nikola11 04.03.04, 21:16 powiedzcie proszę.....jakie mogą być przyczyny silnego leku przed śmiercią i cierpieniem? takiego, ktory doprowadza do wymiotw, atakow autoagresji, depresji etc.? podajcie te najwazniejsz eprzyczyny, jak mozecie. dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
abdon Re: lęk!!! 04.03.04, 21:28 nikola11 napisała: jakie mogą być przyczyny silnego leku przed śmiercią "Nie boimy się śmierci. Boimy się umierania. Gdybyśmy bali się śmierci, balibyśmy się zasypiać" (Epikur) Odpowiedz Link Zgłoś
nikola11 Re: lęk!!! 04.03.04, 21:48 nie do konca prawda...jezeli ktos boi sie tego co go czeka po odejsciu? zreszta sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: lęk!!! 04.03.04, 21:54 nikola11 napisała: > nie do konca prawda...jezeli ktos boi sie tego co go czeka po odejsciu? Nikt Stamtąd nie dał nam znaku, jak tam jest. A skoro nie wiemy, to dlaczego mamy się bać? abdon Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: lęk!!! 04.03.04, 22:25 Nikt ci nie dał? No cóż, a mnie dał. Ale też właśnie dlatego MNIEJ się boję. morgana. Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: lęk!!! 04.03.04, 22:32 morgana_le_fay napisała> Nikt ci nie dał? > No cóż, a mnie dał. Po prawdzie Abda miała taki Znak, jakby od mojej Matki. Ale czy można być pewnym? abdon Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: lęk!!! 04.03.04, 22:53 No pewnie. Dlatego ci, co byli na krawędzi się nie boją. Mam taką znajomą. Nie lubi o tym mówić, bo ludzie te sprawy spłaszczają, dezawuują i brutalizują. Ani ona dewotka, ani ona egzaltowana. Bije z niej po protu taka spokojna pewność, że to zniewala. Zresztą od niej dowiedziałam się, że On ma takie sarkastyczne poczucie humoru jakie lubię. I to się potwierdza. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: lęk!!! 04.03.04, 22:38 A Abda jest pewna? Jak się jest pewnym to się jest. Jak chcę być pewna, to potrafię wykłócić sobie tę pewnośc od Pana Boga. I wtedy to dopiero jest jazda! Ale wiesz, że ja i On jesteśmy kumplami.... pozdrawiam. morgana Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: lęk!!! 04.03.04, 22:34 Nikolu, te przyczyny jakkolwiek pokrętnie to zabrzmi są wszystkim tym, co uważamy przez całe życie za największe wartości. Miłość, przywiązanie do drugiego człowieka, miłośc do dzieci, chęć ich wychowania. Dlatego dla ludzi wierzacych przekonanie o nieśmiertelnosci duszy ratuje ich przed tym lękiem,w stopniu zależnym od stopnia ich wiary. W idealnych warunkach ten lęk powinien nie istnieć. Pewnie swięci tak mają. A wszyscy inni maja swoje demony, które karzą im ranić się w imię miłości. To jest powszechne. Pozdrawiam Cie serdecznie. morgana Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: lęk!!! 04.03.04, 22:42 Morgana! Czy Ty czytałas to co ja kiedyś napisałem o ś.p. księdzu Tischnerze? Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Re: lęk!!! 04.03.04, 22:53 Wątek nr 2869 Czy człowiek posiada duszę. PS Muszę wyjsć z psem. abdon Odpowiedz Link Zgłoś
morgana_le_fay Re: lęk!!! 04.03.04, 23:16 Siedzieli my na polanie w cieniu z ks. Michałem Hellerem, bo to było lato i słónko zdrowo prazyło i cytali jakómsi ksiązke, już nie bocym jakóm. I musieli my mieć miny niewyraźne, bo Wawrzek pedzioł: nogłupsy tyn, co się myślami męcy. Dobrze pedzioł. No bo przecie Pon Bóg nie doł nóm rozum po to, co by my sie męceli, ino po to, co by my mieli jakóm takóm ulge w męce. Takie myślenie, co męcy, to naprowde nie jest myślenie. Ino tak udaje. (Wieści ze słuchanicy/2/ - O biydzie) hej! m. Odpowiedz Link Zgłoś
abdon Dobranoc 04.03.04, 23:20 Abda mówi,że stałem sie narkomanem internetu. Muszę jej też poświęcić trochę czasu.Więc wszystkim mówię dobranoc. Do jutra abdon Odpowiedz Link Zgłoś
nikola11 Re: lęk!!! 05.03.04, 14:22 powiedzcie mi jeszcze jak taki lęk oswoić? jak sobie dać znim rade? jakies porady? Odpowiedz Link Zgłoś
dekadentysta Re: lęk!!! 05.03.04, 20:49 Da się go wyprzeć innym lękiem lub poczuciem bezsensu. Kiedy 4 lata temu pobili mnie w nocy jak wracałem do domu i grozili mi nożem, to potem przez 3 lata bałem się w ogóle wychodzić z domu, nawet w dzień, wszędzie wypatrywałem zagrożenia, i wyobrażałem sobie, że teraz mnie napewno dorwą, wbiją mi bejsbola w odbyt, rozwalą czaszkę o krawężnik, przebiją mi kosą gałki oczne, przejadą mi nogi samochodem i zostawią, żebym umierał parę godzin... Teraz ten lęk został wyparty panicznym lękiem o seksualność, przed nieudanym stosunkiem, fobię przed seksem i kobietami (jestem sam), łącznie z zaburzeniami erekcji i nienawiścią do własnego penisa - nigdy tego nie miałem, a nagle się pojawiło, znikąd, rozwala mi życie i jest gorsze chyba niż poprzedni strach. W tym momencie nie boję śmierci , a rozwala mnie frustracja, z powodu nieudanego życia seksualnego, które jest dla mnie czymś strasznie ważnym i bez niego życie traci resztki sensu. Mogę już znów jeźdźić bez strachu nocnymi autobusami, bo kompletnie mi nie zależy na życiu, którym jestem zmęczony. Chyba cię nie pocieszyłem. Odpowiedz Link Zgłoś