Dodaj do ulubionych

Nareszcie Razem

10.03.16, 00:31
Razem ma dziwne pomysły i wypowiedzi. Ale rozwiązanie, na które ugrupowanie wpadło po tym, jak p.o premiera z ramienia prezesa odmówiła publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jest i zaskakujące i nowatorskie. Skoro prezes RM nie chce opublikować orzeczenia w Monitorze Polskim, to Razem opublikowało je na... ścianie Kancelarii Premiera.

https://m.natemat.pl/ff2ca72130aa13b7d87b8f5d47caff6a,640,0,0,0.jpg
Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: Nareszcie Razem 10.03.16, 22:55
      Doskonały pomysł, to jest to, czego od nich oczekiwałem.
    • oby.watel Razem ale osobno 12.03.16, 11:54
      Adrian Zandberg powiedział, że Partia Razem nie przyłączy się do organizowanych w weekend w Warszawie marszów. - My jesteśmy w naszym miasteczku, ale zapraszamy wszystkich warszawiaków z jednym wyjątkiem: w miasteczku nie są mile widziani ci politycy, którzy sami podjęli działania niekonstytucyjne - stwierdził.

      To nasza walka - nie powiedział Zandberg. - My sobie zbudowaliśmy miasteczko, my sobie w nim koczujemy, my sobie tu protestujemy i my nie będziemy z nikim razem protestować, bo nie o to chodzi, żeby coś zmienić, ale żeby robić dym i bić pianę. PiS robi wszystko, żeby Polaków podzielić i my nie pozwolimy, żeby Polacy zrobili coś razem. A już na pewno nie razem z nami.

      Adrian Zandberg podkreślił pokojowość akcji organizowanych przez Partię Razem. - Trzeba podkreślić, że miasteczko namiotowe to nie ma być Majdan, nie chcemy, żeby w Polsce coś takiego się powtórzyło. Ci, którym marzy się Majdan, niech pamiętają, że to był rozlew krwi - zaapelował Zandberg.

      - Ci którzy pamiętają niech zapomną - nie powiedział Zandberg - że do rozlewu krwi doprowadziła władza. Dlatego my, Razem oraz ja, Zandberg, nie będziemy do siebie strzelać, a jak oni zaczną, to uciekniemy gdzie pieprz rośnie i zwrócimy się do rządu o zwiększenie dotacji.
    • oby.watel Lepszy głód niż miód 14.04.16, 12:23
      Przedstawiciel partii Razem uważa, że dla pracownika lepiej jeśli nie ma w ogóle pracy niż gdy ma i zarabia 4 zł na godzinę. Jak na prawdziwego spadkobiercę idei bolszewickich przystało bardziej interesuje go komu zabrać niż powód tak skandalicznie małych wynagrodzeń. Na szczęście aby zapoczątkować dobre zmiany wystarczy osłabić fundamenty, reszta zawali się sama. Więc marzenia Zandberga mogą ziścić się szybciej niż myśli. Potwierdzenie tego znajduje się na stronie Narodowego Banku Polskiego.

      Otóż z zestawienia wynika, że inwestorzy bezpośredni wycofali ok. 1 mld dolarów kapitału (ok. 3,8 mld zł). Panika ogarnęła także tak zwanych inwestorów portfelowych. Wycofali prawie 4 mld dolarów (ponad 15 miliardów zł), głównie pozbywając się polskich obligacji państwowych. Z banków komercyjnych odpłynęło za granicę kolejne 4 mld dolarów (przede wszystkim likwidacja depozytów obcokrajowców w bankach w Polsce).

      Ucieczka kapitału przybiera na sile. W stosunku do stycznia 2016 r. uciekło 1 mld dolarów więcej inwestycji portfelowych. Do banków w styczniu kapitał jeszcze napływał, w lutym rozpoczęła się wycofywanie środków.

      Oficjalne rezerwy walutowe NBP spadły o 1 mld dolarów. Również środki walutowe w dyspozycji Ministerstwa Finansów spadły w lutym w stosunku do stycznia 2016 r. o 1 mld euro (ok. 4,3 mld zł). Może to wskazywać, że w tajemnicy przed opinią publiczną podejmowana jest obrona kursu złotego.

      Dobra zmiana kosztowała nas więc już ponad 40 mld zł. Bankrutujące państwo na pewno zapewni pracownikom godziwe wynagrodzenia, a firmy będą mnożyć się jak grzyby po deszczu. Bowiem, według Teorii Wielkiego Boomu Zandberga Na miejsce firm, które nie potrafią sobie poradzić w cywilizowanych realiach, pojawią się nowe, które umieją z nich skorzystać. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby panowie prezesi zmieniali modele biznesowe. Tak - firmy, które są uzależnione od zatrudniania pracowników za 4 zł za godzinę, upadną. I dobrze! Przykładem jest sam Zandberg, który się pojawił, a dzięki dotacji z budżetu zgarnia dużo więcej niż 4 zł na członka. Prowadzi też własną działalność gospodarczą, ale nikomu nic nie płaci, bo nikogo nie zatrudnia. Ale jakby zatrudniał, to by płacił. Nawet jakby zysków nie miał, to też by płacił.

      Podwojenie kursu dolara, co w obecnej sytuacji nie jest niemożliwe, oznacza, że deficyt finansów publicznych przekroczy 100% PKB. A dziś od rana notowania najważniejszych walut wyrażone w złotych idą wyraźnie w górę. Słabość złotego to efekt m.in. niepewności inwestorów w odniesieniu do sytuacji w naszym kraju.

      Jeśli PiS-owi nie uda się doprowadzić kraju do bankructwa, to Razem na pewno podoła zadaniu.
      • oby.watel Re: Lepszy głód niż miód 14.04.16, 12:33
        Linka do wywiadu Zandberga.
    • oby.watel Kolej rzeczy 06.07.16, 21:33
      Tak mi się wydaje, że słowa Zandberga o Trybunale Konstytucyjnym, który nikogo nie obchodzi to początek historii. A co będzie dalej? Znalazłem taki oto scenariusz niemieckiego teologa Martina Niemöllera:

      Najpierw przyszli po komunistów,
      ale się nie odezwałem, bo nie byłem komunistą.

      Potem przyszli po socjaldemokratów
      i nie odezwałem się, bo nie byłem socjaldemokratą.

      Potem przyszli po związkowców,
      i znów nie protestowałem, bo nie należałem do związków zawodowych.

      Potem przyszła kolej na Żydów,
      i znowu nie protestowałem, bo nie byłem Żydem.

      Wreszcie przyszli po mnie,
      i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.
    • oby.watel A ty maszeruj... 10.11.16, 19:21
      Ponieważ jest Święto Niepodległości lewica, prawica i Razem postanowiły uczcić to wiekopomne wydarzenie. Lewica organizuje marsz z góry na dół. Prawica z prawa na lewo. Razem osobno w poprzek. Bo tylko osobno wszyscy razem zwyciężymy. A w radiu Tok członek partii Razem plótł jak piekarski na mękach o establishmencie i pieniądzach. Clinton przegrała według niego, bo czuc było i establishment i pieniądze, a od Trumpa nie było nic czuć.
    • oby.watel 13 grudnia osobno 07.12.16, 18:01
      Ugrupowanko Razem, dzięki któremu PiS może rządzić samodzielnie uważa, że nie ma sensu demonstrować, domagać się wolności, protestować przeciw łamaniu prawa. Dlatego według Adriana Zandberga sprzeciw wobec ustawy o zgromadzeniach powinien koncentrować się na zagrożeniu praw obywatelskich, a nie na "sporze PiS-anty-PiS". I wszystko jasne. Razem z PiS-em będzie walczyć o koncentrację.

      - Myśmy o podstawowych prawach mówili wczoraj, kiedy pod Sejmem 100 osób m.in. z Razem, z Zielonych, z organizacji społecznych stało, żeby zaprotestować przeciw tej złej ustawie, która realnie ogranicza w Polsce wolność zgromadzeń - plótł Adrian Zandberg niczym Piekarski na mękach.

      Co trzeba zrobić, żeby powstrzymać PiS? Zandberg wie: - Mówmy o konkretnych sprawach, punktujmy PiS tam, gdzie realnie zagraża naszym prawom obywatelskim, społecznym. Ale osobno, nigdy razem. Nie na manifestacjach, w których uczestniczy dziesiątki tysięcy ludzi, ale podczas spotkania góra 100 osób, w tym 5 z Razem.

      Razem z Piotrowiczem zmienimy Polskę!
      • diabollo Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 07:47
        "Ugrupowanko Razem, dzięki któremu PiS może rządzić samodzielnie"

        Możesz wyjaśnić tę brawurową tezę?

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 10:46
          Na wstępie małe zastrzeżenie - to nie moja teza. To teza zasłyszana, która jednak trzyma się kupy.

          Wyjaśnienie zaś jest następujące. Jak wiadomo podczas wyborów były dwie koalicje wyborcze: PiS (Kaczyński)-Polska Razem (Gowin)-Solidarna Polska (Ziobro). Tu dygresja. Sąd Najwyższe nie czekając na dobrą zmianę uznał, że jeśli koalicja startuje jako partia, to nie łamie prawa pod warunkiem, że ma zarówno prawo jak i sprawiedliwość w nazwie. Koniec dygresji.

          Drugą koalicją wyborczą było SLD. Pod jego sztandarami zgromadziły się różne partie lewicowe. Jedna jednak wystartowała osobno. Była to jak wiadomo partyjeczka o dźwięcznej nazwie Razem. Mało kto o niej słyszał i pewnie zniknęłaby równie szybko jak się pojawiła, gdyby nie dziennikarze, którzy arbitralnie ogłosili Zandberga, plotącego takie same duby smalone jak pozostali, zwycięzcą debaty i objawieniem wyborów.

          Zdesperowani wyborcy uwierzyli nie tyle swoim uszom, jeśli w ogóle oglądali tę debatę, ale opinii pismaków i zamiast oddać głos na członka biura politycznego przy KC PZPR oddali z jednej strony na lewicę w postaci prokuratora stanu wojennego, z drugiej na członka biura poliycznego, a z trzeciej na ugrupowanko Razem.

          Co by się stało gdyby Razem nie szło osobno? Ano do sejmu weszłoby SLD i PiS musiałby szukać koalicjanta. Świadczą o tym liczby:

          → Koalicyjny Komitet Wyborczy Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni otrzymał o niecałe pół procenta głosów za mało, żeby wejść do sejmu (1 147 102 głosów, co oznacza 7.55%).

          → Komitet Wyborczy partyjeczki Razem startujący osobno otrzymał o niecałe półtora procenta głosów za mało, żeby wejść do sejmu (550 349 głosów, co oznacza 3.62%)

          Taki rozkład głosów przy tej ordynacji w obu przypadkach wystarcza z jednej strony na samodzielne rządy PiS-u, a z drugiej na pobieranie subwencji.

          Wniosek: Gdyby partyjeczka Razem odpuściła sobie wybory lub poszła zgodnie z nazwą razem z SLD, to PiS nie mógłby rujnować kraju samodzielnie i bez przeszkód. Zaś Zandberg mógłby brylować na mównicy sejmowej, a nie pod płotem parlamentu. SLD brakło niecałe 200.000 głosów.

          Cbdo.


          PS. Oczywiście gdyby tow. Miller ustąpił w porę, zwłaszcza po blamażu z Ogórek, to także wynik wyborów mógłby być inny. Bo to on grymasił i wydziwiał starając się utrącić wszystkich, którzy mogliby zagrozić jego pozycji. Zaś dzielenie lewicy w takiej sytuacji, gdy towarzyszom udało się ją skutecznie zmarginalizować, było zbrodnią. Oczywiście zawsze można stawiać na dychawicznego konia, albo obrazić się na rzeczywistość, ale w ten sposób niczego się nie zmieni. A już na pewno nie na lepsze.

          Uporczywe trzymanie się Adrianka osobno, gdy kraj praktycznie przestał być demokratyczny nosi znamiona kolaboracji z PiS-em. W obecnej sytuacji PiS jak kania dżdżu potrzebuje ugrupowanek, które będą rozbijały jedność opozycji. Prawica nie nadaje się do tego, bo (na razie) stoi po tej samej stronie co PiS. Piąta kolumna Zandberga to jest to!
          • diabollo Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 11:08
            Rozumiem.
            Teza, moim zdaniem opiera się na błędnym założeniu, że elektoraty SLD i Razem były/są komplementarne.
            Tymczasem są one prawie idealnie rozłączne.
            Pewnie 99% wyborców partii Razem tak czy siak nigdy nie oddałaby głosu na Millera z Czarzastym.
            Kłaniam się nisko.
            • oby.watel Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 11:18
              I to mi się podoba! Tak trzeba rozmawiać! Argumenty na poparcie swoich tez należny brać z sufitu i przedstawiać w postaci niepodważalnych prawd objawionych.

              Niestety, czcigodny Diabollo, gadasz farmazony. Nie ma elektoratu prawicowego (PO, PiS), lewicowego (SLD) i ni to prawicowego, ni to lewicowego (sympatycy Razem). Tuż po wyborach Agata Komosa w na:Teamt tak to sformułowała:

              Dzisiejsze wyniki wyborów wskazują na to, że nadzieja polskiej lewicy, jaką miała być partia Razem, stała się jej pogromcą. Razem co prawda nie wchodzi do Sejmu, ale z 3,9 proc. poparcia załapała się na finansowanie partii z budżetu.

              Adrian Zandberg swoim pozytywnie komentowanym występem we wtorkowej debacie odebrał głosy Zjednoczonej Lewicy, jednak Razem nie okazało się na tyle mocne, by dostać się do sejmu. To oznacza, że po raz pierwszy od 89. roku w polskim parlamencie nie będzie lewicy.

              Wygląda na to, że 25 X 2015 skończy się w Polsce postkomunizm.
              — Jarosław Gowin (@Jaroslaw_Gowin) październik 25, 2015

              Ten "sukces" Razem bardzo był po myśli prawicowym komentatorom. Nie dość, że ta niespodziewana wolta spowodowała, że w sejmie nie będzie partii lewicowych, to mogła się przyczynić do przekazania PiS-owi samodzielnej większości.

              Adrian Zandberg dający pisowskiej prawicy samodzielną większość. Trollfiesta dekady.
              — Marcin Fijołek (@marcinfijolek) październik 25, 2015
              • diabollo Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 12:01
                Można się obrażać, ale ja również popieram pogląd większości (zdecydowanej) elektoratu partii Razem, że SLD nigdy nie była żadną lewicą. Więc w parlamencie i tak lewicy nigdy nie było.
                Kłaniam się nisko
                • oby.watel Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 12:29
                  Kto może się obrażać? I o co? O decyzję większości, która zdecydowała, że SLD to nie lewica, bo inna klasyfikacja nie pasuje do tezy? Wanda Nowicka, Barbara Nowacka to prawica?

                  A może to nie tak? Może lewica poszła po rozum do głowy i zrozumiała, że gospodarowanie masą upadłościową, dzielenie biedy nie ma sensu, dlatego trzeba wspierać tych, z których się żyje i dzięki którym klasa robotnicza ma pracę?

                  Tak czy owak chylić należy czoła przed tymi, którzy mężnie niczym prezes nie dają sobie wmówić, że czarne jest czarne. Ba! Sami próbują przekonywać, że nie jest. To dobrze wróży. Podobnych wiekopomnych twierdzeń tego typu jest więcej. Nie tylko SLD to nie lewica, ale PiS to nie prawica, katastrofa to nie katastrofa tylko zamach, rozwalenie OFE to korzyść dla emerytów, rozwalenie Trybunału Konstytucyjnego to ugruntowanie demokracji, prokurator oskarżając opozycjonistów w stanie wojennym chronił ich itp. itd.

                  Jak polemizować z niczym nie popartą prawdą objawioną typu "wielu skłania się ku tezie, że ziemia jest płaska"? Wklejając cudze teksty, blokując użytkowników czy obrzucając ich inwektywami?
                  • supernowa Re: 13 grudnia osobno 08.12.16, 13:18
                    Ja jestem za inwektywami.
                • grzespelc Re: 13 grudnia osobno 10.12.16, 12:17
                  A ja nie. I gdyby nie było Razem, głosowałbym bez wahania na ZL.
                  Być może też jestem winien...
    • oby.watel Razem z Super Expressem 01.07.17, 11:30
      Adrianowi Zanbergowi z partyjątka Razem z nikim nie jest po drodze, ale jak trafiła się fucha, to nie wahał się ani chwili i dołączył do grona redaktorów Super Expressu. Bo, jak tłumaczy zainteresowany, nie ma się co szczypać, trzeba docierać. Zwłaszcza, że w "Uchu prezesa" Adrian czeka na audiencję, czeka i doczekać się nie może. Każdy by się zdenerwował. Trzeba z żywymi naprzód iść, piąć się po szczeblach kariery. Dziś Super Express, jutro DoRzeczy, wSieci, wPolityce, Nasz Dziennik, a pojutrze razem z Ogórek cały świat!

      Jest też dobra wiadomość dla Warszawiaków. Adrian planuje start na prezydenta Warszawy jako wspólny kandydat lewicy i ruchów miejskich. Co prawda Razem nie było dotąd po drodze z lewicą, ale do koryta osobno dopchać się nie da. Start w wyborach na prezydenta Warszawy daje gwarancję, że PiS znowu ma zwycięstwo w kieszeni. Bo Warszawa zasługuje na takiego prezydenta, jakiego sobie Warszawiacy wybiorą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka