f_durkee
27.04.04, 14:10
z tego co widzę, prawie każdy może liczyć na tym forum na życzliwość,
wsparcie i ponadprzeciętny poziom empatii. zastanawia mnie jedna rzecz.
społeczność forum nie jest jednorodna. problemy bywają jednak dość różne. czy
ludzie naprawdę się nawzajem rozumieją, czy pod dość podobną terminologią,
której używają opisując swoje życie, kryje się podobna treść?
weźmy np. kwestię stosunku do otoczenia społecznego. myślę, że według tego
kryterium można wśród uczestników forum wyróżnić co najmniej 3 odrębne grupy:
Grupa „DO”: ci, których obecna kondycja jest w dużej mierze spowodowana
lękiem przed społecznym odrzuceniem, dezaprobatą, „rozrzedzeniem” sieci
relacji międzyludzkich. otoczenie jest tu głównym arbitrem, społeczna
aprobata nadaje sens i wartość egzystencji. są to np. osoby odrzucone, bądź
obawiające się odrzucenia przez partnera, albo np. osoby samotne, ale dążące
do integracji z otoczeniem społecznym. Ogólnie, wśród tej grupy dominuje
postawa „do” świata zewnętrznego.
Grupa „OD”: ci z kolei odczuwają lęk raczej przed „zagęszczeniem” relacji
międzyludzkich, w przestrzeni społecznej są autystyczni, nieporadni, czują
się miażdżeni przez żelazne formy i konwenanse współżycia społecznego. to np.
osoby z fobią społeczną i podobnymi zaburzeniami. Wykazują raczej
postawę „od” świata – chcą się po prostu zaszyć przed nim w jakąś niedostępną
czeluść.
Grupa 3 (OD/DO?): ci, których stan ma rodowód biologiczny raczej niż
społeczny, którzy mogą, ale wcale nie muszą mieć niskich kompetencji
społecznych. ale ich problemy mają oczywiście również wymiar społeczny –
ignorancja i wrogość otoczenia, trudność w ułożeniu życia rodzinnego i
zawodowego etc. Są to osoby np. z endogenną depresją, CHAD etc.
Chodzi mi o to, na ile rady, których ludzie sobie na forum udzielają,
abstrahują od takich różnic, na ile - wynikając z dobrej woli - grzeszą
jednak nieprawidłowym rozpoznaniem problemu.
A może od wszelkich różnic ważniejszy jest jakiś wspólny dla ludzi na forum
mianownik – niska samoocena, poczucie alienacji ?