Dodaj do ulubionych

spięte/sztywne ciało

21.03.11, 22:00
czy macie/mieliście spięty każdy mięsień?
sztywne nogi/plecy przy poruszaniu się ?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: spięte/sztywne ciało 21.03.11, 23:05
      Niepokoi mnie to że konsultuje Pani leczenie mamy na forum, zamiast u lekarza prowadzącego. To nie są banalne objawy.
      • 2maya Re: spięte/sztywne ciało 22.03.11, 07:13
        A zakazane jest zadawanie pytan Pani Lucyno? Chyba po to jest forum, zeby dzielic sie doswiadczeniami... Czytalam regulamin forum. Zadaje konkretne pytania. A mamm jest pod stala opieka lekarza.
        • tadzionalepa Re: spięte/sztywne ciało 22.03.11, 12:26
          Spiete cialo, sztywnosc miesni to jeden z objawow organizmu na stres . Jezeli duze jest spiecie to i automatycznie duzy stres go musi wywolywac .
          serdeczne pozdrowienia
          tadzio
      • altz Re: spięte/sztywne ciało 25.03.11, 16:37
        A jakieś spacery, czy inna aktywność, nie pomagają?
        Może jakieś masaże by pomogły?
        A może to po prostu jakieś braki w diecie?
        Ja bym poszedł do lekarza i zrobił wyniki.
    • mskaiq Re: spięte/sztywne ciało 26.03.11, 08:36
      Zatrzymujesz w sobie emocje takie jak strach, zlosc, nie wyrazasz ich
      na zewnatrz. Stad bierze sie Twoje sztywne cialo.
      Wyrazac emocje na zewnatrz mozna za pomoca rozmaitych cwiczen,
      moze byc to joga, zwykla gimnastyka, bieganie, rower, plywanie.
      Kazda aktywnosc fizyczna pomaga w ich rozladowaniu. To spiete, sztywne
      cialo jest odzwierciedleniem Twoich problemow z ktorymi nie radzisz sobie
      w zyciu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • tadzionalepa Re: spięte/sztywne ciało 26.03.11, 10:49
        Faktycznie tak jest , jak mowi Mskaiq.
        Po prostu cos bardzo przezywasz, mozesz sobie nie zdawac z tego sprawy, a nie reagujesz na to i tlumisz to w sobie.
        • 2maya Re: spięte/sztywne ciało 26.03.11, 11:19
          hej.

          altz badania są robione i są w porządku

          mskaiq też tak myślę, tylko że moja mama nie jest w stanie żadnych tych ćwiczeń robić.. wyjście z domu, pokonanie lęków na razie ją przerasta... choć widzę że ostatnio ciało faktycznie się lekko rozluźniło... masaże i relaks pomagają trochę.
          • mskaiq Re: spięte/sztywne ciało 26.03.11, 12:00
            Moze pomoc rowniez glebokie oddychanie uderzanie piesciami w poduszke,
            mozna rowniez kopac nogami. To wszystko sa cwiczenia na uwolnienie
            zlosci i leku ktore spinaja cialo. Mozesz prowadzic takie cwiczenia z Mama.
            Masaze pomagaja, relaks sa bardzo istotne rowniez.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • jael53 Re: spięte/sztywne ciało 27.03.11, 10:15
              A ja się zastanawiam, co robić, żeby nie być "z automatu" pakowaną w kanał z "blokadą emocji" etc. Jestem niepełnosprawna - chodzę raz lepiej, raz gorzej; mam ograniczoną ruchomość kręgów szyjnych - no i prawie za każdym razem muszę się tłumaczyć, dlaczegoż to jestem taka usztywniona.
              • mskaiq Re: spięte/sztywne ciało 27.03.11, 10:50
                Ciekawe co napisalas bo tutaj na pewno nikt nie pakowal Cie w taki
                kanal bo nikt nie zdawal sobie sprawy z Twojej niepelnosprawnosci.
                A to ze ludzie pytaja to moim zdaniem raczej ciekawosc niz
                podejrzenie o blokade emocji.
                Moje doswiadczenia, a pracuje z ludzmi niepelnosprawnymi jest inne,
                ludzie rzadko przypisuja niepelnosprawnosc jako blokade emocji.
                Serdeczne pozdropwienia.
                • jael53 Re: spięte/sztywne ciało 27.03.11, 12:16
                  Nie - takie pytania rutynowo dostaję podczas wizyt (na szczęście rzadkich) u lekarza. Nie mojego, tylko tego od medycyny pracy. Jest coraz kto inny i nawet nie patrzy w kartotekę, tylko od razu się rzuca z tym spostrzeżeniem. Tak jest (mniej więcej) szósty rok - wcześniej takiego fasonu nie było.
                  To jest zresztą jedyna okoliczność, kiedy czuję się zobligowana do udzielenia odpowiedzi. Co nie znaczy, że w realu z takim ciekawstwem nie zdarza mi się spotykać w innych sytuacjach.
              • tadzionalepa Re: spięte/sztywne ciało 27.03.11, 19:36
                mysle ze nikt nie przypuszczal ze sztywnosc jest spowodowana niepelnosprawnoscia Twojego ciala.Tym bardziej zycze duzo zdrowia.
                • jael53 Re: spięte/sztywne ciało 28.03.11, 09:23
                  Tadziu, z uporem starej papugi do tego właśnie wracam: 10 lat temu dla lekarza było jasne, że jeśli sam pacjenta pierwszy raz na oczy widzi, a jest kartoteka, to najpierw nos w papierzyska. A od tych paru lat jest taka "nowa moda", o której pisałam. Coś się więc zmieniło: medycy przestali szanować dokumentację. No i popadli w łatwość rzucania hipotezami "na wszelki wypadek". Mam wrażenie, że duża częstotliwość powtarzania się jakiejś hipotezy "od wszelkiego wypadku" pozwala domniemywać mody na dane zjawisko. No, a że z charakteru i temperamentu mnie blisko do doktora Strossmayera, to jasne, jak mogę na to reagować ;-).

                  Zdrowia też Ci życzę; i niezłej wiosny (co najmniej).
                  • lucyna_n Re: spięte/sztywne ciało 28.03.11, 13:09
                    Masz absolutną rację
                    mojego teścia odesłanego z wielkimi czerwonymi wykrzyknikami o katastrofalnym poziomie hormonów tarczycy lekarz zwyczajnei olał, po 3 minutach niby wywiadu rąbnął "że już wystawił niepodważalną" diagnozę w której królował lek od ktorego mu ta tarczyca poszła a co bylo tam wyraźnie w papierach opisane. Dodam że on się od lat leczy na i nie da się jego kartoteki przeczytać w minutę. Nieszczęsny staruszek łykał dalej i omal się chłopak nie przekręcił. W efekcie starcił całkowicie kontrolę nad mięśniami, wyglądało to tak dramatycznei jak jakiś mega parkinson w ostatnim stadium, szczęściem na ostrym dyżurze kazali lek odstawić, zrobili badania i jakoś się chłopina powoli wylizuje, ale zła jestem jak diabli, w końcu nie kowal mu te leki wypisywał.
                  • tlenoterapia Re: spięte/sztywne ciało 28.03.11, 15:12
                    A od kiedy jest tak, ze w rejestracji do lekarza każdego pacjenta niezależnie od "przypadku"rejestrują na 15 minut?

                    Moze w tym tkwi problem bylejakości usług ,ze lekarz nie ma czasu i nie czyta papierów.
                    Liczyłam czas przyjmowania pacjentów w poradni onko. najczesciej 3-6 minut ,rzadziej 10min, wyjatkowo 15min.

                    Ktos odpowiada za takie wytyczne czasu na jednego pacjenta i tym ktosiem raczej nie jest lekarz z poradni.
                    PS.
                    Mojej mamie lekarz z oburzeniem powiedziała "Niech pani z tyloma chorobami na raz nie przychodzi!"
                    • jael53 Re: Katastrofa 29.03.11, 12:07
                      Tak samo rzeczy się mają również w tzw. jednostkach niepublicznych. Zupełnie szczerze winszowałabym sobie, żebym (nie licząc rodzinnego) była raczej pod specjalistyczną opieką wetów. Bo już mi się ładnych parę razy zdarzyło, że u weta wizyta trwała ponad godzinę - z drobiazgowym wywiadem i dość specjalistycznymi badaniami od ręki. Szczegółowe rozpisanie leków i diety (jeśli trzeba) to "oczywista oczywistość".
                      • tlenoterapia Re: Katastrofa 29.03.11, 13:54
                        Czasem od weta biorę dala siebie potrzebne leki ...hym a od psychiatry dla kota z kolei :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka