ilhenny
11.06.10, 08:44
Przepisane z największej firmy zajmującej się testami konsumenckimi w
Polsce, zwróćcie uwagę ile jest tam błędów, więc nie dziwmy się, że wiedza
jest tak mała.
Testy: Foteliki samochodowe PRO-TEST: Nr 6 (100) czerwiec 2010
Foteliki samochodowe Test fotelików samochodowych Test fotelików samochodowych
(Nie)bezpieczeństwo w foteliku 28 FOTELIKÓW W TEŚCIE: To, że fotelik jest
dopuszczony do sprzedaży i ma homologację wcale nie oznacza jeszcze, że jest
bezpieczny. Poddaliśmy 28 fotelików testom zderzeniowym i badaniom sposobu
obsługi oraz wygody dziecka. Jeden z nich tylko w miernym stopniu zapewnia
bezpieczeństwo dziecku. Trzy zaś wypadły miernie w ogólnej klasyfikacji. Jest
i jeden model bardzo dobry.
W foteliku najważniejsze jest bezpieczeństwo. Przecież właśnie po to go
kupujemy – dla zapewnienia najmłodszemu pasażerowi maksymalnej ochrony podczas
wypadku samochodowego. Jeśli do tego dołożyć pełen komfort dla malucha i
wygodny montaż, mamy fotelik idealny. Test, który Fundacja Pro-Test
przeprowadziła wspólnie z niemieckim automobilklubem ADAC, dowodzi, że mamy
spory wybór wśród dobrych fotelików. Ale jest też kilka niechlubnych wyjątków
– fotelików, które podczas wypadku nie zapewnią dzieciom bezpieczeństwa.
Kwestia przypięcia
null
Niektóre modele fotelików można montować w samochodzie na różny sposób: albo
tradycyjnie pasami bezpieczeństwa, albo specjalnym zapięciem Isofix. Isofix to
międzynarodowy system mocowania fotelików w samochodach. Podstawą jego
działania są na stałe „zakotwiczone” w karoserii samochodu zaczepy, do których
przytwierdza się fotelik wyposażony w odpowiednie haki. Dzięki temu można
szybko i łatwo zamontować fotelik w aucie bez użycia pasów bezpieczeństwa.
Takie rozwiązanie minimalizuje możliwość błędnego montażu fotelika, a to
bardzo ważne – by fotelik spełniał swoje zadanie, musi być prawidłowo
zamontowany w aucie.
Nasz test wykazał, że wiele fotelików przypiętych za pomocą Isofix lepiej
chroni dziecko podczas wypadku, niż gdy ten sam fotelik przymocujemy pasami.
Ale uwaga: to nie jest zasada, która obowiązuje w przypadku każdego modelu. Na
przykład Casualplay Prima Fix przypięty pasami wypadł w teście dostatecznie,
natomiast ten sam model z mocowaniem Isofix otrzymał końcową ocenę jedynie
mierną. Z kolei Recaro Monza Seatfix wypadł w zderzeniu czołowym jedynie
miernie, i to zarówno gdy był przypięty pasami, jak i za pomocą Isofix.
Wiele fotelików można zamontować również na specjalnej bazie. Taki sposób
mocowania też sprawdziliśmy. W teście można więc porównać, czy zastosowanie
bazy, którą nawiasem mówiąc trzeba zwykle dokupić oddzielnie, zwiększa
bezpieczeństwo podczas wypadku. Wyniki testu jednoznacznie wskazują, że baza
daje jednak w przeważającej liczbie fotelików większą ochronę podczas
zderzenia. I tak na przykład zwycięski fotelik Maxi Cosi Pebble był testowany
z bazą Family Fix. To z nią właśnie otrzymał jako jedyny w teście ocenę bardzo
dobrą za bezpieczeństwo. Jednak testowany bez tej bazy, przypięty po prostu
pasami, wypadł już gorzej. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku
fotelika Maxi Cosi Cabriofix. Warto tu zaznaczyć, że również bazy mogą być
przypinane pasami bezpieczeństwa albo systemem Isofix.
Tyłem lepiej
null
Z testów zderzeniowych wynika jeszcze jedna prawidłowość. Otóż
najbezpieczniejsze są dzieci przewożone w fotelikach montowanych tyłem do
kierunku jazdy. W ten sposób lepiej chroniona jest szyjna część kręgosłupa,
która u małych dzieci jest jeszcze bardzo delikatna. Dlatego tak długo jak to
możliwe przewoźmy dzieci tyłem.
Eksperci przeprowadzający testy zderzeniowe z fotelikami są zgodni: również
starsze dzieci, do czwartego roku życia są lepiej chronione, gdy jeżdżą w
fotelikach zamontowanych tyłem do kierunku jazy. Najwyższy czas, by zacząć
przewozić malucha przodem do kierunku jazdy, to moment, kiedy jego głowa
dosięgnie górnego brzegu fotelika.
Dobre widoki
null
W sześciu fotelikach z drugiej klasy wagowej, od 9 do 18 kg, dzieci siedzą już
twarzą do kierunku jazdy. Nie w każdym jest im jednak równie wygodnie.
Najlepiej jeszcze przed zakupem fotelika zainstalować go w naszym aucie na
próbę i posadzić w nim dziecko. Musi ono siedzieć wygodnie i zaakceptować nasz
wybór. Sprawdzimy też, czy dany model fotelika da się zamontować w naszym
aucie. A trzeba tu zaznaczyć, że nie każdy fotelik pasuje do każdego
samochodu, nawet gdy na foteliku widnieje napis „uniwersalny”. Warto też
zwrócić uwagę na fakt, czy zmiany ustawień w foteliku umożliwiają właściwe
dopasowanie go do wzrostu naszego dziecka. Dzieci rosną przecież bardzo szybko
i szybko zyskują kilogramów, dlatego szerokość siedziska i wysokość oparcia
trzeba będzie dopasowywać do dziecka.
null
Podczas długich podróży samochodem małe dzieci często bardzo się
niecierpliwią. Ale przecież każdy z nas szybko by się znudził drogą, jeżeli
niewiele by widział. Dlatego ważne jest, aby maluch miał jak najlepszą
widoczność ze swojego miejsca. A jak się okazuje, nie każdy fotelik ją
gwarantuje. Najlepiej pod tym względem wypadł Peg Perego Viaggio1 Duo-Fix bez
bazy.
Pamiętaj o pasach!
Najlepszym fotelikiem zaliczanym do grupy tzw. rosnących wraz z dzieckiem
okazał się Concord Transformer T. Bardzo dobrze rozwiązano w nim kwestię
poprowadzenia trzypunktowych pasów zabezpieczających zarówno sam fotelik, jak
i dziecko w nim siedzące. Model ten jest dodatkowo przymocowany systemem haków
Isofix, a to podnosi stabilność fotelika w samochodzie. Zresztą nawet pusty
fotelik jest podczas jazdy i hamowania chroniony dodatkowymi hakami Isofix.
Takie samo rozwiązanie mamy też w przypadku Chicco Key 2-3, Cybex Free-Fix i
Recaro Monza. Inne foteliki trzeba zawsze przypinać pasami, nawet kiedy nie
siedzi w nich pasażer.
Dwa zamiast trzech
Najczęściej rodzice kupują dla swojej pociechy trzy foteliki samochodowe,
zanim osiągnie 1,50 m wzrostu, czyli do momentu, w którym jazda w foteliku
przestaje być obowiązkowa. Najpierw jest fotelik dla niemowląt, potem dla
małych dzieci, a na końcu dla starszych – do 36 kg.
Jednak jeżeli zdecydujemy się na jedne z następujących modeli: Concord
Transformer T, Maxi Cosi Rodi Airprotect lub Cybex Free-Fix, przeznaczone dla
dzieci o wadze od 15 do 36 kg, zyskamy dobry fotelik obejmujący od razu trzy
grupy wagowe. Dzięki nim rodzice mogą przesadzić swoją pociechę z fotelika dla
niemowląt od razu do modelu z grupy I/II/II (od 9 do 36 kg) i tym samym
zaoszczędzić na foteliku z klasy wagowej od 9 do 18 kg.