praprapracorka
21.12.10, 01:25
Od 3 tygodni mam bardzo duza porpawe nastroju. Dodam, ze jest gorzej niz bylo wczesniej-zyciowo, ale ja czuje sie lepiej. Punkt krytyczny osiagnela 3 tyg. temu, kiedsy to juz siegajac dna: plakalam, plakalam, plakalam. Na niczym mi nie zalezlo. PLanowalam to skonczyc, dalam sobie kilka dni i odeszlo. W tej chwili tendencja jest wzrostowa-az sie boje, ze recesja bedzie tym wieksza, bo "schodzilo" mi od wrzesnia i wybuchlo te 3 tyg. temu.
W tej chwili nadal nie mam pracy, studia -sostatni rok w rozypce, duza strata pieniedzy na gieldzie, ale widac mnie to jakos poratowalo, bo dostalam powera i wlascwie nic nie naprawiam, ale sama ze sboa czuje sie lepiej. No lepiej.