negatywista 25.06.04, 21:50 Jestem sam. Źle się czuje w samotności. Ale jednocześnie nie chcę się z nikim wiązać bliżej, nie chcę by ktokolwiek wchodził w mój świat - chcę być sam i chcę, żeby mi było z tym dobrze. Jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
negatywista Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 25.06.04, 22:44 Ale ja ją czasem mogę na szczęście. Wiem, że robisz sobie jaja i usiłujesz być dowcipny, ale seks i związek to dwie różne rzeczy, przynajmniej w moim mniemaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 25.06.04, 23:29 W moim mniemaniu seks i zwiazek maja cos ze soba wspolnego, ale ja juz stara jestem to moze inaczej swiat pojmuje. Jakkolwiek zwiazek to oczywiscie nie tylko seks, ale bez nie ma zwiazku, chyba... wlasciwie teoretycznie jest taka mozliwosc ale w praktyce jakos nie spotkalam. Chyba ze w liceum?? Odpowiedz Link Zgłoś
negatywista Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 25.06.04, 23:46 No związek bez seksu jest niemożliwy, ale seks bez związku - owszem. To miałem na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
o0oo Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 25.06.04, 23:54 jak bedziesz negatwywisto 20 lat po slubie to bedziesz w bardzo mocnym zwiazku mozna by tak rzec w zwiazku zwiazanym i wtedy nie bedzie w nim seksu kolo zonki w lozku bedziesz sie kladl jak kolo kolegi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 26.06.04, 00:06 nie wiem moge tylko powiedziec ze po 10 ciu jest tak samo slodko jak po miesiacu:)) Moze nawet pod pewnymi wzgledami lepiej. Po 20 pewnie bedzie tak jak piszesz ale moze wtedy to wlasnie bedzie nam pasowalo, biale malzenstwo ? kto wie, W koncu czlowiek to zagadka. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 26.06.04, 00:03 mhm to wlasciwie to samo chcialam napisac:) sie wymadrzylam , jak zwykle, nie ma to jak sie inteligentnie wlaczyc do dyskusji:) tak sie zastanawiam czy ta potrzeba szczescia w samotnosci to stan permanentny czy po prostu czasem masz ochote uciec od wszystkich, wycofac sie w zaciszny kąt? bo ja mam cos takiego ze najpierw laduje sie z calym impetem w zycie a po jakims czasie czuje ze zwariuje jak nie pobede sama ze soba, ten stan za jakis czas przeradza sie w depresje potem znow tesknie do ludzi. I tak w kolko. Czasem wystarcza dwa dni w samotnosci zeby zatesknic i to wydaje mi sie nie jest problem i kazdy czasem tak ma ale bywa ze uciekam na kilka miesiecy tracac z oczu wszystkich przyjaciol. Potem z trudem odbudowuje te spalone mosty. Tak sie zwierzylam, bez sensu wiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
negatywista Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 26.06.04, 00:42 Mam przyjaciół, cenię ich, ale mam na myśli co innego - intymniejszą więź partnerską, małżeństwo etc. Czuję, że wszystko we mnie się przeciw temu buntuje. Jestem samotnikiem z natury chyba, ale mam wewnętrzne napięcie, bo kultura włożyła mi do głowy, że w samotności nie jest się szczęśliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 26.06.04, 01:05 jezeli to kultura i konwenanse to olej je i badz soba. Nic na sile a juz zwlaszcza w takich kwestiach, tak mysle... Wielu ludzi jest szczesliwych w samotnosci pod warunkiem ze to samotnosc z wyboru a nie z koniecznosci. Oj jak ja nie lubie tego co mi kultura do glowy wtloczyla cholernie ciezko potem pogodzic siebie z tym wszystkim. Coraz bardziej czuje ze musze z Toba na wodke pojsc bo nieprzecietny z ciebie czlowiek tajemniczy Negatywisto. sory za lakoniczny post ale ja juz tak mam, ciezko przemieniam mysli w slowo pisane:) zwlaszcza po tabletkach. Odpowiedz Link Zgłoś
jajajacek Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 26.06.04, 10:10 Samotnik czy nie, musisz sobie czasem ulzyć. Moze znajdziesz jakąś miłą osóbkę, która tez nie będzie zbyt wylewna? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 27.06.04, 14:16 Jak masz trochę grosza, z tym _ulżeniem_ nie ma najmniejszego klopotu. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
jajajacek Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 27.06.04, 14:51 Propozycja dla negatywisty? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Renia Grabowska nigdy Cie nie zdradzi! 27.06.04, 15:36 Rada dla niego i jemu podobnych. W żadnym razie osobista oferta. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
od_nowa Re: problem jest następujący 26.06.04, 14:58 Bycie nieszczęśliwym ma niestety bardzo uniwersalny charakter - dotyczy zarówno samotnych, jak i tych w związakach partnerskich, czyż nie? Kultura uświęca podstawową komórkę społeczną, ale czemu te komórki tak często rakowacieją? Tylko to, czego naprawdę chcesz, ma znaczenie. Ale czy wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.placek1 Re: problem jest następujący 26.06.04, 16:17 Ja jestem sam. i chcę być sam bo mam chyba agorafobię i klaustrofobię. Ale ciągle też szukam kogoś. szukanie jest miłe i przyjemne. Zaczyna się znajomość i jest tylko w fazie "poznajemy się" ale do niczego dalszego nie dochodzi, bo stwierdzam, że osoba ta ma zbyt wiele wad. Ale nie jestem sam, bo mam znajomych a ta rosnąca z każdym dniem bliskość z drugim człowiekiem sprawia że nie odczuwam dotkliwie mojej samotności. Ogólnie to ludzie mi przeszkadzają .... trzeba się z nimi spotykać, rozmawiać, umawiać się, i w większości są beznadziejni. Nie czuję się źle sam-czego i Tobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: problem jest następujący 26.06.04, 16:29 Mysle ze nigdy nie bedziesz szczesliwy kiedy bedziesz sam. Nie rozumiem tylko dlaczego nie chcesz sprobowac znalesc kogos z kim moglbys nawiazac bliski kontakt. Moze przezylbys cos czego nie znasz, cos co zmieniloby wszystkie wartosci. Czy boisz sie tego ? serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
marleen Re: problem jest następujący 27.06.04, 15:40 wg mnie wlasnie o lek chodzi.... przed porazka przed tym, ze nie damy rady podolac nowym obowiazkom ze zacznie byc wspaniale, a potem wszystko runie i zmiazdzy jak nigdy wczesniej ze bedziemy chcieli za duzo ze nie bedziemy w stanie dac wystarczajaco duzo ze nie bedziemy zupelnie sami, czyli trzeba bedzie sie z kims liczyc, byc od niego zaleznym boimy sie spotkan, rozstan, szczescia i upadkow.... ??? Odpowiedz Link Zgłoś
robertoniro Re: problem jest następujący 27.06.04, 03:45 negatywista napisał: > Jestem sam. Źle się czuje w samotności. Ale jednocześnie nie chcę się z nikim > wiązać bliżej, nie chcę by ktokolwiek wchodził w mój świat - chcę być sam i > chcę, żeby mi było z tym dobrze. Jak to zrobić? he????? Co za glupie pytanie! To jest Forum Depresja a nie Forum dla umyslowo niedorozwinietych. Odpowiedz Link Zgłoś
negatywista Re: problem jest następujący 27.06.04, 10:02 > > To jest Forum Depresja a nie > Forum dla umyslowo niedorozwinietych. Dlatego nie chcemy cie tu wiecej oglądać smieciu Odpowiedz Link Zgłoś
robertoniro Re: problem jest następujący 27.06.04, 10:41 spieprzaj stad i zaloz sobie "Forum dla umyslowo kopnietych" Odpowiedz Link Zgłoś
po_sa Re: problem jest następujący 27.06.04, 10:12 jak to było z tą cytryną..? ;) a tak serio musisz pogodzić się z sobą, znależć równowagę. tylko wtedy jest szansa na znalezienie szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: problem jest następujący 27.06.04, 14:13 Chcesz żyć w osobnym świecie. Takie decyzje podejmuje bardzo wielu ludzi z przeróżnych powodów. Jeśli nie chcesz cierpieć z samotności, musisz sprawić, aby Twój prywatny ogród nie był zapuszczonym ugorem. Podejmij trud hodowania w nim tego, co Cię autentycznie rajcuje. Jest to całkowicie wykonalne, a przypadkowych podglądaczy lub intruzów wśród Twoich egzotycznych kwiatów czy pospolitych warzyw będziesz traktował jak Złodziei Czasu. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
negatywista Re: problem jest następujący 27.06.04, 22:03 Dzięki, właśnie o osiągnięcie takiego status quo mi chodzi - tylko cały czas walczę jeszcze ze swoim słabym, podatnym na zaszczepione sugestie "ja". Indywizualizm. Wolność. Niezależność. Suwerenny system wartości. Nieporównywanie się z innymi, świadome określanie własnych standardów, świadome precyzowanie celów. Nieprzemakalność i odporność na usilne imputacje zwyrodniałych głodów ze strony społeczeństwa. Jak bardzo trzeba być silnym, by podążyć własną drogą i nie oglądać się za siebie, nie zważać na etykietki rzekomego "nieudacznictwa" przypinane na każdym kroku jedynie w związku z niewypełnianiem powszechnie przyjętych konwenansów. Trzeba być silnym, nie tylko wolnym. Jak bardzo trzeba być silnym, aby móc być wolnym? Gdzie leży źródło tej siły, abym mógł się do niego przyssać? Gdzie go szukać? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: problem jest następujący 28.06.04, 08:00 negatywista napisał: > Dzięki, właśnie o osiągnięcie takiego status quo mi chodzi - tylko cały czas > walczę jeszcze ze swoim słabym, podatnym na zaszczepione sugestie "ja". > Indywizualizm. Wolność. Niezależność. Suwerenny system wartości. > Nieporównywanie się z innymi, świadome określanie własnych standardów, świadome > > precyzowanie celów. Nieprzemakalność i odporność na usilne imputacje > zwyrodniałych głodów ze strony społeczeństwa. Jak bardzo trzeba być silnym, by > podążyć własną drogą i nie oglądać się za siebie, nie zważać na etykietki > rzekomego "nieudacznictwa" przypinane na każdym kroku jedynie w związku z > niewypełnianiem powszechnie przyjętych konwenansów. Balans na linie. > Trzeba być silnym, nie > tylko wolnym. Jak bardzo trzeba być silnym, aby móc być wolnym? Gdzie leży > źródło tej siły, abym mógł się do niego przyssać? Gdzie go szukać? W sobie. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
talk_zone Re: problem jest następujący 27.06.04, 14:27 Też coś o Tym wiem, ale wole z Tobą pogadać na żywo, jak się spotkamy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: problem jest następujący 27.06.04, 17:12 talk_zoe Ty to wogole nic tylko klasztor kontemplacyjny zamkniety:)) nie sciemniaj jestes stadne zwierzatko, moja intuicja tak mi podpowiada ale oczywiscie moze mi klamac:)) Odpowiedz Link Zgłoś