Dodaj do ulubionych

PIS-U WOJNA O WĘGIEL

16.05.17, 07:31

krytykapolityczna.pl/felietony/michal-sutowski/pis-wegiel-smog-panstwo-teoretyczne/
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: PIS-U WOJNA O WĘGIEL 16.05.17, 09:49
      Pierwsze zdanie. Cytat: Nic nie sprawia opozycji większej radości niż konflikty w obozie władzy.

      Zaiste. Wygramy nie wtedy, gdy opozycja przedstawi spójny program i po dojściu do władzy zacznie go realizować, ale wtedy, gdy w PiS-ie każda frakcja weźmie przykład z partii Razem i będzie osobno. Bo taka jest rola opozycji - okazywać radość z potknięć. Oczywiście mowa o opozycji złożonej głównie z populistycznych oszołomów, których jedynym programem jest zdobycie władzy, władza, dojdziemy do władzy i będziemy mieć władzę bo nam się należy, władza, waaaadza!

      https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/bloxlite/f640x640/87/90/23/01413ed1c1.jpg
      • oby.watel PO wojna o smog 16.05.17, 09:59
        Warto dodać, że PO walczyła z zanieczyszczeniami niebywale skutecznie. Ponieważ poziom alarmowy stężenia średniego 24-godzinnego pyłu zawieszonego PM10 często był przekraczany, więc w trosce o zdrowie obywateli nie zrobiono tego, o czym w sążnistym wywodzie pisze Michał Sutowski, ale zastosowano rozwiązanie najbardziej skuteczne - podniesiono normę. Z 200 na 300, choć niemal w całej Europie z wyjątkiem Słowacji nie przekracza 100. Gaika miała rację. Jest kolosalna różnica między PO i PiS-m. Można ją bez trudu dostrzec pod mikroskopem elektronowym.
    • podjadek57 Re: PIS-U WOJNA O WĘGIEL 16.05.17, 13:36
      "świadoma polityka przemysłowa wymaga, po pierwsze, silnego centrum decyzyjnego, a po drugie – elementarnie spójnej wizji rozwoju"
      Święte słowa.
      Smog ma podstawowe dwa źródła - biedę i głupotę. Trudno mi orzec co przeważa.
      Wprowadzenie norm jakości węgla czyli wycofanie ze sprzedaży tego najgorszego być może ograniczyłby emisje. Lepszy węgiel musi być droższy. Bez zastosowania innych instrumentów ekonomicznych, technicznych, prawnych efekt może się okazać odwrotny od zamierzonego czyli jeszcze większe palenie "byle czym".
      Taki przykład z Warszawy:
      "Urząd miasta namawia warszawiaków do wymiany pieców węglowych. Swoich "kopciuchów" likwidować jednak nie zamierza, a ma ich w mieście co najmniej 1,5 tys. Wręcz przeciwnie, wciąż kupuje nowe, i to te najgorszej klasy."
      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21402599,smog-nad-miastem-a-ratusz-dorzuca-do-pieca-miasto-samo-kupuje.html
      Dobrze, kiedy ciepłownia a jeszcze lepiej elektrociepłownia posiada zapas mocy pozwalający podłączyć nowych odbiorców a miasto ma pieniądze na położenie linii ciepłowniczej a właścicieli stać na zrobienie lub przerobienie własnej domowej (budynkowej) instalacji. No i jeszcze docieplenie całego budynku.
      Stan techniczny wielu budynków może sprawiać, że całość może być kosztowna, bardzo kosztowna. Ten zły stan sprawia, że ogrzewanie to nie tylko jedyny problem - całość wymaga generalnego remontu i być może z dłuższej perspektywy lepiej byłoby takie budynki wyburzyć i postawić w ich miejsce nowe. Ale to rozmowa zupełnie na inny temat smile
      • podjadek57 Re: PIS-U WOJNA O WĘGIEL 16.05.17, 13:50
        Jeszcze jedno smog powodują nie tylko rozproszone źródła stacjonarne (piece, ale również kominki) ale również mobilne - samochody.
        Kiedy informacje o zjawiskach smogowych są już ogólnie dostępne, nie widać aby kierowcy zrezygnowali z jazdy własnym pojazdem i przesiadali się do zbiorkomu. Bo aby wydać furmankę pieniędzy albo wziąć kredyt na bryczkę to są wystarczająco mądrzy ale aby dojrzeć związek pomiędzy zanieczyszczeniem powietrza a źródłami ich powstawania są za głupi.
        Taka sprzeczność, która oczywiście nic nie ma wspólnego z obowiązującym modelem myślenia w Polsce.
        Argumentem przeciw jeżdżeniu zbiorkomem jest, że jest zatłoczony, rzadko jeździ etc. oczywiście racja ale do pewnego stopnia. Jak to zmienić ano może najpierw nie wybierać takich baranów na radnych:
        Rada Warszawy zwraca się do władz miasta o wyasygnowanie 200 mln zł na program budowy parkingów podziemnych. Ratusz od wielu lat szuka prywatnych inwestorów. Czy stanowisko radnych oznacza, że coś się w tej sprawie zmieni?

        warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21794509,warszawa-jak-jeden-wielki-parking-radni-chca-200-mln-na-podziemne.html
      • oby.watel Re: PIS-U WOJNA O WĘGIEL 16.05.17, 14:25
        podjadek57 napisał:

        > "świadoma polityka przemysłowa wymaga, po pierwsze, silnego centrum decyzyjnego
        > , a po drugie – elementarnie spójnej wizji rozwoju"
        > Święte słowa.

        Tak. Trudno się nie zgodzić, że centralne sterowanie jest zdecydowanie lepsze od niecentralnego. Przez całe 45 mieliśmy tego codziennie dowody. A dziś mamy w służbie zdrowia. Im mniej w niej rynku, tym lepiej działa. Teraz to dotknie aptek. W końcu ministerstwo wie lepiej, czy w danej okolicy potrzebne są dwie apteki, czy wystarczy jedna.

        Trudno się nie zgodzić także z tym, że smog ma podstawowe dwa źródła: biedę i głupotę. Bo prawdziwa bieda to głupia władzy. Być może w Warszawie da się przesiąść na zbiorkom, bo pojazdy kursują zgodnie z jakimś sensownym planem. W Krakowie to jest wykluczone, ponieważ rozkład jest tak ułożony, że poruszające się na długim odcinku tą sama trasą pojazdy jeżdżą razem, po czym następuje w skrajnych przypadkach i półgodzinna przerwa. I nigdy nie ma tak, by pojazd, który przyjechał pierwszy na przystanku podwójnym (krakowski wynalazek?) poczekał na ewentualnych pasażerów, którzy jadą tuż za nim następnym.

        Walka z zanieczyszczeniami to nie tylko wymiana pieców, ale rezygnacja z węgla, rozwój energetyki odnawialnej. Ile można by było wybudować wiatraków, dofinansować paneli słonecznych za 11 miliardów, które Tusk utopił w rozbudowę elektrowni Opole? Ile można by było wybudować elektrowni za 200 miliardów wpakowane do tej pory w górnictwo? Nie mówiąc już o stworzonych dzięki temu miejscach pracy. Słusznie zwracasz uwagę na pakowanie miliardów w budowę parkingów zamiast inwestować w zbiorkom. W Krakowie na ten przykład zbiorkom nie tylko się nie rozwija, ale się zwija. Zawieszone na czas remontu tramwaje linii 15 i 17 już nie wróciły na trasy. Linia, do której wsiąść się w godzinach szczytu nie dało jeździ teraz pusta, bo jej trasę zmieniono. Praktycznie nigdzie nie da się dojechać bez jednej lub więcej przesiadek. Itd. Itp. Etc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka