Przelało sie

27.11.17, 21:02
W łykent pojawił się materiał o wieloletnim wykorzystywaniu zawodniczek przez trenera kadry kolarstwa.
sportowefakty.wp.pl/kolarstwo/723421/afera-w-polskim-kolarstwie-czy-dochodzilo-do-uprawiania-seksu-z-podopiecznymi
Dzisiaj mamy za to artykuł w Codzienniku Feministycznym o pseudofeministach molestujących kobiety i stosujących przemoc. Są podane dwa znane nazwiska.
codziennikfeministyczny.pl/papierowi-feminisci-nowe-twarze-polskiego-metoo/
Q!! Do niedawna wierzyłem, że to jednak margines...
    • diabollo Re: Przelało sie 27.11.17, 21:52
      krytykapolityczna.pl/kraj/oswiadczenie/
      • gaika Re: Przelało sie 27.11.17, 22:09
        A tu odpowiedź z facebooka.

        Jakub Dymek
        7 hrs ·

        Szanowni państwo, koleżanki i koledzy

        Zostałem oskarżony i pomówiony o gwałt przez moją byłą partnerkę, Dominikę Dymińską. Chcę powiedzieć, że nie jestem winny i mogę tego dowieść. Zarzuty są w świetle całej naszej relacji, która trwała przez kilka miesięcy po rzekomym gwałcie, są absurdalne. Redakcja „Codziennika Feministycznego” nie podjęła żadnej próby kontaktu ze mną przed publikacją tekstu. Byłem tą „sprawą” szantażowany - moje próby wyjaśnienia, porozmawiania i wysłuchania zarzutów prowadziły wyłącznie do dalszych gróźb. Nie chciałem, aby sprawa miała publiczny charakter, ale jak widać, sprawy potoczyły się inaczej.

        Wielokrotnie publicznie zabierałem głos w sprawie molestowania i przemocy seksualnej - uważam, że takie przypadki należy piętnować, a przeciwdziałanie nadużyciom jest potrzebne. Jednocześnie nie można pozwolić, aby napiętnowanie faktycznych sprawców i praktyk molestowania, było wykorzystywane jako narzędzie nowych nadużyć. Bardzo o to łatwo w przypadku burzliwych intymnych relacji między dwojgiem ludzi, którzy się później rozchodzą. Właśnie za takie nadużycie uważam oskarżenie mnie o gwałt.

        Dominika wielokrotnie w moim towarzystwie i rozmowach ze mną oskarżała różnych mężczyzn o przemocowe zachowania i zwyczajną podłość - gdy byliśmy razem, byłem przekonany, że mogę ją wysłuchać, udzielić wsparcia, pomóc. Nie podejrzewałem, że oskarżenia, jakie pod nazwiskiem kierowała wobec innych mężczyzn, w blisko trzy lata po zakończeniu naszej znajomości (którą ja zakończyłem) wrócą zaadresowane do mnie. Gdy w trakcie naszego rozstania zapytałem Dominiki wprost, czy jest cokolwiek, co może mi zarzucić, odpowiedziała wprost: „nie”. Gdy będzie to konieczne, upublicznię zapis tej rozmowy.

        W trackie naszej relacji Dominika pracowała nad swoją książką również odnoszącą się do tematu przemocy seksualnej, „Danke”. Uczestniczyłem w tym procesie, byłem na bieżąco z jej pisaniem, zostałem wtajemniczony w to, o jakich mężczyznach i sytuacjach pisze Dominika - i nie byłem to ja. Nigdy na żadnym etapie nie próbowałem tej publikacji blokować ani rzucać kłód pod nogi, przeciwnie - nawet po naszym rozstaniu wyrażałem w redakcji wyrazy wsparcia, a pytany czy nie mam problemu z publikacją takiej książki, niezmiennie odpowiadałem „nie jestem redaktorem Dominiki, jestem jej byłym chłopakiem”.

        Poświęcony mojej osobie rozdział książki Dominiki, przekazany do wydawnictwa, zawierał same pochlebne treści i był formą listu miłosnego - nie wydaje mi się, aby taki tekst mógł być zaadresowany do osoby, którą oskarża się o przemoc. Dominika pokazywała go również mnie, mówiąc, jak ze mnie jest dumna i szczęśliwa w tej relacji. Rozdział został wycofany z gotowej już książki po tym, jak zdecydowałem się z Dominiką rozstać, nie w związku z jakimikolwiek zarzutami wobec mojej osoby.

        Mam zapis mojej i Dominiki - jak myślałem - ostatniej rozmowy, w której pytam ją, czy może mi coś zarzucić i proszę o możliwość odejścia z tego związku, który stał się dla mnie zbyt trudny. Ponownie napisała, że nie została skrzywdzona przeze mnie. Nie mnie rozstrzygać, czy to są faktycznie wiadomości, jakie kieruje się do osoby, którą oskarża się o gwałt.

        O sprawie poinformowałem zawczasu moich pracodawców i prawnika.
    • gaika Re: Przelało sie 27.11.17, 22:01
      grzespelc napisał:

      > W łykent pojawił się materiał o wieloletnim wykorzystywaniu zawodniczek przez t
      > renera kadry kolarstwa.
      > sportowefakty.wp.pl/kolarstwo/723421/afera-w-polskim-kolarstwie-czy-dochodzilo-do-uprawiania-seksu-z-podopiecznymi
      > Dzisiaj mamy za to artykuł w Codzienniku Feministycznym o pseudofeministach mo
      > lestujących kobiety i stosujących przemoc. Są podane dwa znane nazwiska.
      > codziennikfeministyczny.pl/papierowi-feminisci-nowe-twarze-polskiego-metoo/
      > Q!! Do niedawna wierzyłem, że to jednak margines...

      Miałam wrzucić ten tekst z Codziennika, bo zaczynało wyglądać, że naród wybrany znów nieskalany jest molestowaniem (podobnie było z aferami w KK).
      Nie potrafimy się zmierzyć ani z ciemnymi kartami naszej historii, ani z relacjami społecznymi przystrojonymi w dżendera.

      Naprawdę, Grzesiu, myślałeś, że to margines?
      • diabollo Re: Przelało sie 27.11.17, 22:33
        Trochę off topić, dzisiaj słyszałem i widziałem Morawieckiego starszego w "liberalnej" TVN24.
        Mówienie o faszyzmie w Polsce to obraza dla narodu wybranego, wg. pana Morawieckiego.
        Takie myślenie to też żaden margines.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Przelało sie 27.11.17, 23:03
          O to jest kolejny dowód na to, że media liberalne należy omijać szerokim łukiem albo poczekać aż zostaną zrepolonizowane.
        • gaika Re: Przelało sie 27.11.17, 23:22
          diabollo napisał:

          > Trochę off topić, dzisiaj słyszałem i widziałem Morawieckiego starszego w "libe
          > ralnej" TVN24.
          > Mówienie o faszyzmie w Polsce to obraza dla narodu wybranego, wg. pana Morawiec
          > kiego.
          > Takie myślenie to też żaden margines.

          Oczywista oczywistość. Każdy powinien pamiętać o dumie, dumie, dumie narodowej.
      • grzespelc Re: Przelało sie 28.11.17, 01:44
        Wiesz Gaiko, tak sobie myślałem naiwnie, że spotyka to na pewno wiele kobiet, ale pewnie z ręki stosunkowo nielicznej grupy mężczyzn. Wiadomo, wielu ludzi się w życiu spotyka i jeden molestujący sto kobiet tworzy statystykę.

        Widziałem i słyszałem to i owo w życiu, ale kiedyś zapytałem pewną dobrą znajomą i usłyszałem, że jej nic takiego nigdy nie spotkało, więc pomyślałem, że jednak zasięg jest chyba ograniczony.

        A teraz myślę, że pewnie wielu facetów w jakiś sposób w tym uczestniczy... choćby przez bierną akceptację.
        A to, że jeden z drugim pochodzi z tzw. lewej strony, jest wręcz przygnębiające.
        • oby.watel Re: Przelało sie 28.11.17, 09:48
          To zjawisko jest równie powszechne jak pedofilia. Wszyscy kobiety molestują, skoro zgodnie z amerykańskim prawem nawet przepuszczenie w drzwiach może być uznane za molestowanie. A już słów nie ma dla zboka, którego pijana kobieta wlecze do siebie do domu i oznajmia mu, że może sobie popatrzyć jak ona układa się do snu. A on zamiast patrzeć brzydko się chwyta.
    • grzespelc Re: Przelało sie 29.11.17, 00:26
      Dziś z kolei czytałem gdzieś relację pani Justyny Samolińskiej, jak to poseł Jakubiak proponował jej wspólne wyjście do ubikacji...

      No akurat po tym debilu czegoś takiego można się było spodziewać.
    • oby.watel 90% kobiet było molestowanych 30.11.17, 11:50
      Ponad 90% Polek doświadczyło przemocy seksualnej. Dane podaje raport „Przełamać tabu”. Jego współtwórczyni gościła w „Sterniczkach w Krytyce Politycznej”.

      Te dane są grubo zaniżone. Problem jest o wiele głębszy i szerszy. W biały dzień, na ruchliwej ulicy doszło do przemocy na tle seksualnym, gdy pewien mężczyzna rozbierał wzrokiem pewną skąpo ubraną kobietę. Co prawda ona nie miała pojęcia o tym, że jest molestowana, ale przestępstwo molestacji zachodzi niezależnie od tego, czy molestowana osoba zdaje sobie sprawę, że była obiektem zainteresowania, czy nie.

      Wniosek, że ponad 90% Polek doświadczyło przemocy seksualnej wyciągnięto na podstawie www.fundacjaster.org.pl/upload/Raport-STERu-do-netu.pdf, w którym udział wzięło 451 kobiet. Gdyby wzięła jedna wynik byłby bliższy prawdy - 100% kobiet doświadczyło przemocy seksualnej.
      • diabollo Re: 90% kobiet było molestowanych 30.11.17, 13:10
        Czcigodny Oby.watelu,
        Zamiast pajacować chyba lepiej się trochę zastanowić nad sobą. W sytuacji, kiedy przypadki #meetoo okazują się być tak powszechne czas na refleksję czy nie się now zdarzyło, że to co ja uważałem za pyszny podryw, druga strona mogła wziąć za przekroczenie granic. Jake wyglądają term granice i żeby ich now przekroczyć w przysłości?

        Po to jest tak cała, globalna akcja.

        Kłaniam się nisko
        • oby.watel Re: 90% kobiet było molestowanych 30.11.17, 14:21
          Masz absolutną rację. Gdy ktoś się na ulicy śmieje ktoś może pomyśleć, że się śmieje z niego i ma pełne prawo dać śmiejącemu się z niego w mordę. Już samo to, że mężczyzna, jeśli nie udowodni że jest gejem, spojrzy na kobietę jest molestowaniem. A w tramwaju, gdy przeciskając się dotknie lub się o nią otrze, to dochodzi do napaści czynnej.

          Przyznaję, że wolę pajacować niż pouczać kogoś co powinien robić, co czytać i nad czym się powinien zastanawiać. Bo poza tym, że nie mam kompleksu niższości, nie uważam się także za alfę i omegę. Rozmawiam po to, żeby poznać cudzą opinię i przedstawić swoją, a nie po to, żeby zmusić rozmówcę do przyjęcia mojego punktu widzenia.
Pełna wersja