agnasie
06.12.12, 02:08
W zasadzie nie wiem czego oczekuję. Czuję, że mam straszną depresję. Tak, tak leczę się. Pigułki szczęścia. Tyle, że nagle przestały działać. Wszyscy mnie opuścili. Wydaje mi się, że nikomu nie jestem potrzebna. Byłam ostatnio, chora. Zawsze myslałam, że mam mnóstwo zyczliwych ludzi wokół. Ja zawsze wszytskim pomagam - bez względu na wszytsko. I nagle... w stanie, który kilka minut po przyjeździe do szpitala skutkował pilna operacją musiałam jechać do tegoż szpitala taksówką. Smutne, prawda? Mam za sobą straszne dwa lata. Chorował mój mąż. Potem walczyłam długie miesiące o zycie mego Taty. potem zachorowałam sama. Nikt o mnie nie walczył. Nawet nikt mnie nie odwiedził. Z wyjatkiem jednego starego przyjaciela. Ale On jest bardzo chory i wszyscy się od niego odwrócili. Męczy mnie praca. Nie mogę spać. Niech mi ktoś napisze, że czuje się podobnie. Może w towarzystwie będzie mi raźniej. Mam 42 lata....