Dodaj do ulubionych

jednoroczne

09.07.13, 13:21
niektórzy lubią bardziej, inni mniej, niewątpliwie są jednak przydatne do zatykania powstałych w sezonie dziur;) mam wrażenie, że w sprzedaży pojawiło się sporo nowości, sama kilka testuję. Proponuję, żeby te warte uwagi umieszczać w tym wątku:)
Oczywiście, nie muszą być same nowości, chodzi mi po prostu o rośliny warte polecenia.
Obserwuj wątek
    • nieskorzanka Re: jednoroczne 09.07.13, 16:37
      Pospolite aksamitki. Co roku na warzywniku wysiewam rząd kilku odmian aksamitek i sukcesywnie przesadzam je w powstające dziury. Zdarzało się nawet przesadzać duże kwitnące kępy roślin w największy lipcowy upał. Oczywiście z bryłą ziemi, a ziemia u mnie cięzka więc nic się nie obsypywało. Nic a nic rośliny nie ucierpiały.
      Tu taka rabatka z połatanymi aksamitkami dziurami.
      https://cdn3.asteroid.pl/a.garnek.pl/002/820/2820693_800.0.jpg/zdjecie.jpg
      • nieskorzanka Re: jednoroczne 09.07.13, 16:46
        Jeszcze kanny(choć niejednoroczne) Tyle, że sadzę je w dużych doniczkach i gdy powstaje taka dziura to wstawiam. Oczywiście aksamitki też można wstawiam ,,udoniczkowane''
        Tu wstawiona kanna doniczkowa.
        https://cdn4.asteroid.pl/a.garnek.pl/002/819/2819875_800.0.jpg/zdjecie.jpg

        a tu wstawiona udoniczkowana lilia (też nie jednoroczna), jako wypełniacz. Można gdzieś na uboczu trzymać takie doniczki zanim lilie pokażą swą krasę.
        https://cdn2.asteroid.pl/a.garnek.pl/001/983/1983705_800.0.jpg/tym-razem-zakwitla-kremowa.jpg
        • nieskorzanka Re: jednoroczne 09.07.13, 16:48
          Jeszcze wstawiam doniczki z pelargoniami, koleusami.
          • dorkasz1 Re: jednoroczne 09.07.13, 21:35
            Oczywiście aksamitki, które bardzo lubię za ich bezproblemowość. Oprócz tego lobelie, smagliczki, cynie, astry (marne od kilku lat i w przyszłym roku już nie posieję), kosmosy, dalie, samosiejki: lwie paszcze, tytoń ozdobny, nagietki. Kosmosy zawsze siałam prosto do gruntu, podobnie aksamitki. W tym roku posiałam po jednym pojemniczku w domu i w związku z opóźnioną wiosną, to był dobry pomysł, bo te z pojemników już kwitną, a siane do gruntu jeszcze w lesie.
            • dorkasz1 Re: jednoroczne 09.07.13, 21:36
              A i jeszcze maciejka, groszek pachnący, rudbekie z samosiewu.
            • yoma Re: jednoroczne 09.07.13, 21:55
              > za ich bezproblemowość

              Gdyby gluty nie zakładały w nich sobie seksklubu i tancbudy z wyszynkiem, to owszem...
              • asta6265 Re: jednoroczne 10.07.13, 06:37
                Aksamitki jak dla mnie number one. Też się z nimi nie cackam. Wysiane na rozsadniku za domem potem bezczelnie wyrywam i wrzucam w inne miejsce i nie ma problemu z tym, żeby się przyjęły.
                http://images45.fotosik.pl/1862/8943be50a9d99f20med.jpg

                http://images49.fotosik.pl/1940/25c12e0f15bfaa1fmed.jpg

                http://images34.fotosik.pl/701/c10ba5bdc6bd4253med.jpg

                W tym roku doszła jeszcze godecja. Bezproblemowa dama (czemu ja o niej wcześniej nie wiedziałam???) Wbrew opinii, że nie lubi przesadzania wyrywam ją jak aksamitkę, wsadzam na nowe miejsce i wcale nie grymasi. Jest piękna.
                http://images48.fotosik.pl/741/bf3d0b3659c456f8med.jpg

                http://images48.fotosik.pl/741/c3e87033c0c37b85med.jpg

                http://images39.fotosik.pl/2091/da85521818b5be93med.jpg

                No i oczywiście uwielbiane przeze mnie melampodium. Jeszcze mało popularne i widoczne w naszych ogrodach, ale uważam, że grzechu warte.
                Dorasta do 20-30cm. Piękna, bezproblemowa, obsypana cały sezon od początku czerwca mnóstwem żółtych koszyczków, kwitnie do samych przymrozków. W naszych warunkach powinna być uprawiana na stanowisku słonecznym. W półcieniu krzewi się słabiej i słabiej też kwitnie. Fajne jest to, że nie trzeba jej uszczykiwać, bo sama doskonale się krzewi. Nie trzeba też usuwać przekwitłych kwiatów bo sama się oczyszcza. Jedyna wada to taka, że trzeba pikować, ale w porównaniu jak trza się cackać z lobelią to melampodium mały pikuś.
                Tu w połączeniu z aksamitkami.

                http://images45.fotosik.pl/1869/a7060faf1c6bcaebmed.jpg

                http://images33.fotosik.pl/711/9a72d7aac2d0549cmed.jpg

                • leloop Re: jednoroczne 10.07.13, 08:04
                  moim problemem jest
                  po pierwsze primo lenistwo, ta cala babranina z pikowaniem, rozsadami
                  po drugie primo brak miejsca na rozsady, nie mam parapetów
                  po trzecie koty uwielbiają położyć się w świeżo wyrośniętych roślinkach
                  po czwarte wysiane prosto do gruntu są zeżarte przez ślimory
                  po piąte nie przepadam za aksamitkami, kojarzą mi się z miejską rabatką
                  ale mam kosmosy: (rożne), maciejkę , którą wyrwałam z paszcz ślimorom, dalie od Dorkasz (nie wiedziałam, ze dalie można siać i teraz już wiem :) ), posiałam klarkie i jedna aksamitkę co wyjątkowo mi się uwidziała, nasturcja rozsiewa mi się sama a taka co ja posiałam to mi nie wyrosła :(, zapomniałam posiać groszek :}
                  • se_nka0 Re: jednoroczne 10.07.13, 09:22
                    Asta, ładnie ten słoneczny wał przy plocie wygląda. Ja siałam aksamitki w skrzynkach na balkonie i na działce. W skrzynkach sa większe i gęściejsze. Chyba dopilnowane podlewanie no i ciepło miały jak w szklarni. Na działce słabsza gleba,sucho, ale radzą sobie. Jakoś tak aksamitkowy zryw w tym roku miałam ;). Niskie odmiany, bo w ub. roku wysokie wiatr połamał.
                  • lellapolella Re: jednoroczne 10.07.13, 09:43
                    ja nie lubię siania z nasion, prawdę mówiąc;) Przy bylinach to jeszcze pryszcz, bo się zawsze gdzieś nadwyżki upchnie, przy jednorocznych nie ma czasu i nadmiary trzeba wyrzucać. To nie na moje nerwy, pieścić się tygodniami z czymś, co ostatecznie wyląduje w kompoście w przeważającej części.
                    Dlatego nigdy się nie bawię w jakieś cynie, lobelie czy inny drobiazg, większość zresztą zupełnie mnie nie kręci. Nigdy nie rozumiałam o co chodzi z maciejką, jakieś patriotyczne sentymenty tu chyba grają, bo to wiechcie są a przy takim wieczorniku mogą się schować z zapachem. Pelaśki też nic specjalnego, w sumie galanteria, ojzdupki bez wyrazu. Też niby się kojarzą z wiejskim ogrodem... Sorry, a mi się kojarzą z paniami z Biura Pracy, które wracają z ryneczku w P. obwieszone plastikowymi donicami z tymże, no, nie identyfikuję się;P
                    Najbardziej, dziwnym trafem, lubię te jednoroczne, które same się sieją: nagietki, nasturcje, nikandry, bielunie, tytoń bakun, ogórecznik.
                    W tym roku wymyśliłam tubę obrośniętą groszkiem pachnącym. To mój pierwszy groszek, nie powala mnie, przynajmniej na razie. I mam kosmosy od Leloop, jeszcze nie kwitną.
                    • leloop Re: jednoroczne 10.07.13, 11:34
                      maciejka i pelargonia to sentyment rodzinny. na balkonie u moich rodziców zawsze były, w drewnianych skrzynkach.
                      lubię krwistoczerwony kolor pelargonii i zapach liści. maciejkę lubię nie tylko za zapach ale i za kolor i formę. wysiany onegdaj wieczornik nigdy mi nie wyrósł, nie wiem nawet jak pachnie ;)
                      za nagietkami nie przepadam bo pokładają się i są zawsze takie rozduśdane.
                      zapomniałam o cyniach, uwielbiam za kolory :) zawsze sieje.
                      • lellapolella Re: jednoroczne 10.07.13, 12:36
                        moje nagietki się nie pokładają, łapią czasem mączniak i wtedy wylatują i tak już zazwyczaj jestem nacieszona. Uwielbiam płatki nagietkowe w sosie serowym lub beszamelu jako dodatek:)
                        W międzyczasie byłam w ogrodzie, zrobiłam trochę fotek nowości, potem wrzucę. I znalazłam czarnuszkę, też sama się sieje, tudzież kolendra, no i maki- jak mogłyśmy o nich zapomnieć? Podoba mi się nieskorzankowy sposób na wstawianie donic, tylko że ja później usiłuję przezimować te wszystkie koleuski, raczej ze skutkiem śmiertelnym. Jezdem w tym temacie rozdarta;P
                        Byłabym wdzięczna za zdjęcia cynii, ciekawa jestem.
                        A te kosmosy, te grubsze i bardziej aksamitkowe- jakie duże rosną? Można przesadzać? Mam chyba za gęsto...
                        Asta, to jest właśnie ten kilometr pod płotem, gdzie chcesz wrazić ostrogowce? Zobaczyłam oczami duszy pas wysokich, pięknych liliowców... I zasłoniłyby płot i Cię przed wścibskimi oczami. I długowieczne są i bezobsługowe. Późno wychodzą, ale jakby tam wiosną pomiędzy rosły cebulowe? Akurat liście by się zakryły liliowcami, jakby zbrzydły...
                        Tak mi się nasunęło:))
                        Melampodium bardzo ładne, są tylko żółte?
                        • asta6265 Re: jednoroczne 10.07.13, 15:25
                          Lella tak to ten kilometr:) Ostrogowce rosną i czekają na stałe miejsce. Mam też kilka sadzonek liliowców, które będę musiała na jesień przesadzić, bo w cieniu rosną i chyba nie jest im tam za dobrze i też je tam wrażę. Nie wiem co to za liliowce, bo kupowałam jako mix i już były przekwitnięte, a na razie jeszcze w pączkach. Do tego firletka kwiecista, trochę monardy i jakoś to będzie:) Melampodium jest także białe, ale u nas z tego co się orientuję nigdzie niedostępne.
                          • lellapolella Re: jednoroczne 10.07.13, 20:59
                            no i tak, zdjęcia są, tylko nazwy wyleciały z głowy;P
                            Dobra, były u niezawodnej Zojeczki:)
                            Najpierw cudowny ośmiał wielki czyli Cerinthe major „Purpurascens”. Naprawdę śliczny a do tego całkowicie niekłopotliwy w uprawie: szybko wschodzi, nie cuduje, wyskakuje z doniczek bez fochów. Piękny już jako siewka przez białe plamki na liściach, potem coraz ładniejszy. Aparat głupieje, jak się robi zdjęcie w czasie kwitnienia;)
                            Tu ogólnie pokrójhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/RS8wBcjm1UearQ3dDX.jpg
                            Jest spory ale jak się go wsadzi w szczelinę, to się nie rozpycha, na razie się też nie pokłada jak jego krewny ogórecznik
                            Kwiaty, czy raczej próba sfocenia ich
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/QRjjAaCgPS370HHaFX.jpg

                            Ambrozja maksykańska(Ambrosia mexicana). Od komosy różni się zapachem, bardzo ładnym, jakby miętowym, no i listki trochę ma bardziej fikuśne. Jako sama w sobie nic specjalnego ale, dziwnym trafem, interesująco wypada na tle innych;)
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/WWhl2HFbmR2VGIeVaX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/Hi1P4G8vfbQW83T9fX.jpg
                        • leloop Re: jednoroczne 10.07.13, 23:49
                          > znalazłam czarnuszkę, też sama się sieje, tudzież kolendra, no i maki- jak mog
                          > łyśmy o nich zapomnieć?
                          bo ja ich nie sieje, rozsiewają się same, nie myślę o nich jak o jednorocznych ;)

                          > A te kosmosy, te grubsze i bardziej aksamitkowe- jakie duże rosną? Można przesa
                          > dzać? Mam chyba za gęsto...
                          40-50 cm, można spokojnie przesadzać, bardzo się rozkrzewiają, "sweet sixteen" zresztą tez..
                          • lellapolella Re: jednoroczne 29.08.13, 14:52
                            dokładam jeszcze fotki nikandry, bo szaleje:)
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/ovNu6QYUMgXcGuK9cX.jpg
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/GduD0bhnYJNJBU0UtX.jpg
                            i niesamowita Alonsoa warscewiczii, sfocić się jej nie da moim ubożuchnym sprzętem i musicie wierzyć na słowo, że jest boska. Ciupie już ponad miesiąc i nie widać, żeby miała zamiar kończyć.https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/bYtQV724zamzilkauX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/MNUoGg4pRCKPkYdvhX.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/ie1sRjvTThxpOBkpTX.jpg

                            na ostatnim zdjęciu, żółte po lewej, to słynna gailardia "Kobold";) Taki ci on kobold, jak ja filigranowa kobitka;) Przereklamowana.

                            Są i kosmosy ale to potem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka