Gość: Sandra
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.08.04, 21:36
WITAM WSZYSTKICH!
PISZE TEN WĄTEK CHYBA JUŻ Z BEZSILNOŚCI,
Mój koszmar zaczął sie 2,5 roku temu,od tamtej pory czuje ciągłe
przygnębienie, lęk -obawe-brak chęci do życia chociaż mam córeczke,mam
uczucie że dusze sie we własnym ciele-mam wrażenie że to co mówie do innych
jest bez sensu, słysze wszystkie swoje słowa co powoduje brak naturalności i
swobody ducha.Ciągle czuje sie śpiąca,ociężała.Słuchajcie mam obrzydzenie do
innych-wrecz ludzie mnie denerwuja!!!!!!!!!-ja chce być normalna jak kiedyś-
wesołą zawsze -towarzyska-kochająca życie-BOJĘ SIE IŚĆ DO SPECJALISTÓW-
WSTYDZE WRĘCZ-PROSZĘ RATUJCIE BO W TYM STANIE DŁUGO NIE WYTRZYMAM!