Dodaj do ulubionych

czy on naprawde tego chce ?

05.10.16, 07:34
witam jestem zalamana moze ktos mi doradzi co powinnam zrobic.
moj parter leczyl sie na nerwice ponad rok byl to bardzo ciezki okres w naszym zyciu ale dalismy rade psychoterapia i leki mu pomogly powoli wszystko odstawil, jednak po pol roku znowu sie zaczelo z nim cos zlego dziac... postanowil po raz kolejny sie leczyc psychoterapia plus w sobote dostal nowe leki asentre czula ze po tym wszystki jest jakis "inny" ale twierdzil ze mnie kocha i nasza 5 l. corke (nie jest jej bilogicznym ojcem ale wychowuje ja ze mna ponad 2 lata). miedzy nami bylo ok tulil mnie calowali w czwartek wieczor przytulil sie do mnie i zasnall . w piatek wstal oczy mial takie dziwne rano i stwierdzil ze od dluzszego czasu probuje mi to powiedziec ze mnie nie kocha i nie moze juz dluzej miszkac ze mna i ma mysli samobojcze przez dom i przeze mnie i musi odejsc ze to koniec... nic sie nie odzywal napisalam w sobote wieczorem jak sie ma napisal ze jest mu ciezko martwi sie o mnie i nie zasluzylam by cierpiec przez niego a ja ze mi go brakuje itd on ze wie o tym przeprasza mnie i zebym niepisala bo nie wytrzyma tego. zadzwonilam do niego po jakims czasie odzwonil i rozmawial ze nie radzil sobie psychicznie z moja rodzina praca rozmawialismy 40min, prosilam zeby wrocil ale stwierdzil ze sam sobie musi poradzic. rano napisal sms ze przeprasza ale juz nie bedziemy razem od pewnego czasu meczy sie i mnie nie kocha ito koniec. poprosilam zeby zmienil leki bo nie da sie odkochac od tak! a on ze lepiej sie czuje i musze sie z tym pogodzic nie ma potrzby nigdzie isc. spytalam czy usune tatuaz z moim imieniem napisal ze nigdy tego nie zrobi... nie mam sil juz naprawde nie wiem jak mu pomoc. mieszka teraz u rodzicow 50km ode mnie bylam g mala 2 dni temu uscieszyl sie calowal nas przytulal ale rano napisal ze to koniec i musze to zrozumiec ze nie beddziey razem ze to koniec... co robic? prosze jak ktos mial z tym stycznosc o rade
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: czy on naprawde tego chce ? 05.10.16, 14:38
      Szanowna Pani,
      Trudno powiedzieć, czy to co się dzieje teraz między Państwem, ma związek z chorobą partnera, czy nie. Na pewno czas depresji, to nie jest najlepszy moment do podejmowania poważnych decyzji życiowych. Nie wiadomo jednak, co stoi za decyzją partnera i rozumiem, że Pani tego również nie wie. Dlatego myślę, że dobrze by było, gdyby udało się Państwu o tym porozmawiać. Żeby Pani mogła się dowiedzieć, co się stało, dlaczego partner zdecydował o rozstaniu, co miało wpływ na jego uczucia, z czym mu było trudno. Wydaje się, że przez brak rozmowy między Państwem była Pani pozbawiona możliwości zareagowania na coś trudnego, co się działo w związku, może nie mogła Pani również wyrażać swoich uczuć. Czas choroby kogoś z rodziny to również bardzo trudny czas dla bliskich, którzy nie chcą dodatkowo obarczać swoimi uczuciami chorego. Myślę jednak, że rozmowa pomaga przetrwać trudne momenty i bardziej zbliża niż dzieli, nawet jeśli dotyczy trudnych tematów. Nie wiem, czy możliwa jest taka rozmowa między Państwem w tym momencie, bo obie osoby muszą tego chcieć, ale warto ją odbyć i ma Pani do tego prawo.
      Wydaje mi się, że nie tylko partner może być w złym stanie po ponad roku chorowania, ale i Pani może potrzebować pomocy. Jeśli tak trudno dotrzeć teraz do niego, to może być to moment, kiedy mogłaby Pani zająć się sobą i dla siebie poszukać jakiegoś wsparcia – bliskich osób, ewentualnie psychologa? Nie wiem, co Pani o tym myśli?
      Pozdrawiam,
      Joanna Jaroszek, psycholog
      • martawercian Re: czy on naprawde tego chce ? 05.10.16, 20:11
        bardzo dziekuje jest mi przykro tylko z tego wzgledu ze nie moge mu pomoc stwierdzil ze przez nasza prace dom przestal mnie kochac i od dluzego czasu mnie nie kocha ze go wszystko meczy w domu. w poniedzialek jak nas widzial byl taki usmiechniety tak nas calowal i powiedzial ze tak by chcial wrocic ale nie ma sily. mowil ze zle mu nie ma nic sily nie wychodzi z domu poza wyjsciem na terapie jak z nim rozmawiam to mowi ze musi sobie sam poradzic i nigdy nie wroci. czy mozna jakos to uratowac ?
        • ekspert.grupa_synapsis Re: czy on naprawde tego chce ? 06.10.16, 14:20
          Szanowna Pani,
          Trudno powiedzieć, jaka będzie przyszłość tego związku – obie osoby muszą chcieć być w relacji i o nią się starać. Nie wiem, czy na decyzję partnera ma wpływ jego nastrój związany z chorobą – jeśli tak jest, to być może coś się będzie zmieniać z czasem i kontynuacją leczenia. Mnie zaniepokoiło natomiast, że Pani pisze, że partner o wszystko obwinia Panią, Waszą wspólne życie, czy też pracę. Nie wiem, jak Pani się z tym czuje, ale myślę, że dużo osób w takiej sytuacji czułoby złość. I dlatego nadal uważam, że brakuje poważnej i sensownej rozmowy między Państwem. Nie wiem, czy w tym momencie, może warto dać sobie trochę czasu, ale warto, żeby Pani wiedziała co się dzieje i mogła na to zareagować. Myślę, że powinna Pani też bardziej skupić się na sobie, a nie na jego uczuciach. Nie ma Pani wpływu na jego samopoczucie, ani na decyzje, ale może Pani zobaczyć, jak na Panią wpływa ta sytuacja, jak Pani się czuje, co się Pani podoba, a co nie. Mam taką intuicję (nie wiem, czy dobrą), że mogła być Pani bardzo obciążona przez ostatni czas i w związku z tym, potrzebuje Pani teraz skupić się na sobie i uzyskać wsparcie dla siebie (również psychologiczne), a nie tylko dla partnera.
          Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
          • mardaani.74 Re: czy on naprawde tego chce ? 06.10.16, 14:56
            Taka mi się nasunęła myśl, że czasem najtrudniej właśnie dać sobie ten czas, pozostać przez jakiś czas w wątpliwościach, w zawieszeniu, ja to wogóle jestem taka że chciałabym wszystko szybko, teraz, już, trudno mi czekać aż ktoś podejmie decyzję, trudno mi dać czas sobie i innym, podejmuję wszelkie decyzje szybko, a czasem trzeba jak mówi stare przysłowie pszczół "przespać się z problemem" albo dać komuś podjąć decyzję w jego tempie. No tego przyznam jeszcze nie umiem, ale uczę się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka