Dodaj do ulubionych

Dmowski zasłonięty

10.11.06, 12:25
Krzysztof Jóźwiak
2006-11-09, ostatnia aktualizacja 2006-11-10 09:58

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3728675.html
Narodowcy starli się wczoraj z Zielonymi, którzy symbolicznie zasłaniali pomnik Dmowskiego na placu Na Rozdrożu


Zapowiadana przez Zielonych akcja od kilku dni wzbudzała emocje. Zaczęło się od tego, że na forum www.nacjonalista.org ktoś zamieścił komunikat o planowanym zasłonięciu pomnika Dmowskiego. Momentalnie zaczęły pojawiać się pod nim obraźliwe komentarze. - Dostawałam telefony z pogróżkami, grożono mi nawet gwałtem - mówi Alina Cała, kandydatka Zielonych 2004 do Rady Warszawy. - To pokazuje, jaką ideologię wyznają ludzie, którym patronuje Dmowski.

Mimo gróźb happeningu nie odwołano. Wczoraj pod pomnikiem pojawiła się kilkunastoosobowa grupa Zielonych. - Ten pomnik urąga Warszawie - stwierdzili.

I rozpostarli przed monumentem duży zielony transparent z napisem "Noc Kryształowa. Pamiętamy". Zapalili również znicze, aby uczcić pamięć ofiar faszyzmu. - Spotkaliśmy się tu w rocznicę "nocy kryształowej", by przypomnieć, że za sprawą Dmowskiego podobne prześladowania zdarzały się w Polsce - wyjaśniała Alina Cała.

Po czym odczytała krótki referat na temat działalności Dmowskiego. - Jak można łączyć "noc kryształową" z Dmowskim?! Dlaczego nie mówicie o jego zasługach dla Polski w czasie konferencji wersalskiej - drenował się starszy pan, jeden z przechodniów.

Pod pomnikiem - zgodnie z zapowiedziami - pojawili się też młodzi, krótko ostrzyżeni narodowcy. Liczebnie górowali nad protestującymi. W pewnym momencie narodowcy utworzyli szpaler, który zasłonił napis Zielonych. Zrobiło się nerwowo. Doszło do przepychanek, ale policja nie interweniowała. Walka toczyła się głównie na słowa. Zieloni i narodowcy zarzucali sobie wzajemnie nieznajomość historii Polski. - Będę pilnował tego pomnika, bo boję się, że zostanie zbezczeszczony - stwierdził jeden z narodowców o ksywie "Patriota".

Posąg Dmowskiego z brązu ustawiono po południowej stronie placu u zbiegu Al. Ujazdowskich i al. Szucha. Miasto i zarząd Mazowsza zapłaciły za niego 567 tys. zł, przedsięwzięciu patronowali radni LPR. Pomnik wzbudza emocje. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o liście protestacyjnym przeciwko ustawianiu go w mieście, pod którym podpisali się między innymi Maria Janion i Marek Edelman.

Uroczyste odsłonięcie monumentu Dmowskiego już w sobotę 11 listopada. Mimo ciszy wyborczej Zieloni i Młodzi Socjaliści zapowiadają kolejne akcje protestacyjne. Pojawią się także ich przeciwnicy.

------------------
Uroczyste odsłonięcie ma być 11 listopada w czasie ciszy wyborczej.
Kogo zobaczymy w TV - głównego PiSowca RP, jego brata,
a z naszego podwórka pewnie Ryszarda W.
Ale oczywiście jutro mamy cisze wyborczą
Fajnie jest bycie budowniczym pomników kontrowersyjnych polityków
za pieniądze podatników.
Obserwuj wątek
    • sdarp Wprost: Pomnik antysemityzmu 10.11.06, 14:51
      Spojrzenie na Dmowskiego z zupełnie innej optyki niż przedstawia to LPR.
      A prawda - jak zwykle gdzieś pomiędzy.


      www.wprost.pl/ar/?O=96657&C=57
      Komunistyczną władzę w Polsce najdłużej sprawowała prorosyjska i antyżydowska czerwona endecja


      Henryk Grynberg
      Prozaik, poeta, dramaturg i eseista, autor prawie trzydziestu książek

      Pomniki oddają cześć tym, którym je postawiono, i uczą tych, którzy na nie patrzą. Kogo ma uczcić i czego ma uczyć pięciometrowy pomnik Romana Dmowskiego w sercu stolicy Polski, przy Trakcie Królewskim, najpiękniejszej, reprezentacyjnej trasie, której nie ominie żaden turysta krajowy czy zagraniczny, żadna wycieczka szkolna?
      Roman Dmowski w 1905 r. współdziałał z rosyjskim zaborcą w tłumieniu rewolucji, która w Królestwie Polskim miała charakter narodowowyzwoleńczy, i w nagrodę za kolaborację otrzymał krzesło poselskie w Dumie. Na konferencji pokojowej w Wersalu znalazł się na czele polskiej delegacji, ponieważ reprezentował orientację prorosyjską, a Rosja formalnie należała do państw, które zwyciężyły. O co się tam targował? O ograniczenie praw obywatelskich dla polskich Żydów. Jako przywódca Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego ponosi odpowiedzialność za zamach na pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta Polski, który padł od kuli endeka po nagonce prasowej. Dlaczego Dmowski i jego partia nienawidzili prezydenta Narutowicza? Bo jego wybór popierali Żydzi i inne mniejszości narodowe. Obsesyjny antysemityzm był głównym, jeśli nie jedynym, filarem ideologii i polityki Dmowskiego. W 1926 r. założył antysemicką organizację Obóz Wielkiej Polski, który w 1934 r. przeobraził się w otwarcie faszystowski Obóz Narodowo-Radykalny (ONR), a gdy i ten twór mu rozwiązano - w bojówkarską, łobuzerską Falangę. Polska uniknęła ich dyktatury tylko dzięki Piłsudskiemu i jego wojsku. Zwierzęcy nacjonalizm, jaki szerzyli w odrodzonej Polsce, której jedną trzecią ludności stanowiły mniejszości narodowe, przyspieszył jej upadek i klęskę w 1939 r.
      Zwolennicy chcą koniecznie nazywać Dmowskiego myślicielem. Pewnie dlatego że napisał książkę pod tytułem "Myśli nowoczesnego Polaka", tytułem bardzo mylącym, bo to płody zacofanego, prymitywnego umysłu, którego jedyną "nowoczesnością" były demagogia i cynizm. "Dmowski był jedną z najbardziej negatywnych postaci w historii Polski (...). Jak mało kto umiał wyczuwać nastroje historycznie niedojrzałych mas polskich, umiał grać na ich lękach, umiał trafiać do tego, co w Polsce było najprymitywniejsze" - pisał o nim naoczny świadek tamtych lat Aleksander Hertz ("Wyznania starego człowieka", Londyn 1979). Dlatego Dmowski miał tak wielu potomnych "myślicieli". Doszli oni do głosu zaraz po śmierci Piłsudskiego, a po marcu 1968 r. dorwali się wreszcie do władzy i sprawowali ją aż do niesławnego końca PRL. Tak, komunistyczną władzę w Polsce najdłużej sprawowała służalczo prorosyjska i obłędnie antyżydowska czerwona endecja, a jedyne, co Polska zawdzięcza tym potomkom Dmowskiego, jest to, że ich prymitywizm przyspieszył rozkład i rozpad systemu.
      Powiedz mi, kogo czcisz, a powiem ci, kim jesteś. Dlatego cień Dmowskiego padnie na Polskę i Polaków. Ponownie. Owszem, istnieje odpowiedzialność zbiorowa, zwłaszcza w wolnym i niepodległym kraju. Na nic się zdadzą gołosłowne deklaracje, że "w Polsce nie ma miejsca dla antysemityzmu", skoro jest, i to poczesne, na wysokim cokole.
      • zulu2000 Re: Wprost: Pomnik antysemityzmu 10.11.06, 16:30
        A to, co sdarp zamieszczasz, to pomniki głupoty.

        A swoją drogą. Pan Gołota z SLD ma patronów w Marksie, Engelsie, Leninie i
        innych.
        LPR ma swojego Dmowskiego, który zrobił wiele dla niepodległości Polski.
        Uczciwie trzeba mu to przyznać, choć nie jest z mojej bajki.
        PiS ma ideologicznie Marksa poświęconego trochę w kościele.

        A co z ideologii ma PO.
        Koniunkturalizm?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka