oby.watel
23.08.14, 23:46
Na portalu opinii pojawiła się informacja nosząca znamienny tytuł: Eksperci: Merkel staje się rozgrywającym w relacjach UE - Rosja. Polska została wypchnięta ze wszystkich negocjacji. W notce czytamy, że wizyta kanclerz Niemiec w Kijowie na dzień przed ukraińskim Dniem Niepodległości była ważnym gestem politycznym i sukcesem wizerunkowym. Nie można, no po prostu nie można w tym miejscu nie spytać co robi ostatnio tak niebywale aktywny pan premier i ostatnio tak niebywale aktywny pan minister od spraw zagranicznych? O panu prezydencie wszystkich Polaków przez duże PO nie wspominając. Dlaczego nie robią żadnych gestów tylko siedzą cichutko jak myszy pod miotłą? A może po tym co powiedział premier już ich nikt na Ukrainie po prostu nie chce?
Nie wszyscy pamiętają co powiedział premier? To niedobrze. Przypomnijmy w takim razie. Oto ósmego kwietnia dwa tysiące czternastego roku (8.04.2014 r.) polska dyplomacja osiągnęła wyżyny na jakich nie znajdowała się od czasów Kaczyńskiego i Fotygi. A znalazła się na owych wyżynach dzięki naszemu ukochanemu — oby rządził wiecznie — premierowi oraz panu prezydentowi. Otóż ci zacni panowie na wspólnej konferencji zwołanej po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego (jak głosi podpis pod zdjęciem) czy Gabinetowej jak głosi tytuł notki oznajmili, że wszystkim poczynaniom w sprawie Ukrainy przyświeca tylko jeden cel — interes Polski!
To proste, płynące z głębi serca, szczere wyznanie wytrąciło malkontentom broń z ręki. Maruderzy którzy narzekali, że Zachód kieruje się wyłącznie egoistycznymi pobudkami, że brak solidarności, że powinien to czy tamto nie bacząc na swój interes nagle zaniemówili i stanęli z otwartymi ustami i głupią miną. Jakże łatwo będzie teraz przekonać Angelę Merkel, Françoisa Hollande'a, Davida Camerona i innych do wspólnych działań na rzecz Ukrainy, gdy będą mieli świadomość, że Wszystkie działania i informacje mają jeden wspólny mianownik - Polska, interes Polski i polskie bezpieczeństwo!
Nie można też zapominać, że p. Jarosław Kaczyński co jakiś czas wyskakuje jak Filip z konopi i ryczy "więcej sankcji, zaostrzyć sankcje", uspakaja się na moment, po czym znowu wyskakuje jak Filip z konopi i ryczy "Polscy rolnicy przez sankcje tracą miliony, rząd nieudolny, kwa!"
Jak widać polityka rządu Tuska, w tym zagraniczna, coraz bardziej przypomina politykę rządu Kaczyńskiego, a nawet zaczyna ją coraz szybciej przewyższać.