Witam po wakacjach.
Mam pytanie- musze doradzic siostrze jaki fotelik ma kupić.
Jak w tytule Ford focus 2005 r. bez isofix.
Mala ma 15 m-cy ale jest dosyc drobna, wazy ok 10 kg.
Narazi ejezdzi w maxi cosi cabrio, ale niestety ma chorobę lokomocyjną- na odcinku 10 km puszcza pawia, przy kazdej okazji niemalże, więc to nei fanaberie
Siostra chciąła wozic tyłęm, ale w tej sytuacji chyba nie ma to większego sensu? jak sądzicie? jest to kwesti ajazdy tylem czy moze ze fotelik ciasny i neiwygodny, moze sie jakoś napina w nim i od marudzenia wymiotuje. No nie wiem.
Czy do tego modelu sens jest ryzykowac z Besafe Combi czy moze lepiej kupic fotelik 0-18 typu Bbe confort opal lub britax firts class? jak z ich bezpieczenstwem.
Jesli mozecie doradzcie mi coś: a moze lepiej od razu przodem kupic np Recaro Young sport (chyba 9-36- tylko czy przy tak drobnym dziecku nie będzie za duży)
Moze jakis Romer.
Poradzcie co najlepiej pasuje do auta i sytuacji.
Jutro jedziemy mierzyc fotele z siostrą.
Dzieki z góry