iziak80
16.10.09, 15:52
Witam
Po długich bojach wewnętrznych, po wmawianiu sobie, że na pewno mam fochy
matki siedzącej w domu, odwiedziłam dziś psychiatrę. Wizyta była oparta na
wywiadzie i lekarz zdiagnozował depresję, ale jednocześnie zapowiedział, że
nic mi nie przepisze, bo karmię piersią. Dostałam jedynie skierowanie do
psychologa, ale lekarz i tak powiedział, że natychmiast po odstawieniu dziecka
od piersi mam się u niego pojawić. Że NAJLEPIEJ byłoby zakończyć karmienie...
Oczywiście do psychologa się zarejestrowałam. Na 24 listopada...
Jestem w kropce, nie wiem, co zrobić w takiej sytuacji. szukać psychologa, czy
jednak zakończyć karmienie piersią? naprawdę nie ma żadnych leków, które
mogłabym teraz przyjmować?
Szukam pomocy, bo wykończę siebie i najbliższych...