planasana
29.02.04, 14:16
Pytanie moze banalne.
Ja mam to szczescie i mam, choc nie jest ich wielu i kiedy jest ze mna zle -
nie moga na mnie liczyc - bo izoluje sie totalnie od ludzi.
Kiedy mam dobry czas - jestem dla innych i wtedy potrafie byc przyjacielem
dla kogos.
Czy Wasi przyjaciele wiedza o Waszej chorobie ? A bliscy znajomi ?
Stracilam dwie osoby (w sensie: ich przyjazn). I nie dlatego, ze sie
zniechecili moja choroba, naprawde starali sie mnie wspierac, choc ich nie
prosilam o pomoc, wysylalam pewnie jakies sygnaly i byli bardzo wyrozumiali.
Po prostu zloscila mnie ta ich troska! Glupie, prawda ? Mysle, ze nie
starczylo im cierpliwosci i nie dziwie sie.