Dodaj do ulubionych

Syndrom Chronicznego Zmęczenia

28.04.04, 23:37
Bardzo Was proszę o przybliżenie tematu. Jakieś linki, cokolwiek. Wiem, że
coś na ten temat czytywałam, ale w tej chwili nie pamiętam szczegółów.
Jak zresztą żadnych szczegółów, bom się naszalała aż sflaczała i otrząsnąć
się nie mogę jak nigdy dotąd. Ratunku!

Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.
Obserwuj wątek
    • negatywista Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 28.04.04, 23:52
      Linków nie podam, bo nie mam. Ale na pocieszenie ci powiem, że pojechałem dziś
      tylko do psychoterapeutki i spowrotem, żaden wysiłek, a czuję, że mi odpadają
      kawałki ciała.
      • angharad Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 00:15
        Dzięki za pocieszenie. Żywię nadzieję, że nie odpadną Ci żadne zasadnicze
        kawałki. W tym względzie, my kobiety jesteśmy lepiej chronione przez naturę.

        Pozdrawiam.:))
        • negatywista Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 00:28
          tani i niesmaczny dowcip:P
          • angharad Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 00:32
            fakt. :/
            • uri_ja Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 07:35
              angharad napisała:

              > fakt. :/

              eee tam, niesmaczny- jeśli ktoś m problemy z własną seksualnością.mnie tam
              rozbawił.pozdrawiam!
              • negatywista Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 23:04
                uri_ja napisała:

                > angharad napisała:
                >
                > > fakt. :/
                >
                > eee tam, niesmaczny- jeśli ktoś m problemy z własną seksualnością.mnie tam
                > rozbawił.pozdrawiam!

                Dużo osób z depresją ma jakieś problemy z seksualnością, jest to sprawa raczej
                oczywista, więc to forum to chyba nienajlepsze miejsce na pieprzne żarty, co???
                Jeśli twój post to miałbyc jakiś przytyk do mnie w rewanżu za mój komentarz do
                twojego postu, to strategię obrałaś naprawdę żałosną.
                • uri_ja Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 30.04.04, 06:21
                  Negatywisto,przepraszam!!!masz rację, ale wierz mi nie pamietałam o tamtym
                  poście!!!wybacz (piszę to szczerze!). bo żart jako żart naprawdę był lekkiego
                  kalibru, tylko mógł nieść ze sobą ciężką kulę. zapomniałam się, jeszcze raz
                  proszę: wybacz.
                  • negatywista Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 30.04.04, 10:22
                    nie ma sprawy
    • bigda Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 00:00
      Przede wszytskim musisz się zastanowić, czy nadmiernej senności nie powodują
      środki farmakologiczne lub jakiekolwiek zabużenia organiczne. Potem należy
      wziąć pod uwagę zaburzenia psychiczne, które niekiedy mogą powodować nadmierną
      senność. Jesli tet trzy przyczyny zostaną wykluczone, diagnozuje się
      hipersomnię pierwotną, tzn. taką, która nie jest objawem innych schorzeń
      (zakładam, że przyczyną nie jest po prostu brk czasu na sen). Jakie zaburzenia
      mogą objawiać się m.in. nadmierną sennością? Przede wszystkim nocna dysfunkcja
      oddechowa i niektóre rodzaje depresji. Jeśli zauważyłaś u siebie inne
      nniepokojące lub po prostu dziwne objawy, napisz o nich. Np. czy po
      przebudzeniu natychmiast jesteś gotowa do rozpoczęcia dnia, czy może pełne
      odzyskanie świadomości zabiera Ci trochę czasu? Czy ktoś zwrócił Ci uwagę, że
      chrapiesz i na jakiś czas w trakcie snu przestajesz oddychać? Czy podczas
      Twojego snu co jakiś czas twoje kończyny wykonują dziwne ruchy? Czy podczas
      dnia potrafisz przemóc senność, czy może gdy tylko usiądziesz natychmiast
      zasypiasz? Czy w trakcie przechodzenia ze zwykłego stanu świadomości w sen
      pojawiają Ci się przed oczami jakieś obrazy lub może słyszysz głosy. Od jak
      dawna odczuwasz nadmierną senność? Postępowanie, jak zawsze jest zależne od
      dokładnego rozpoznanai problemu.
      • randybvain Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 02:03
        To ciekawe,
        >Np. czy po
        > przebudzeniu natychmiast jesteś gotowa do rozpoczęcia dnia, czy może pełne
        > odzyskanie świadomości zabiera Ci trochę czasu?

        Czasami parę godzin. Zależy o której wstanę. Im wcześniej, tym dłużej to trwa.
        Zaczynam normalnie funkcjonować około pierwszej.

        >Czy ktoś zwrócił Ci uwagę, że
        > chrapiesz i na jakiś czas w trakcie snu przestajesz oddychać? Czy podczas
        > Twojego snu co jakiś czas twoje kończyny wykonują dziwne ruchy?

        Nie. Ale dlatego, że nikt mnie nie widzi jak śpię:)

        >Czy podczas dnia potrafisz przemóc senność, czy może gdy tylko usiądziesz
        >natychmiast zasypiasz?

        Często, zwłaszcza gdy wstanę przed południem.

        >Czy w trakcie przechodzenia ze zwykłego stanu świadomości w sen
        > pojawiają Ci się przed oczami jakieś obrazy lub może słyszysz głosy.

        I bez spania miewam niezwykle realistyczne wizje:) totez tak, całkowicie tak.

        >Od jak dawna odczuwasz nadmierną senność?

        Chyba od urodzenia, ale tragedia to tak z dziesięć lat.
        Psychiatra stwierdza, ze to efekt depresji. Ale obecnie jestem w fazie remisji,
        nie muszę brać leków.
        Co prawda pytanie zadała Angharad, ale problem mnie tez dotyczy. Co to jest ta
        hipersomnia?
        Aha, najlepiej się czuję po minimum 12 godzinach snu. 16 to tak trochę
        komplikuje życie, więc się ograniczam.

        --
        Aurë entuluva!
      • angharad Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 09:50
        Coż... Środki farmakologiczne: nie, pomimo stwierdzonej łagodnej zimowej
        depresji o podłożu endogennym, szczególnie już na wiosnę zaczynałam się zawsze
        wydobywać na powierzchnię (właściwie bez farmakologii), nie chrapię, choć w
        łóżku się kokoszę (to miałam zawsze) ale:

        Zaburzenia organiczne: obecnie anemia. Tylko, że stan, o którym piszę
        niekoniecznie jest z nią związany. Bywało, że funkcjonowałam z moją anemią
        bardzo dobrze, szczególnie, że jest powolutku leczona.

        To, co teraz przeżywam, to nieodparta senność na sam widok łóżka, niezależnie
        od ilości przespanych godzin. Klejenie się oczu po przeczytaniu połowy strony
        książki (ja się wymóżdżę w końcu!) i poza tym rzecz bardzo charakterystyczna:
        Nieposkromiona chęć snu ok. godz. 4.00 po południu (po zmianie czasu na letni
        17.00) z takimi objawami jak mrowienie rąk i nóg, ciemność przed oczami itp. W
        związku z tym paniczny lęk, bo dużo jeżdżę samochodem i zdarzyły mi się już
        krótkie drzemki za kierownicą o tej porze... chmmm...

        Dlatego przyszło mi na myśl chroniczne zmęczenie, że mój tryb życia pomimo
        depresji wymuszał bardzo aktywne działanie. Nie zawsze przychodziło to bez
        trudu, szczególnie w zimie, niemniej przy lekkim zaniżeniu oczekiwań szło
        całkiem sprawnie. W tej chwili jestem przerażona nagłym i tak wielkim skokiem
        w dół. To jest frustracja perfekcjonisty, który przez całe życie przyzwyczaił
        siebie i swoje otoczenie, że jest nadczłowiekiem i w każdych okolicznościach
        jest zdolny łeb urwać hydrze, a całe jego życie oparło się na takim założeniu,
        aż w końcu _pyk!_ i koniec. Czuję się po prostu "ZNIKNIĘTA". :(((

        pzdr
        angharad.
    • mskaiq Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 07:52
      To zmeczenie, zasypianie na stojaco, to rzecz ktora jesli raz zaakceptujesz
      bedzie sie poglebiala i moze byc z Toba przez bardzo dlugi czas a nawet zostac
      z Toba do konca.
      Mialem przez dlugi czas ten problem tyle ze staralem sie go pokonac. Wstawalem
      po 7 godzinach snu wbrew mojemu cialu ktore wydawalo sie byc zmeczone i
      najchetniej odwrociloby na drugi bok aby choc chwile pospac. Zmuszalem sie do
      cwiczen fizycznych. Zauwazylem ze po dobrej dawce moich cwiczen, zmeczenie
      jakby odchodzilo. Pozniej byl dzien, wystarczylo usiasc na chwile i oczy
      zamykaly sie same. Wtedy wstawalem nie pozwalalem sobie na sen a byl bardzo
      necacy. Mylem twarz co chwile robilem drobne cwiczenia fizyczne byle tylko nie
      pozwolic sobie zasnac. Trwalo to gdzies okolo 5 miesiecy. Pod koniec zmeczenie
      jakby bylo mniejsze i w koncu odeszlo.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • uri_ja Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 08:37
        ale mi dobrze robisz na poziom adrenaliny! wiesz co, szkoda, że ty nie
        zaakceptowałaś nigdy siebie i próbujesz nam tu oczy mydlić,ekspercie z bożej
        łaski!!! czy wiesz co ty robisz tym ludziom? każesz im wierzyć, że wszystkiemu
        są winni, także swojej chorobie! chyba sie na Ciebnie w końcu wyrażę, albo idź
        do lekarza i zrób coś ze sobą, niesmaczna postaci tego forum. s...j daleko
        mskaiq!!!
        ******************************************
        myślę więc jestem- powiedziałam i zniknęłam!
        stary dowcip, wiem...
        • psychodelic Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 09:52
          Nie zaczynaj z nim! Nie masz żadnych szans.
        • randybvain Proszę odczepić się od mskaiqa 29.04.04, 16:53
          Akurat znalazł sposób na zajęcie się sobą i myśli, ze innym się też uda. A wy
          się uwzięliście i macie mu za złe, że nagania do ćwiczeń fizycznych.
          Przynajmniej coś robi.
          BTW akurat u mnie to jest odwrotnie i im więcej ćwiczeń fizycznych tym gorzej.
          Dlatego ich unikam.
          • angharad Zabrania się zabraniać 29.04.04, 17:08
            Drogi R,
            Już Ty dobrze wiesz, jaka jestem czepialska i upierdliwa. Da się to przeżyć,
            choć bywa ciężko. Co do Rzeczonej Osoby, uważam, że i tak zachowuję się wobec
            niej powściągliwie. Pomimo moich ciągot ku metafizyce obecność wróżek i wróżów
            zawsze wyraźnie pogarsza mój stan psychiczny. Dlatego ich unikam.
      • psychodelic Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 10:11
        qwardym trza być! nie mientkim.
        • angharad NOKAUT!!! 29.04.04, 10:19
          AAAAAAAAAAteraaaaaaaaaaz proszęęęęęęęęęę państwaaaaaaaaaaaaaaa w czerwonym
          narożniku mistrz wagi ciężkiej zdobywca WKO, KFC, PKS, SLD i PKP
          MmmmmmmmmmmmmmmskaiiiiiiiiiiiQ!!!!!

          w niebieskim wszystkie wasze lęki, fobie i depresje!
          Czy znowu będzie wygrana przez K/O?
          • an_a1 Re: NOKAUT!!! 29.04.04, 14:01
            Nie istnieje inna możliwość...
            Ana
      • aneta10ta Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 14:08
        mskaiq napisał:

        > Mialem przez dlugi czas ten problem tyle ze staralem sie go pokonac.
        Wstawalem
        > po 7 godzinach snu wbrew mojemu cialu ktore wydawalo sie byc zmeczone i
        > najchetniej odwrociloby na drugi bok aby choc chwile pospac. Zmuszalem sie do
        > cwiczen fizycznych. Zauwazylem ze po dobrej dawce moich cwiczen, zmeczenie
        > jakby odchodzilo. Pozniej byl dzien, wystarczylo usiasc na chwile i oczy
        > zamykaly sie same. Wtedy wstawalem nie pozwalalem sobie na sen a byl bardzo
        > necacy. Mylem twarz co chwile robilem drobne cwiczenia fizyczne byle tylko
        nie
        > pozwolic sobie zasnac. Trwalo to gdzies okolo 5 miesiecy. Pod koniec
        zmeczenie
        > jakby bylo mniejsze i w koncu odeszlo.
        Niepotrzebnie żeś się tak zmachał. Gdybyś nie uskuteczniał tych wszystkich
        brewerii, efekt końcowy byłby taki sam.
        Aneta
        > Serdeczne pozdrowienia.
      • nevada_blue Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 14:35
        czy ktoś zauważył, że Ten-Którego-Imienia-Nie-Wymienię na każdy objaw [lęki,
        nadmierna senność, brak snu i co tam jeszcze] odpowiada, że też to miał [mimo
        iż czasem te objawy się wykluczają..] i zawsze podaje ten sam przepis?
        Identyczna gadka na depresję, ataki paniki, koszmary nocne, myśli samobójcze,
        zawód miłosny, wredną teściową, strajk PKP.. :P

        mam ochotę założyć wątek o syndromie premenstruacyjnym..
        ciekawe czy też się wypowie?.. :P
        • empeka Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 14:50
          nevada_blue napisała:

          > czy ktoś zauważył, że

          Tak, ja.
          Ale Negatywista napisał, że się na biedaka uwzięłam i mnie zniechęcił.
          Teraz ten Mq_coś_tam dalej zatruwa środowisko, ale skoro ekrany tak szybko przelatują, to ma
          stale nowych czytelnikow, może wdzięcznych za światło?

          Marta
        • psychodelic Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 15:10
          Człowiek ma naprawdę dobre chęci. Zastanawia tylko, ze bulimię wyleczył (raczej
          chyba on, i to młody) po 30 dniach a ten tu syndrom az 5 miesięcy mu zabrał,
          hm. Może do bani to pozytywne nastawienie?
    • psychodelic Służę: 29.04.04, 09:41
      OGLOSZENIA - Polonia Miami
      ... jaskra, stwardnienie rozsiane, zapalenie stawow, altretyzm, reumatyzm,
      paradontoza,
      zakazenia grzybicze i pasozytnicze, chroniczne zmeczenie, fibromalagia ...
      www.poloniamiami.com/cgi-bin/ oglosz/sprzedam.php?page=13 - 12k - Kopia -
      Podobne strony

      Choroby przenoszone drogą płciową
      ... Objawy zakazenia to chroniczne zmeczenie, powiekszenie wezlów chlonnych,
      przedluzajaca
      sie goraczka, potliwosc, biegunki, infekcje skóry, ukladu oddechowego ...
      gotowce.com.pl/prace/praca/430.php - 26k - Kopia - Podobne strony

      WYLECZONA !
      ... Ten sam pasozyt znajdowal sie czesto u osób cierpiacych na alergie,
      reumatyzm,
      egzeme, depresje, chroniczne zmeczenie, problemy z perystaltyka jelit. ...
      www.rubikon.home.pl/bemer/wyleczona_!.htm - 22k - Kopia - Podobne strony
      • zoltanek Re: Służę: 29.04.04, 09:46
        no i rak jeszcze
        • angharad A żeby was.... 29.04.04, 09:51
          :P
    • fermina84 Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 13:06
      Cześć!

      Ja też zasypiam na stojąco, mniej więcej o 15-17 jest moment krytyczny. Czuję,
      że jak się nie położę, to będzie tylko gorzej. I tak same mi się oczy zamykają,
      to lepiej chyba w bezpiecznej pozycji i miejscu, prawda? No i hop w popłudniową
      3 godzinną drzemke. Zzzzz....

      Zdarzało mi się spać w bibliotece, na zajęciach, w tramwajach... Znajomi i
      rodzina śmieją się ze mnie, że zasnę bez względu na poziom hałasu i warunki.

      Byłam z tym u lekarza, ale pani doktor stwierdziła, że przesadzam, ze nic mi
      nie jest, dała nootropil. Ehh, mam dość tego. Kawa z colą na pobudzenie nie
      pomaga. Guarana też nie. Nie wiem co robić.

      Pozdrawiam!
      • aneta10ta Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 14:16
        Fermina 84 napisała:

        > Zdarzało mi się spać w bibliotece, na zajęciach, w tramwajach... Znajomi i
        > rodzina śmieją się ze mnie, że zasnę bez względu na poziom hałasu i warunki.
        >
        > Byłam z tym u lekarza, ale pani doktor stwierdziła, że przesadzam, ze nic mi
        > nie jest, dała nootropil. Ehh, mam dość tego. Kawa z colą na pobudzenie nie
        > pomaga. Guarana też nie. Nie wiem co robić.
        SPAĆ!!!
        Aneta
        >
      • zoltanek Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 14:19
        A ten nootropil pomaga Ci? Powinien. Słyszałem, że to bardzo dobry lek. Zawiera
        Piracetam, powoduje, że człowiekowi wystarcza mniej snu i bardzo poprawia
        sprawność intelektualną.
        • fermina84 Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 16:11
          Drogi Zoltanku!
          Lekarka powiedziała, że nootropil jest dobry też m.in. przed sesją. Czytałam w
          ulotce (to jedna z moich pasji :) ), że poprawia koncentrację, uczenie się,
          zapamiętywanie... biorę to na razie 2 tygodnie. Czasem zdarzają się napady
          senności, takie, że nie jestem w stanie nic robić. Ale teraz jest już trochę
          lepiej. Tylko nie moge się do niczego zupełnie zmobilizować. Szczególnie do
          pisania pracy...

          Pozdrawiam ciepło!
    • empeka A to senność tylko ;-) 29.04.04, 14:55
      Idę się zdrzemnąć, wcale nie jestem zmęczona, tylko oczy same jakoś tak...
      Na razie
      Marta
      • awanturka No i Marta się doczekała rady Mskaiqa... 29.04.04, 16:52
        • empeka Re: No i Marta się doczekała rady Mskaiqa... 29.04.04, 18:24
          Nie wiedzę, żebym ja? Gdzie, gdzie?
          Marta
          • awanturka Re: No i Marta się doczekała rady Mskaiqa... 29.04.04, 22:11
            Co mi się rzeczywiście pomyliło. rada jest ponizej tyle tylko, że pod postem Anghard więc pewno jest adresowana do niej. Ale równie dobrze mogła byc skierowana do Ciebie.

            Przeczytaj jakby to brzmiało:

            empeka napisała:

            "Idę się zdrzemnąć, wcale nie jestem zmęczona, tylko oczy same jakoś tak...
            Na razie
            Marta"

            mskaiq w odpowiedzi:

            "Nie poddawaj sie, nie idz spac to mozna pokonac. To czesto nazywane jest mind
            over the body. Jesli ulegniesz to moze zamienic sie w chroniczne zmeczenie. Ty
            decydujesz o sobie.
            Serdeczne pozdrowienia."

            • empeka Re: No i Marta się doczekała rady Mskaiqa... 29.04.04, 23:20
              :-)))))))))))))))
    • mskaiq Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 15:05
      Nie poddawaj sie, nie idz spac to mozna pokonac. To czesto nazywane jest mind
      over the body. Jesli ulegniesz to moze zamienic sie w chroniczne zmeczenie. Ty
      decydujesz o sobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • psychodelic mskaig, wierzę, że się nie poddasz. Kropla drąży 30.04.04, 07:21
        skałę.
    • angharad A bo Wy się nie znacie!!!! 29.04.04, 15:40
      I się wszyscy mylicie.
      Bo OSOBA jest tu przysłana przez CPiT w zastępstwie Pani Iwony. Ot i cała
      filozofia!!!!
    • awanturka Skopiowane z innego watku 29.04.04, 16:43
      Fragmenty watku 3186
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=11203112&v=2&s=0--------------------------------------------------------------------------------
      ? Re: zmeczenie
      pia.ed 06.03.2004 16:40 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Czytam posty od miesiaca i NIGDZIE nie znalazlam choroby, na ktora dostalam
      dlugoterminowe zwolnienie od lekarza.
      Diagnoza brzmiala "Chroniczny stan zmeczenia". Nie nadazalam z praca, nie
      nadazalam z domem, nie nadazalam z kolezankami.

      Moja mama miala prawdopodobnie to co ja teraz mam, ale jej siostra
      (niesamowicie zywotna, pracowita jak mrowka)) kwitowala to
      stwierdzeniem: "Maryla jest leniem, robic sie jej nie chce!"

      Teraz rozumiem stan mojej mamy, bo ja juz po umyciu jednego okna musze sie
      polozyc. Odkurzanie odkurzaczem rozkladam na pare razy. W efekcie nie zapraszam
      nikogo do siebie, bo doprowadzenie mieszkania do porzadku przed wizyta zajmuje
      mi tydzien.
      Gdyby nie to ze mam diagnoze czarno na bialym, to nikt by mi nie uwierzyl,
      zreszta moze i tak nie wierza...
      U mnie nie jest to uciekanie od zycia, bo ten stan moje zycie pogorsza.
      Przechodze meki patrzac na moje brudne okna, zaniedbane mieszkanie, walajace
      sie wszedzie gazety ktorych nie dalam rady doczytac do konca.
      A zawsze bylam pedantka.

      Jestem wg badan najzdrowszym czlowiekim na swiecie, wiec to zmeczenie lezy
      gdzies w psychice a nie w ciele, choc to cialo jest zmeczone.
      -------------------------------------------------------------------------------
      ? Re: zmeczenie
      awanturka 06.03.2004 19:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Czytałam o tej chorobie. Przyczeny nie sa znane. Jest na ten temat wiele teorii.

      Oto niektóre z nich :
      - mononukleoza (zarażenie wirusem Epteina-Barra)
      - drożdżca (namnazanie się w organiźmie grzyba candida albicans)
      - poronna postac depresji (depresja niepełnoobjawowa)

      U częsci chorych rzeczywiście wykryto mononukleozę czy zakażenie grzybem, u
      części skuteczne okazywały się leki antydepresyjne...

      Sama podejrzewałam się kiedyś o tę chorobę bo ładnych kilka lat czułam sie
      właśnie tak jak opisujesz, z minimalmymi tylko objawami obniżenia nastroje (jak
      przy ciagłym zmęczeniu miec dobry nastrój?).

      Ksiażka o której piszę pochodziła z lat 80-tych i była poradnikiem dla osób
      cierpiacych na chroniczny stan zmęczenia. W przedmowie napisano, że w polskich
      standartach diagnozowania taka jednostka chorobowa nie istnieje, że jako
      pierwsi wprowadzili ja amerykanie. Ale od tego czasu mogło się w tym względzie
      coś zmienic.

      awanturka
      -------------------------------------------------------------------------------
      ? Re: zmeczenie
      pia.ed 06.03.2004 21:13 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Awanturka, masz calkowita racje.
      Nie mieszkam w Polsce i tu te diagnoze sie uznaje. Fakt ze moja choroba jest
      spowodowana lekka depresja tez sie zgadza, bo przy kazdej wizycie kiedy
      skarzylam sie na ogolna "niemoc" mowiono mi ze to objaw depresji, z ktora to
      diagnoza nigdy sie nie godzilam.
      Mialam racje, bo zawsze, nawet we wczesnej mlodosci bylam troche
      przygaszona, nigdy nie lubilam duzego towarzystwa, nie potrafilam sie
      zasmiewac do rozpuku. Taka juz bylam... melancholijna...
      Nigdy nie tryskalam zapalem, ale nikt mi nie wmowi ze cale zycie mialam
      depresje. Po prostu jestem takim typem czlowieka.
      Taki zreszta byl moj ojciec i taki jest moj syn.
      Kiedy mysle o sobie to czesto przychodzi mi na mysl Wesele Wyspianskiego, tak
      wlasnie niemoznosc, ´bezsilnosc.
      Mimo to funkcjonowalam normalnie acz z coraz wiekszym wysilkiem.
      Teraz czesto mysle o tym, ze zamiast zamartwiac sie zapuszczonym mieszkaniem,
      to powinnam sobie wziac kogos do pomocy od czasu do czasu.
      Tylko nie moge sobie pomyslec zeby obca osoba miala sprzatac moje "brudy", --------------------------------------------------------------------------------
      • angharad Re: Skopiowane z innego watku 29.04.04, 17:19
        Dziękuję Awanturko. Jak zawsze Niezawodna.
        Niestety wiele elementów pasuje. Do mnie już nawet (o zgrozo!)przychodzi pewna
        pani do sprzątania. A przecież ja kiedyś mogłam łapać jaskółki w locie!

        Powody:
        1. Depresja (niepełnooo...) no, tak, tylko nie bardzo z tymi lekami, bo muszę
        jeździć tym samochodem od rana do nocy.

        2. Niestety przeszłam też w dzieciństwie mononukleozę. Coś tam było, że
        limfocyty, śledziona powiększona i jakieś inne obrzydlistwa, ale to DAWNO było
        u licha!!!

        3. O drożdżycy nic mi (przebóg!!!) nie wiadomo. Czy to daje jakieś widoczne
        objawy? Jak to draństwo wygląda? A zbadać to można? Czy to jest coś jak
        gronkowiec?

        Jeśli możeśz, to proszę napisz dwa słowa.
        Jeszcze raz dzięki bardzo.
        angharad

        • abdon Re: Skopiowane z innego watku 29.04.04, 21:28
          Może to być jeszcze cukrzyca
        • awanturka Re: Skopiowane z innego watku 29.04.04, 21:54
          To dranstwo siedzi w przewodzie pokarmowym, odżywia się głównie spożywanymi przez nas cukrami prostymi i zatruwa organizm swoimi produktami przemiany materii. Nie wiem jak się to bada. Natomiast wiem jak się to podobno daje wyleczyc.

          Podstawowa sprawa to zagłodzic drania. Wykluczamy definitywnie wszelkie cukry proste, nie tylko nie słodzimy kawy i hetbaty i nie jemy słodyczy, ale wykluczamy owoce i soki owocowe, ograniczamy nawet mleko (w mleku jest cukier - laktoza). Poza tym pieczywo ciemne, w jasnym wprawdzie nie ma cukru, ale jest skrobia w takiej postaci, że juz pod wpływem enzymów zawartych w ślinie w cukier się częściowo zamienia.

          Poza tym trzeba uzupełnic naturalna florę bakteryjna w przewodzie pokarmowym. Bakterie jelitowe poprost wypra grzyba. Tutaj moga byc pomocne bakterie jelitowe, które można kupic w postaci liofilizowanej, bez recepty, w aptekach.
          Znam nazwy dwóch preparatów (może jest ich wiecej). Sa to Trilac i Lakcid. Z tego co wiem Trilac ma bogatszy skład więc pewnie jest lepszy.

          Utrzymaniu prawidłowej flory bakteryjnej sprzyja też jedzenie kiszonek (np. kiszonej kapusty, kiszonych ogórków).

          Po tym wszystkim, niestety, nie odrazu następuje polepszenie samopoczucia (dopiero po kilku miesiacach) a nawet przez miesiac - dwa można spodziewac się pogorszenia, bo wymierajace grzyby, rozkładajac się, dodatkowo zatruwaja organizm.

          Te wszystkie "madrosci" wyczytałam w ksiazce na która powołuję się w skopiowanym fragmencie. Nie przecwiczyłam tego na sobie więc nie mogę dac żadnej gwarancji skuteczności.

          - awanturka
          • angharad Dość to obrzydliwe... 29.04.04, 22:08
            Droga Awanturko,
            Moja reakcja po przeczytaniu Twojego postu była bolesna i nieprzyjemna.
            Niemniej serdecznie ci dziękuję, żywiąc nadzieję, że okaże się to wszystko być
            czymś zgoła innym, acz nie gorszym. Bez cukru - OK. Bez mleka - ROZPACZ!!!

            Wyposażona w taką wiedzę, będę już wiedziała o co molestować lekarza.
            Dziękuję jeszcze raz.
            Serdeczności
            angharad
    • bigda Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 22:12
      Hm, widzę że temat wzbudza emocje i nie dziwię się. Problemy zwiazane z
      zaburzeniami snu, a do takich zaliczyć trzeba też nadmierną senność, dręczą
      przewlekle lub okresowo ponad 30% dorosłych ludzi. Najczęściej jest to
      bezsenność, ale czasem problem polega na nadmiernej senności.
      1) Trzeba odróznić zaburzenia snu pierwotne, tzn. będące podstwowym problemem,
      od wtónych. Nadmierna senność i zmęczenie może być np. objawem cukrzycy,
      zbuzreń hormonalnych... jeśli badania nie wskazują na chorobę ciała, trzeba
      zastanowić się nad zaburzeniami psychicznymi.
      2) Przyczyną wzmożonej senności faktycznie może być depresja, na ogół powinna
      ustąpić przy remisji choroby np. po zastosowaniu antydepresantów.
      3) Nadmierna senność może też być objawem konwersyjnym (znacznie rzedziej niż w
      depresji), jednak zdiagnozowanie zabuzrenia dysocjacyjnego, np. konwersji
      histerycznej, wymaga wnikliwego badania. Zaburzenia konwersyjne mają tendencję
      do nagłego występowania i rónie szybkiego znikania po ustąpieniu przyczyny
      wyzwalającej.
      4) Z uwagi na pkt. 3. warto zwrócić uwagę na wtórne korzyści, tzn. czy
      nadmierna senność nie pozwala wam wytłumaczyć się z czegoś, z czym sobie nie
      radzicie, czy nie jesteście łągodniej traktowane prze otoczenie, w pracy, etc.
      5) Jeśli już wiemy, że nadmierna senność jest podstawowym objawem pierwotnym,
      możemy mówić o hipersomni - po protsu nadmiernej senności.
      6) Tzw. hipersomnia idiopatyczna objawia się tym, że senność występuje
      nieustannie, zaś sen w nocy i w dzień nie daje odpoczynku. Towarzyszą jej
      problemy z przebudzeniem, po którym często pełna świadomość nie powraca
      natychmiast - budzący się człowiek przez jakiś czas może nawet nie pamiętać kim
      jest i gdzie się znajduje. Dłużej może nie pamiętać, jai jest dzień i jakie ma
      na ten dzień plany, co powinien zrobić. Sen jest wydłużony - powyżej 12 godz.
      Najczęstszym początkiem choroby jest okres pokwitania lub jego końcówka.
      Leczenie jest trudne i nie zawsaze skuteczne, psychostymulanty są nieksuteczne -
      kawa, nawet amfetamina mogą nie dawać poprawy. Pozytywną stroną jest to, że
      chory senność na ogół potrafi przezwyciężeyć i kontynuuje zwykłąaktywność -
      choć z trudem i nie zawsze skuetcznie.
      7) Narkolepsja - Tu podstawowym objawem jest senność napadowa - podczas
      zwykłej aktywności w dzień zdarza się, że nagle chory zaczyna czuć nieodpartą
      senność i zapada w sen - jest to nie do pzrezwyciężenie (na ogół). Takie napady
      trwają kilka - kilkanacie minut. Zdarzają się zwłaszcza podczas monotonnych
      zajęć sprzyjających powstawaniu senności. W odróżnieniu od hipersomni drzemki w
      ciągu dnia dają wyraźną poprawę samopoczucia nawet na kilka godzin. Innym
      charaktersytycznymobjawem jest katapleksja czyli krótkii bezwład mięśni nie
      pozwalający na wykonanie ruchów lub znacznie to utrudniający. Często podczas
      zapadania w sen występuje podobny stan zwany porażeniem przysennym - może
      wystąpić także w trakcie budzenia się. Charakterystyczne są też omamy
      występujące na garnicy jawy i snu - tzw, omamy hipnagogiczne. Jeśli pojawiają
      się także w dzień, może oznaczać to częste przebywanie na granicy. Bardzio
      charakterystyczne jest także rozpocynanie się snu od fazy REM, która może
      rozpocąć się już w klika chwil po zaśnięciu. Jednoznaczne zdiagnozowanie
      narkolepsji jest łatwiejsze niż hipersomni. Także leczenie. Trudno spodziewać
      się trwałego wyleczenia, ale w narkolepsji skuteczne bywają psychostymulanty,
      nawet mocna kawa. Jednak postawienie dokłądnej diagnozy wymaga badania w
      poradni zaburzeń snu i kilku szczegółowych badań. Trudno jest postawić diagnozę
      na podstawie samego wywiadu.
      • albicilla Re: Syndrom Chronicznego Zmęczenia 29.04.04, 23:19
        Zacznij od zbadania poziomu żelaza we krwi, możesz po prostu być niedotleniona.
        Jeśli poziom jest w normie ( w co bardzo wątpię) to należy szukać dalej.
        • angharad psia jucha 29.04.04, 23:34
          Bingo! Żelazo 16. PSIA JUCHA nomen omen.
    • randybvain Znalazłem parę artykułów 30.04.04, 05:55
      Zespół opóźnionej fazy snu
      delayed sleep phase sundrome
      Polega on na zasypianiu i budzeniu się w porach, które są późniejsze od
      pożądanych oraz na niemożności przyśpieszenia fazy snu przez narzucenie
      konwencjonalnych czasów snu i czuwania. Pory zasypiania i budzenia się są
      zwykle stałe, np. 3 - 11, 4 -12. konieczność dostosowania pory obudzenia do
      wymagań społecznych (szkoła, praca) wymusza skrócenie czasu snu, wywołując
      następstwa związane z niedoborem snu: nadmierną senność i słabszą
      przedpołudniową aktywność. Ze względu na najlepsze samopoczucie i efektywność
      pracy w wieczornych i nocnych godzinach pacjentów z z.o. fazy snu nazywa
      się "ludźmi nocy" ("night people").


      --------------------------------------------------------------------------------

      Nawracająca nadmierna senność
      recurrent hipersomnia
      Charakteryzuje się występowaniem epizodów nadmiernej senności, które powtarzają
      się co kilka tygodni lub miesięcy. Najlepiej poznaną postacią n.n. senności
      jest zespół Kleine-Lewina, rzadkie schorzenie, polegające na pojawianiu się
      jeden raz lub kilka razy w ciągu roku epizodów 18-20 godzinnego snu,
      żarłocznego jedzenia i pobudzenia seksualnego. Epizody trwają od 3 dni do 3
      tygodni (w tych okresach masa ciała zwiększa się o 2-5kg). Chorzy budzą się
      spontanicznie tylko w celu jedzenia lub wypróżnienia. Obudzeni za pomocą
      silnego bodźca reagują słownie, ale niewyraźnie na pytania. Podczas epizodów
      n.n. senności mogą występować: dezorientacja, niepamięć wsteczna, depresja,
      depersonalizacja, drażliwość, agresja i impulsywne zachowania. Po zakończeniu
      epizodów mogą nastąpić: dysforie, bezsenność, podniecenie, wzmożona aktywność
      seksualna.

      www.hypnos.pl/index.php?sel=site&dz=sen&show=sen4&title=Zaburzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka