Dodaj do ulubionych

Mały koszmarek nad ranem

30.05.04, 07:05
Zaraz po obudzeniu włączyłam komputer, bo jakbym pozostała w łóżku to
chybabym zwymiotowała. Dziś niedziela. Powstrzymałam sie by nie zadzwonić do
siostry o 6:00, ale trudno mi opanować wrażenie, że zaraz zwariuje z lęku w
pustym domu. W tygodniu dochodzi do tego koszmarek wyjścia na zajęcia, czasem
sie udaje. Podobno "normalne" w depresji. Najlepiej nie leżeć. Marzenie:
obudzić się kiedyś bez tego potwora lęku... Czy to możliwe?
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Mały koszmarek nad ranem 30.05.04, 07:38
      Jednego dnia obudzisaz sie bez tego leku ale musisz go pokonac. Masz racje nie
      mozna sie klasc kiedy sie pojawia. Trzeba robic cokolwiek i nie myslec o nim.
      Myslenie powieksza jego sile. Jesli sie pojawi dobrze pocwiczyc fizycznie.
      takie cwiczenia bardzo oslabiaja strach i wtedy mozna go ominac
      Serdeczne pozdrowienia.
    • alinca Re: Mały koszmarek nad ranem 30.05.04, 10:50
      nie wiem, czy mozna to jakos zmienic. U mnie przez pare miesiecy bylo calkiem
      ok, a teraz (stres w pracy) znow zaczyna sie koszmar, poranne lęki, nie radzę sobie.
      • zimowysen Re: Mały koszmarek nad ranem 30.05.04, 11:11
        Tak to jest: w czasie sesji, nerwowym okresie w pracy to się nasila. Chyba nie
        wystarczy nie leżeć, jak sobie to zakładałam. Może będzie lepiej jak
        poćwiczymy, pomordujemy się trochę jak radzi mskaiq. Bo jak inaczej...Tabletki
        zaczynają działać dopiero koło południa w moim przypadku. Pozdrawiam i trzymam
        za nas kciuki
    • f_durkee Re: Mały koszmarek nad ranem 30.05.04, 15:29
      ja mam nerwicę, i najgorsze ataki lęku, jakichś niejasnych samooskarżeń,
      obrzydzenia do siebie mam właśnie po przebudzeniu. uporczywe, dojmujące
      poczucie tkwienia w jakimś bagnie. po prostu człowiek nasiąka treściami
      podświadomości, uwolnionymi przez sen – a tam właśnie tak siebie postrzega.
      trzeba rozpracować przyczyny tej autoagresji. robienie pompek to próba
      usunięcia samych skutków - i właśnie dlatego skazana na niepowodzenie. to co
      piszę odnosi się do nerwicy depresyjnej. nie wiem jak jest przy czystej
      depresji – być może komuś pomogły pompki i przysiady.
      • pobieda Re: Mały koszmarek nad ranem 30.05.04, 17:43
        Ja już prawie od pół roku budzę się nad ranem i mam ten cholerny koszmar -
        wyrzuty sumienia, obwinianie się za wszystko, poczucie bezsensu, chęć
        samobójstwa. Powoli zaczynam rezygnować... Nie umiem już tego wytrzymać. Czy
        komuś, kto miał coś takiego, wreszcie to minęlo?
      • lucyna_n Re: Mały koszmarek nad ranem 31.05.04, 02:32
        mskaiq to zawsze z tymi pompkami wyskoczy... nie ma znaczenia jaki watek zaczniesz.

        A jesli idzie o wstrzas poranny i budzenie sie z irracjonalnym lekiem to jak sie czlowiek
        wydobedzie z depresji same mina, tylko ze niestety lubia wrocic bo depresja tez lubi.
        Kiedy mnie dopadaja jedyna rzecza jaka mi pomaga jest uprzytomnienie sobie faktu ze bez
        wzgledu na to jak okropny atak paniki mnie dopadl i jaki lek czuje nic mi sie nie stanie, ze to
        tylko objawy ktore chociaz wydaja sie straszne i nie do wytrzymania sa tylko w mojej glowie a
        tak naprawde nic mi nie bedzie i wkrotce mina. I mijaja.
    • mskaiq Re: Mały koszmarek nad ranem 31.05.04, 05:32
      One mijaja i najlepsza obrona na to jest przestanie o tym myslec. Kazde
      dzialanie ktore pozwoli Ci sie oderwac od takich mysli jest dobre. Mozna sie
      odwrocic na drugi bok i przytulic sie do czegos co kochasz i lubisz. To bardzo
      pomaga.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: Mały koszmarek nad ranem 31.05.04, 11:41
        mskaiq madrze gadasz! Jestem za, chociaz wiesz ze na dluzsza mete to trzeba po prostu
        depreche leczyc a nie zmagac sie z samymi objawami bez konca, bez ruszenia tego co je
        wywoluje. Ja sie tak kotlowalam wiele lat i chcialam byc dzielna niezniszczalna i dorobilam sie
        depresji, nerwicy, agorafobi, socjofobii co sobie tylko wymarzysz. Normalnie sama siebie mam
        ochote w d. kopnac ze tak pozwolilam sie temu rozpelznac i przeganialam leki cwiczeniami
        dietami i takimi tam domowymi sposobami.
        pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka