Dodaj do ulubionych

Próba Podniebienia

17.12.10, 23:33
Czyli słowo o tym jak maluchy moga zywic sie nie-papkami, a jedzeniem ktore wyglada jak jedzenie i ma ksztalt jedzenia (a nie ksztal sloiczka czy inszego naczynia w ktorym wystepujewink
i skad wiedziec czy akurat maluch sobie z dana rzecza poradzi - zwlaszcza jesli to poczatki rozszerzania diety.

Odpowiedzia jest - Próba Podniebienia!

Nie wiem czy to termin autorskiwink ale chodzi o to ze mama moze okreslic jak dziecko sobie poradzi z danym produktem, poprzez sprobowanie zjedzenia go .bez uzycia zebow.
czyli memlajac
ssac
ciuckajac
rozgniatajac podniebieniem
sliniac sie i rozmiekczajacwink

jesli sie da- to i dziecko da rade.
jesli ciezko - to zalezy od stopnia zaawansowania i odwagi dziecka ( i zimnej krwi mamywink
jesli sie nie da (np cale orzechy , kawal surowej marchwii, czy inne zupelnie twarde i nierozmiekajace produkty) - nie ryzykowalabym podania dziecku ktore nie ma pelnej szczeki zebow smile
Obserwuj wątek
    • margonik Re: Próba Podniebienia 22.12.10, 02:11
      Ale ja dodam, że nie wszystko musi być z drugiej strony takie miękkie i rozmemlone. Ja daję normalne ugotowane mięso. Dziąsłami nie da się przegryźć włókien, ale nie przeszkadza to w tym, aby takie mięso wyciumkać ze wszelkich soków, a nawet część zjeść.

      Zauważyłam, że u nas nawet lepiej sprawdzają się produkty bardziej zwarte, które nie kruszą się w buzi i od których nie odpadają łatwo kawałeczki - np. awokado, albo ziemniak z mikrofali, który ma jakby "skórkę", przez co nie jest tak kruchy, jak ugotowany.

      Poza tym nie należy się spodziewać, że dziecko zje (w sensie dosłownym) to, co dostanie. Na początku raczej "podje", nie "zje". To bardziej ciumkanie, a większość wyciumkanego jedzenia i tak wyląduje na podłodze.

      • mrs.t Re: Próba Podniebienia 22.12.10, 16:43
        ja dodam, że nie wszystko musi być z drugiej strony takie miękkie i rozmeml
        > one4

        nie musi byc od razu rozmemlane wszystko, ogorki je surowe od dawna, fasolke tez jako peirwsza wrecz- sprezysta ale latwa do zjedzenia.

        zgadzam sie ze wazne jest samo przezuwanie, wtedy przeciez tez dziecko korzysta z pobiera wartosci z jedzenia, a materialu na pieluszke mniejwink


        moja rada jest przede wszystkim dla noworozpoczynajacych mam, ktore jednak BOJA sie ze dziecko sie zakrztusi. A chodzi by na poczatku bylo latwo milo bezpiecznie, i zeby mamy tez sie nie znniechecily zbyt duza ioscia wypluwanego jedzenia (ktore, zaloze sie, uznalyby za zmarnowane)

        > Zauważyłam, że u nas nawet lepiej sprawdzają się produkty bardziej zwarte, któr
        > e nie kruszą się w buzi i od których nie odpadają łatwo kawałeczki
        zdecydowanie jest w tym ziano prawdy

        ale nam np , po tych pierwszych tygodniach (mojej nauki blw, czyli jw napisalam o lekach mamy) synek najbardziej lubil malutkie platki, okruszki, wszystko tycie. Cwiczyl chwyt oesetowywink


        wydaje mi sie wiec ze na kazdym etapie BLW jest inne, dla kazdej pary mama+dziecko sprawdzi sie cos innego.

        ale wciaz, nowym mamom i dzieciom zaczynajacym BLW , zwlaszcza tych otoczonych kultura sloiczkowa,zanim naucza sie kontrolowac to co maja w buzi, zachecam do przeprowadzania proby podniebienia smile
      • mrs.t Re: Próba Podniebienia 17.01.11, 10:20
        >Ja daję normalne ugotowane mięso.

        margoniku, to mieso dajesz od poczatkeczku samego?
    • abigail83 Re: Próba Podniebienia 17.01.11, 10:33
      Proby podniebienia nie przeszlaby u nas surowa cebula wink nie podeszlaby nawet mama do niej wink a dziecko wcina.
      ja daje mieso ugotowane, ale u nas jest z tym zonk. Mala nie ssie go, a wpycha cale do buzi i czeka az sie da rozmiekczyc, a ono nie wspolpracuje smile wiec daje malutkie kawalki i te wcina chetnie. Chwytem pesetowym smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka