tms82
29.03.04, 20:57
Witam.
Jestem...eee...jakby to ujac..niedoswiadczony w sprawach zwiazanych z
depresja.
Czy mieliscie kiedykolwiek takie uczucie, ze niby dusza spiewa, czlowiek chce
byc towarzyski, myśli normalnie, ma duzo pomyslow na to jak urzadzic sobie
zycie po "wyzdrowieniu", chce zrobic to czy tamto, ale czegos brak. Wlasnie
nie potrafie powiedziec czego..moglbym to okreslic jako "naped"
czy "przyprawa do zupy", ktorej wsypujemy malo, ale bez niej podane danie
bylo by JAŁOWE. Czy to uczucie wiaze sie z przyszla poprawa czy pogorszeniem
stanu?
Pozdrawiam
TMS