18 maja 2010 r. - przed południem zamknięto dla ruchu most Dębnicki. Wisła tak wezbrała, że prześwit pod mostem znikł. Były też obawy, czy wały przeciwpowodziowe wytrzymają, bo w niektórych miejscach pojawiły się już przecieki. Ok. godz. 2 w nocy z 18 na 19 maja wezbrana rzeka przerwała wał przeciwpowodziowy portu rzecznego przy ul. Na Zakolu Wisły (niedaleko za Stopniem Wodnym "Dąbie"), robiąc w nim 10-metrową wyrwę. Woda błyskawicznie wdarła się do Płaszowa, zatopionych zostało wiele ulic i domów, ewakuowano ponad 300 mieszkańców.
Od tamtej pory
wiele szkód powodziowych zostało naprawionych, ale wiele jest jeszcze do zrobienia.
Jednym z najistotniejszych i wciąż niezrealizowanych zadań jest dokończenie budowy zbiornika Świnna Poręba na Skawie, zapewniającego Krakowowi ochronę przed powodzią. Budowa ciągnie się od 1986 r.
Kolejna paląca kwestia to modernizacja wałów przeciwpowodziowych. Dotąd nie naprawiono jeszcze przerwanego wału koło stopnia "Dąbie", a także wałów przy ul. Widłakowej i Wioślarskiej. - Kraków jest chroniony przed powodzią tak samo jak rok temu - ocenia dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Jerzy Grela. Podkreśla, że przez ostatni rok zrobiono wszystko co możliwe, by naprawić szkody. Niestety, na wiele inwestycji z zakresu ochrony przeciwpowodziowej wciąż brakuje jednak pieniędzy.
Prace przy naprawie przerwanego wału rozpoczęły się z końcem kwietnia i potrwają do końca czerwca (w ramach remontu nie tylko zostanie załatana 10-metrowa wyrwa, wał ma być również wzmocniony i podwyższony na odcinku blisko 500 m). Jak tłumaczą urzędnicy, roboty ruszyły dopiero teraz, bo wcześniej nie można było ogłosić przetargu, gdyż nie było wiadomo, czy będą pieniądze. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wałów w rejonie ulic Wioślarskiej i Widłakowej. Remonty wałów w tym rejonie rozpoczną się przypuszczalnie w czerwcu.
Z kolei mieszkańcy Stróży i Pcimia oraz Winiar w gminie Gdów zostali ewakuowani po powodzi i osuwiskach. Od roku żyją w mieszkaniach zastępczych lub u rodzin. Na budowę nowych domów albo zakup mieszkań mieli obiecane zasiłki. Jednak nikt nie spieszył się z wypłatą.
Z
ostatniego raportu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o stanie technicznym dróg krajowych w Polsce w 2010 r. wynika, że te w Małopolsce należą do najgorszych. Problemem są pieniądze, a właściwie ich brak. Z tego powodu nie ma co liczyć na szybką poprawę także w Małopolsce. Przedstawiona przez ministerstwo do konsultacji "Strategia rozwoju transportu do 2020 r." nie przewiduje nowych dróg w Małopolsce, takich jak choćby północna obwodnica Krakowa czy droga ekspresowa do Nowego Sącza.
Ale są tez i dobre wieści. W Małopolsce dzięki unijnym dotacjom
wydano na inwestycje w kościołach i zakonach ponad 110 mln zł, w tym 59 mln zł w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, a 4 mln zł - z Programu Operacyjnego Rozwoju Obszarów Wiejskich. Pieniądze te wykorzystano przede wszystkim na remonty budynków sakralnych i klasztornych. Dzięki temu będzie gdzie się pomodlić aby w tym roku Wisła nie uległa wylaniu, a wały przerwaniu. Z drugiej strony jeśli znakiem jest kółko wokół słońca, to tym bardziej przerwanie wału lub osunięcie się góry.