diabollo
14.08.16, 10:00
Nowi fachowcy Macierewicza mniej się skompromitowali niż Schetyna
Tomasz Piątek
TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK. Kaczyński zapowiedział ostateczne rozwiązanie kwestii Trybunału Konstytucyjnego: "Będzie trzeba przyjąć rozwiązania, które ostatecznie zdecydują, że TK będzie musiał się podporządkować. Po ustawach "naprawczej", "kompromisowej" i "debizantyzacyjnej" nadchodzi "ostateczna"?
W tym tygodniu prezes znów się pokazywał i mówił. Podczas miesięcznicy smoleńskiej powiedział, że kto jest przeciw PiS, ten jest "poza Polską". Serwis oko.press poszukał wyjaśnień u jednej z uczestniczek miesięcznicy. Dowiedział się, że trzeba mieć odpowiednich przodków, by pojąć pisowskie prawdy. I że Jarosław Kaczyński pochodzi od Bolesława Chrobrego. Więc on sam siebie rozumie, jak rozumiem. Jednak sądząc po skłonności do ostatecznych rozwiązań, dopatrywałbym się korzeni prezesa - przynajmniej ideowych - u innego władcy z przeszłości. Z bliższej przeszłości i zza Odry.
Ale proszę nie myśleć, że ja tu po lewacku świecę w oczy argumentum ad Hitlerum. To byłoby bez sensu. Wszelkie Hitlerum, nazistum, czy antysemitum wolne już jest od odium. Przykład Antoniego Macierewicza i Anny Zalewskiej pokazuje, że nawet publikowanie żydożerczych rysuneczków i negowanie historycznych faktów spotyka się z oburzeniem głównie poza Polską. A jeśli w Polsce, to tylko wśród tych Polaków, którzy w rozumieniu prezesa są "poza Polską".
Do tych Polaków odniósł się również nadworny komik Kaczyńskiego, Jan Pietrzak. On też nawiązał twórczo do lat 40. Określił wyborców Stefana Niesiołowskiego jako "wszy, mendy, gnidy, pluskwy, muchy plujki i żuki gnojniki". Gdy hitlerowcy zajęli Polskę, wszędzie rozwiesili plakat z podobnym sloganem: "Żydzi, wszy, tyfus plamisty". Miał on usprawiedliwić zamknięcie Żydów w gettach i ośmielić polską ludność do pogromów. Co usprawiedliwić ma występ Pietrzaka? Do czego ma ośmielić pisowców?
Innym komikiem - choć może mimo woli - jest Mariusz Marasek. Bliski współpracownik ministra Macierewicza, od 30 grudnia dyrektor mieszczącego się w Polsce Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. Tak, tego słynnego Centrum, do którego ludzie Macierewicza wcześniej włamali się z łomem i wytrychem. Proszę Państwa, w całym kraju głośno jest o czystkach w armii i w kontrwywiadzie wojskowym. Mówi się, że minister wyrzuca zasłużonych zawodowców. Przykład Maraska dowodzi jednak, że na ich miejsce rząd ma nowych śmiałych specjalistów. Marasek posiada np. profil na Facebooku. Na tym profilu jego znajomi i goście od miesięcy zamieszczają antysemickie i antyukraińskie teksty. Można tam przeczytać, że "żydki" stanowią większość w obecnym Sejmie, a władzę w Polsce sprawują "Rotszyldzi". Ich namiestnikiem, o zgrozo, jest sam Kaczyński (a prezydent Duda - żandarmem).
Nasz as kontrwywiadu nie usuwa tych tekstów i nie dystansuje się od nich (przynajmniej w publicznej części profilu, przeznaczonej dla wszystkich użytkowników Facebooka - bo antysemickie wpisy i komentarze, które cytuję, są u Maraska publiczne). W poniedziałek mówiłem o tym w TV Superstacja. I byłem przekonany, że dzielny 007 zaraz zlikwiduje profil. Albo ogłosi go "fejkiem". Albo powie, że Stirlitz myślał, że znajomy Stirlitza miał co innego na myśli, niż Stirlitz myślał. Albo chociaż zacznie usuwać antysemickie wpisy.
Gdzie tam. Wczoraj ktoś wkleił mu artykuł zatytułowany (cytuję, gramatyka oryginalna): "O znikaniu z Izrael i potajemnym przesiedlaniu pejsatych do Polski". I gdy piszę te słowa - w piątek rano - tekst wciąż wisi. Podpisał pod nim się niejaki "dr J. Jaśkowski". Artykuł został opublikowany na portalu, który nazywa się ślicznie: "Racja Polskiej Lewicy". Ale jak wszedłem na stronę, to w nagłówku przeczytałem "Racja Słowiańska".
I powiało szaleństwem o odcieniu kremlowskim. Akurat sam "dr Jaśkowski" na swój sposób krytykuje moskiewskich władców ("Przypominam, że to W.W. Putin jest członkiem parlamentu City of London i na pewno nie zrobi niczego, co by nie było omówione w CITY. Prawdopodobnie rozmowy będą dotyczyły transportu Chazarów z Izraela na Ukrainę, być może przez porty krymskie" - wyjaśnijmy tutaj, że według Jaśkowskiego "Chazarzy" to Żydzi, a także poniekąd Patagończycy). Jednak inny autor "Racji Słowiańskiej" - który z jakichś przyczyn nie podał swego nazwiska - pisze tak: "Okazało się, że przy Putinie nawet Barack Obama to bez urazy bardzo żałosny chłystek". "Polaku, zarabiaj na ukraińskiej zadymie! Spożytkuj giełdową panikę". I oczywiście: "Na Krymie trwa jedynie manifestacja siły, połączona z histerią Żydów... Na koniec powywieszają Jewrosrajdaniarzy". Jak rozumiem, bez urazy.
Proszę wybaczyć, jeśli zabrałem Państwa na egzotyczną wycieczkę. Chciałem tylko unaocznić, z jaką gęstwą spisków geopolitycznych, intryg ekonomicznych i eksperymentów genetycznych borykają się nowi fachowcy Macierewicza. Ciężka praca, do tego jeszcze na widoku. Choć z drugiej strony bardzo się cieszę, że Polska ma transparentny kontrwywiad - tak transparentny, aż Facebookowy. A może profil Maraska jest profesjonalną przykrywką, za którą kryje się zupełnie inna osobowość? Cichy miłośnik multi-kulti?
Ale dość o Marasku. W tym tygodniu nikt nie skompromitował się tak, jak Grzegorz Schetyna. W poniedziałek ogłosił, że ultraprawicowej pisowskiej władzy PO przeciwstawi... mocno prawicową opozycję. Lekceważąco wypowiedział się o "środowiskach LGBT". Powiedział, że w Polsce nie ma i nie będzie lewicy.
CDN...