Dodaj do ulubionych

cholerny lęk

25.09.09, 18:30
nie daje spokojnie funkcjonować, strach paraliżuje działanie. Zamiana z
efectinu er 75 na asertin plus atarax (ze względu na wysoką cenę tego
efectinu) i wielkie g..o; od dwóch miesięcy padaka, a ostatnie dwa tygodnie
fatalnie po prostu. Do pracy chodzę, ale gafy coraz większe, roztargnienie, a
do tego ten pierdzielony lęk przez kilka godzin i wymuszony uśmiech na twarzy,
ktory powoduje, że to chyba jest jeszcze bardziej żalosne. Panie Boże za co
ten krzyżyk?
Obserwuj wątek
    • elzbieta007 Re: cholerny lęk 25.09.09, 18:58
      Trzeba usunąć przyczyny lęku. Leki go wyleczą. Jedynie psychoterapia może
      skutecznie i trwale pomóc Ci pozbyć się nerwicy.
      • elzbieta007 Errata 25.09.09, 19:18
        Leki oczywiście nie wyleczą lęku.
    • bertrada Re: cholerny lęk 25.09.09, 19:03
      Najwyraźniej lek jest źle dobrany. Czasem trzeba wypróbować kilka specyfików,
      zanim natrafi się na ten właściwy.
      • gonia301 Dziewczyny 25.09.09, 22:29
        a czy Wy też czasem tak macie, że mimo brania leków co jakiś czas zdarza się
        kryzys i samopoczucie jest do bani, że jest to kwestia np. kilku dni, kiedy
        czujecie się bardzo źle, a potem znów świeci słońce (oczywiście w cudzysłowiu,
        chodzi mi o to że funkcjonujecie w miarę "normalnie")
        • grosik68 Re: Dziewczyny 25.09.09, 22:36
          Ja tak miewam, wlasnie teraz mam takie ciezkie dni. W zasadzie nic sie nie
          wydarzylo, co mogloby mnie zwalic z now, wrecz przeciwnie bylo prare pozytywnych
          aspektow, z ktorych nawet nie jestem w stanie sie cieszyc.
          Mam nadzieje, ze to tylko taka faza i ze szybko przejdzie, czego i Tobie Gonia
          zycze!
          Pozdrawiam
          • gonia301 Re: Dziewczyny 25.09.09, 22:41
            Dziękuję Grosik :-)) Wiem, że muszę to przetrwać, mam małą córeczkę, której
            obecność daje mi największy motorek do mobilizacji i powoduje, że nie poddaję
            się tak do końca. Chcę tylko powiedzieć, że z każdym takim kryzysem wydaje mi
            się,że choroba ta postępuje i zamiast słabnąć, te uderzenia lęku są coraz
            silniejsze, coraz większe. Jest to okropne.
            • elzbieta007 Re: Dziewczyny 25.09.09, 23:03
              >z każdym takim kryzysem wydaje mi się,że choroba ta postępuje i
              >zamiast słabnąć, te uderzenia lęku są coraz silniejsze, coraz
              >większe.
              Wcale Ci się nie wydaje, tak jest naprawdę. Jak się nie leczy, to się nie wyleczy.
              • nupik Re: Dziewczyny 29.09.09, 19:53
                moze i leki nie wyleczą lęku ale spowodują ze będziesz normalnie funkcjonowac.
                jesli nie funkcjonujesz nie będziesz mogła podjąc terapii. ja od początku
                choroby (diagnoza 2001 rok) brałam cipramil i tranxene. potem tranxene juz tylko
                napadowo przy atakac paniki a teraz od 3 lat nawet jednej tabletki tranxenu nie
                wzięłam. lęk swój oswoiłam i nauczyłam się z nim życ, dzi ęki terapii grupowej
                (2 lata).nie mogłąbym na nią pójsc bez leków a to z tej prostej przyczycny ze
                nie mogłąm wyjść z domu. lęk nigdy nie zniknie zupełnie ale mozna przestac się
                go bać:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka