Dodaj do ulubionych

Walak o ludzi

10.07.21, 13:00
Sebastian Stodolak w Dzienniku Gazecie Prawnej pisze:

Cytat
Zagadka. Wskaźnik dzietności w tym kraju wynosi 1,5 – oznacza to, że statystyczna kobieta w wieku rozrodczym rodzi tam 1,5 statystycznego dziecka. To zdecydowanie za mało, by liczebność tamtejszej populacji utrzymała się na dotychczasowym poziomie. Wskaźnik dzietności musiałby wynosić 2,1 (dlaczego 2,1, a nie 2? Bo niewielka część dzieci umiera zaraz po urodzeniu). Tymczasem utrzymuje się poniżej tej wartości już od lat 70. XX w., a populacja tego kraju liczy dzisiaj 37,7 mln. O jakim kraju mowa?


Zagadka jest prosta. Na świecie żyje bez mała osiem miliardów ludzi. Spory odsetek z nich nie żyje, lecz wegetuje. Globalne ocieplenie i towarzyszące mu zmiany klimatyczne oraz zjawiska atmosferyczne stają się coraz bardziej śmiercionośne, ginie coraz więcej ludzi. Obrazu całości dopełnia zatrute środowisko. W tej sytuacji oczywistą oczywistością jest, że problemem jest demografia. Dlatego rację najracjejszą ma Sebastian Stodolak, że trzeba zrobić wszystko, kopulować w dzień i w nocy, by Ziemię jeszcze bardziej zaludnić.

Czy ludzie wypisujący takie brednie i ich mocodawcy żądający za nie pieniędzy są idiotami czy cynikami? Za tym pierwszym przemawia kompletne niezrozumienie faktu, że powierzchnia kuli o wymiarach Ziemi jest spora, ale skończona. Nawet galopujące na całym świecie ceny żywności z uwagi na coraz niższe plony niszczone przez susze lub powodzie nie są w stanie skłonić ich do myślenia.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka