uff.o
27.02.13, 16:19
tak się po cichu zastanawiam, w dobie walczącego feminizmu, dochodzenia do głosu, po wiekach stłumieniaa, głosu siły kobiecej, czy takie przypadki, jak ten z dzieciństwa prof. Mikołejko, będą wychodzić na jaw coraz częściej, a może zdarzać się będą teraz częściej, w ramach odwetowej reakcji za wieki upokorzeń ze strony patriarchalnego systemu, czy też są one absolutnymi wyjątkami, w Nipokalanym Oceanie Boskości Macierzyństwa? Nie chodzi mi o ogląd tej sprawy z pozycji albo albo, gdyż prawda czy też racja jest zawsze bardziej kolorowa, z nieskończonymi odcieniami, ale o dostrzeżenie problemu który być może z powodów poprawności Nowej społecznej świadomości i wrażliwości, zostaje gdzieś pomijany milczeniem, spychaniem w niebyt i wynaturzenie, albo potraktowany oskarżeniem o seksizm.Gdyż kobieta ma swoje sposoby i sposobiki, a mężczyzna swoje, by móc wyrazić swoje krzywdy i urazy w sposób negatywny, instynktownt. Mężczyzna niby posiada większą siłę fizyczną i odreagowuje częściej przemocą fizyczną. Kobieta natomiast wydaje się mieć większą siłę psychiczną i odreagowuje bardziej psychicznym 'molestowaniem', niezauważalnym przez prawo jako jakiekolwiek 'molestowanie'. Ale być może owe negatywne ekspresje, wraz z większym równouprawnieniem społecznym jakoś się wyrównują, bo oto mamy przykład który jak podejrzewam znalazł światło dzienne tylko dzięki temu iż ofiara, mężczyzna, jest na tyle osobą elokwentną i publiczną iż potrafił te doświadczenia z dzieciństwa adekwatnie zwerbalizować. Mężczyzni raczej nie mają skłonności ani akceptacji społecznej do wynurzania takich doświadczeń. A już widziałem wpisy ludzi, pod artykułem, świadczące o podobnych doświadczeniach z dzieciństwa. Nie chodzi mi tu o krytykowanie kobiecości jako takiej, czy macierzyństwa w ogóle, ale nie ma co chyba popadać w bałwochwalstwo z Jednej Boskości w Drugą, nawet jeśli wieki patriarchatu zaliczyć do wieków niesprawiedliwości. Bo przecież zainicjowały one jednak również pewne ucywilizowanie, technologię, naukę, etc., które teraz bardziej oświecone i sprawiedliwe społeczeństwo może rozwinąć i pociągnąć na głębsze wody, dzięki kontekstowi wyzwolonej energii kobiecej intelektualności, trzymanej tak długo w dystansie przez dominujący patriarchat (zdaje się że obecnie na wyczerpaniu)? Są ludzie i ludziska i wedle osoby trzeba chyba osobę oceniać, jeśli już oceniać trzeba?
www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,13420951,Prof__Mikolejko___Bywalem_katowany_przez_matke_.html#Cuk