Dodaj do ulubionych

Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rząd

23.05.11, 20:15
W Białymstoku policja nakłada pięćsetzłotowe mandaty na kibiców "okazujących lekceważenie konstytucyjnym organom" - konkretnie premierowi - poprzez wznoszenie hasła "Donald, matole, twój rząd obalą kibole".

W Tomaszowie ABW robi o 6 rano nalot i rekwiruje laptop młodego człowieka prowadzącego stronę antyKomor.pl, gdzie naśmiewał się z prezydenta Komorowskiego.

W Warszawie - na tydzień przed wizytą Obamy i bez jasnego powodu - od zbliżającego się do konkluzji śledztwa w sprawie tajnych więzień CIA odsunięty zostaje prokurator Jerzy Mierzewski, dobrze oceniany przez Komisję Helsińską i pełnomocnika osób pokrzywdzonych.

W Malborku powiesił się były wicekomendant tamtejszej policji, który za czasów Ziobry, będąc podejrzanym w sprawie mafii paliwowej, fałszywie oskarżył posłankę SLD Małgorzatę Ostrowską, by w zamian wyjść z aresztu, gdzie był maltretowany. On w sądzie odwołał zeznania, a jego prześladowcy przed sądem nie stanęli.

"To machina napędzana lizusostwem i serwilizmem, podłością i głupotą. Chcieli znaleźć dowody, by wykazać się przed szefem, aby ten mógł się wykazać przed szefem szefów" - mówił przed warszawskim sądem prof. Jan Widacki o policji i prokuraturze za czasów rządów PiS. Widacki został oskarżony przez kryminalistę i jego sprawa też była ewidentnie polityczna, ale prokuratura wciąż domaga się dla profesora-posła półtora roku więzienia w zawieszeniu.

Gdybym był premierem, prezydentem, ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, rzecznikiem praw obywatelskich, komendantem głównym policji, koordynatorem służb, szefem sejmowej lub senackiej komisji sprawiedliwości, liderem partii opozycyjnej albo którejś z korporacji prawniczych, tobym się taką czarną serią poważnie zainteresował. Bo robi ona przynajmniej niepokojące wrażenie. Zwłaszcza jeśli doda się do niej kolejne informacje o europejskich rekordach bitych przez polskie organy ścigania w inwigilowaniu obywateli, naruszaniu naszej prywatności, prześladowaniu biznesu, przetrzymywaniu z byle powodu w areszcie, a nawet ściganiu za byle co przy pomocy europejskiego nakazu aresztowania.

Blisko cztery lata minęły, od kiedy rządzi w Polsce Platforma Obywatelska, która dochodząc do władzy, obiecywała demontaż budowanego przez PiS autorytarnego państwa policyjnego. Wiele się od tego czasu w Polsce i na świecie stało i zmieniło. Wydarzenia ostatniego tygodnia sugerują jednak, że logika działania organów ścigania z czasów Ziobry i Dorna zmieniła się mniej, niż nam się wydawało, i dużo mniej, niż wolno nam było oczekiwać. Sądząc po objawach, słowa prof. Widackiego o "machinie napędzanej lizusostwem i serwilizmem, podłością i głupotą" specjalnie się nie zdezaktualizowały. Niestety. Choć - jak się wydaje - całkiem kto inny jest dziś "szefem szefów".

Jacek Żakowski, Czarna seria
Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 23.05.11, 21:31
      Mentalność służb się nie zmienia. Średni personel w lot chwyta domniemane intencje szefa i robi wszystko, żeby się wykazać, a szeregowe chłopaki lubią czasem się poczuć jak w filmie akcji.
      • grgkh Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 23.05.11, 23:29
        grzespelc napisał:

        > Mentalność służb się nie zmienia. Średni personel w lot chwyta domniemane inten
        > cje szefa i robi wszystko, żeby się wykazać, a szeregowe chłopaki lubią czasem
        > się poczuć jak w filmie akcji.

        Tak, podobnych przykładów można by znaleźć wiele i z czasów poprzednich kadencji. Ale obywatel jest bardzo daleki od takiej konkluzji. Dla niego wszystko kojarzy się w jeden sposób, przyczyną wszelkiego zła jest wyłącznie PO i Tusk, który obywatelowi zabrał skokiem na kasę jego emeryturę. Zło w PO zaczął zauważać od tamtego momentu, wcześniej go nie było lub obywatel milczał, bo sam był w zmowie z tą wredną organizacją.
        • witold17 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 23.05.11, 23:55
          Ale przy tym wszytkim, pomimo głębokiej frustracji Obywatela, godna podziwu jest jego niezachwiana wiara w PO i Tuska. Jak musiał ciężko przeżyć, że ten rząd przez 4 lata (w tym 2 z opozycyjnym prezydentem) nie naprawił wszystkiego co spieprzyły poprzednie rządy. Przecież światowy kryzys, cyrk po katastrofie, powodzie- to nie powinno przeszkodzić temu rządowi. Jak oni mogli zapomnieć zlikwidować przepisy pozwalające karać więzieniem za obrazę prezydenta?! Przecież niedawno na ich podstawie władza ścigała menela. No ale on obraził Pana Prezydenta, a nie pana Komorowskiego...
          • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 01:10
            Bardzo trafne spostrzeżenia. Nic dodać, nic ująć. Cztery lata to faktycznie za mało, żeby coś zrobić. Choć dziwna sprawa - niektóre ustawy ten rząd potrafił przepchnąć przez sejm w dwa dni i nawet prezydent w tym nie przeszkadzał. Domniemywam, że gdyby likwidacja rzeczonych przepisów miała wpływ na słupek św., to już dawno zostałyby zniesione. Na szczęście nie są, więc podwładni Kamińskiego mogą p. premierowi podkładać świnie w majestacie prawa.

            Rozumiem, że uwielbienie dla ukochanego premiera mąci wzrok i inne zmysły, więc delikatnie napomknę, że nie jestem autorem tego tekstu. A skoro tak, to i frustracje nie moje. Reszta się zgadza. Czuwaj!
            • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 09:57
              oby.watel napisał:

              >Cztery lata to faktycznie za mało, żeby coś zrobić.

              cztery lata rządu Tuska to ZA MAŁO..... ale dwa lata rządu Kaczyńskiego - to tak dużo, że mógł złotą rybkę obywatelom podarować!!!

              Uprzedzając ataki: moim zdaniem, żaden rząd sobie nie poradzi w sytuacji, gdy narzucone przez parlament środki wyrazu są LIBERALNE, a państwo jest w permanentnej rozsypce postkomunistycznej, w każdej dziedzinie, gdzie by nie spojrzeć. Wszystkie dziedziny się sypią.... nawet zdawałoby się, że nie do ruszenia kościół... też uległ presji środowiska liberalnego i miejscami moralnie spsiał.
              Dlaczego tak jest? bo w mętnej wodzie najlepiej się ukryć. To wiedzą ci, którzy kręcą lody rekami głupich posłów.

              Ani Tusk ani Kaczyński nie są cudotwórcami. Tu trzeba ustrój zmienić. Nie tylko finanse kościoła prześwietlić, drodzy forumowi antyklerykałowie, ale i finanse KAŻDEGO obywatela, każdej partii... wówczas pokaże się ogrom korupcji i nieuczciwości. W TYM kraju bez pieniędzy nawet nie umrzesz, to wie każdy nawet średnio rozgarnięty człowiek, a więc każdy stara się zgromadzić jak najwięcej dóbr - dla ochrony własnej .... (OWD) w odruchu samozachowawczym. Bez pieniędzy choćbyś miał najwspanialsze pomysły - i tak przepadasz...
              W tym świetle taki komunał jak uczciwość - ginie w przedbiegach. Stąd różne mafie wokół partii rządzących, stąd hipokryzja w życiu publicznym, stąd niezadowolenie tych co się nie załapali... Życie krótkie, czas ucieka...a nie uczciwość popłaca.

              W tym państwie PRAWO należy zmienić, system finansowy, gospodarczy.... czyli ZAORAĆ!!! kto ma to zrobić? nie wiem, Piłsudski nie żyje. A to był ostatni polityk z jajami. Nie ciamciaramcia oglądający święte słupki.
              • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 10:03
                Tak. Trudno się nie zgodzić, że liberalizm to zaraza, dżuma i syf. To nie po bożemu zakreślić ramy i się nie wtrącać. Problem w tym, że Donald Tusk, premier, jest takim samym liberałem jak Jarosław Kaczyński, ex-premier.
                • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 10:59
                  oby.watel napisał:

                  >Trudno się nie zgodzić, że liberalizm to zaraza, dżuma i syf.

                  kpisz? niepotrzebnie. Gdy człowiek ma zbyt wiele wolności - głupieje. Róbta co chceta prowadzi do anarchii. Bo każdy chce co innego.
                  • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 11:15
                    a000000 napisała:

                    > Gdy człowiek ma zbyt wiele wolności - głupieje. Róbta co chceta prowadzi do anarchii.
                    > Bo każdy chce co innego.

                    Człowiek rozumny nie ma problemu mając "zbyt wiele" wolności. więc nie głupieje. Człowiek wytresowany, niesamodzielny, indoktrynowany i owszem. Bez instrukcji nie wie co robić, więc robi głupoty. A już bardziej zgłupieć nie może.
                    • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 11:17
                      oby.watel napisał:

                      > Człowiek rozumny nie ma problemu

                      tak, tylko gdzie jest ten "człowiek rozumny"???? w tłumie?
                      • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 11:31
                        Nawet w tłumie człowiek rozsądny nie traci ani rozsądku, ani rozumu. I nie daje się prowadzić bezwolnie jak baran przez wodzireja.
                        • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 14:03
                          oby.watel napisał:

                          > Nawet w tłumie człowiek rozsądny nie traci ani rozsądku, ani rozumu. I nie daje
                          > się prowadzić bezwolnie jak baran przez wodzireja.

                          wówczas staje się "wrogiem tłumu" i traci życie lub zdrowie.
                          Tłum to zbiorowość wyróżniająca się specyficznym zachowaniem.

                          portalwiedzy.onet.pl/133636,,,,reakcje_tlumu,haslo.html
                          Wiem, że cały czas pijesz do religii, dlatego zakańczam rozmowę. Obsesje mnie nie obchodzą.
                          • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 14:22
                            Wybacz. Zapomniałem że masz bezpośrednią łączność z wszystkowiedzącym i zdemaskujesz każdy pity napój i niecne intencje. Ale, niestety, wprowadzono Cię w błąd albo co do osoby, albo napoju. Nie piłem do religii, ale do obecności. Jeśli widzę, że zbiegowisko zmierza w kierunku nieakceptowalnym, to go opuszczam. Jeśli domniemywam, że zgromadzenie może przerodzić się w rozróbę, to w nim nie biorę udziału. Właśnie z uwagi na psychologię tłumu - bym poniesiony emocjami nie zrobił czegoś, czego bym później żałował. Bo jestem tylko człowiekiem, a nie nadczłowiekiem, który zawsze wie co "trzeba było", lub czego "nie trzeba było". Tylko to miałem na myśli. A poza tym poza nielicznymi, pojedynczymi przypadkami, zgromadzenia religijne nie były inspiracją burd i zamieszek.

                            Wyluzuj, proszę. Oboje doskonale znamy swoje poglądy w pewnych kwestiach. A ja nie szukam pretekstu, okazji żeby Ci dopiec, czy dokuczyć. Po co, skoro jest tyle spraw, o których możemy ciekawie porozmawiać bez skakania sobie do oczu i robienia przykrości? Zwłaszcza, że w wielu się różnimy, ale w wielu zgadzamy.
                  • zigissmundus_zigissmundus Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 20:07
                    a000000 napisała:

                    > kpisz? niepotrzebnie. Gdy człowiek ma zbyt wiele wolności - głupieje. Róbta co
                    > chceta prowadzi do anarchii. Bo każdy chce co innego.

                    Po pierwsze, liberalizm nie oznacza "róbta co chceta", po drugie ja wyobrażasz sobie zabieranie ludziom tego nadmiaru wolności który prowadzi do głupoty?
              • grgkh Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 15:41
                a000000 napisała:

                > Tu trzeba ustrój zmienić.

                A kto ten ustrój ma zmieniać, czy nie obywatele? Pytam Cię więc, dlaczego tego do tej pory nie zrobili? Przecież są - chyba - na tyle rozgarnięci, żeby zrozumieć, że trzeba wybrać "odpowiednich" ludzi? Nie są, czy nie było takich ludzi? A może niektórzy z nich byli właśnie "tacy", ale że demokracja to rządy większości, to i tak decydował głos wypadkowy, suma najsilniejszych dążeń.

                Jeśli jesteśmy obywatelami tego państwa i uważamy, że coś trzeba zmienić, to zacznijmy zmienianie od siebie. najpierw zdobądźmy wiedzę, której może nam brakować, o tym kogo wybrać i spróbujmy namówić naszych sąsiadów, by postępowali zgodnie z ta wiedzą.

                Azerko, innej drogi (poza rewolucją, która działa przemocą - zerknij sobie na moja sygnaturkę) nie ma.

                Zgadzam się, że jest kiepsko. Moim zdaniem przyczyna jest jednoznaczna - dopóki my się nie zmienimy, dopóty nie zmieni się "wszystko". To nam brakuje wiedzy i chęci do działania. Szukanie wyłącznej winy gdzieś tam na górze, jest unikaniem odpowiedzialności za swoje czyny.

                Źle przewidzieliśmy przyszłość. Może sobie za dużo obiecywaliśmy? I dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby nie powtórzyć podobnego błędu jesienią. Czy wiemy, co trzeba zrobić, żeby nasz ruch był OPTYMALNY?!

                Jest oczywiste, że cudu nie będzie, ale musimy wybrać NAJLEPSZY WARIANT z tych, które SĄ MOŻLIWE. Nie oglądać się na innych, co oni zrobią takiego, że pokrzyżuje to nasze plany, ale coś zrobić samemu, a potem powiedzieć sobie, że JA ZROBIŁEM NAJLEPIEJ JAK TO BYŁO W TEJ SYTUACJI MOŻLIWE.

                Oby.watel jest człowiekiem (1) głęboko wierzącym lub (2) manipulującym, lub (3) nie umiejącym logicznie myśleć, lub (4) mającym wszystko dobro wspólne w dupie lecz skupiającym się na cechujących ludzi mściwych odwecie. On im pokaże! On ich urządzi, bo oni mu coś tam... Tak czy siak - jest to jednostka destrukcyjna, niedążąca naprawdę do tego, by coś stworzyć, ale niszcząca.

                > Nie tylko finanse kościoła prześwietlić,

                A co Ty się czepiłaś tych finansów kościelnych? Czy nie należało tego w końcu zrobić, żeby ukrócić bezprawie i niemoralne zachowywanie się tych, którzy siewcami moralności absolutnie najwyższej jakości się uważają? Czy państwo nie powinno "wpieprzać" się w "te" sprawy kościoła bo to "nie przystoi"? Czy kościół ma prawo stawiać się ponad prawem?
                Nie ma!

                > drodzy forumowi antyklerykałowie, ale i finanse
                > KAŻDEGO obywatela, każdej partii...

                Nic mnie tak nie wqurwia jak tłumaczenie się ze zła "swojego", bo przecież inni też są źli. Jak Ty prezentujesz SWOJĄ moralność używając takich argumentów? To, według Ciebie, zło jest względne i w bagnie wolno nam wszystko, nawet łamanie własnych reguł?

                > wówczas pokaże się ogrom korupcji i nieuczciwości.
                > W TYM kraju bez pieniędzy nawet nie umrzesz, to wie każdy nawet średnio
                > rozgarnięty człowiek, a więc każdy stara się zgromadzić jak najwięcej dóbr -
                > dla ochrony własnej .... (OWD) w odruchu samozachowawczym.
                > Bez pieniędzy choćbyś miał najwspanialsze pomysły - i tak przepadasz...

                To chyba normalne. Ja nie uważam samych pieniędzy za zło. Złe jest to, w jaki sposób są one używane. Także i przez kościół, którego cele główne to władza i pieniądze. Tak było od zawsze. Popatrz, ile wspaniałych przybytków pobudowali SOBIE czarni. Powiedz mi, czy któryś z nich kiedyś przymiera głodem? I porównaj sobie ich średni status życia z nizinami społecznymi naszej ojczyzny.

                > W tym świetle taki komunał jak uczciwość - ginie w przedbiegach.

                Na czoło wybija się religijna obłuda. Szary człowiek ma cierpieć i doświadczać ubóstwa, a wszystko co ma, powinien oddać bogu (klerowi), żeby się wkupić w jego łaski po śmierci.

                > Stąd różne mafie wokół partii rządzących, stąd hipokryzja w życiu
                > publicznym, stąd niezadowolenie tych co się nie załapali...
                > Życie krótkie, czas ucieka...a nie uczciwość popłaca.

                Wrócę do tego, JACY jesteśmy. Tysiące lat wychowywania przez religie. I jaki efekt? Nędza. Głupota. Pobożne myślenie. Niewolnicza podległość organizacji religijnej. Ta organizacja, ucząca nas najlepszej ze wszystkich moralności i dająca nam ponoć najlepszą receptę na życie, ukształtowała naszą polską mentalność. Jesteśmy jest dziełem. Jej to bardzo wiele "zawdzięczamy", bo zwalczała - bardzo skutecznie - myśl każdą, która stawała jej na drodze. Tak, dokładnie tak - jacy dziś jesteśmy i co się z nami dzieje, zawdzięczamy odwiecznemu wychowywaniu nas według sztampy, religijnej, jak mało w którym kraju.

                > W tym państwie PRAWO należy zmienić, system finansowy, gospodarczy.... czyli ZA
                > ORAĆ!!! kto ma to zrobić? nie wiem, Piłsudski nie żyje. A to był ostatni polityk
                > z jajami. Nie ciamciaramcia oglądający święte słupki.

                A ja wiem. Przestać słuchać oszołomów i kłamców. Dbać o wiedzę, edukację i prawdę o świecie. Przestać myśleć pobożnie, że ktoś za nas coś zrobi, że nam coś za darmo da, ze nagroda czeka nas po śmierci za samo posłuszeństwo mafii, tej urzędniczej i tej czarnej, współpracującej z tamtą dla jedynego ich, wspólnego pożytku, jako pasożyty.

                Azerko, trzeba zmieniać świat od siebie zaczynając. A jedyne, co jest prawdziwe, na czym się nie zawiedziemy, to prawda. Wszelka obłuda, każdy fałsz oddala nas od tego celu.
                • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 16:41
                  grgkh napisał:

                  >Dbać o wiedzę, edukację i prawdę o świecie.

                  gdzie? w szkole? oj bo padnę i zaryczę.... edukacja, jasny gwint. Matematyka na maturze na poziomie gimnazjum. Aż wstyd. Prawda o świecie? Jaką prawdę zna nasza młódź? Jakie majtki nosi lady gaga?

                  >Ja nie uważam samych pieniędzy za zło.

                  pieniądz to PRZEDMIOT. Sam przedmiot nigdy nie jest zły. Złe jest to, co CZŁOWIEK z nim czasem robi.

                  >Czy kościół ma prawo stawiać się ponad prawem?

                  dziwne pytanie. Żaden podmiot czy obywatel nie może stać ponad prawem.

                  > Nic mnie tak nie wqurwia jak tłumaczenie się ze zła "swojego", bo przecież inni
                  > też są źli.

                  kompletnie nie rozumiesz. Nie chodzi o usprawiedliwianie czyjegokolwiek zła. Chodzi o zrównanie wszystkich wobec prawa. Państwo ma prześwietlać wszystkich albo nikogo.
                  Zauważ, o ile wówczas byłby mniej grzechu pośród kleru!!!! Kościół byłby wzorem niedoścignionym, a pan grgkh gryzłby swoje palce ze złości, że nie ma się czego czepić....

                  I porównaj so
                  > bie ich średni status życia z nizinami społecznymi naszej ojczyzny.

                  nie. To niesprawiedliwe. Średnie należy porównywać ze średnim. Panie logiku.


                  >Przecież są - chyba - na tyle rozgarnięci, żeby zrozumieć, że trzeba wybrać "odpowiednich" ludzi?

                  CHYBA


                  > Nie są, czy nie było takich ludzi?

                  i jedno i drugie. A jeśli był jakiś odpowiedni - to został "odpowiednio" potraktowany przez demokratyczną durną większość, która potrzebuje wódy i igrzysk.


                  > A może niektórzy z nich byli właśnie "tacy", ale że demokracja to rządy większo
                  > ści, to i tak decydował głos wypadkowy, suma najsilniejszych dążeń.

                  a Doda wielką artystką jest. Zgodnie ze zdaniem większości. A Chopin to nudy na pudy.


                  >najpierw zdobądźmy wiedzę,

                  wiedzę mam. Co z tego, kiedy jestem zawsze w mniejszości. Ogromnej mniejszości.

                  >Szukanie wyłącznej winy gdzieś tam na górze, jest unikanie
                  > m odpowiedzialności za swoje czyny.

                  nieprawda. "Góra" doskonale wie, że doły są durnowate i sterowalne w swej masie. I "góra" steruje, manipuluje, wmawia... poprzez media. Doły, nie widzące dalej niż ich wzrok sięga, chcą być oszukiwane, chcą wierzyć, że jest ktoś kto im dostarczy tej przysłowiowej wódy i igrzysk...

                  a jeśli znajdzie się ktoś, kto WIE i kto może i by chciał faktycznej poprawy losu całego państwa - jest skazany na samotność, marginalizację, wręcz posądzony o oszołomstwo.

                  >A jedyne, co jest prawdziwe , na czym się nie zawiedziemy, to prawda.

                  teraz opisz tą PRAWDĘ.

                  Dla mnie PRAWDĄ jest BÓG, który nigdy nie zawiedzie, nie zdradzi, na dudka nie wystrychnie, nie skrzywdzi.
                  A dla Ciebie? Co jest Twoją Prawdą?
                  • grgkh Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 19:57
                    a000000 napisała:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Dbać o wiedzę, edukację i prawdę o świecie.
                    >
                    > gdzie? w szkole? oj bo padnę i zaryczę.... edukacja, jasny gwint. Matematyka na
                    > maturze na poziomie gimnazjum. Aż wstyd.

                    Ja mówię o kierunku, w którym należy podążać. Czyżbyś uważała, że to zły plan? wink

                    > Prawda o świecie?

                    Prawda jest skutkiem przeprowadzenia dowodu. Prawda lub fałsz. Znasz elementarne zasady logiki ze szkoły, zapewne. Do nich się odnoszę. I bardzo ważne - jeśli uda się logicznie przydzielić jakiejś tezie fałsz lub prawdę, to niech nikt nie zakłamuje, że jest inaczej. Przestańmy manipulować i oczerniać siebie wzajemnie.

                    > Jaką prawdę zna nas za młódź? Jakie majtki nosi lady gaga?

                    Nie mów o znajomości "gotowców", o karmieniu nas papką. Powinniśmy być krytyczni wobec wszystkiego i NICZEGO NIE PRZYJMOWAĆ NA WIARĘ. Przyjmowanie na wiarę, bez dowodu, jest fałszowaniem logicznego traktowania rzeczywistości. To jest to zło, ten fałsz, o których mówię.

                    > > Ja nie uważam samych pieniędzy za zło.
                    >
                    > pieniądz to PRZEDMIOT.

                    Świat bez ekwiwalentu wartości przedmiotów nie mógłby dziś sprawnie istnieć.

                    > Sam przedmiot nigdy nie jest zły. Złe jest to, co CZŁOWIEK z nim czasem robi.
                    >
                    > > Czy kościół ma prawo stawiać się ponad prawem?
                    >
                    > dziwne pytanie. Żaden podmiot czy obywatel nie może stać ponad prawem.

                    Ty czasem broniłaś takich działań kościoła.

                    > > Nic mnie tak nie wqurwia jak tłumaczenie się ze zła "swojego",
                    > > bo przecież inni też są źli.
                    >
                    > kompletnie nie rozumiesz.

                    Rozumiem bardzo dobrze.

                    > Nie chodzi o usprawiedliwianie czyjegokolwiek zła.
                    > Chodzi o zrównanie wszystkich wobec prawa.
                    > Państwo ma prześwietlać wszystkich albo nikogo.

                    Tę Twoją wypowiedź Ci zapamiętuję. Przytoczę ją w odpowiednim momencie.

                    Wydaje Ci się, że państwo to idealny twór. I tylko takiemu pozwolisz kontrolować kościół, tak? Albo inaczej, jeśli państwo "nie ma odwagi" kontrolować np. kościoła, to wg Twojej logiki powinno zrezygnować z funkcji kontrolnej w ogóle i popadać w anarchię?

                    Czy widzisz, jakie nonsensy wypisujesz?

                    > Zauważ, o ile wówczas byłby mniej grzechu pośród kleru!!!! Kościół byłby wzorem
                    > niedoścignionym, a pan grgkh gryzłby swoje palce ze złości, że nie ma się czego
                    > czepić....

                    Następna głupota. Założyłaś sobie, że ja tępię kościół dla zasady. smile Nie. Ja wytykam kościołowi (wszystkim religiom jednakowo) szerzenie fałszu, uczenie ludzi nielogicznego sposobu myślenia, przyjmowania na wiarę itp. A religii nie zamierzam tępić. Niech sobie będzie, tak jak inne wolne poglądy, ale niech nie manipuluje ludźmi, a ci niech sami, zgodnie ze swoimi potrzebami, a nie poprzez indoktrynację, wybierają religię, jeśli im jest potrzebna. Ale uważam, że wszystko to, co w sferze duchowej proponują religie, teoretycznie można dać ludziom bez niej.

                    > > I porównaj sobie ich średni status życia
                    > > z nizinami społecznymi naszej ojczyzny.
                    >
                    > nie. To niesprawiedliwe. Średnie należy porównywać ze średnim. Panie logiku.

                    Czyżbyś uważała, że rolą kapłana jest życie na statystycznym poziomie, a nie służba? Otóż średnio ci kapłani żyją w luksusie i nie mają żadnych skrupułów w wyciąganiu ostatniego grosza od najbiedniejszych i najbardziej upośledzonych. To jest obrzydliwe.

                    > > Przecież są - chyba - na tyle rozgarnięci, żeby zrozumieć,
                    > > że trzeba wybrać "odpowiednich" ludzi?
                    >
                    > CHYBA

                    A jak Ty uważasz? Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, bo Ciebie pytam.

                    > > Nie są, czy nie było takich ludzi?
                    >
                    > i jedno i drugie. A jeśli był jakiś odpowiedni - to został "odpowiednio" potraktowany
                    > przez demokratyczną durną większość, która potrzebuje wódy i igrzysk.

                    > > A może niektórzy z nich byli właśnie "tacy", ale że demokracja to rządy
                    > > większości, to i tak decydował głos wypadkowy, suma najsilniejszych dążeń.

                    > a Doda wielką artystką jest. Zgodnie ze zdaniem większości. A Chopin to nudy n
                    > a pudy.

                    Wygląda na to, że się zgadzamy w ogólnej ocenie społeczeństwa. wink

                    > > najpierw zdobądźmy wiedzę,
                    >
                    > wiedzę mam. Co z tego, kiedy jestem zawsze w mniejszości. Ogromnej mniejszości.

                    Rozdawaj swoją wiedzę innym.

                    > > Szukanie wyłącznej winy gdzieś tam na górze, jest unikaniem
                    > > odpowiedzialności za swoje czyny.
                    >
                    > nieprawda.

                    Prawda.

                    > "Góra" doskonale wie, że doły są durnowate i sterowalne w swej masie.

                    A ty wiesz, że oni wiedzą. Przeciwdziałaj na tyle, na ile możesz.

                    > I "góra" steruje, manipuluje, wmawia... poprzez media.

                    Manipulować można tymi, którzy na to pozwolą. Ja nie pozwalam nikomu manipulować sobą. Ucz ludzi, czym ta manipulacja jest.

                    > Doły, nie widzące dalej niż ich wzrok sięga, chcą być oszukiwane, chcą wierzyć,
                    > że jest ktoś kto im dostarczy tej przysłowiowej wódy i igrzysk...

                    Doły mają mentalność religianta. Przecież właśnie takimi nas wychowuje kościół. Mamy WIERZYĆ. Nie wolno nam wątpić. Nie wolno być krytycznymi. To jest jedna z głównych przyczyn. Sama ją zauważyłaś. Pomyśl, co ją konserwuje i kto nas takimi wychowuje.

                    Czy myślisz, że władza przymilałaby się do kościoła, gdyby współpraca z nim w ogłupianiu nie dawała efektu korzystnego dla obu stron? Wyjątkiem był komunizm ze swoim kultem jednostki, w którym uwielbienie dla wodza kolidowało z uwielbieniem dla bóstwa. Tam idee miały sprzeczne cele, choć i wtedy w polskiej wersji komuny władza kokietowała kościół i nie dała mu zginąć niemal do końca jak w ZSRR.

                    > a jeśli znajdzie się ktoś, kto WIE i kto może i by chciał faktycznej poprawy losu
                    > całego państwa - jest skazany na samotność, marginalizację, wręcz posądzony
                    > o oszołomstwo.

                    Ginie, bo my, tłum, nie chcemy go bronić.

                    > > A jedyne, co jest prawdziwe , na czym się nie zawiedziemy, to prawda.
                    >
                    > teraz opisz tą PRAWDĘ.

                    Definicja jest w szkole podstawowej. Świat opisujemy prawdziwie zdaniami, których prawdziwości DOWIEDZIONO. Prawda jest skutkiem dowodu, wnioskowania.

                    > Dla mnie PRAWDĄ jest BÓG, który nigdy nie zawiedzie, nie zdradzi, na dudka nie
                    > wystrychnie, nie skrzywdzi.

                    Dla Ciebie nie istnieje logika. Nie powołuj się na nią, bo bluźnisz. Istnienie boga jest HIPOTEZĄ, która prawdą może być - logicznie!!! - tylko po udowodnieniu tego.

                    A na czym ma polegać to, że Twój bożek Cię nie zawodzi ani nie skrzywdzi? Hę?

                    > A dla Ciebie? Co jest Twoją Prawdą?

                    Gromadzę wiedzę i na podstawie bieżących jej zasobów wnioskuję. Pewne tezy stają się wtedy prawdziwe lub fałszywe. To się zmienia, bo zmienne są dane do analizy. Inne tezy pozostają w zawieszeniu - nic z nich nie wynika, to hipotezy.

                    Wiedza o świecie może być zdobywana wyłącznie w oparciu o dane z tego świata, a nie wyssane z palca lub wątpliwej jakości. Na podstawie zweryfikowanej, prawdziwej wiedzy można w miarę poprawnie przewidywać przyszłość lub wpływać na nią.

                    Kłamstwo i fałsz służy manipulowaniu ludźmi, czynieniu ich poddanymi nam, wykorzystywaniu ich, pasożytowaniu na nich, życiu ich kosztem.

                    Prawda nie boi się poddawania jej wielokrotnej weryfikacji. Fałsz unika jej, bo mu zagraża. Dlatego właśnie religia twierdzi, że nie należy niczego dotyczącego jej założeń, zgodnie z metodą naukową dowodzić. Dlaczego się tego boi? DLACZEGO, Azerko?
                    • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 20:23
                      grgkh napisał:

                      >I tylko takiemu pozwolisz kontrolować kościół,

                      nie kościół tylko finanse kościoła. Tak, kontroler powinien być przynajmniej zbliżony do ideału.
                      Nie skorumpowany jak obecne, liberalne rządy.

                      > Ty czasem broniłaś takich działań kościoła.

                      nigdy nie bronię nikogo, który stawia się ponad prawem. I zawsze bronię niesłusznie atakowanych.

                      >Założyłaś sobie, że ja tępię kościół dla zasady.

                      powiem tak: gdy słyszę wypowiedź ateisty o kościele - ZAWSZE jest ona pełna jadu i nienawiści. Zwłaszcza ateisty, który kiedyś do kościoła należał.
                      A więc daruj sobie uwagi o kościele w rozmowie ze mną. I tak nie mają one dla mnie znaczenia, jako wyjątkowo SUBIEKTYWNE. Przyjmuję je jako TWOJE prywatne zdanie.

                      >Prawda jest skutkiem dowodu, wnioskowania.

                      dowodu czy wnioskowania? Jak wygląda ta prawda oparta o wnioskowanie, gdy wnioskujący ma nie dość danych i się myli?

                      > Wiedza o świecie może być zdobywana wyłącznie w oparciu o dane z tego świata, a
                      > nie wyssane z palca lub wątpliwej jakości.

                      a kto ocenia, czy dane są wyssane czy wątpliwej jakości?

                      >Na podstawie zweryfikowanej, prawdz
                      > iwej wiedzy można w miarę poprawnie przewidywać przyszłość lub wpływać na nią.

                      Sądzić, że ma się wpływ na przyszłość jest wielką naiwnością.
                      • grgkh Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 21:12
                        a000000 napisała:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > I tylko takiemu pozwolisz kontrolować kościół,
                        >
                        > nie kościół tylko finanse kościoła. Tak, kontroler powinien być przynajmniej
                        > zbliżony do ideału.
                        > Nie skorumpowany jak obecne, liberalne rządy.

                        I dlatego niech skorumpowany i zakłamany kościół trwa w bezkarności, bo TEMU rządowi wara od niego. Dno moralne, Azerko. Stawiasz waszą mafię ponad prawem i państwem.

                        > > Ty czasem broniłaś takich działań kościoła.
                        >
                        > nigdy nie bronię nikogo, który stawia się ponad prawem. I zawsze bronię niesłus
                        > znie atakowanych.

                        Właśnie powyżej pokazujesz coś odwrotnego. Szambo. Jesteś godną organizacji, do której należysz i działasz według zasad jej moralności, których oni nauczają polskie społeczeństwo.

                        > > Założyłaś sobie, że ja tępię kościół dla zasady.
                        >
                        > powiem tak: gdy słyszę wypowiedź ateisty o kościele - ZAWSZE jest ona pełna jad
                        > u i nienawiści.

                        Fałszywe są zasady tej organizacji, a do ludzi otumanionych przez nią nic nie mam. Także i do Ciebie. Jesteś ofiarą, bezwolną, zmanipulowaną...

                        > Zwłaszcza ateisty, który kiedyś do kościoła należał.

                        Nie znamy się i nic, co o mnie sobie wyobrażasz, nie musi być prawdą. Może nadal jestem chrześcijaninem? wink Nic Ci do tego. Odnoś się wyłącznie do tego, co tu jest napisane i nie wyobrażaj sobie za tymi słowami konkretnej postaci. Nie wiesz, czy należałem do kościoła. Nie wiesz, czy należę w tej chwili i niech to będzie dla Ciebie podstawą. Nie wiesz, co w moich słowach jest prawdą, a co kłamstwem.

                        > A więc daruj sobie uwagi o kościele w rozmowie ze mną.

                        Ograniczasz moje prawo do wypowiedzi na publicznym forum? Po co tu przychodzisz, jeśli wiesz, że może Ci się zdarzyć post taki jak mój? Nie zmusisz mnie do niczego podobnego, co sugerujesz.

                        > I tak nie mają one dla mnie znaczenia, jako wyjątkowo SUBIEKTYWNE.

                        Wszystkie wypowiedzi są subiektywne. A moje są prawdziwe. Nie obalisz żadnej z moich tez, bo to niemożliwe. smile Nie zabronisz mi mówić prawdy.

                        > Przyjmuję je jako TWOJE prywatne zdanie.

                        Takie właśnie miałem założenie. Wszystko, co mówi każdy człowiek, nawet ten udający bożka, jest jego prywatnym zdaniem.

                        > > Prawda jest skutkiem dowodu, wnioskowania.
                        >
                        > dowodu czy wnioskowania?

                        W tym przypadku to jest to samo. Posługuję się językiem potocznym i używam słów, które - według mnie - najlepiej oddają znaczenie tego, co chcę wyrazić.

                        > Jak wygląda ta prawda oparta o wnioskowanie, gdy wnioskujący
                        > ma nie dość danych i się myli?

                        W systemie otwartym i o niepełnych danych, a takim ZAWSZE jest nasz świat, prawda lub fałsz są tylko kontekstowe. Polega to na tym, że wnioskowanie do nich prowadzące, po uzupełnieniu danych, po zmianie kontekstu, mogą dać inny wynik. We wszystko należy zawsze wątpić, bo zdanie prawdziwe, przeniesione do nowego kontekstu, może się okazać fałszywe.

                        > > Wiedza o świecie może być zdobywana wyłącznie w oparciu o dane z tego
                        > > świata, a nie wyssane z palca lub wątpliwej jakości.
                        >
                        > a kto ocenia, czy dane są wyssane czy wątpliwej jakości?

                        Wszystko może być fałszywe. Nikt nie ma prawa zakładać, że coś jest od razu prawdą. Prawda jest skutkiem, tak jak mówiłem...

                        > > Na podstawie zweryfikowanej, prawdziwej wiedzy można
                        > > w miarę poprawnie przewidywać przyszłość lub wpływać na nią.
                        >
                        > Sądzić, że ma się wpływ na przyszłość jest wielką naiwnością.

                        Jeśli się na czas nie wycofasz z jezdni, to możesz wpaść pod koła rozpędzonego pojazdu. To jest reguła, wiedza. Jej zastosowanie zmienia przyszłość, potrafi ocalić Ci życie.

                        Regułą przetrwania gatunku ludzkiego, wobec zdeterminowania śmiercią każdego osobnika, jest przekazanie każdemu takiej wiedzy, która nie dbając o los jednostki optymalizuje trwanie gatunku. To sprzeczne cele. Dlatego opłaca nam się okłamywać się nawzajem i powodować cierpienie innych, bo zyskuje na tym gatunek. Religia manipuluje mówiąc, że jednostka zyska po śmierci. Dzięki temu wygrywa z uczciwymi, sprawiedliwymi ideami, promującymi prawdę, gdyż te niekoniecznie wpływają na przetrwanie gatunku równie skutecznie.
                        • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 23:05
                          grgkh napisał:

                          >Nie wiesz, czy należałem do kościoła. Nie wiesz, czy należę w tej chwili i niech to będzie dla >Ciebie podstawą. Nie wiesz, co w moich słowach jest prawdą, a co kłamstwem.

                          za to TY wiesz o mnie tak wiele, że posuwasz się do strofowania, pouczania i szufladkowania.

                          > Jeśli się na czas nie wycofasz z jezdni, to możesz wpaść pod koła rozpędzonego
                          > pojazdu. To jest reguła, wiedza. Jej zastosowanie zmienia przyszłość, potrafi o
                          > calić Ci życie.

                          Bzdura. Znowu manipulujesz nielogicznie. Mogę wpaść pod koła pojazdu, ale nie muszę.
                          Wiedza mówi, że aby wpaść pod koła - te koła muszą nadjechać. Jeśli nie nadjadą - mogę się czołgać nawet w te i we wte..... i żadna reguła życia mi ocalać nie będzie. Na przyszłość wpływu nie mamy.... Możesz położyć się na jezdni wielce ruchliwej i włos Ci z głowy nie spadnie, gdyż kierowcy się zatrzymają i zawołają lekarzy z kaftanem. A możesz spać we własnym łóżku, a ciężarówka do sypialni Ci wjedzie...

                          Grgkh! mienisz się logikiem. A więc. Czy mógłbyś się wypowiadać krócej i treściwiej ? Na pewno ułatwiłoby to czytelnikowi zrozumienie tego, co chcesz powiedzieć.
                          • grgkh Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 17:13
                            a000000 napisała:

                            > grgkh napisał:

                            > > > > Założyłaś sobie, że ja tępię kościół dla zasady.

                            > > > powiem tak: gdy słyszę wypowiedź ateisty o kościele
                            > > > - ZAWSZE jest ona pełna jadu i nienawiści.
                            > > > Zwłaszcza ateisty, który kiedyś do kościoła należał.
                            > > > A więc daruj sobie uwagi o kościele w rozmowie ze mną.

                            > > Nie wiesz, czy należałem do kościoła.
                            > > Nie wiesz, czy należę w tej chwili i niech to będzie dla
                            > > Ciebie podstawą. Nie wiesz, co w moich słowach jest
                            > > prawdą, a co kłamstwem.
                            >
                            > za to TY

                            Dla mnie to żaden problem zacytować coś z poprzednich postów. Pewnie sobie myślisz, że nie będę pamiętał, o czym była wcześniej mowa.

                            A więc, co ja? Ja Cie tylko zapytałem, czy założyłaś sobie, ze tępię kościół dla zasady. Wystarczyło odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Wolałaś mi cos przypisać. Ty pierwsza mi coś przypisujesz, a nie ja Tobie. wink

                            Spróbowałem Ci podsunąć myśl, że przecież możesz nie mieć o mnie ŻADNEJ prawdziwej informacji, ale znów nie chcesz rozmawiać. Ograniczasz się do zadawania ciosów. Po co?

                            > wiesz o mnie tak wiele,

                            Nie wiem i nie chcę wiedzieć, dyskutuję z Twoimi tezami, które tu wypisujesz.

                            > że posuwasz się do strofowania,

                            Zacytuj coś strofującego Ciebie osobiście, ale koniecznie z kontekstem, żebyśmy wiedzieli do czego w całości się to odnosi.

                            > pouczania

                            Jeśli coś jest – według mnie – lepsze, poprawniejsze, a twoje uważam za fałszywe to musi to wyglądać na pouczanie. Jak mam Ci przekazywać swoją wiedzę, by tego unikać?

                            > i szufladkowania.

                            Szufladkuje Twoje poglądy. Mają one określone cechy. To je określa. Czy chcesz mi zabronić wypowiadania się o poglądach, które tu wypisałaś, a które stały się od momentu opublikowania własnością publiczną?

                            Za poglądami kryje się określone uogólnienie, zgodne z powszechnie najczęściej przyjmowanymi definicjami. Proponuję Ci mniej utożsamiać się z tym, co napisałaś. To są słowa. To nie jesteś Ty. Ty w tej chwili możesz myśleć już zupełnie inaczej i ja to uwzględniam. Twoje słowa wpisane w to okienko są tekstem do interpretacji. Oddałaś je, wrzuciłaś o przestrzeń, w której odbywa się wymiana informacji. I one już bez Twojej obecności, same pełnia jakąś tam rolę.

                            > > Jeśli się na czas nie wycofasz z jezdni, to możesz wpaść pod koła
                            > > rozpędzonego pojazdu. To jest reguła, wiedza.
                            > > Jej zastosowanie zmienia przyszłość, potrafi ocalić Ci życie.

                            > Bzdura. Znowu manipulujesz nielogicznie.

                            To był przykład, a nie bzdura i jeśli Ci przeszkadza, że Ciebie w nim wstawiłem jako bohaterkę to podmień postaci. Jest jak najbardziej realny.

                            > Mogę wpaść pod koła pojazdu, ale nie muszę.

                            Przecież nie mówię, że musisz. To przykład, który mógł się zdarzyć i na pewno zdarzał się nie raz.

                            > Wiedza mówi, że aby wpaść pod koła - te koła muszą nadjechać.

                            Tak trudno się było tego domyślić? smile Oczywiście, że powinny nadjechać.

                            > Jeśli nie nadjadą

                            Jeśli nie nadjadą, to nie ma przykładu.

                            > - mogę się czołgać nawet w te i we wte..... i żadna reguła życia mi ocalać nie
                            > będzie.

                            No więc wybieramy wariant taki, że te koła nadjechały. Czy teraz jest reguła, wiedza, którą można zastosować?

                            > Na przyszłość wpływu nie mamy....

                            Żadnego?

                            > Możesz położyć się na jezdni wielce ruchliwej i włos
                            > Ci z głowy nie spadnie, gdyż kierowcy się zatrzymają
                            > i zawołają lekarzy z kaftanem.

                            A jak się z jakiegoś innego powodu nie zatrzymają?... ech, o co Ci chodzi?

                            > A możesz spać we własnym łóżku, a ciężarówka do sypialni
                            > Ci wjedzie...

                            Sugerujesz, że nie warto dbać o swoje bezpieczeństwo, bo to nie ma sensu?

                            > Grgkh! mienisz się logikiem. A więc. Czy mógłbyś się wypowiadać krócej i
                            > treściwiej ? Na pewno ułatwiłoby to czytelnikowi zrozumienie tego, co chcesz
                            > powiedzieć.

                            Mógłbym krócej, ale Ty nie miałabyś co czytać. Robisz to, a więc oboje dobrze się bawimy. smile
                        • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 09:51
                          grgkh napisał:

                          > Wszystkie wypowiedzi są subiektywne. A moje są prawdziwe. Nie obalisz żadnej z
                          > moich tez, bo to niemożliwe. smile Nie zabronisz mi mówić prawdy.

                          brawo! Niech żyje nam towarzysz Stalin! który zawsze i wszędzie miał rację.


                          >bo zdanie prawdziwe, przeniesione do nowego kontekstu, może się okazać fałszywe

                          ?????? co takiego? jakaś pokrętna jest twoja logika. Jeśli zdanie JEST prawdziwe, to jest. Stwierdzenie o prawdziwości musi być poparte dowodem. Inaczej mamy wiarę, nie wiedzę.
                          Jeśli nie mamy dowodu, musimy wiedzieć, że teza jest prawdopodobna, ale nie prawdziwa.
                          Logika jest potrzeba NAUCE, nie walce z Bogiem, panie grgkh!


                          > Wszystko może być fałszywe. Nikt nie ma prawa zakładać, że coś jest od razu pra
                          > wdą. Prawda jest skutkiem, tak jak mówiłem...

                          a kto jest powołany do orzekania co jest prawdą a co fałszem?
                          • grgkh Trochę mojej filozofii - 1 25.05.11, 16:41
                            a000000 napisała:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > Wszystkie wypowiedzi są subiektywne. A moje są prawdziwe.
                            > > Nie obalisz żadnej z moich tez, bo to niemożliwe. smile
                            > > Nie zabronisz mi mówić prawdy.
                            >
                            > brawo! Niech żyje nam towarzysz Stalin! który zawsze i wszędzie miał rację.

                            To dlatego że korzystam z wolności wypowiedzi, przyrównujesz mnie do Stalina? wink

                            > > bo zdanie prawdziwe, przeniesione do nowego kontekstu,
                            > > może się okazać fałszywe
                            >
                            > ?????? co takiego?

                            Nie wiedziałaś o tym? Zdanie odnosi się do założeń i innych zdań kontekstu. Prawdziwość całości, a więc i konkretnej tezy, wynika z prawdziwości relacji pomiędzy tymi składnikami. Jeśli któraś z relacji zmieni kwalifikacje z prawdy na fałsz lub odwrotnie, to trzeba powtórzyć cały proces weryfikacji dla wszystkich składników, bo ta nowa prawda lub fałsz wpłynie na resztę.

                            > jakaś pokrętna jest twoja logika.

                            Nie jest trudniejsza niż dla szkoły podstawowej.

                            > Jeśli zdanie JEST prawdziwe, to jest.

                            Samo dla siebie, ale zależy od założeń i relacji z innymi zdaniami.

                            > Stwierdzenie o prawdziwości musi być poparte dowodem.

                            A dowód odnosi się nie tylko do jednego zdania wyrwanego z kontekstu, ale do całej zawartości systemu, która może wpłynąć na treść dowodu.

                            > Inaczej mamy wiarę, nie wiedzę.

                            Tak, bez dowodu mamy wiarę. Wiara nie opisuje niczego logicznie. Jest alogiczna. Kto posługuje się wiarą, ten nie opisuje świata i nie powinien mówić, że jego opis dotyczy świata.

                            > Jeśli nie mamy dowodu, musimy wiedzieć, że teza jest prawdopodobna,
                            > ale nie prawdziwa.

                            Prawdopodobna czyli że możliwa jest dla niej prawda. Dla bardzo wielu religijnych dogmatów nie jest to prawdziwe, bo są one wewnętrznie sprzeczne lub sprzeczne z przyjmowanymi oprócz tego założeniami.

                            Np.

                            Teza, że bóg jest dobry i nas kocha jest fałszywa, ponieważ istota dobra i kochająca (tak jest z definicją tych pojęć dla ludzi, a przecież korzystamy z tych samych definicji również dla boga) dąży do tego, by sprzyjać istocie kochanej. Bóg nam nie sprzyja, bo ludzi oddanych bogowi spotykają czasem większe nieszczęścia niż tych, którzy boga ignorują lub traktują wrogo. Z tego wynika wniosek, że boska dobroć i miłość musiałaby polegać na czymś zupełnie innym. Ale nie ma oddzielnej definicji dla tych cech boga. tak więc taka teza jest sama w sobie fałszywa.

                            > Logika jest potrzeba NAUCE, nie walce z Bogiem, panie grgkh!

                            Logika jest potrzebna myśleniu. Treścią myślenia są zdania i relacje między nimi, a także - to bardzo ważne - kwalifikacja zdań jako prawdziwe lub fałszywe. Gdybyśmy odrzucili to zadanie, to nasze myśli stałyby się chaotycznym zbiorem nieopisującym niczego poprawnie.

                            Ludzie się mylą, bo najpierw jest myśl, teza, a dopiero później - ewentualnie - próba jej określenia jako prawdziwą. I samo określanie też może być obarczone błędem. I dlatego również mylą się, bo nie mają dostępu do pełnej wiedzy o temacie. Dlatego wszystko musimy zawsze traktować jako prawdę (lub fałsz) tymczasowo.

                            A co nazywasz nauką? Dla mnie istnieje METODA NAUKOWA, uniwersalne narzędzie UMYSŁÓW posługujące się logiką, opisujące dowolny system. Zrozum, że mówiąc fałszywie, że coś jest prawdziwe, też sugerujesz, że tym narzędziem się posługujesz. Bo prawda wywodzi się z logiki. Nie ma jej innego źródła. Naukowcy też czasem „wierzą”, że ich teza jest prawdziwa. A wierzący czasem przypadkowo trafią z oceną tezy i przypiszą jej prawdziwość zgodnie z tym, co można by wydedukować. Wiara jest w opozycji do metody naukowej (w skrócie myślowym nauki).

                            Taki przykład:
                            Odkryliśmy, że istnieje grawitacja i w opisywaniu świata powinniśmy jej istnienie uwzględniać. Ale możemy sobie stworzyć w wyobraźni, w izolacji od świata zewnętrznego, do Wszechświata z grawitacją, świat bez grawitacji lub z inną jej wersją, np. grawitacją i antygrawitacją,. Dopóki opis systemu będzie spójny, dopóty taki system i opisujące go zdania-tezy będą prawdziwe.

                            Ale trzeba pamiętać, że taki system nie odnosi się do naszego świata "realnego". Nie może, nie wolno mu, bo w świecie realnym grawitacja jest doświadczalnie zweryfikowana i nie da się jej podważyć. Decyduje źródło danych i zasoby informacji o systemie (co w nim już uznano za prawdziwe i czy chcemy się tych ustaleń trzymać).

                            I tak samo jest z bogiem. Powinniście zdecydować się na jeden z dwóch wariantów:
                            1) bóg jest poza światem - wtedy nie wpływa on w żaden sposób na świat, nie ingeruje w jego działanie i dyskusja o nim nie ma sensu, bo żadne dane na jego temat nie mogłyby z logicznych przyczyn przeniknąć do świata wewnętrznego;
                            2) bóg jest (także) wewnątrz świata - ale wtedy jest tą swoją częścią tożsamy z właściwościami naszego świata realnego, zewnętrznego dla nas. I nieodróżnialny od innych właściwości tego świata.

                            W obu przypadkach bóg jest niedostępny dla naszej wiedzy. NIE WOLNO GO OPISYWAĆ, bo to jest sprzeczne z założeniami dla każdego z wariantów. Nie wolno - ze względu na logikę - mieszać urojonego boga zza świata do jakiegokolwiek elementu opisującego świat, ponieważ... świat opisujemy przez zbiór ZWERYFIKOWANYCH jako prawdziwe (doświadczalnie) tez.

                            Taka jest logika. Ludzie wierzący nie posługują się nią, bo im kapłani mówią, że tak trzeba. wink Ale gdy im zarzucić, że są nielogiczni, to się oburzają. wink

                            A czy ja walczę z bogiem? A czy da się walczyć z czymś, czego istnienie dla mnie jest fałszem? Nie. Natomiast tutaj sobie dyskutujemy o Twoich tezach na temat boga/bogów. Czynię to, bo religia wpływa bardzo mocno na jakość mego życia pogarszając ją, a ja liczę na to, że zdołam komuś przekazać trochę prawdy o logicznym myśleniu. Bo bogów nie da się "zabić" w czyimś umyśle. Z tą pasożytniczą ideą może sobie poradzić wyłącznie sam właściciel umysłu. Logiką. Jej jakością.

                            Zauważyłem, że bardzo wiele osób traktuje swoją wiarę w bogów jako zabezpieczenie się "na wszelki wypadek" lub "ze strachu" przed bogiem, który mógłby ich niewiarę represjonować. Bo nie dowierzają swoim możliwościom logicznego odrzucenia fałszywych tez o istnieniu bogów. Bo takich ich religia wykształciła od małego. A ja się nie mam czego bać i potrafię uzasadnić, dlaczego bogów, w wersjach religijnych obecnych w moim otoczeniu, nie ma. Muszę ci się przyznać, że to bardzo duża satysfakcja. Ale wierzącymi nie pogardzam, bo to ofiary systemu, w którego tryby się dostali. Czasem mi ich żal.
                          • grgkh Trochę mojej filozofii - 2 25.05.11, 16:42
                            a000000 napisała:

                            > grgkh napisał:

                            > > Wszystko może być fałszywe.
                            > > Nikt nie ma prawa zakładać, że coś jest od razu prawdą.
                            > > Prawda jest skutkiem, tak jak mówiłem...
                            >
                            > a kto jest powołany do orzekania co jest prawdą a co fałszem?

                            My. Zawsze kiedy myślimy. Coś nam się wydaje, że jest prawdziwe lub fałszywe. Wtedy właśnie orzekamy. Możemy także tylko bezmyślnie kopiować od innych. Ale czy to nie jest marnowanie możliwości ludzkiego umysłu, którego podstawą jest logika?

                            Zresztą to wszystko jest marność nad marnościami. Nie było nas, potem sie urodziliśmy, potem nasze zewnętrze nas ukształtowało, a potem musimy zniknąć, by dać miejsce dla innych, może doskonalszych od nas. Możemy być za życia szarym średniakiem, pszczelą robotnicą lub mrówką, ale możemy przyczynić sie do niewielkiego doskonalenia się pleśni kultury z całą wiedzą o świecie. Tak naprawdę, to geny dają tylko pierwszą matrycę, a kształt umysłu formuje nasz styk z ta kulturą, z tezami prawdziwymi i fałszywymi i zdolnością do ich rozróżniania. Sito logiki tworzy obraz świata. W świadomości nic oprócz tego obrazu nie ma. Przetwarzamy go i przekazujemy dalej. Matryca może zniknąć, bo juz nie jest potrzebna. Żyje wiecznie to, co my tworzymy myślą, co ewoluuje, doskonali się.

                            Dbajmy o jakość tej kultury. O prawdziwość jego składników. Gdy zadbamy o to, żebyśmy nie chcieli lub nie musieli sie okłamywać, gdy kultura będzie tylko prawdą, wtedy będziemy mieli najlepszą podstawę do stworzenia dla siebie optymalnych warunków do istnienia.

                            Czy ludzi musi być dużo (nadmiar)? Nie. Czy część z nich musi pasożytować na innych? Nie.

                            Nic z tych rzeczy nie musimy. Robimy to, bo chcemy, bo takiego dokonujemy wyboru. Bo nasza kultura zawiera wskazania do takich zachowań. Są fałszywe, a jednak ich nie odrzucamy. Czy wiesz dlaczego?
                      • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 21:19
                        a000000 napisała:

                        > powiem tak: gdy słyszę wypowiedź ateisty o kościele - ZAWSZE jest ona pełna jad
                        > u i nienawiści. Zwłaszcza ateisty, który kiedyś do kościoła należał.

                        Skąd wiesz, że ZAWSZE, skoro NIGDY nie potrafisz odróżnić krytyki lub odrębnego spojrzenia od jadu i nienawiści, utożsamiając jedno z drugim? W innym miejscu doszukałaś się w wypowiedzi rzeczy, których nie zawierała. Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień, ideale.
                        • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 22:48
                          oby.watel napisał:

                          >skoro NIGDY nie potrafisz odróżnić krytyki

                          zmartwię Cię. POTRAFIĘ.

                          >W innym miejscu
                          > doszukałaś się w wypowiedzi rzeczy, których nie zawierała.

                          znam się na tonacjach i potrafię czytać między wierszami. Nie musisz mi jak pastuch krowie wykładać zdaniami prostymi, niezawierającymi trudnych wyrazów.
                          • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 23:19
                            Problem w tym, że niczego nie usiłowałem ukryć ani przemycić, a mimo to doszukałaś się i zakończyłaś rozmowę. A najśmieszniejsze jest to, że zarzuciłaś mi coś kompletnie absurdalnego. Zastanawiałem się nawet, czy aby Grgkh nie podszył się przypadkiem bo to wypisz wymaluj Jego logika.
                            • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 09:41
                              oby.watel napisał:

                              >a mimo to doszukałaś się i zakończyłaś rozmowę.

                              oby.watelu drogi! Tak Ty jak i grgkh jesteście jako ten Katon Starszy, który przy każdej okazji wypowiadał zdanie "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam", niezależnie od tego, czego rozmowa dotyczyła. Miał po prostu fobię. Jak nasz rodzimy Lepper uczulony na Balcerowicza, który musi odejść.

                              Tak samo Wy. Przy każdej okazji, nawet rozmawiając o kwiatkach, musicie przemycić jakąś nienawistną wzmiankę o kościele. To się robi nudne. I denerwujące. Więc się nie dziw, gdy będę ucinać rozmowę, gdy w jakimś temacie ten wredny kler pokaże się jak deus ex machina.
                              Ot i to wszystko.
                              Co kler ma za uszami to ja dobrze wiem. I zapewniam Cię, że ateiści bywają gorsi. A jednak ja się nie czepiam ateisty Grzesia za to, że ateista Urban jest obrzydliwy. Grzesia lubię, a Urbana omijam - nie daję mu miejsca w moim życiu. Zaś i Ty, i grgkh, obydwaj żyjecie tym, co kościół robi. Grzech w kościele jest dla Was jak powietrze - niezbędny do życia. Ja w tym udziału nie wezmę, wybacz.
                              • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 10:41
                                Ja rozumiem, że Twoja głęboka wiara wręcz nakazuje rzucać oszczerstwa, kłamać, oszukiwać, szczuć. W sumie to nie dziwi. Przecież cały ten cyrk opiera się na fikcji, której prawda i logika są śmiertelnym wrogiem.

                                > Tak samo Wy. Przy każdej okazji, nawet rozmawiając o kwiatkach, musicie przemyc
                                > ić jakąś nienawistną wzmiankę o kościele. To się robi nudne. I denerwujące. Wię
                                > c się nie dziw, gdy będę ucinać rozmowę, gdy w jakimś temacie ten wredny kler p
                                > okaże się jak deus ex machina.

                                Ja nie jestem wy. A to nosi znamiona choroby umysłowej. Dostrzeganie nawet w rozmowie o kwiatkach jakichś nienawistnych wzmianek wygląda na manię prześladowczą czy nerwicę natręctw. I ten chrześcijański język miłości, pojednania...

                                Bóg z Tobą niewiasto. Dajesz wymowne świadectwo...
                                • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 11:07
                                  oby.watel napisał:

                                  >I ten chrześcijański język miłości, pojednania...

                                  nie należę do tych, którzy opluci twierdzą, że deszcz pada. Czasy gdy chrześcijanie pokornie dawali się zabijać już dawno minęły. Nie licz na to, że nadstawię drugi policzek, abyś mógł sobie pofolgować....

                                  > Ja nie jestem wy.

                                  czytaj ze zrozumieniem! napisałam, kto to jest WY.

                                  Przecież cały ten cyrk opiera się na f
                                  > ikcji, której prawda i logika są śmiertelnym wrogiem.

                                  czucie i wiara silniej do mnie mówi, niźli starca szkiełko i oko.
                                  /wieszcz/

                                  MIŁOŚĆ. Jaką logikę znajdujesz w tym uczuciu? Prawda, jak wielki to cyrk? Ile fikcji w przysięgach i zaklęciach w blasku księżyca!!!!

                                  Zniszczyć, zlikwidować, zakazać..... nielogiczne a więc do eliminacji z życia człowieka!


                                  Twoja głęboka wiara wręcz nakazuje rzucać oszczerstwa, kłamać,
                                  > oszukiwać, szczuć.

                                  biedny człowieku, nie masz pojęcia o czym mówisz. Wybaczam, bo nie wiesz, co czynisz.
                                  • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 11:35
                                    a000000 napisała:

                                    > nie należę do tych, którzy opluci twierdzą, że deszcz pada. Czasy gdy chrześcij
                                    > anie pokornie dawali się zabijać już dawno minęły. Nie licz na to, że nadstawię
                                    > drugi policzek, abyś mógł sobie pofolgować....

                                    Opluta... To coś namacalnego. Przykładowy przykład oplucia? Bo gołosłowne rzucanie oskarżeń nazywa się oszczerstwem, a w Piśmie "dawaniem fałszywego świadectwa".

                                    > czucie i wiara silniej do mnie mówi, niźli starca szkiełko i oko.
                                    > /wieszcz/

                                    Oj, czuję. Żadne szkiełko i oko nie dostrzeże czegoś, czego nie ma. A czucie i wiara na to pozwala. Amen.

                                    > Zniszczyć, zlikwidować, zakazać..... nielogiczne a więc do eliminacji z życia c
                                    > złowieka!

                                    To chrześcijańska mowa miłości? O co chodzi? 3z-3k (zaostrzyć, zakazać, zdelegalizować - karać, k...wa, karać!) to motto obecnych rządów. Jaki ma związek z omawiana sprawą?

                                    > biedny człowieku, nie masz pojęcia o czym mówisz. Wybaczam, bo nie wiesz, co
                                    > czynisz.

                                    Ty wybaczasz mnie? Fałszywie oskarżając łaskawie mi wybaczasz? Bóg nawet te resztki odebrał? W sumie logiczne posunięcie - im mniej rozumu, tym wiara żarliwsza, wizje wyrazistsze, fałszywe świadectwa prawdziwsze...

                                    A tak już kompletnie i zupełnie na marginesie i off the record - po co mnie zaatakowałaś? Po co ta kłótnia? Przypomniało Ci się nagle, że nie wierzę w banialuki, więc jestem śmiertelnym wrogiem, którego trzeba zmieszać z błotem, wdeptać w ziemię pod byle pretekstem, nawet kłamliwym? Nie mam najmniejszej ochoty na dalsze bicie piany. Wybacz. 3maj się.
                                    • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 25.05.11, 13:10
                                      oby.watel napisał:

                                      >3maj się

                                      trzymam się, dobry człowieku. Nawet całkiem nieźle jak na dziewiąty rok forumowej działalności. Jestem zaprawiona w boju.
              • zigissmundus_zigissmundus Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 20:05
                a000000 napisała:

                > W tym państwie PRAWO należy zmienić, system finansowy, gospodarczy.... czyli ZA
                > ORAĆ!!! kto ma to zrobić? nie wiem, Piłsudski nie żyje. A to był ostatni polity
                > k z jajami. Nie ciamciaramcia oglądający święte słupki.

                Hm A.... "Zmienić" oznacza zrezygnować z czegoś starego, wprowadzić coś nowego, a w Twojej wypowiedzi jest oranie. A co będzie potem? Cyt.: "nie będzie niczego"...
            • witold17 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 21:15
              oby.watel napisał:

              > Rozumiem, że uwielbienie dla ukochanego premiera mąci wzrok i inne zmysły, więc
              > delikatnie napomknę, że nie jestem autorem tego tekstu. A skoro tak, to i frus
              > tracje nie moje. Reszta się zgadza. Czuwaj!

              Pieprzysz bez sensu, ale to na szczęście w przeciwieństwiedo obrażania dygnitarzy nie jest karalne. To nie uwielbienie dla premiera, od którego jestem daleki (co wielokrotnie deklarowałem, ale przecież Ty wiesz lepiej) ale obawa przed powrotem do władzy szaleńców, na których sukces gorliwie pracujesz- wyostrza mi wzrok. A jeżeli podpisujesz się pod frustracjami Żakowskiego, który jest czystym socjalistą- gratuluję poglądów. Ja cenię Żakowskiego za talent, ale z tym co pisze, w zdecydowanej większości się nie zgadzam.
              • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 21:38
                Dziękuję za gratulacje. Twoje poglądy też są najwyższej, światowej jakości. Największe wrażenie robi niewątpliwie zarzut, że nie to co robi premier i jego (nie)rząd, ale moje o tym pisanie doprowadzi do sukcesu wyborczego szaleńców. Z takimi wyznawcami PO ma zapienioną bezczynność na wiele, wiele lat. A może wzorem PRL-u powinniście wprowadzić przepis, że o partii i premierze można mówić tylko albo dobrze, albo wcale? I budzić rano tych, którzy się nie stosują?

                https://infohoryzont.pl/images/news/imagecache/250x250/spadek-poparcia-platformy.gif
                • witold17 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 22:03
                  Światowej klasy może być piłkarz, a nie poglądy. Ty porafisz się powołać na dziennikarza socjalistę, żeby dowalić PO. Cóż, masz dobre wzory. Kaczyński popieta nawet stadionowych bandytów.
                  • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 22:20
                    Zaiste, ja potrafię. A Ty? Masz jakieś poglądy? Coś rozumiesz z otaczającego świata poza prostym skojarzeniem - krytykuje, czyli dowala, nie podoba mu się - zionie nienawiścią itd. itp. Nie ustosunkowałeś się do ani jednego słowa, tylko doczepiłeś do rozmówcy, pouczasz, gromisz, współczujesz, gratulujesz. Jesteś pewny, że popierasz PO, a nie PiS? Bo nie dostrzegam w poziomie i sposobie argumentacji żadnej różnicy. Wpadniesz o szóstej?
                    • witold17 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 26.05.11, 12:31
                      oby.watel napisał:

                      > Coś rozumiesz z otaczającego św
                      > iata poza prostym skojarzeniem - krytykuje, czyli dowala, nie podoba mu się - z
                      > ionie nienawiścią itd. itp.

                      Czym innym jest krytyka, a czym innym masowa produkcja tekstów wg jednego szablonu, zawsze ze wskazaniem tego samego winnego. Czytając je można odnieść wrażenie, że tak źle jak za tego rządu jeszcze nigdy w Polsce nie było.

                      > Nie ustosunkowałeś się do ani jednego słowa

                      Przykro mi, ale nie potrafię się rzeczowo odnieść do tezy, że Polska jest państwem policyjnym. Są takie wypowiedzi, z którymi trudno dyskutować używając racjonalnych argumentów, np. że w Smoleńsku samolot spadł z powodu sztucznej mgły i Rosjanie dobijali rannych albo że Ziemia jest płaska. W internecie są tysiące tekstów, które można podczepić pod ten idiotyczny artykuł w kodeksie. I jakoś nikt tego nie robi. Ale nadgorliwość i służalczość kilku osób jest powodem do rozdmuchiwania afery, której nie ma końca. Bo przecież rząd powinien od razu wszystko poprawić: kodeks karny drogi, mieszkanie, ochronę zdrowia, oświatę, emerytury itd. Przecież miał na to 4 lata. Szkoda, że Żakowski zapomniał, że PO próbowała ten punkt kodeksu zmienić lub chociaż złagodzic karę, ale niestety w parlamencie nie przeszło.

                      > Jesteś pe
                      > wny, że popierasz PO, a nie PiS?

                      Nie popieram ani PO ani PiS. Już to pisałem, ale po co czytać? Popieram mniejsze zło. Za stary już jestem, żeby czekać na kolejne odbicia od ściany do ściany. Chcę żyć w normalnym kraju. Sensownej alternatywy dla PO na razie nie ma. Jak będzie- pierwszy ją poprę.

                      > Bo nie dostrzegam w poziomie i sposobie argume
                      > ntacji żadnej różnicy.

                      Twój problem.

                      > Wpadniesz o szóstej?

                      Nie. Ci, którzy wpadali o szóstej i od razu stosowali areszt wydobywczy, do władzy - mam nadzieje - nie wrócą. A jak wrócą to i tak jesteś bezpieczny. Masz dla nich takie zasługi, że krzywda Ci się nie stanie.
                      • oby.watel Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 26.05.11, 14:50
                        witold17 napisał:

                        > Czym innym jest krytyka, a czym innym masowa produkcja tekstów wg jednego szabl
                        > onu, zawsze ze wskazaniem tego samego winnego. Czytając je można odnieść wrażen
                        > ie, że tak źle jak za tego rządu jeszcze nigdy w Polsce nie było.

                        Wybacz. Nie mam najmniejszego wpływu na to, co odnosisz. Bowiem ja z kolei odnoszę wrażenie, że posługujesz się logika Wałęsy, która sprowadza się do leczenia gorączki przez rozbicie termometru. Innymi słowy złym wieściom winien posłaniec.

                        Mogę zrozumieć, że wytresowany przez treserów w różnych kolorach stawiasz niewiedzę ponad wiedzą. Wolisz schować łeb w piasek, bohatersko wypiąć zad, niczego nie słyszeć, niczego nie widzieć, niczego nie wiedzieć. Ja wielokrotnie tłumaczyłem swoje motywy. Ale dano mi tu już do zrozumienia, że jak w PRL-u należy mówić dobrze, albo wcale bo "nie ma alternatywy".

                        > Przykro mi, ale nie potrafię się rzeczowo odnieść do tezy, że Polska jest państ
                        > wem policyjnym.

                        Mnie też jest przykro, że stawiasz tezę i nie potrafisz się do niej odnieść.

                        > Bo przecież rząd powinien od razu wszystko poprawić: kodeks karny drogi,
                        > mieszkanie, ochronę zdrowia, oświatę, emerytury itd. Przecież miał na to 4
                        > lata. Szkoda, że Żakowski zapomniał, że PO próbowała ten punkt kodeksu
                        > zmienić lub chociaż złagodzic karę, ale niestety w parlamencie nie przeszło.

                        Nie można się z tym rozumowaniem nie zgodzić. Zważywszy, że komuniście rządzili 45 lat i też nie zdążyli wszystkiego poprawić i zmienić. Tylko, ze jest już 20 lat po przemianie ustrojowej, a w kodeksach nadal straszą potworki rodem z PRL-u. Nic na to nie poradzę, że pisząc o zaniedbaniach rządów w odpowiedzi czytam, że atakuję rząd. Ten. Ale czy w każdym poście muszę tłumaczyć, że nieudolne rządy, to nieudolne rządy Buzka, Józka, i innych, a nie tylko Tuska? Każdy ma prawo odnosić wrażenie jakiemu się nie może oprzeć.

                        > Nie popieram ani PO ani PiS. Już to pisałem, ale po co czytać?

                        Tematem wątku nie jest kogo popiera Witold17. Nie odnosisz takiego wrażenia?

                        > Chcę żyć w normalnym kraju. Sensownej alternatywy dla PO na razie nie ma. Jak
                        > będzie- pierwszy ją poprę.

                        To dokładnie, czyli exactly tak jak ja. Motywacje jak widać mamy identyczne, tylko sposoby ich urzeczywistnienia różne. Ty uważasz, że skoro nie ma sensownej alternatywy, to nie wolno pisać o błędach rządzącej ekipy, ja wręcz przeciwnie. W innym wątku też napisałem co myślę. Ale po co tam coś napisać, skoro tu można dać odpór, a tam nie, prawda?

                        > Twój problem.

                        Nie mój. Ja nie szufladkuję swoich rozmówców i nie dzielę na przyjaciół popierających jedynie słuszne rozwiązania i wrogów nie popierających. Rozmawiam z każdym. I nikomu nie narzucam tematów płacząc, że odnoszę wrażenie.

                        > Nie. Ci, którzy wpadali o szóstej i od razu stosowali areszt wydobywczy, do wła
                        > dzy - mam nadzieje - nie wrócą. A jak wrócą to i tak jesteś bezpieczny. Masz dl
                        > a nich takie zasługi, że krzywda Ci się nie stanie.

                        Nie wrócą? A do Frycza kto wpadł? Podkomendni Kaczyńskiego? To na pewno zbieg okoliczności i zarówno wyrzucenie Kamińskiego jak i nalot na autora strony nie ma żadnego związku ze sprawującymi obecnie władzę. Ani karanie mandatami za lekceważenie organu premiera. Tylko dwóch ministrów tego rządu takie działania popiera! Dasz głowę, że ani jedni ani drudzy po wyborach nie pójdą dalej? Bo kto ich powstrzyma? Nie mając w zasadzie wyboru muszę wybierać między dżuma i cholerą. Ale wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że będzie znacznie gorzej i trzeba będzie dokonać wyboru między stalinizmem a hitleryzmem.
              • a000000 Re: Bezprzykładny atak Żakowskiego na partię i rz 24.05.11, 22:52
                witold17 napisał:

                >Ja cenię Żakowskiego za talent,

                a tak. Do szczucia, judzenia i manipulacji.
                Kiedyś uważałam, że ten człowiek ma coś ważnego do powiedzenia.... teraz widzę, że mówi w interesie wąskiej grupy. Ogół mu wisi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka