Dodaj do ulubionych

Pytanie do eksperta

30.01.15, 11:55
Witam, mam pytanie do eksperta, od jakiegoś czasu choruję na depresję, zaczeło się od silnej nerwicy, stanów lękowych, a później doszły wszystkie objawy silnej depresji, totalna bezsenność, zaczełam przyjmować Pramolan 3 tabletki dziennie, poprawa minimalna, dalej ciągłe lęki, smutek, myślałam, że już dłużej nie wytrzymam, ciągłe myśli samobójcze, zmiana leku na Cital 30mg dziennie czyli półtorej tabletki, poprawa po 3 tygodniach, lęki ustały, płacz i straszny ból psychiczny także, obecnie przylmuje Cital od 5 miesięcy, ale nie radze sobie nadal, stan psychiczny jest dobry, problemem natomiast jest silne zmęczenie, wydaje mi się, że jest to skutek uboczny leku. Wyczerpanie fizyczne jest tak silne, że nie pozwala mi normalnie funkcjonować, w poniedziałek i wtorek w pracy jest ok, w środe już nie mam na nic sił, nie wspominając o czwartku i piątku, w weekend śpie po 12-14godzin i dopiero wtedy jestem wypoczęta, jakoś snu jest straszna, ciągle się wybudzam jestem cała spocona, ciągle śpiąca i zmęczona, czy to możliwe żeby po tak długim przyjmowaniu leku na wieczór było takie zmęczenie w wyniku skutków ubocznych? Mam wizyte u lekarza dopiero w przyszłym tygodniu, często musze brać w tygodniu wolne w pracy z powodu zmęczenia, bo nie dam rade, w domu po pracy nie jestem wstanie nic zrobić, jestem taka zmęczona, nie dam rade tak funkcjonować. Nie chce stracić pracy, przecież musze z czegoś żyć, a moja praca jest bardzo nie wydajna, czuje się jak wrak. Znowu mam myśli rezygnacyjne. Co Pan doktor by zalecał? Czy spróbować zmienić lek? A jaki by Pan proponował. Poprawa po Citalu była bardzo szybko, tylko wykańcza mnie to zmęczenie, który lek jest pozbawiony takiego efektu ubocznego i czy może to być efekt uboczny Ciatlu? Proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • kara.mija Re: Pytanie do eksperta 30.01.15, 12:40
      Nie jestem niestety specjalistą więc co do leków się nie wypowiem ale ja odkąd pamiętam jestem taka zmęczona niezależnie od tego czy moja depresja się nasila czy nie, a brałam już różne leki. Ja to traktuję jak jeden z objawów choroby.
      • klaudia1508 Re: Pytanie do eksperta 30.01.15, 13:03
        To jak funkcjonujesz? Pracujesz? Ja już nie dam rade mam myśl rezygnacyjne, chciałabym zasnąć i nigdy się już nie obudzić, wcześniej nigdy nie byłam tak zmęczona.
    • anaisia Re: Pytanie do eksperta 30.01.15, 19:49
      Droga Klaudiu, a czy badałaś tarczycę, poziom wit D i b12? Depresja często towarzyszy chorobom autoimmunologicznym, których objawem jest m.in. niewyobrażalne zmęczenie i brak energii. Wg niektórych teorii depresja jest również związana z pobudzeniem układu immunologicznego, u mnie dokładnie tak było. Leki antydepresyjne nie działały ale pomogła mi bardzo dieta przeciwzapalna i eliminacyjna. Podaję Ci adres bloga gdzie znajdziesz więcej informacji na ten temat www.tlustezycie.pl Mnie wszystkie objawy, łącznie z tym kosmicznym zmęczeniem minęły po ok dwóch mies stosowania diety i suplementów. Teraz tylko jeszcze częściej się wybudzam niż kiedyś ale funkcjonuję w miarę normalnie. Pozdrawiam i życzę Ci zdrowia.
    • lelum3 Re: Pytanie do eksperta 31.01.15, 10:44
      Także zmagam się z ustawicznym zmęczeniem. Trudność nastręczają mi zwyczajne, codzienne czynności. Zażywam lit, tegretol i wenlafaksynę. Sama nie wiem, czy ten koktajl bardziej mi szkodzi niż pomaga.
      • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 31.01.15, 14:37
        lit potrafi zniszczyć tarczycę, badasz regularnie tsh?
        • lelum3 Re: Pytanie do eksperta 31.01.15, 15:00
          Tak, jest w porządku.
    • evee1 Re: Pytanie do eksperta 04.02.15, 04:56
      Klaudia, to moze byc skutek uboczny leku. Ja reagowalam podobnie na Fevarin, ktory lekarka przy kolejnym nawrocie zapisala mi zamiast branego przez mnie poprzednio Seroxatu. Fevarin nie dzialal na mnie tak dobrze jak S (nadal mialam leki), ale najgorsza byla ta ciagla sennosc i fizyczne zmeczenie. Rano wstawalam z lozka marzac, zeby jak najszybciej sie do niego polozyc. Przemeczylam sie tak kilka miesiacy i poprosilam lekarke o zmiane leku na Seroxat. Jak sie przestawilam, to odzylam i poczulam sie lepiej.
      Ja nie sugeruje Ci konkretnie Seroxatu. Opisuje tylko co ja bralam. popros lekarza o zmiane leku i moze cos Ci zaproponuje.
      • lucyna_n ot, naszych ekspertów coś dawno tu nie było... 04.02.15, 12:03

    • klaudia1508 Re: Pytanie do eksperta 10.02.15, 18:54
      coś widze że Ci eksperci niezbyt chętnie tu zaglądają....
      wogule to mam dziasiaj słaby dzień, znowu płacze i sobie nie radze z depresją, Cital pomaga i jest lepiej, ale nie wyciągnął mnie z depresji myśli rezygnacyjne dalej są, dzisiaj mam taki dzień że chciałabym usnąć i sie nigdy nie obudzić, życie mnie bardzo męczy nie widze możliwości radości z życia,,, a jak jest u Was? czy pomimo leczenia depresja nadal trwa, czy także ciężko Wam funkcjonować?
      • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 10.02.15, 19:28
        czy oprócz brania Citalu robisz coś jeszcze, pracujesz jakoś nad swoim życiem, zmieniłaś cokolwiek, czy codziennie próbujesz wejść do tej samej rzeki?
        Żeby nei było, nie osądzam, ani nie poganiam, tylko pytam bo to ważne żeby nie polegać tylko na tabletkach, ale próbować po trochu zmieniać to co do depresji doprowadziło, przyjrzeć się trybowi życia i mocno zastanowić w pozytywny sposób nad codziennością
        Myśl o sobie dobrze, wybieraj to co dla Ciebie dobre, staraj się dostrzec choćby najmniejsze plusy, nie skupiaj się na minusach a będzie lepiej.

        eksperci opuścili to forum, chyba...
        • klaudia1508 Re: Pytanie do eksperta 10.02.15, 19:47
          byłam kilka razy u psychologa ale to nie pomaga, tak bardzo chciałbym, żeby było tak jak dawniej, ogólnie jestem pesymistką i dobija mnie to, że nie znam nikogo komu udało by się wyjść z depresji, nerwicy, nawet ty lucyno pomimo dużej pracy nad sobą nie pokonałaś tego draństwa...
          • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 10.02.15, 22:28
            Chadu nie da się pokonać raz na zawsze. Nigdy nie wyzdrowieję, ale już nie wpadam w takie czarne bezdenne otchłanie rozpaczy, pozbylam się też wielu sposobów reagowania które wyraźnie pogarszały mój "dobrostan" i napędzały depresję. To jak się choruje też ma znaczenie, a poza tym pomiędzy depresjami też jest życie i Twoje nastawienie jest kluczowe, bo będąc tak bardzo negatywnie nastawiona do siebie nawet nie zauważysz kiedy depresja minie, w Twojej głowie i tak będzie wszystko na nie. Nie wmawiam Ci wcale psychologa, ale rozważenie, przyjrzenie się swojemu życiu z taką pewną życzliwością, nie jak surowy krytyk, ale raczej życzliwy towarzysz. Dowiedziono że osoby z depresją i bez depresji spotyka statystycznie taka sama ilość nieprzyjemności w życiu tylko depresyjni bardziej odcedzają w pamięci te negatywne chwile i mają tendencje do wracania myślami do rzeczy złych, wyobrażania sobie smutnych scenariuszy wyolbrzymiania negatywnych słów, spostrzeżeń, ta sławna szklanka do połowy pusta itd. Na tym obszarze można samemu wiele zmienić, ale jest to spory wysiłek i samo się nie stanie.
            • xawery39 Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 08:30
              Pesymista widzi ciemny tunel .
              Optymista widzi światełko w tunelu .
              Realista widzi nadjeżdzający pociąg.
              A maszynista widzi trzech idiotów stojących na torze.
              • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 11:17
                :)
                • klaudia1508 Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 12:32
                  Nie wiedziałam Lucyno, że chorujesz na chad, myślałam, że to jakaś depresja po porodowa, gdzieś tak wyczytałam w starych postach, tak bardzo chciałbym jakoś się podnieś, leki pomagają i to bardzo, ale ciągle są ciężkie dni kiedy chce tylko płakać, mam problemy ze snem, częste wybudzenia, koszmarne sny, ciągle się poce w nocy, jestem ciągle zmęczona, nie mam siły na nic i tak poprostu czasami nie chce mi się żyć, bo nie wiem co jest wynikiem choroby a co skutkiem ubocznym leków, dziękuje Ci Lucyno, wiem, że musze sobie pomóc sama bo nikt i nic mi nie pomoże.
                  • lelum3 Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 13:26
                    klaudia1508 napisał(a):

                    > nie wiem co jest wynikiem choroby a co skutkiem uboczny
                    > m leków
                    Co ta wiedza konkretnego by Ci dała?
                  • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 13:55
                    Byłaby to najdłuższa poporodowa depresja świata, moje dziecię ma już 18 lat :)
                    ale faktem jest że po urodzeniu dziecka depresja poporodowa dopadła mnie straszliwa, i pewnei w tym kontekście pisałam też na forum.
                    Doskonale rozumiem Twoj stan i te czarne myśli, to uczucie że już nigdy nie będzie lepiej., Ale będzie. Nie chciałabym zebyś opacznie zrozumiała to co napisałam. To nie jest tak że jak sobie sama nie pomożesz to nic i nikt Ci nie pomoże, chodzi tylko o to żeby sobie samemu nie dowalać w tym chorowaniu przez zapadanie się w te czarne myśli bezwładnie bez żadnego oporu. Nie uważam że człowiek sam może się uleczyć z depresji, ale uważam że pewne działania mogą przynieść ulgę. Czasami jest t o tylko kilka minut dziennie, potem zdarza się kilka lepszych godzin, potem dni, aż w końcu tych dobrych dni zaczyna być więcej niż złych.
                    To kiepskie spanie to może być jak najbardziej z powodu depresji, choć jeżeli przedtem spałaś w miarę ok no to rzeczywiście może być po lekach. Chyba dobrze by było zeby lekarz coś na to zaradził, może wystarczy np zmienić porę brania leku, ja np paradoksalnei najlepiej się czuję i śpię kiedy biorę antydepresant po południu, wcale nie rano.
                    Mogą to być też jakieś skoki hormonalne (dość typowy obaj to to gorąco i pobudki), albo chora tarczyca. Pewnie to już zbadalaś, ale jeżeli nei to zbadaj koniecznie, bo tarczyca strasznie potrafi człowiekowi namieszać w samopoczuciu, nawet jeżeli wyniki niewiele odbiegają od normy.
                    Polecam Ci też zmusić się do ćwiczeń fizycznych, jeżeli nei masz siły to wystarczy dosłownie kilka, kilkanaście minut i wcale nie musi to być coś bardzo intensywnego, może być np krotki marszobieg, albo marsz z kijkami, jeżeli umiesz pływać to chociaż jeden basen przepłynąć. Ludzie często uważają że żeby sport miał sens to to musi być od razu godzina ćwiczeń, do upadu itd, nie w przypadku depresji, tutaj każda minuta, każde 10 powtórzeń ma swój dobroczynny wpływ. Co ciekawe zauważyłam że tuż po ćwiczeniach, bieganiu, pływaniu czuję się o wiele gorzej, taka wypluta i wyzuta z sił, dopiero po paru godzinach mgła w glowie trochę rzednie, lepiej śpię i z reguły następnego dnia odczuwam znaczną poprawę. Czasami to jest dosłownie kilka minut biegu, jeśli na więcej nie mam siły i działa.
                    Przydałoby Ci się jakieś wsparcie, ale prawda jest taka że ludzie od depresji w realu uciekają.
                    Pamiętaj że każda depresja mija, każda, to tylko kwestia czasu.
                    Dobrze jest nauczyć się też nie myśleć, lub wypracować jakieś techniki odrywające myśli od czarnowidztwa. Początkowo takie pilnowanie własnej głowy męczy dosłownei fizycznie, ale warto. Depresyjni za dużo myślą o przeszłości i przyszłości, za mało są zwyczajnei tu i teraz.
                    Trzymaj sie.
                  • jaskolka82 Re: Pytanie do eksperta 18.03.15, 15:47
                    Ja jestem w trakcie terapii już z 2 lata, z przerwami, teraz chodzę co 2 tygodnie, to też coś daje, a mniej kosztuje miesięcznie :-) pójście parę razy nic nie da, jeśłi chcemy pracować nad sobą trwa to długo, rok -dwa, to sprawa indywidualna, ja już po 3-6 miesiącach zaczęłąm np. "odreagowywać" trudne dzieciństwo. Uczyłam się i wciąż się uczę, co jest dla mnie dobre, co lubię, czego chcę (tych podstawowych rzeczy nie wiedziałam, bo jako dziecko musiałam być dorosła - syndrom DDA), jak funkcjonuję wśród ludzi i dzięki terapii pod kierunkiem terapeuty sama dochodzę do różnych wniosków z czym jest mi źle i jak to zmienić. To nie to samo, co czytanie książek, poradników - one są tylko wstępem. Polecam je każdemu, kto chciałby coś w swoim zyciu zmienić i czuje, że to on powinien się zmienić, a nie swiat i wszyscy wokół, by jego życie sie zmieniło.
                    Wielu "zdrowych" ludzi miałoby nad czym pracować, i wielu "zdrowych" korzysta z psychoterapii przez 2 lata, to standardowy minimalny czas.

                    Jestem chorym na CHAD psychologiem i chodze na psychoterapię. Wiem, że własnie sama sobie nie poradzę, bo do tego jest potrzebny ktoś obiektywny, człowiek z zewnątrz, wyszkolony psychoterapeuta, który najpierw obowiązkowo sam przechodzi wlasna psychoterapię pracując nad sobą przez minimum 2 lata. (tak jest w przypadku terapeutów Gestalt, mój jest z tego nurtu).

                    Gdy czytam co piszesz i z czym się na codzień zmagasz to widzę trochę siebie, i myślę, że terapia byłaby dla Ciebie dobra. Oczywiście to tylko moje zdanie, bo mi pomogła i wciąż pomaga, nie piszę tego jako ekspert :-) Znowu przydługi ten mój wpis... :-/
                    • jaskolka82 Re: Pytanie do eksperta 18.03.15, 16:08
                      A jeszcze musze dodać, że z terapia gestalt trzeba uważać jeśli się ma skłonności do psychoz, to ten typ terapii odpada. - ale moja terapeutka mimo że jest wyszkolona w terapii Gestalt, nie stosuje na mnie tych technik. Odpowiada mi ten rodzaj terapii nawet bez tych typowych dla gestaltu technik, jak np. psychodrama - odgrywanie ról itp., Lubię takie humanistyczno-egzystencjalne podejście do siebie i życia. Trochę filozofii, "egzystencjalizmu" pomaga mi, by z akceptacją podchodzić do siebie i świata ;-).

                      Jeśli zastanawiasz się nad psychoterapią, poczytaj o różnych podejściach, główne to: psychoanalityczna, psychodynamiczna, poznawczo-behawioralna, humanistyczna. Trzeba wybrac dla siebie odpowiednią. Zależy czy się jest trochę wątpiącym filozofem i chce się dotrzeć głębiej (wtedy terapia humanistyczna, egzystencjalna, albo psychoanalityczna czy psychodynamiczna - to już w ogóle wnikanie najgłębiej jak się da ;-)), czy pragmatykiem, któremu wystarczy poznanie siebie, bez analizowania głębiej, kto chce praktyczne wskazówki, co i jak trzeba zrobić - troche tak jest w terapii poznawczo-behawioralnej. Ale to tylko skrót, trzeba poczytac o tym samemu szerzej.
                      Jakbyś Ty czy ktoś inny chciał, to mogę podać jakieś tytuły książek czy strony dot. różnych nurtów terapii .
                      • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 18.03.15, 17:38
                        Jeżeli znasz jakieś sensowne książki, najlepiej poradniki dla chorych i/lub rodzin chorych to ja chętnie, najchętniej jednak nie z gestaltu:)
            • lelum3 Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 13:24
              lucyna_n napisała:

              > Chadu nie da się pokonać raz na zawsze. Nigdy nie wyzdrowieję, ale już nie wpad
              > am w takie czarne bezdenne otchłanie rozpaczy, pozbylam się też wielu sposobów
              > reagowania które wyraźnie pogarszały mój "dobrostan" i napędzały depresję. To j
              > ak się choruje też ma znaczenie, a poza tym pomiędzy depresjami też jest życie
              Nauczyłaś się żyć z chorobą. To naprawdę wielki sukces!
              • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 13:58
                najgorsze pierwsze 20 lat, potem idzie już z górki ;)
                • lelum3 Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 15:06
                  :)))
    • klaudia1508 Re: Pytanie do eksperta 11.02.15, 20:39
      Lucyno naprawde chciałabym umieć radzić sobie z moją chorobą tak jak ty, czy możesz polecić mi jakąś psychoterapie, albo coś co tobie pomogło, potrzebuje pomocy, myśle, że oprócz depresji mam zaburzenia osobowości i to właśnie one mnie doprowadzają do tego stanu, leki pomagają na depresję, ale jest jeszcze problem z moim podejściem do życia...
      • lucyna_n Re: Pytanie do eksperta 12.02.15, 12:35
        Nie wiem czy sobie radzę, raczej po prostu nie jestem skłonna do bardzo osobistych wynurzeń na forum.
        Polecam poczytanie książek na temat depresji i nerwicy, można się bardzo wiele dowiedzieć, omijaj te religijne albo napisane przez amerykanckich pastorów itp. Psychoterapia byłaby najlepsza, ale ponieważ dla każdego inny terapeuta jest tym właściwym musisz sama poszukać. Zacznij od tych z NFZ, może trafi się ktoś sensowny (ale nie psycholog tylko psychoterapeuta) a jak się nie trafi to przynajmniej nie wywalisz kasy w błoto.
    • zoliborski_goral Re: Pytanie do eksperta 13.02.15, 01:22
      Wygląda na to że zadziałałaby u ciebie pawłowowska terapia snem.
      • zoliborski_goral Re: Pytanie do eksperta 13.02.15, 01:41
        To znaczy teoretycznie bo nikt w Polsce tego nie prowadzi. Ale może po prostu wiecej się wysypiaj? Po wyspaniu się w weekend lepiej funkcjonujesz jak piszesz.
    • a.g.g.a Re: Pytanie do eksperta 13.02.15, 23:31
      Ja na temat zmęczenia i braku woli działania po lekach przeciwdepresyjnych.Tak, takie ich dzialanie paradoksalnie jest możliwe, tylko trzeba ostrożnie podchodzic do tematu, by nie mylic tych objawów z chorobowymi.Mnie np Cital i wenlafakayna tak oslabialy i pozbawialy woli dzialania.Fakt, ze byly to tez objawy depresji na początku, ale kiedy ogolne samopoczucie sie poprawilo a nieznosna demotywacja i zmeczenie zostały,na własną rękę, wiem, nieładnie, odstawilam leki i po jakichś dwoch tygodniach chęć do działania wrocila.Oczywiscie absolutnie nie namawiam do odstawiania lekow na własną rękę. Mam kontakt z ludźmi chorymi na depresje i niektorzy potwierdzaja, ze leki obnizaja ich energię. Trudno to wytłumaczyć, ale ja ewidentnie czulam ze ta niemoc to po lekach.
    • ekspert_gabclinic Re: Pytanie do eksperta 16.02.15, 18:40
      Zapraszamy do naszej wypowiedzi na ten temat : forum.gazeta.pl/forum/w,99,156648314,156649155,Re_ponawiam_pytanie_do_eksperta.html

      =======
      www.gabclinic.com
      zdrowie i zaufanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka