pietrass89
11.02.11, 20:47
Witam, mam 22 lata nigdy do tej pory nie miałem problemów ze sobą, zawsze byłem pogodny, uśmiechniety i pozytywnie nastawiony do świata, chociaz tez duzo myślałem i kryłem w sobie. Chociaż byłem nerwowy, z byle powodu.Niecaly miesiac temu gdy skonczyłem prace, dostałem dziwnego ataku. Po pracy gdy malo spałem z jakies 2h przed snem zrobiłem sobie jescze intensywny trening.Dziewczyna w tym samym dniu zauważyła ze jestem strasznie nerwowy i sam sie nakręcam. Póżniej połozyłem sie spać, serce waliło mi jak młot, wtedy doszło do rozmowy miedzy na a dziewczyna o naszym zwiazku. Dziewczyna sie popłakała, potym ja powiedziałem do niej, ze chyba mam chore serce i dostane zawału, chociaż nie wiem czemu tak powiedziałem. Jak na zawołanie dostałem ataku, który trwał chwile. Którego ciezko mi opisacmiałem ciemno przed oczami, dziwnie sie czułem, myślalem ze pojade na pogotowie. Po jakiś dniach zdarzyło sie podobnie, ale troche inaczej. NIe myslałem o niczym nie bałem sie, a wszystko w środku mi drżało i było mi duszno. PO tym ataku mialem przerwe ok tygodnia. Jednego dnia gdy bya pochmurna pogoda zaczaem duzo myślec świat wydawał sie jakby nie taki, wyczytałem ze to najprawdopodobniej depresja, pozniej po 2 dniach dostałem ataki paniki w autobusie. Od tej pory prawie codziennie chodze struty, nic mi sie niechce i myśle o tym i o wszytskim. Nie mam checi do życia, czuje że wariuje, jestem taki słaby. Prosze o jakieś rady!!! z góry dziekuje:)