Dodaj do ulubionych

Życiński zmarł

10.02.11, 20:42
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9088558,KEP__W_Rzymie_zmarl_nagle_abp_Jozef_Zycinski.html
Szkoda chłopa. Jedyny przyzwoity człowiek , który cokolwiek miał do powiedzenia w KK. Zostali sami (autocenzura)...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Życiński zmarł 11.02.11, 00:33
      grzespelc napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9088558,KEP__W_Rzymie_zmarl_nagle_abp_Jozef_Zycinski.html
      > Szkoda chłopa. Jedyny przyzwoity człowiek , który cokolwiek miał do powiedzenia
      > w KK. Zostali sami (autocenzura)...

      "Stary był, to umał" - może niedokłady cytat z pamięci z nieżyjącego też pana Piłsudskiego.

      Fakt, pan Życiński stary nie był (w miarę własnego wieku kryteria starości się zmieniają).
      Pan papież mianuje na ten lubelski stolec biskupi faceta, który radiomaryjny raczej też nie będzie.

      Kłaniam się nisko.
      • grzespelc Re: Życiński zmarł 11.02.11, 15:19
        Nadmierny optymiznm, drogi Diabollo. Skoro potrafił mianowiać Głodzia, to może i innego radiomaryjnego w Lublinie mianować.
    • fredfroiss1 Re: Życiński zmarł 11.02.11, 01:41
      Człowiek, Etyka, Społeczeństwo
      Ś p. Mertopolita Lubelski Arcybiskup Józef Życiński - człowiekiem prawdy!
      Odszedł do Domu Ojca jeden z najwybitniejszych arcypasterzy Kościoła w Polsce, łączący w sposób niezwykły pracę naukową z posługą duszpasterską, dbający o harmonijną równowagę między wiarą i rozumem. Obdarzony niezwykłym intelektem niezwykle odważnie realizował ewangeliczne przesłanie pomnażania otrzymanych od Opatrzności talentów. Wszechstronna wiedza i biskupie dostojeństwo jaśniały blaskiem na w intelektualnych kręgach opiniotwórczych Europy (Watykan, Rzym) i Ameryki (Waszyngton). W każdej sytuacji był wiernym głoszonym przez siebie zasadom: -
      - zgodności słów z czynami,
      - kompetencji i profesjonalizmu w działaniu,
      - angażowania się na rzecz dobra wspólnego.
      Dalekowzroczność widzenia i umiłowanie prawdy, a nade wszystko miłość do drugiego człowieka uczyniły z Niego kapłana zawsze gotowego na dialog nawet w najtrudniejszych sprawach, bez względu na prezentowane poglądy i poziom intelektualny rozmówcy. Wyprzedzający swoją epokę w realizacji społecznej nauki Kościoła, za swoją niezłomność w prezentowaniu myśli płacił często wysoką cenę, nad czym bardzo bolał. Należy mieć ufność, że z jego posiewu pojawią się godni następcy, gotowi sprostać wyzwaniom współczesnego świata.
      Dr Ferdynand Froissart
      • chickenshorts Re: Życiński zmarł 11.02.11, 08:29
        i ożywił hagiografów

        fredfroiss1 napisał:

        > Człowiek, Etyka, Społeczeństwo
        > Ś p. Mertopolita Lubelski Arcybiskup Józef Życiński - człowiekiem prawdy!
        > Odszedł do Domu Ojca jeden z najwybitniejszych arcypasterzy Kościoła w Polsce,
        > łączący w sposób niezwykły pracę naukową z posługą duszpasterską, dbający o ha
        > rmonijną równowagę między wiarą i rozumem. Obdarzony niezwykłym intelektem niez
        > wykle odważnie realizował ewangeliczne przesłanie pomnażania otrzymanych od
        > Opatrzności talentów. Wszechstronna wiedza i biskupie dostojeństwo jaśniały bl
        > askiem na w intelektualnych kręgach opiniotwórczych Europy (Watykan, Rzym) i A
        > meryki (Waszyngton). W każdej sytuacji był wiernym głoszonym przez siebie zasad
        > om: -
        > - zgodności słów z czynami,
        > - kompetencji i profesjonalizmu w działaniu,
        > - angażowania się na rzecz dobra wspólnego.
        > Dalekowzroczność widzenia i umiłowanie prawdy, a nade wszystko miłość do drug
        > iego człowieka uczyniły z Niego kapłana zawsze gotowego na dialog nawet w najt
        > rudniejszych sprawach, bez względu na prezentowane poglądy i poziom intelektual
        > ny rozmówcy. Wyprzedzający swoją epokę w realizacji społecznej nauki Kościoła,
        > za swoją niezłomność w prezentowaniu myśli płacił często wysoką cenę, nad czym
        > bardzo bolał. Należy mieć ufność, że z jego posiewu pojawią się godni następcy
        > , gotowi sprostać wyzwaniom współczesnego świata.
        > Dr Ferdynand Froissart

        Kilka pytań, panie Doktorze:
        - dr czego (od czego)?
        - na czym konkretnie polegała praca naukowa zmarłego?
        - czy to sformułowanie Wyprzedzający swoją epokę w realizacji społecznej nauki Kościoła należy rozumieć dosłownie czy raczej jako metaforę?
        - czy w tym Należy mieć ufność, że z jego posiewu pojawią się godni następcy
        , gotowi sprostać wyzwaniom współczesnego świata.
        mamy dostrzec ponury żart, pamiętając np. wypowiedzi zmarłego przy okazji min. Radziszewskiej?

        > Człowiek, Etyka, Społeczeństwo
        Właśnie! Ja bym to rozumiał jako pewne zobowiązanie do rzetelności, a nie hagiohackerstwa...
    • grgkh Re: Życiński zmarł 11.02.11, 12:43
      KK to jedna z instytucji, do sprawowania władzy w której dojść mogą wyłącznie tzw. "swoi". Odsiew jest staranny. Dla mnie człowiekiem godnym zauważenia w tym stadzie byłby ktoś, kto próbowałby tę skostniałą instytucję reformować według jakichś "ludzkich" zasad. Ale to jest NIEMOŻLIWE. Tysiące lat ewolucji wykształciło ten system w taki sposób, że zasadniczo jest on niereformowalny.

      Życiński umarł. Ale przecież wszyscy kiedyś umrzemy. On i jego śmierć są mi obojętne. Świat będzie się bez niego, tak jak wcześniej z jego obecnością, żwawo posuwał do przodu. W KK się nic nie zmieni, ani na lepsze, ani na gorsze. A jeśli nawet trochę, to nie dlatego że Życińskiego już nie ma.

      Wszyscy mamy swoje, prywatne radości i problemy. I tym będziemy żyli. I przestańmy się w końcu nurzać w śmierci, w tym co odeszło, w czczeniu truchła i swoich wyobrażeń o ideałach. Człowiek jest teraz. To ktoś obok nas, kto wraz z nami stanowi obraz rzeczywistości. Żyjmy przyszłością. Twórzmy. Szukajmy. Czyńmy tak, byśmy my organizowali świat lepszym i by lepszym mógł on być dla naszych ŻYWYCH kiedyś następców.

      Liczy się życie tu, teraz, na ziemi, a nie to wmówione nam, nieistniejące, zamieniające nas w żywe trupy.
      • gravedigger1 Re: Życiński zmarł 13.02.11, 15:30
        grgkh napisał:

        > Życiński umarł. Ale przecież wszyscy kiedyś umrzemy. On i jego śmierć są mi obo
        > jętne. Świat będzie się bez niego, tak jak wcześniej z jego obecnością, żwawo p
        > osuwał do przodu. W KK się nic nie zmieni, ani na lepsze, ani na gorsze. A jeśl
        > i nawet trochę, to nie dlatego że Życińskiego już nie ma.

        A podobno, jak sam twierdzisz, tak bardzo kochasz ludzi. No to widać, jak bardzo są ci obojętni.
        • grgkh Re: Życiński zmarł 15.02.11, 17:19
          Nieobojętni są mi ludzie żyjący. Trupami się nie zajmuję.
    • fredfroiss1 Re: Życiński zmarł 19.02.11, 16:39
      Nadzwyczajny owoc
      Dzisiejsza msza św. żałobna w Archidiecezji Lubelskiej w intencji śp. abp. Józefa Życińskiego wpisała się w oczekiwania otwartego na problemy współczesnego świata - stając się tym samym cennym darem pośmiertnym tego Arcypasterza. Przykładowo: czy mógł przypuszczać kandydujący na prezydenta Bronisław Komorowski, przypominający mieszkańcom prymasowskiego miasta , że patronką Łowicza jest św. Wiktoria symbolizująca zwycięstwo i modlący się przy sarkofagu prymasa Adama Ignacego Komorowskiego, że będzie przyznawał pośmiertnie Krzyż Wielki Odrodzenia Polski wielkiemu hierarsze Kościoła i podczas liturgii żałobnej zajmie miejsce należne Prezydentowi Rzeczypospolitej.
      Na uwagę zasługuje również wyrażanie się o śp. Józefie Życińskim z najwyższym uznaniem przez obecnych dostojników Kościoła jako o człowieku niezwykłej umiejętności harmonijnego łączenia wiary i rozumu inaczej duchowości i intelektu, i podejmującego się - w tym świetle - rozwiązywania najtrudniejszych problemów społecznych. Podobnie podające pod adresem zmarłego określenia, typu: niedościgniony wzór dla duszpasterzy, kochający ludzi bez względu na prezentowane poglądy, wierny Kościołowi, Polsce i Światu, szafarz Bożego Zaufania, podzielający pasje Zbigniewa Herberta i Jana Twardowskiego dowodzą, że jego częste cierpienia z powodu braku zrozumienia dla Jego sposobu myślenia – wydały plon stokrotny.
      Jestem pewny, że na owe zapoczątkowane otwarcie - wyjście z Wieczernika – szczególnie oczekiwała polska inteligencja w tym młode pokolenie.
      Dr n. fiz, Ferdynand Froissart
      • grgkh Re: Życiński zmarł 19.02.11, 17:02
        To jest największy dorobek kultury chrześcijańskiej w Polsce, ten niewiarygodny poziom zakłamania w języku publicznym. Możemy wiedzieć, że coś jest inaczej, ale i tak niemal wszyscy będą się z troską pochylali nad tym, jak to ująć, żeby podawane nam publicznie było oklejone wazeliną. Bo ma być tak: Prawda nie jest ważna. Nie warto do niej dochodzić. Publicznie ma to ładnie wyglądać. A brudy, pierzemy za szczelnie zamkniętymi drzwiami.

        Brzydzę się tym.
        • chickenshorts Re: Życiński zmarł 19.02.11, 17:40
          fredfroiss1 napisał:

          > Nadzwyczajny owoc (...)
          > Jestem pewny, że na owe zapoczątkowane otwarcie - wyjście z Wieczernika –
          > ; szczególnie oczekiwała polska inteligencja w tym młode pokolenie.

          Wazelina posmarowana sztucznym miodem. Rzygać...
      • oby.watel Re: Życiński zmarł 19.02.11, 18:05
        Czy ktoś mógłby, ku chwale Pana i śp. zmarłego przetłumaczyć ten bełkot na język polski? To co pisze Dr n. fiz, Ferdynand Froissart to jakieś kpiny i niesmaczne żarty ze zmarłego. Jak można tak bełkotać nad trumną?
        • gaika Re: Życiński zmarł 19.02.11, 19:28
          oby.watel napisał:

          > Czy ktoś mógłby, ku chwale Pana i śp. zmarłego przetłumaczyć ten bełkot na języ
          > k polski? To co pisze Dr n. fiz, Ferdynand Froissart to jakieś kpiny i niesmacz
          > ne żarty ze zmarłego. Jak można tak bełkotać nad trumną?

          A dlaczegoż nie uszanować cudzego zdania na temat że wielkim Polakiem był? W dodatku łączył rozum. Czyli miał co łączyć, a to rzadkość.
          • oby.watel Re: Życiński zmarł 19.02.11, 20:47
            Nie żebym się czepiał, ale chciałem zrozumieć na czym polegało i z czym się łączyły wiara i rozum. Bo z połączenia - przykładowo - wody z ogniem wynika para. Podobnie jak z połączenia kobiety z mężczyzną. Ale zarówno z połączenia wody, jak i z połączenia ognia nie wynika nic. Podobnie jak z połączenia kobiety, nie wspominając o mężczyźnie.
            • gaika Re: Życiński zmarł 19.02.11, 22:11
              oby.watel napisał:

              > Nie żebym się czepiał, ale chciałem zrozumieć na czym polegało i z czym się łąc
              > zyły wiara i rozum. Bo z połączenia - przykładowo - wody z ogniem wynika para.
              > Podobnie jak z połączenia kobiety z mężczyzną. Ale zarówno z połączenia wody, j
              > ak i z połączenia ognia nie wynika nic. Podobnie jak z połączenia kobiety, nie
              > wspominając o mężczyźnie.

              Nie wiem jaki był wynik, ale łączyć miał co, jak wieść niesie.

              I jeżeli dość często z połączeń wynika para, to może można uogólnić ewentualnie zgeneralizować.
              • oby.watel Re: Życiński zmarł 19.02.11, 23:59
                Problem w tym, że bardzo często - jeśli nie przeważnie - para idzie w gwizdek.
      • fredfroiss1 Re: Życiński zmarł 20.02.11, 01:34
        Nadzwyczajny owoc (tekst zmodyfikowany)
        Dzisiejsza msza św. żałobna w Archikatedrze Lubelskiej w intencji śp. abp. Józefa Życińskiego wpisała się w oczekiwania - otwartego na problemy - współczesnego świata, stając się tym samym cennym darem pośmiertnym tego Arcypasterza. Przykładowo: czy mógł przypuszczać kandydujący na prezydenta Bronisław Komorowski, przypominający mieszkańcom prymasowskiego miasta , że patronką Łowicza jest św. Wiktoria symbolizująca zwycięstwo i modlący się przy sarkofagu prymasa Adama Ignacego Komorowskiego, że będzie przyznawał pośmiertnie Krzyż Wielki Odrodzenia Polski wielkiemu hierarsze Kościoła i podczas liturgii żałobnej zajmie miejsce należne Prezydentowi Rzeczypospolitej.
        Na uwagę zasługuje również wyrażanie się o śp. Józefie Życińskim z najwyższym uznaniem przez obecnych dostojników Kościoła jako o człowieku niezwykłej umiejętności harmonijnego łączenia wiary i rozumu inaczej ujmując duchowości i intelektu, i podejmującego się - w tym świetle - rozwiązywania najtrudniejszych problemów społecznych. Podobnie, padające pod adresem zmarłego określenia, typu: niedościgniony wzór dla duszpasterzy, kochający ludzi bez względu na prezentowane poglądy, wierny Kościołowi, Polsce i Światu, szafarz Bożego Zaufania, podzielający pasje Zbigniewa Herberta i Jana Twardowskiego dowodzą, że Jego częste cierpienia z powodu braku zrozumienia dla wydawanych opinii – wydały plon stokrotny.
        Na owo zapoczątkowane otwarcie - wyjście z Wieczernika – szczególnie oczekiwała polska inteligencja, w tym młode pokolenie.
        Dr Ferdynand Froissart
        • chickenshorts Re: Życiński zmarł 20.02.11, 07:35
          gaika napisała:

          > A dlaczegoż nie uszanować cudzego zdania na temat że wielkim Polakiem był?

          Dlaczego? Dlatego, droga Gaiko, że zdanie dr n. fiz. Freda na żaden szacunek nie zasługuje. Po prostu.
          I nie ma żadnych okoliczności łagodzących. Dr Fred nie jest doktorem teologii (o co go pierwotnie podejrzewałem), ani żadnym ignorantem, skazanym przez urodzenie, wychowanie i środowisko na pozostawanie w ignoracji, ale pieczątkującym się naukowo autorem o mdłości przyprawiającej hagiotyrady. Od takich ludzi oczekuje się czego innego. Oni powinni wiedzec lepiej.

          > W dodatku łączył rozum. Czyli miał co łączyć, a to rzadkość.

          Tu też nie wszyscy jurorzy wrócili z werdyktem.

          • fredfroiss1 Re: Życiński zmarł 03.03.11, 17:12
            Jeśli moje refleksje - niejako przy okazji - pozwalają rozładowywać swoje frustracje osobom cynicznie ustosunkowanych do otaczającego świata to bardzo dobrze. Pozdrawiam serdecznie Pana ukrywającego się pod wdzięcznym pseudonimem chickenshorts.
            • oby.watel Re: Życiński zmarł 03.03.11, 17:31
              Co prawda nie ukrywam się pod wdzięcznym pseudonimem chickenshorts, ale bardzo chętnie zapoznam się z refleksjami. Gdzie one są? Będę wdzięczny za link.

              --
              Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
              • fredfroiss1 Re: Życiński zmarł 04.03.11, 00:05
                Zanosi się na ,, w kółko Macieju". Niech Pan zapyta o to Pana kolegę po fachu, o wspomnianym wdzięcznym pseudonimie, któremu mimowolnie pomagam w kuracji anty frustracyjnej.
                • oby.watel Szanowny Panie Chickenshorts 04.03.11, 00:10
                  Szanowny Panie Chickenshorts! Zwracam się do Pana z pytaniem jakie refleksje miał pan fredfroiss1, ponieważ pan fredfroiss1 nie wie i kazał zapytać Pana. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka