woland1
31.08.04, 16:42
Od tej pory zwierzęta "... jako istoty żyjące, zdolne do odczuwania
cierpienia, nie są rzeczami. Człowiek jest im winien poszanowanie i
opiekę ..."
24.10.1997 ustawa o ochronie praw zwierząt
W ostatni weekend, jakiś zwyrodniały mieszkaniec z Powstańców 15 porzucił
psa, a moze raczej wyrzucił. W Polsce takie wykroczenie
regulowane jest ustawą o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r.
"Świadome dopuszczanie do bólu i cierpienia zwierzęcia lub porzucenie
zwierzęcia (Art.6), podlega każe pozbawienia wolności do roku , lub grzywny.
Jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem- podlega każe do lat 2
(art35)."
Osobiście los psiaka mało interesował większość mieszkańców oprócz dzieci,
które chodziły od mieszkania do mieszkania i pytały czy, ktoś przygarnąłby
psiaka. Pies był goniony z osiedla przez ochroniarzy z marnym skutkiem - w
końcu jakby nie było pies tam mieszkał. Z relacji dzieci wynika, że pies sam
trafił pod mieszkanie właściciela ale ten na jego widok zatrzasnął przed nim
drzwi. Ostatecznie pies trafił do schroniska na Paluchu. Spędził, aż 3 dni
dzieki dzieciom na osiedlu - czasem przeganiany przez ochronę a to znowu
głaskany przez ludzi itd. - mam nadzieję, że psy nie myślą szkoda, że czują.
Osobiscie nie należe do osób przewrazliwoinych - ale każdy o zdrowych
zmysłach zgodzi się, że takie traktowanie swoich przyjaciół to juz
nikczemność. Cciałbym oświadczyć, że nie zamierzam tolerować na swoim osiedlu
w moim mniemaniu-zwyrodniałych przestępców. Jeśli taki incydent będzie miał
miejsce ponownie - myślę, że namierzyc takiego człowieka nie jest trudno i
należy w takich przypadkach interweniować - co w takich przypadkach
zweryfikuje rzeczywistość i postawa mieszkańców.