oby.watel
30.08.11, 19:37
Z jednej strony policja ma nieograniczony dostęp do bilingów obywateli. Z drugiej strony chce mieć łatwy dostęp, bez zgody sądu, do informacji o naszych rachunkach bankowych i maklerskich (stosowny projekt PO przepycha właśnie w ekspresowym tempie przez sejm). Z trzeciej strony oszuści nie mają się czego obawiać. Policja ani myśli ich ścigać. Wystarczy, że przed nimi ostrzeże.
Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski ostrzega:Wybierają numery osób, które prowadzą własną działalność gospodarczą i np. obawiają się, że jeśli nie oddzwonią mogą stracić intratne zamówienie. Rozłączają się na tyle szybko by ofiara nie odebrała połączenia lub dzwonią w godzinach, w których prawdopodobnie go nie odbierze.
Gdy dana osoba oddzwania na numer, który pojawi się na wyświetlaczu jej połączenia traktowane jest jako połączenie Premium (o podwyższonej opłacie). Proceder opiera się na zasadzie działania numerów telefonów pod którymi można brać udział np. w loteriach czy konkursach. Różnica jest jednak taka, że osoba oddzwaniająca nie zdaje sobie sprawy z kosztów takiej usługi.
Jeszcze raz rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski:Taki numer składa się zwykle z sześciu cyfr. Konto osoby dzwoniącej jest automatycznie obciążane. Oszuści wyłudzają w ten sposób jednorazowo kilkadziesiąt, a nawet do kilkuset złotych.Jak widać konto osoby oddzwaniającej jest automatycznie obciążanie, a konto osoby dzwoniącej pozostaje niewykrywane.