaczyńskiego, ani Napieralskiego, ani Pawlaka, ani nawet Palikota, czy nie daj boże kogoś z Prezes jest Niepoczytalny.
          Krytyka tak, ale niech to będzie krytyka rzetelna, dążąca do prawdy. Męczy mnie to, że gdy Ciebie czytam, to muszę z tego wyławiać ziarna prawdy, wyrzucać komentarze, którym nie ufam, i szukać dokładnego kontekstu na własną rękę. Przecież chyba nie o to Ci chodzi w pisaniu do szerokiego grona czytelników, prawda?
          • oby.watel Re: Pora na akcję 05.01.11, 21:52
            grgkh napisał:

            > Kącik satyryczny? Nie mam nic przeciwko, jestem za, bo tego typu teksty wychodz
            > ą Ci świetnie i lubię je czytać. Ale jak jaja, to konwencja, która nic nie wnos
            > i do sprawy. Wtedy zresztą nie wiadomo, czy masz dobry humor i gadasz byle co,
            > czy masz zły humor, a czytelnik ma z tego wyciągać wnioski na poważnie. Niepowa
            > żny tekst nie sugeruje, że to jest problem.

            Kącik satyryczny? Ależ skąd. Struktura ministerstwa, którego p. mini ster z PO przez trzy lata nie zdążył uporządkować i zorganizować z głową. Za bzdurę kompletną wylatuje minister sprawiedliwości, profesor, człowiek z dorobkiem. Mgr min. musiałby ogłosić przetarg na budowę mostów wzdłuż rzek, żeby go p. premier wywalił? Bo samo poobsadzanie wszystkich możliwych spółek swoimi kumplami to dla premiera nie powód, żeby kumpla pozbawić stołka?

            > Kolej jest zabagniona od bardzo dawna. Nie jest to wyłączna wina obecnie rządzą
            > cej formacji, a sugerowanie, ze mogliby oni wziąć jakąś czarodziejską różdżkę i
            > , w okresie ogólnoświatowego kryzysu i stanu zapóźnienia cywilizacyjnego naszej
            > ojczyzny, cos naprawić jest naiwnością. A ty - tak to widzę - przedstawiasz.

            Fakt. Skoro jest zabagniona od dawna, to usprawiedliwione jest dalsze jej bagnienie. W końcu wybraliśmy ten sejm i ten rząd nie po to, żeby coś odbagniał. Poczekajmy trochę, to samo się odbagni. Ale taniej by było jednak bez tak rozdętego resortu. Zwłaszcza, że nawet nie utworzono Departamentu odbagniania.

            > Jeden schemat, który już nuży i kojarzy się z obsesją (choć w sporej części teg
            > o co piszesz masz rację) - przykład i sugestia, że jest JEDEN winny. Czasem dom
            > yślny, ale zawsze ten sam.

            A rządy są dwa? Jak PiS rządził, to wszystkiemu była winna PO. Dziś, po trzech latach światłych rządów okazuje się, że to PiS winne, że PO przez trzy lata nie było w stanie niczego senownego zaproponować.

            > A jak masz już takiego wroga, to pewnie masz i jakiegoś bohatera, herosa, super
            > mana. Kto to jest, bo po zdyskwalifikowaniu PO warto byłoby na kogoś postawić.
            > I tylko nie mów, że postawą obywatelską, do której nas namawiasz, jest olewanie
            > indywidualnego wpływu na wynik wyborów. No więc śmiało - kto zamiast PO?

            Nie mam wroga. Wrogiem każdego z nas jest kretyn u steru, nie ważne czy z PZPR, PO, SLD, PSL, czy PiS.

            > Nie rób ze mnie jakiegoś głąba. Jak PiS rządziło to podejmowali jakieś decyzje
            > lub ich nie podejmowało (wina zaniechania). I za to mogą odpowiadać. Potem ewen
            > tualnie kaczy prezydent coś tam wetował lub podpisał, lub w głosowaniu w sejmie
            > przyczyniają się nadal do określonego losu ustaw.

            Zły adres. To nie ja z Ciebie robią głąba, tylko premier. Ja nie obarczam winą PiS ani SLD za nieporadność i partactwo tego rządu.
            • grgkh Re: Pora na akcję 05.01.11, 23:36
              Nie rozumiemy się.

              Wciąż mam w pamięci Twoją (chyba dwukrotną) deklarację, - nie chce mi się tego szukać, a więc z pamięci przytoczę jej sens - że teraz PO jest tak zła, że w efekcie zagłosujesz na PiS, a także że nie warto w ogóle chodzić na wybory. Mam nadzieję, że nie zmieniłem zbyt mocno tego, co wówczas tu napisałeś.

              Zadawałem Ci chyba już z kilkanaście razy wciąż to samo pytanie: CO PROPONUJESZ? Bo że jest źle, to nie potrzeba mędrca, by to zobaczyć. Ale... mogłoby być przecież gorzej, prawda? smile Czy potrafisz sobie to wyobrazić? Na pewno tak. Twoja działalność na tym forum prowadzi do jednego celu - wmówić nam że jedyne co warto to wypiąć się na wszystko i wyemigrować. To sobie umyśliłeś?

              Ja w życiu szukam odcieni szarości i nie lubię gdy mi ktoś narzuca obraz czarno-biały. Bo coś takiego nie istnieje. Wszystko, co jest teraz wynikło z czegoś w przeszłości. I żeby zmienić coś na lepsze, trzeba poznać prawdziwe mechanizmy (a nie jakieś subiektywne) i określić co realnie można zrobić. Dla mnie to ma sens. Biadolenia potrafię słuchać ale krótko. Nuży mnie. Odwracam się i idę swoją drogą.

              Czy nie masz pomysłów na zmianę? Bo takie pomysły mogą wynikać wyłącznie z wiedzy o świecie, z prawdy. Czy dla nas, Polaków nie ma już światełka na końcu tunelu? Czy musimy zanurzyć się w bagnie i umartwiać się nim aż do "usranej śmierci"?

              PS. Być może że w najbliższej (może całkiem sporej) przyszłości naprawdę NIC się nie da zmienić. Procesy historyczne przebiegają wolno lub opornie. To zależy przede wszystkim od tego jakimi jesteśmy ludźmi, jaki mam sumaryczny potencjał. Ale może można robić coś planując dla naszych wnuków lub prawnuków?
              • oby.watel Re: Pora na akcję 05.01.11, 23:54
                Pisałem, że zagłosuję na PiS, dobrze pamiętasz, bo samodzielne rządy Platformy to katastrofa dla kraju. PO dzis robi skok na kasę, żeby wygrać wybory na zasadzie "po nas choćby potop". Donald Tusk, premier, mówi wprost dlaczego należy teraz wydymać Polaków i że ma w d..ie przyszłość. CytatMówię o ludziach żyjących dzisiaj w Polsce, których nie można poświęcać dla tych którzy będą pobierali emerytury za 30, 40 lat. Jeśli ten system trzech filarów, z OFE jako istotą, nie zostanie jak najszybciej skorygowany lub zmieniony, to nawet gdybyśmy zabrali ludziom zasiłki chorobowe, waloryzację i obcięli pensje w całej sferze publicznej, to i tak te cięcia nie zrównoważą tego, w jaki sposób rośnie dług publiczny.To mówi premier, który w eksposé i nie dalej jak rok temu obiecywał "bolesne" ale konieczne reformy. Pieprzył o zaufaniu, o reformie finansów publicznych, obniżaniu podatków i danin. A co robi? Zabiera ludziom pieniądze zamiast reformować! Bo waaadza jest ważniejsza niż kraj, obywatele, przyszłe pokolenia.

                A powiedz mi drogi grgkh co pan premier zrobi jutro? Co zrobi po wyborach, gdy to wszystko pierdyknie? A że pierdyknie to pewne. Bo krajem trzeba rządzić, a nie administrować. Na administrowanie może sobie pozwolić Obama, bo wszystko działa i zadaniem rządu i kongresu jest tylko przeprowadzanie drobnych korekt. A u nas trzeba reformować, poprawiać. A przecież my k...wa byliśmy "zieloną wyspą" na mapie świata! Kryzys światowy Polskę ominął! Skoro teraz trzeba ratować budżet, to znaczy, że ani kryzys, ani dekoniunktura tak Polsce w dupę nie dała jak rząd PO!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka