Dodaj do ulubionych

Pytanie do Zarządu Osiedla

01.01.15, 14:27
Czy zmieniony został regulamin osiedla?
dlaczego zostało zmienione przeznaczenie placu manewrowego za budynkiem B koło śmietników?
Kto pozwolił na zrobienie z tego miejsca parkingu w dniu 01.01.2015?
Obserwuj wątek
    • lolek77778888 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 01.01.15, 15:07
      To co dzieje się na osiedlu to horror wczoraj stało 5 samochodów, ale od 2 tygodni do dużego garażu wjeżdża facet renault megane WM 9186C podobno z firmy sprzątającej na różne wolne miejsca i stoi kilka godzin ostatnio nawiózł mi kupę brudnego śniegu widziałem również jak zostawia kartkę gdzie go szukać, co robi ochrona kto go wpuszcza bo miejsce jego jest na parkingu na zewnątrz a nie w garażu podziemnym . Na drugi raz wjedzie do garażu banda złodziei i nikogo to nie odchodzi
    • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 01.01.15, 15:57
      Parking z tego miejsca nie został zrobiony 1.01.15 tylko 31.12.14 wystarczy udać się w tym celu do ochrony która udzieli informacji. Swoją drogą ja nie widzę powodu żeby w taki dzień jak sylwester goście mieli parkować np pod biedronką. Aż dziwne ze nikomu nie przeszkadzają wstrzaly fajerwerków obok śmietnikow, blisko okien osób mieszkających na parterach budynków co miało miejsce na naszym osiedlu.
      • andrewa2008 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 01.01.15, 16:09
        A co to za dzień, aby ktoś samowolnie zmieniał regulamin osiedla. Co nie obchodzą samochody gości?
        Na zabawę sylwestrową nie korzysta się z aut.
        • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 01.01.15, 16:15
          Ktoś ma auto to jeździ.. Jak ktoś jest tak zadumanym człowiekiem to rzeczywiście nic go nie obchodzą inni.
          • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 01.01.15, 16:19
            Tak jak mnie nie powinno obchodzić to co Państwo myślą na ten temat. Ja nie pozwolę aby np. moi goście nie zostali wypuszczeni na teren osiedla kiedy na parkingu dla gości bardzo często pozostawione są auta mieszkańców.
            • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 01.01.15, 20:30
              oooo kurcze z Nowym Rokiem niektórzy znów mają problem....czy naprawdę aż tak Wam przeszkadzało ze goście zaparkowali sobie na tym placu. Wszyscy wiemy, że akurat w ten jeden dzień w roku więcej gości będzie odwiedzało nasze osiedle.....no może za 20 lat gdy będzie tu wiecej "starszych par" sytuacja moze się zmienić :)

              • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:11
                Droga Pani, do poniedziałku moi znajomi są na osiedlu. Proszę o numer Pani miejsca postojowego, po co mają stać przy ulicy.
                • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 18:23
                  Panie duleb muszę Pana rozczarować mam dwa miejsca które są zajęte....w Sylwetra nie miałam gości....ale goscie parujący w tym dniu na placyku przy koszach na śmieci nie przeszkadzały.


                  duleb napisał(a):

                  > Droga Pani, do poniedziałku moi znajomi są na osiedlu. Proszę o numer Pani miej
                  > sca postojowego, po co mają stać przy ulicy.
                  • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 13:47
                    dwa miejsca postojowe w garażu i jedno dodatkowe, rotacyjne miejsce na zewnątrz na miejscach dla gości ?
                    • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 14:02
                      Kochany Panie Duleb wyjrzałam teraz przez okno jest wiele miejsc postojowych dla gosci wolnych....oj słabo Pan dba o swoich gości :P
                      a o miejscu rotacyjnym to chyba Pan coś zle obserwuje :P
                • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 18:29
                  a tak na marginesie Panie duleb to wyjezdzając z osiedla dziś około godziny 14 widziałam kilka miejsc wolnych na parkingu dla gosci, wiec Pana goscie bez problemu mieliby miejsce parkingowe... :P
            • sowa1276 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 14:23
              To proszę się za tych nielegalnie parkujących wziąć .A regulamin osiedla mówi że jak nie ma miejsc wolnych dla gości to ochrona może nie wpuścić .Zrobił przysługę tym co nie mieli gdzie zaparkować i dla tego tam wpuściła.Jak nic w ty celu nie poradzimy to coraz więcej mieszkańców będzie parkować na miejscach dla gości a jak ktoś do nas przyjedzie w odwiedziny to nie będzie miał gdzie zaparkować a tacy nielegalnie parkujący będą się z tego naśmiewać.
              • smile53 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 14:48
                nie było miejsc, bo kilku mieszkańców stale parkuje swoje samochody na miejscach przeznaczonych tylko i wyłącznie dla gości... - chyba nie ma potrzeby wymieniać jakie to są pojazdy...
                • 7andrzej223 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 05.01.15, 09:30
                  A moze czas je wpisać. Tu na forum.
    • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 14:45
      ul. Chełmżyńska/Piłsudskiego jest długa i tyle! Święte krowy
      Radzę pozabierać swoje rzeczy zbędne z korytarz i garaży. Jak się coś na osiedlu stanie, a ubezpieczyciel odmówi wypłaty, to wspólnota indywidualnie wytoczy roszczenie do tych śmieciarzy !
      Macie za małe lokale, kupcie sobie większe by trzymać swoje rzeczy.
      Czy ten rower leżący od pół roku przed C to namiastka Veturillo osiedlowego ? Stoi na wspólnym wiec Nasz !
      • smile53 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 14:49
        skoro nasz, to jeśli chodzi o mnie możesz śmiało korzystać z roweru...
        • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:08
          Tak Wiem, bardziej chciałem podjąć dyskusje o tym co się dziele na tym osiedlu.
          Administrator pisze, wzywa o zabieranie rzeczy z cześć wspólnych i nic.
          Zniszczone ściany, poobijane i zarysowane przez wózki szanownych rodziców, napisy na ścianach robione przez już wyrośnięte pociechy.
          Wymieniać można długo, ale czego oczekiwać od ludzi którzy wymagają jedynie tego by im było dobrze. I bym zapomniał - i ich znajomym!
          • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:14
            Tak bo te samochody na placu manewrowym to był problem na skalę światową.
            • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:20
              I wychodzi teraz na to ze jeśli nie przeszkadzają mi te samochody zaparkowane na jeden dzień to odrazu jestem odpowiedzialna za dewastacje osiedla. Człowieku zacznij od siebie. Ja coś widzę to reaguje a nie odrazu lecę na forum.
              • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:32
                Widać człowiek nie ma co robić w domu 😀
                Bo tylko jego wpisy tu widzę... Tzw. Fotoradar :co zrobić żeby innym uprzykrzyc życie a samemu "siedzenia" nie ruszyć i użalac się nad swoim życiem 
                • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 13:53
                  Masz coś do powiedzenia / napisania mądrego Ktosiu ? to napisz lub zamknij się lub szczekaj dalej.
                  • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 14:05
                    hahha Duleb to co ma w końcu zrobić?.....napisać, zamknąć czy szczekać dalej :P


                    duleb napisał(a):

                    > Masz coś do powiedzenia / napisania mądrego Ktosiu ? to napisz lub zamknij się
                    > lub szczekaj dalej.
                    • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 17:01
                      "ktosiu" już napisał więc nic nie muszę dodawać. Weź się człowieku do roboty i jak coś Ci przeszkadza to zgłoś w odpowiednie miejsce a nie siedzisz tu dalej i szukasz sensacji. Zresztą wypowiedź Uli mówi wszystko :D
                  • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 17:13
                    Napisze krótko, z takimi tekstami to nie do mnie, mozesz sobie mówić tak do swojej rodziny lub znajomych o ile takowych posiadasz.
              • lolek77778888 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:32
                Na placu manewrowym samochód stoi 3 dzień, zgłaszane ochronie, ale oni mają to w d...
                tak działa ta pseudo firma , to że lokatorzy wjeżdżają na miejsca dla gości to brak działania że strony ochrony a wręcz podlizywanie się niektórym. Mieszkałem na innym osiedlu i często bywam na innych i takie praktyki są niedopuszczalne. Po co ta strefa ruchu tylko niepotrzebnie wydana kasa a na chamów to trzeba w inny sposób działać a nie prosić o 4 lat a oni to mają gdzieś
                • kerajm Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 18:14
                  Na samochody jedynym wyjsciem jest postawienie barierki na kluczyk takie jakie mamy przy piaskownicy ale ktos musi to zglosic a reszta mieszkancow przeglosowac i powinien byc spokoj z miejscem dla gosci
              • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 13:51
                Atrium21 reaguje, prosi, w imieniu mieszkańców, ale widzę, że taki osobnik jak ty potwierdza ogólną zasadę- mam wszystko w d..pie.
                Wiec Nie pouczaj mnie ktosiu!
            • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 22:54
              ann7777 napisała:

              > Tak bo te samochody na placu manewrowym to był problem na skalę światową.

              Jakby na tym placu musiał wymanewrować np. wóz strażacki, to przez te samochody mógłby powstać problem na skalę ... ekhm "światową" ...uprasza się o trochę więcej wyobraźni poza własne "byle-było-mi dobrze".

              pozdr,
              • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:00
                gdyby musiał to zapewne by ten wysoki płotek rozwalił i wjechał......



                dlinci napisał(a):

                > Jakby na tym placu musiał wymanewrować np. wóz strażacki, to przez te samochod
                > y mógłby powstać problem na skalę ... ekhm "światową" ...uprasza się o trochę w
                > ięcej wyobraźni poza własne "byle-było-mi dobrze".
                >
                > pozdr,
                • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:11
                  ulazabki napisała:

                  > gdyby musiał to zapewne by ten wysoki płotek rozwalił i wjechał......

                  Pomysłowość niczym Austin Powers...
                  Zamiast minimalizować ryzyko szkód lepiej je generować; już widzę jak składka z OC rośnie, a nam każdemu z osobna czynsz ehhh


                  • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:18
                    oj to chyba nie widziałas strazaków w akcji :P a co do manewrowania to stałam na balkonie o 24 i dojazd był ok spokojnie na wymanewrowanie było miejsce (stał jeden rzad aut przy siatce) no chyba ze wypadek byłby za płotem naszego osiedla tam faktycznie straz przez nasze osiedle by nie dojechała :P



                    dlinci napisał:
                    >
                    > Pomysłowość niczym Austin Powers...
                    > Zamiast minimalizować ryzyko szkód lepiej je generować; już widzę jak składka z
                    > OC rośnie, a nam każdemu z osobna czynsz ehhh
                    >
                    >
                    • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:47
                      ulazabki napisała:

                      > oj to chyba nie widziałas strazaków w akcji :P a co do manewrowania to stałam n
                      > a balkonie o 24 i dojazd był ok spokojnie na wymanewrowanie było miejsce (stał
                      > jeden rzad aut przy siatce) no chyba ze wypadek byłby za płotem naszego osiedla
                      > tam faktycznie straz przez nasze osiedle by nie dojechała :P
                      >
                      >
                      >

                      Nie wątpię w zdolności starażaków, tylko jakby coś poszło nie tak, to pierwszym argumentem jaki byłby podniesiony w sporze, to to, że na miejscu gdzie jest zakaz parkowania stały samochody, co mogło utrudnić/ spowolnić akcję. To, że jest tam plac manewrowy ma służyć naszemu bezpieczeństwu. Ja już naprawdę wolałabym powiedzieć gościom "sorry parkujecie pod biedronką" niż mieć choćby cień świadomości, że przeze mnie komuś lub czemuś stała się szkoda...
                      • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:56
                        Już to widzę :D
                        • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 00:05
                          Życzę Ci, abyś nigdy nie musiał zweryfikować swojego beztroskiego podejścia do spraw bezpieczeństwa...
                      • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 00:01
                        dlinci wiesz co....ja gosci nie miałam ale nadal uwazam ze rzad aut tam parkujacym nie przeszkadzałby....gdyby cos poszło nie tak to i winne na wysoki płot by zwalili......no wiesz kazdy ma inne podejscie do gosci......ale wątpię by ochronna sama z siebie pozwoliła tam zaparkowac.....pewnie miała pozwolenie "odgórne" zarzadu lub administracji.
                        Panowie z ochrony boją się osiedlowych malkontentów....



                        dlinci napisał(a):


                        > Nie wątpię w zdolności starażaków, tylko jakby coś poszło nie tak, to pierwszym
                        > argumentem jaki byłby podniesiony w sporze, to to, że na miejscu gdzie jest za
                        > kaz parkowania stały samochody, co mogło utrudnić/ spowolnić akcję. To, że jes
                        > t tam plac manewrowy ma służyć naszemu bezpieczeństwu. Ja już naprawdę wolałaby
                        > m powiedzieć gościom "sorry parkujecie pod biedronką" niż mieć choćby cień świa
                        > domości, że przeze mnie komuś lub czemuś stała się szkoda...
                        • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 00:28
                          Pewnie jednak nie miała...
                          • ulazabki Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 00:34
                            no to będzie mogła wyciągnąc konsekwencje :P
                            dlinci a skad ta pewnosc rozmawiałas z administracją????.........ja nie rozmawiałam bo nie uznałam rzedu aut za zagrozenie
                            • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:51
                              ulazabki napisała:

                              > no to będzie mogła wyciągnąc konsekwencje :P
                              > dlinci a skad ta pewnosc rozmawiałas z administracją????.........ja nie rozmawi
                              > ałam bo nie uznałam rzedu aut za zagrozenie

                              Miałam okazję porozmawiać :-)
              • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:19
                A ja upraszam o to by nie zwalać na mnie winy za samochody tam pozostawione. To nie ja ją podjęłam dla Państwa wiadomości, dowiedziałam się po fakcie, a to ze mi to nie przeszkadzało to już inna sprawa.
                • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:24
                  Według mnie szkoda gadać.. Chyba lepiej robić? Główną przyczyną są mieszkańcy parkujacy na swoim osiedlu w miejscu gdzie nie powinni... Więc jeśli wiecie (mowie o osobie która się już w tym temacie wypowiadaly i osoby które nie mają co robić tylko siedzą w oknach i szukają sensacji) które to samochody warto to zgłosić. (a nie tutaj marudzić) A to że samochody stały sobie na miejscu gdzie nie "powinny "(choć moim zdaniem w taki dzień można przymknąć na to oko) to już raczej temat zaszły...

                  Ps. Co do" manewracji "samochodu strażackiego to nawet dwa by się zmieściły i dali by sobie radę.
                • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:26
                  ann7777 napisała:

                  > a to z
                  > e mi to nie przeszkadzało to już inna sprawa.

                  No w tym sęk, że nie przeszkadzało ;-)
                  • ann7777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 03.01.15, 23:44
                    Takie moje prawo jak i każdego z osobna żeby swoje zdanie mieć. Przeszkadzało: trzeba było zgłosić za wczasu, a nie po fakcie.
                    • 7andrzej223 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 16:43
                      Święta racja, zdanie każdego to zdanie każdego?
                      Teza postu jest inna, pytanie do Zarządu. Wiec czekamy.
                      • 7andrzej223 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 16:53
                        Włączę się do dyskusji jednym.
                        W piątek rano przechodząc obok podjazdu śmieciarki w to miejsce i widzialem co kierowca robil by zwrócić na placu, częściowo zastanawionego przez samochód. Dobrze, że był pusty, bo mielibyśmy kolejny temat, kto zniszczył chodnik do furtki, bo kierowcazaż tam musiał tym kolosem manewrować. Byl to juz 02.01, a kierowca jeszcze trzeźwiał bo samochod stal od sylwka.
                        Chyba delikatnie podważa to niektóre wpisy drodzy sąsiedzi.
          • smile53 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 02.01.15, 15:51
            Jeśli chodzi o dewastację to szlak mnie trafia jak widzę pomazane ściany (wypisywanie imion, rysowanie np. szlaczków). Czy rodzice rozmawiają ze swoim dziećmi na ten temat ... wątpię skoro mamy takie "osiągnięcia".
            Ostatnio zauważyłem nowe praktyki - wycieranie podeszw butów o ściany...
    • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 17:22
      Regulamin oczywiście nie uległ zmianie (swoją drogą była proponowana w zeszłym roku uchwała zmieniająca istniejący regulamin osiedla, m.in. w celu uporządkowania sprawy reklam i ogłoszeń, ale nie przeszła). Poza tym żaden regulamin nie może sankcjonować rozwiązań niezgodnych z istniejącymi przepisami prawa, w tym wypadku ochrony ppoż.
      Z tego co mi wiadomo pracownik ochrony widząc wzrastającą liczbę aut na osiedlu samodzielnie podjął decyzję o otwarciu blokad przy placu zabaw, jednak dość szybko je zamknął po interwencji jednego z mieszkańców. Nie wykluczam, że chciał dobrze (podobno w zesłym roku było zatrzęsienie auta na terenie Wspónoty podczas nocy sylwestrowej), ale wyszło niefortunnie. Wyjaśnieniem sprawy zajmie się jutro nowa P. administrator.

      Przy okazji mam apel do jednego z mieszkańców, terroryzującego ochroniarzy w sprawie parkingu dla gości: proszę zaprzestać tych praktyk. Pracownicy ochrony w sprawie miejsc postojowych są poddani stałej presji ze strony części właścicieli: niektórzy łamiąc regulamin wspólnoty parkują na miejscach postojowych dla gości, inni żądają później od ochrony usunięcia tych aut (z użyciem niemal przemocy fizyczniej). Ochrona może działać wyłącznie zgodnie z przepisami prawa i nie ma uprawnień do odholowania jakiegokolwiek auta. Może to zrobić wyłącznie policja.
      Jak już wielokrotnie wyjaśniałem sprawa parkowania przez właścicieli na miejscach przeznaczonych dla gości to problem bardzo złożony prawnie i nie ma prostej metody jego rozwiązania. Każda z istniejących wymagałaby dużej jedności ze strony właścicieli:
      -zaprzestanie parkowania przez mieszkańców na parkingu dla gości
      -montaż blokad na miejscach postojowych i przyjęcie odpowiedniego regulaminu korzystania z nich (wymaga podjęcia uchwały)
      -podjęcie uchwały umożliwiającej zarządowi pozywanie przed sąd właścicieli łamiacych regulamin Wspólnoty w zakresie parkingu dla gości.

      Od czasu wprowadzenia strefy ruchu w 2013r staramy się nakłaniać właścicieli aby szanowali wspólną własność i przyjęte zasady współżycia w regulaminie, a także upominamy tych łamiących umowę dot. miejsc na parkingu naziemnym. Moim zdaniem przyniosło to odpowiedni skutek w stosunku do większości mieszkańców, niestety nie wszystkich.
      Na pewno problem parkingu dla gości nie jest zamknięty i wrócimy jeszcze do sprawy, np.: podczas zebrania rocznego (marzec/kwiecień).
      • smile53 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 21:30
        Proponuję, aby np. pracownicy ochrony robili zdjęcia pojazdom, których właściciele mieszkają na naszym osiedlu i notorycznie parkują samochody na miejscach przeznaczonych dla gości, które należałoby zamieszczać na tablicach informacyjnych oraz na stronie atrium (strefa mieszkańca) - prawdopodobnie problem szybko zostanie rozwiązany.
        • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:12
          Nie wiem czy Pana zaskoczę, ale taka dokumentacja jest prowadzona przez administrację. Opiera się na danych dostarczonych przez ochronę oraz jednego z dociekliwych mieszkańców. Zawiera również zdjęcia.
          Do większości z tych mieszkańców nadużywających gościnności Wspólnoty udało się dotrzeć i skutecznie nakłonić do zaprzestania parkowania, faktem jest jednak, że nie wszyscy mają ochotę przestrzegać regulaminu. Do wąskiej grupy która pozostała wydaje się będzie trudno dostrzeć z jakąkolwiek argumentacją, w tym zdjęciami na tablicach informacyjnych (pomijając już problem zgodności wywieszania zdjęć z ochroną danych osobowych). Osobiście byłem świadkiem kilkukrotnego zwrócenia uwagi właścicielowi, że parkuje na miejscach dla gości (zarówno przez ochronę, jak i innych mieszkańców), jednak nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia.
          • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:21
            Wszystko pięknie tylko ja ciągle czegoś nie rozumiem :) Czemu jeśli mamy pełną dokumentację i ochrona ma tych osób tablicę są ciągle przez nich wpuszczani?
            (nie mówię teraz bo i tak szlaban "nie działa"
            :) )
            • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:25
              mar77777 napisał(a):

              > Wszystko pięknie tylko ja ciągle czegoś nie rozumiem :) Czemu jeśli mamy pełną
              > dokumentację i ochrona ma tych osób tablicę są ciągle przez nich wpuszczani?
              > (nie mówię teraz bo i tak szlaban "nie działa"
              > :) )

              Na jakiej podstawie chciałby Pan zabronić właścicielowi lokalu wjazdu na teren osiedla?
              Zapewniam Pana, że po takiej akcji, każdy prawnik wygrałby z nami sprawę w sądzie.
              • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:31
                Hmmm... Czyli jednym słowem regulamin nie ma mocy prawnej (czyt. Można się nim za przeproszeniem podejrzeć) i każdy może wjeżdżać?  i jeśli kiedyś mnie ochrona nie wypuściła (przed zakupem garażu) mogę wytoczyć sprawę w sądzie? Świetnie 
                • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:39
                  mar77777 napisał(a):

                  > Hmmm... Czyli jednym słowem regulamin nie ma mocy prawnej (czyt. Można się nim
                  > za przeproszeniem podejrzeć) i każdy może wjeżdżać?  i jeśli kiedyś mnie ochro
                  > na nie wypuściła (przed zakupem garażu) mogę wytoczyć sprawę w sądzie? Świetnie
                  > 

                  Miesza Pan porządki: czym innym jest uniemożliwienie dostępu do własności, a czym innym regulamin osiedla. Nie ma podstaw, aby zabronić właścicielowi który posiada pilota, wjazdu na teren osiedla, a tym bardziej nie widzę możliwości technicznej jak to zrobić? (Ochrona miałaby wybiegać i blokować przejazd mieszkańcom, którzy otwierają sobie sami szlaban?)
                  Nie można z góry zakładać, że ktoś zamierza zaparkować na miejscu dla gości, nieprawdaż?

                  Inna jest sytuacja w przypadku gości: wobec nich ochrona ma pełne prawo odmówić wjazdu na teren osiedla. Rzecz w tym, że parkingu dla gości nadużywają niektórzy mieszkańcy.

                  Wspólnota dysponuje opinią prawną przygotowaną przez kancelarię specjalnie na nasz przypadek, opisującą co można, a czego nie zrobić w kwestii parkingu dla gości. Od wprowadzenia strefy ruchu nie robimy więcej, ani mniej, niż wynika z tej ekspertyzy.
                  Jak pisałem, sprawy współwłasności są skomplikowaną materią prawną i nie ma tutaj rozwiązań czarno-białych. Da się kwestię parkingu naziemnego ostatecznie uregulować, ale wymagałoby to działań, o których pisałem w poprzednich postach.
                  • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:49
                    Hmmm... Jak ja kupowałem mieszkanie to bez garażu nie można było otrzymać pilota do szlabanu... Rozumiem że wcześniej było inaczej? (czyli nowy znaczy gorszy? :) ) ehh...
                    • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:51
                      mar77777 napisał(a):

                      > Hmmm... Jak ja kupowałem mieszkanie to bez garażu nie można było otrzymać pilot
                      > a do szlabanu... Rozumiem że wcześniej było inaczej? (czyli nowy znaczy gorszy
                      > ? :) ) ehh...

                      Zawsze tak było, że bez parkingu nie dostawało się pilota. Dlaczego Pan sądzi, że mogło być inaczej?
                      • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:58
                        Sami Piszecie o osobach którzy parkują na zewnętrznym parkingu i wyjeżdżają na tereren osiedla na pilota. (po co parkować na zewnątrz jeśli ma się garaż?) czyli ja rozumiem że wcześniej mieszkańcy otrzymali piloty od dewelopera mimo iż nie mieli wykupionego miejsca garazowego.
                        • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 23:15
                          mar77777 napisał(a):

                          > Sami Piszecie o osobach którzy parkują na zewnętrznym parkingu i wyjeżdżają na
                          > tereren osiedla na pilota. (po co parkować na zewnątrz jeśli ma się garaż?) czy
                          > li ja rozumiem że wcześniej mieszkańcy otrzymali piloty od dewelopera mimo iż n
                          > ie mieli wykupionego miejsca garazowego.

                          Jest jeszcze możliwość, że właściciele miejsca w garażu podziemnym użytkują/posiadają więcej aut niż miejsc postojowych i tak jest w tych przypadkach.
                          • mar77777 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 23:28
                            Ok. Teraz jest to dla mnie zrozumiałe.
                            Więc jedyny sposób to założenie blokady(ale to już temat rzeka z tego co się o tym dowiedziałem :) )
                            "czyli koło zamknięte"
                            Tak przy okazji
                            Bo na pewno nie raz temat był tu powtarzany ale może warto (jak ruszy temat dziurawgo podjazdu na teren osiedla) zrobić parking na zewnątrz przy wyjeździe ? (nie znam do końca tematu jak to ma wyglądać i jaki jest plan zagospodarowania terenu i może to być zdublowany temat)
                            • vp_ordnung_muss_sein Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 23:36
                              Poza ogrodzeniem to teren leżący poza Wspólnotą, nie należący do nas, więc nie możemy sami nim rozporządzać. Stąd problemy i niekończące się przeszkody w sprawie remontu drogi.

                              Jeśli miałbym coś doradzać, to należałoby się indywidualnie zwrócić do użytkownika tego terenu, czyli BS Kawęczyn i namówić ich na zorganizowanie tam parkingu. Można się domyślać, że gdyby udało się zebrać odpowiednią liczbę chętnych, to mogłoby się udać, aczkolwiek odpłatność za korzystanie z takich miejsc byłaby więcej niż prawdopodobna.
                              • 7andrzej223 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 05.01.15, 09:23
                                Wobec tego Proszę o przygotowanie uchwały :
                                cyt" poodjęcie uchwały umożliwiającej zarządowi pozywanie przed sąd właścicieli łamiacych regulamin Wspólnoty w zakresie parkingu dla gości. "

                                Rozbawily mnie wpisy o strazakach i ich manewrach. Powiem jedno, mieszkam tu i widze co sie dzieje w zakresie ppożu. Jedna notatka służb i placimy karę. Jedno zdarzenie z ogniem na osiedlu i mamy problem. Nie mówimy tu o duzych zniszczeniach, bo tego nikt nie chce, ale na podstawie juz przeprowadzonej kontroli ppoż, jaką posiada Zarząd, w przypadku jakiegokolwiek roszczenia ubezpieczyciel może odmówić ! Ale wrecz odmowi mam- Wspolnocie wpłaty !
                                To jest ważna kwestia. Ja ze zwojej strony nie chcę partycypowac w poniesieniu tych kosztów.
                                Prośby Atrium zarządu o uprzatniecie rzeczy z czesci wspolnych i garazy nie przynoszą skutków. Ale czego tu wymagać.
                • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 04.01.15, 22:45
                  mar77777 napisał(a):

                  > Hmmm... Czyli jednym słowem regulamin nie ma mocy prawnej (czyt. Można się nim
                  > za przeproszeniem podejrzeć) i każdy może wjeżdżać?  i jeśli kiedyś mnie ochro
                  > na nie wypuściła (przed zakupem garażu) mogę wytoczyć sprawę w sądzie? Świetnie
                  > 
                  Ma moc prawną, ale nie taką żeby nie wpuszczać właściela na osiedle (zwłaszcza jak dysponuje pilotem) ... No ale, jak Pan chce uprzykrzyć sąsiadom życie, to niech się Pan podciera, łaski bez :-)

      • duleb Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 06.01.15, 12:55
        dziękuję za odpowiedź.
    • 1abraham Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 06.01.15, 11:51
      A co rozkładasz tam czereśniaku,szwedzki stół?
      • sowa1276 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 06.01.15, 17:37
        Czereśniak to cię zrobił baranie jeden.Tak nie powinieneś się wypowiadać .Brak kultury a zachowanie poniżej minimum.Ten człowiek to chyba skończył podstawówkę i to chyba jeszcze zaocznie i wieczorowo.
        • kruq_1 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 07.01.15, 11:49
          Ciekawe ilu z tych "specjalistów od regulaminu", którym solą w oku jest, że w takim wyjątkowym okresie jak Święta i śylwester udostępniono plac manewrowy, bawiło się w Sylwestra we własnych domach lub u innych, naruszając tym samym ciszę nocną.

          Może pójdźmy dalej w tym absurdzie. Przecież nocny płacz małych dzieci (a wiemy, że niektórzy z tych nadgorliwców posiadają takowe) również łamie regulamin naruszając ciszę nocną.... :-)

          Cóż... w Nowym Roku życzę wszystkim szczęścia a niektórym rozumu.
          • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 07.01.15, 14:01
            kruq_1 napisał:

            > Ciekawe ilu z tych "specjalistów od regulaminu", którym solą w oku jest, że w t
            > akim wyjątkowym okresie jak Święta i śylwester udostępniono plac manewrowy, baw
            > iło się w Sylwestra we własnych domach lub u innych, naruszając tym samym ciszę
            > nocną.
            >
            > Może pójdźmy dalej w tym absurdzie. Przecież nocny płacz małych dzieci (a wiemy
            > , że niektórzy z tych nadgorliwców posiadają takowe) również łamie regulamin na
            > ruszając ciszę nocną.... :-)
            >
            > Cóż... w Nowym Roku życzę wszystkim szczęścia a niektórym rozumu.

            Zarówno kwestia parkowania na drodze pożarowej/ placu manewrowym jak i kwestia ciszy nocnej nie są zależne od regulaminów wewnętrznych VP, tylko przepisów ppoż i kodeksu wykroczeń. Tu nie VP to egzekwuje tylko, w razie czego policja/straże (regulaminy i komunikaty tylko o tym "przypominają").

            Poza tym nocny płacz dziecka nie jest czynem zakłócającym ciszę nocą bo nie można maluchowi (takiemu nawet do 17. roku życia ;-P) przypisać odpowiedzialności karnej :-)

            Wydaje mi się również, że porównanie naruszania ciszy nocnej z zastawieniem dróg pożarowych jest nietrafne, bo skala negatywnych konsekwencji jest całkiem odmienna ( indywidulane poczucie naruszenia prawa do wypoczynku vs. zakłócenie akcji ratowniczej i przyczynienie się do zwiększenia szkód w mieniu lub życiu większych rozmiarów).

            Porównujmy racjonalnie, a nie tak od "sasa do lasa" ;-)




            • kruq_1 Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 07.01.15, 14:27
              Sytuacja na placu manewrowym była jednorazowa, wynikająca z okoliczności. Czy naprawdę wymagała roztrząsania na forum?
              Co do zakłócania ciszy nocnej przez dzieci to, owszem one nie ponoszą odpowiedzialności ale ich rodzice/opiekunowie tak. A przecież jakiegoś "wrażliwca" może nie interesować czy ciszę nocną, do której przecież ma prawo, zakłóca muzyka, krzyki imprezujących czy też płacz dziecka :-)
              • dlinci Re: Pytanie do Zarządu Osiedla 07.01.15, 15:44
                kruq_1 napisał:

                > Sytuacja na placu manewrowym była jednorazowa, wynikająca z okoliczności. Czy n
                > aprawdę wymagała roztrząsania na forum?
                > Co do zakłócania ciszy nocnej przez dzieci to, owszem one nie ponoszą odpowiedz
                > ialności ale ich rodzice/opiekunowie tak. A przecież jakiegoś "wrażliwca" może
                > nie interesować czy ciszę nocną, do której przecież ma prawo, zakłóca muzyka, k
                > rzyki imprezujących czy też płacz dziecka :-)

                Odpowiedzialności karnej za czyny dziecka nigdy nie ponoszą rodzice (co innego odpowiedzialność cywilna za szkodę, wtedy owszem - mogą na zasadzie winy w nadzorze).

                Jakby nie było - wpuszczenie na plac samochodów było nieprawidłowe i dobrze, że nic się nie wydarzyło, czego skutki odczulibyśmy wszyscy (jak chociażby przez nocne zatkanie kanalizacji :-P, rury to nie kosze na śmieci!)




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka