Dodaj do ulubionych

Zbędny Bóg

18.10.16, 19:29
Tomasz Stawiszyński z fb:

Zauważyłem, że facebookową drugą młodość przeżywa właśnie tekst o ateizmie Stephena Hawkinga, co i rusz ktoś go udostępniawink Tekst pochodzi z Newsweeka, ale Onet przedrukował go ongiś jak się okazuje anonimowo, autor niepodpisany. Więc niniejszym dokonuję coming out'u - to ja jestem jego autorem smile
A tu tekst:
m.onet.pl/wiadomosci/prasa,58q29

a z niego wyimek natury ogólnej:
Do elementarnego logicznego savoir-vivre’u należy zasada, w myśl której to na tym, kto głosi, że coś istnieje, spoczywa ciężar dowodu.
Teraz wyobraźmy sobie, gdyby piszący w internetach wzięli to powszechnie do siebie smile
I jezcze jedno.
Jak ktoś się uważa za naukowego ateistę niech udowodni jak było od początku.
Stąd bliższa jest mi maksyma Ludwiga Wittgensteina: "Nawet jeśli uzyskamy odpowiedzi na wszystkie pytania nauki, zasadnicze problemy życia i tak pozostaną nierozwiązane"
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Zbędny Bóg 18.10.16, 21:36
      Tekst Hawkinga jest autorstwa Stawiszyńskiego?

      Co to znaczy
      > niech udowodni jak było od początku
      ?

      Jak ktoś się uważa za mechanika samochodowego niech udowodni jak naprawił samochód.

      Nawet jeśli obierzemy wszystkie ziemniaki, woda pozostanie niezagotowana.
    • grzespelc Re: Zbędny Bóg 20.10.16, 20:16
      Stąd bliższa jest mi maksyma Ludwiga Wittgensteina: "Nawet jeśli uzyskamy odpowiedzi na wszystkie pytania nauki, zasadnicze problemy życia i tak pozostaną nierozwiązane"

      define: zasadnicze problemy życia

      jeśli chodzi o takie typu: jak być szczęśliwym, to faktycznie - nauka się tym nie zajmuje

      Z teistami jest taki problem, że dla nich bóg = wszystko, czego nie da się wytłumaczyć.
      Jakby coraz mniej ostatnio tego boga.

      A twierdzenie typu: "kto ustanowił prawa fizyki" może być wyłącznie przejawem niezrozumienie, czym są tzw. prawa fizyki. To jest taki koncept słowotwórczy, za którym nie stoją tak naprawdę żadne prawa, tylko po prostu właściwości. Zwykły opis rzeczywistości. Prawa wyrażają się tak: W danego typu okolicznościach należy zachować się w określony sposób. Natomiast tzw. prawa fizyki mówią: w danych warunkach rzeczy określonego rodzaju zachowują się w podany sposób.
      Przenosząc to na grunt np. obserwacji przyrodniczych: jak jest gorąco, to człowiek się poci, a pies wystawia język. To jest opis, a nie wyraz istnienia jakichś powinności.
    • diabollo Re: Zbędny Bóg 21.10.16, 23:23
      Nienawidzę dyskusji o bogu i dowodach.
      Wiem, że ludzie wierzą w to, czego pragną, więc zawsze będę w mniejszości ateistycznej w polskiej kulturze w wielce szanownym gronie.

      Kiedyś nawet myślałem, że Polska ateistyczna byłaby lepsza, ale dzisiaj już wiem, że ateistyczne Czechy niczym katolickiej Polsce w ksenofobi i islamofobi nie ustępują.
      (A pamiętam starego znajomego Czecha z wojennej generacji, który nie pomny mojej facjaty przy piwie zaczął piedolić jakieś antysemickie farmazony).

      Więc reguł nie ma.

      Ludzie Oświecenia, socjalizmu (lewactwa?) muszą się porozumieć ponad religiami i brakiem religii.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Zbędny Bóg 21.10.16, 23:46
        Socjalizm, komunizm to też rodzaj religii.
        • diabollo Re: Zbędny Bóg 22.10.16, 00:19
          Poza katolicyzmem wiara w diabła lewactwa to największa spóścizna PRLu, czcigodny Oby.watelu.

          Kłaniam się nisko.
          • oby.watel Re: Zbędny Bóg 22.10.16, 11:02
            Jedno jest pewne - wiara w obie trójce święta - katolicką i komunistyczną - prowadzi w kierunku zamordyzmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka