Gość: sonia profanka
IP: 217.11.141.*
24.08.04, 14:56
Pozornie mam wszystko: dobrze płatna prace,faceta, mieszkanie, kochajacych
rodzicow, jestm ładna, mam przyjaciół.
Mimo to od pewnego czasu "jestem smutna". W pracy czuję się wykorzystywana,
facet nie ten, zabrali mi samochód służbowy (prawdziwa katastrofa)...
Jednym słowem jestem rozpuszczona do granic.
Umiem spojrzeć na moją sytuację z boku. Widze to, że inni ludzie mają mniej
ode mnie i nie rozpaczają.
W mojej sytuacji życiowej ta depresja to PROFANACJA.
To tak jak ktoś kto jest zrozpaczony, bo zawsze jeżdził BMW, a teraz musi
jeżdzić Renault Clio. Prawdziwa tragedia, co?
Moje przyjaciółki pytają mnie o powody mego dołka, gdy im odpowiadam ryją
ze śmiechu. Co gorsza mnie to też rozśmiesza...