28.11.16, 15:26
Dzisiaj czuję się okropnie. Wczoraj było juz dobrze a w tygodniu masakra.
Czuję, że to nie jest życie tylko jakaś cholerna wegetacja. Minął miesiąc odkąd jestem w domu na zwolnieniu i czuję, że stoję w miejscu. Miałam odpocząć zregenerować siły a ja czuję, że coraz mniej energii we mnie i zapału.
Boję się przyszłości. Codziennie co kilka minut zaglądam na strony internetowe i sprawdzam czy są jakieś oferty pracy. Wiem, że nie powinnam, ale nie jestem w stanie nad tym zapanować.
Próbuję się czyms zająć, ale nie daje mi to żadnego wytchnienia.
Obserwuj wątek
    • klaudia1508 Re: Dół 28.11.16, 16:37
      Z ciekawości jakie leki teraz bierzesz? Rozmawiałaś z lekarzem o swoich objawach po wyższych dawkach antydep? To bardzo istotne w kwestii dobrania leków.
      • nova_33 Re: Dół 28.11.16, 17:09
        Biorę cital. Na noc ketrel. Cital biorę od miesiąc.
        Wizytę u psychoterapeuty mam w czwartek. Najgorsze jest to, że cały czas boję się o swoją przyszłość. Że nie znajdę pracy. Miałam odpocząć i wykorzystać ten czas na leczenie a czuję że zaczynam panikowac. I nic nie pomaga. Żadne baseny, nauki, wmawaianje sobie, że muszę dojść do siebie przed podjęciem pracy.
        Siedzę i mam ściągnięte gardło i płacze.
        • mardaani.74 Re: Dół 28.11.16, 17:15
          Czasem dobrze jest popłakać, poddać się, odpuścić, dać upust emocjom, żeby powoli na nowo poskładać. Psychoterapia powinna Ci w tym pomóc.
        • nebelowa Re: Dół 28.11.16, 20:56
          Ja bym tez porozmawiala na temat zwiekszenia dawki, bo miesiac to juz dlugo, a jak sie tak tli, tli czasem ogien pokaze, a potem znowu przygasa i zaskoczyc nie chce to stan koszmarny. Jak lek zaskoczy, bedzie ci latwiej, terapia pomoze ci znalezc wlasciwa sciezke, ustalic priorytety i zabrac sie za szukanie pracy zadaniowo, bo takie przegladanie ogloszen i jednoczesne banie sie, ze nic z tego nie bedzie, znalezienia pracy nie ulatwia. Sprobuj skontaktowac sie z lekarzem.
          • mardaani.74 Re: Dół 28.11.16, 21:15
            lepiej nie ustalać dawek na forum, zostawmy to lekarzowi.
    • krzycho8080 Re: Dół 28.11.16, 21:37
      Wisz też się wszystkim przejmowałem, pracą i jej problemami, ciasnym mieszkaniem, psującym się samochodem do czasu kiedy się dowiedziałem podczas badania okresowego w pracy że mam guza w płucu. Dodam że mam 36 lat i powiem Ci że po tej informacji jakoś wszystkie dotychczasowe problemy które wydawały się ogromne w chwili uświadomiłem sobie że problemami wcale nie były. Doceniłem to co mam i ciesze się chwilą tym bardziej że spodziewamy się drugiego dziecka. Modlę się do Boga o zdrowie żeby wychować dzieci a wszystko inne nie ma znaczeni
      • mardaani.74 Re: Dół 28.11.16, 21:45
        Takie doświadczenia zmieniają optykę, ale widzisz depresja to taka wredna choroba, że wiesz że nie powinieneś tak się czuć ale się czujesz i już i nie możesz tego zmienić. Nie da się wtedy pocieszyć cudzym nieszczęściem, to są zmiany w biochemii mózgu, trudno zrozumieć i uwierzyć jeśli się samemu nie choruje. Ludzie też często mylą depresję ze złym samopoczuciem, smutkiem, a to zupełnie inny stan. Nie ma co zabraniać na tym forum wyżalania się, gdzieś trzeba móc się wyżalić żeby móc pokazać światu w miarę normalną twarz i żyć dalej.

        Życzę Ci powrotu do zdrowia i wielu lat szczęścia z rodziną.
        • krzycho8080 Re: Dół 29.11.16, 09:18
          Rozumiem Cie i dziekuje za wyjasnienie. Dzieki wielkie za zyczenia ja rowniez życzę Tobie powrotu do zdrowia i cieszeniem sie pieknem zycia.
          • mardaani.74 Re: Dół 29.11.16, 10:08
            Dziękuję.
      • nova_33 Re: Dół 29.11.16, 12:45
        Wiesz, że w takich sytuacjach kiedy mam dół mam też wyrzuty sumienia, że jest mi źle. I zawsze staram się myśleć, że mam wspaniałe dzieci i to jest najważniejsze.
        I uwierz, że nienawidzę wtedy siebie za to, że nie potrafię się cieszyć tym co mam.
        Dlatego tak ciężko mi zaakceptować siebie w takich sytuacjach.
    • nova_33 Re: Dół 29.11.16, 12:54
      A dzisiaj lepiej ufff.
      Wczoraj wieczorem poszłam z córką do psychologa (córka chodzi na terapię), a potem na angielski.
      Kiedy wychodzę do ludzi pomimo tego, ze jest to dla mnie trudne i kiedy czuję, że robię coś pożytecznego to daje mi to siłe.
      Teraz kiedy siedzę w domu czuję się jak pasożyt.
      Potrzebuję tego poczucia, że robię coś dla siebie, że jestem osobą niezależną.
      • mardaani.74 Re: Dół 29.11.16, 16:19
        Lecząc się i chodząc na terapię zrobisz coś najpotrzebniejszego, coś co będzie procentować Tobie i Twojej rodzinie. Potraktuj to jak ważne szkolenie na które co prawda musisz poświęcić dużo czasu i sił ale które umożliwi Ci lepszą pracę, lepsze funkcjonowanie.
      • mardaani.74 Re: Dół 29.11.16, 16:20
        tego poczucia winy trzeba się pozbyć, ono nic nie pomaga a może człowieka wpędzać w myśli s.
    • nova_33 Re: Dół 01.12.16, 15:53
      Czekam na terapię. Pod gabinetem. Ale się denerwuje.
      • mardaani.74 Re: Dół 01.12.16, 17:14
        Ciekawam czy wrażenia będą pozytywne, każdy przed pierwszą sesją się denerwuje, ale trzeba to przełamać żeby móc pójść do przodu.
        • nova_33 Re: Dół 01.12.16, 21:01
          Było ciężko. Nie jest łatwo tak się przed kimś otworzyć. Ale zabawne jest to, że w pewnym momencie przyłapałam się nad tym, że jednak terapia nie jest mi potrzebna, że wszystko ze mną jest ok.
          To jest poradnia uzależnień więc będzie mnie prowadził terapeuta, który bardzo dobrze zna się na DDA.
          Po wizycie tak mnie rozbolała głowa, że aż musiałam wziąć tabletki. To emocje wiem o tym.
          Tak więc zaczynam terapię.
    • nova_33 Re: Dół 02.12.16, 12:01
      Chciałam dzisiaj się zapisać na terapię. Wolne miejsca dopiero w styczniu i to też w godzinach przedpoludniowych.
      Szkoda. Ale poszukam prywatnie.
      Słuchajcie idę do pracy w poniedziałek. Dostałam ofertę pracy. Musze pracować bo daje mi to siłę. I niezależność. Panicznie boję się, że jak zrobię sobie dłuższą przerwę to będzie mi ciężko potem wrócić na rynek pracy.
      Rozmawiałam z koleżanką. Powiedziała mi, że za dużo myślę o tym wszystkim, że to tylko praca i mam tego tak bardzo nie analizować. I w zasadzie pomyślałam sobie, że ma rację. Przecież to tylko praca. Dlaczego ja się tak wszystkim przejmuje?
      Dzisiaj też zacznę szukać terapeuty tak, żeby już w przyszłym tygodniu zacząć terapię.
      Trzymajcie kciuki za mnie.
      • martini-7 Re: Dół 02.12.16, 12:22
        Trzymamy :)
        • martini-7 Re: Dół 02.12.16, 12:27
          ps. sorki, że tak wtrąciłam się nagle. Czytałam Twój wątek i bardzo Ci kibicuję :)
      • mardaani.74 Re: Dół 02.12.16, 12:24
        nic nie rozumiem, byłaś na terapii i szukasz terapii?
        • nova_33 Re: Dół 02.12.16, 13:24
          Byłam wczoraj na terapii. Terapeuta powiedział że przyjmuje mnie na terapię i żebym się umówiła na stałe godziny. No to dzisiaj dzwoniłam do rejestracji i dowiedziałam się, że wolne miejsca są dopiero na styczeń.
      • mardaani.74 Re: Dół 02.12.16, 12:26
        Jak ja kocham takie podejście "koleżanka mi powiedziała" to ja już jestem wyleczona, mimo że przedtem fizycznie byłam niezdolna do wysiedzenia w robocie.
        No dobra, nie będę się wyzłośliwiać, trzymam kciuki za to żebyś odkryła jakie myśli i emocje nie pozwalały Ci kiedyś wysiedzieć w robocie i żebyś w tej nowej pracy już nie musiała się z nimi borykać.
        • nova_33 Re: Dół 02.12.16, 13:50
          Muszę pracować bo nie mam do męża zaufania. Nie chce skończyć jak Karla i zastanawiać się co robić że swoim życiem. Już mąż nieraz dał mi do zrozumienia, że nie jestem partnerka w jego życiu tylko miłym dodatkiem pod warunkiem, że będę taka osoba jaka on chce żebym była.
          Na swój sukces zawodowy czyli to że jestem w tym miejscu i mogę normalnie zarabiać i pracować w swoim zawodzie pracuje parę lat. I być może to błąd ale to jest to co mnie napędza. Nie jestem w stanie polegać na moim mężu nawet jeżeli teraz pokazuje że się martwi o mnie. Wiem, że nie martwi się o mnie tylko o dzieci i ok rozumiem to . Ja od niego w tej chwili nie wymagam zrozumienia. Owszem wymagam opieki nad dziećmi w takim samym stopniu w jakim ja się opiekuje. Mój mąż uważa że wychowanie dzieci to taka fajna zabawa. Wiec proszę niech się bawi.
          Niestety ale on zamiast docenić to ile czasu, siły i energii poświęciłam dzieciom to uważa teraz , że jest biedny i zmęczony bo obarczam go obowiązkami . Nic z tego nie zrozumiał.
          Tak więc widzisz mogę liczyć tylko na siebie.
          Mam nadzieję że dam radę.
          • mardaani.74 Re: Dół 02.12.16, 19:32
            ale ja nie neguję Twoich powodów, tylko nie wiem czy "stany lękowe" będą je respektowały. Depresja kompletnie nie przejmuje się tym że człowiek naprawdę coś musi. na tym polega problem.
            A mężowskie narzekania, ja tam nie wiem, czy Wy się dziewczyny nie za bardzo nimi przejmujecie?Co to znaczy że żona ma nie jest partnerką tylko miłym dodatkiem? I ty masz zamiar spełniać warunki na bycie tym dodatkiem? Jako małżonka z 21 stażem mówię, nie tędy droga.
            • nova_33 Re: Dół 02.12.16, 19:45
              Mardaani ale ja właśnie nie zgadzam się na podejście mojego męża.
              Dlatego nie ma między nami żadnych relacji. Ja wiem, że ciężko jest mi wybaczać. Wyłazi całe moje DDA.
              Teraz kiedy on już nie stawia mi żadnych wymagań tylko poprostu chce być ze mną, nie wiem czy ja potrafię z nim być.
              Wiem, że widze to wszystko bardzo krytycznie. Taka jestem. Próbuję to zmieniać, ale pewnych rzeczy nie przeskoczę. Moja praca na terapii skończyła się tym, że zdecydowałam, że chyba chcę się rozwieść. Ale żeby nie było tak fajnie to nie jestem pewna czy to jest to co będzie dla mnie dobre.
              • mardaani.74 Re: Dół 02.12.16, 20:18
                W takiej sytuacji chyba dobrze jest dać sobie czas.
                • nova_33 Re: Dół 05.12.16, 11:26
                  Nie udało się dojechać do pracy.
                  Wiem, miałyście rację.
                  Nic nie piszcie:(
                  • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 11:32
                    hmmmm
                    a Ty nie masz po prostu fobii?
                    • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 11:34
                      bo nie masz takiej depresji żeby nie móc się ruszyć z domu, (pisałaś że wychodzisz z domu, do kina itp) tylko ogarnia Cię panika w drodze do pracy. To takie dość specyficzne, bo ograniczone do konkretnej sytuacji, a depresja to jest tak bardziej po całości raczej.
                      • nebelowa Re: Dół 05.12.16, 12:11
                        To sie ERGOFOBIA nazywa:
                        weblog.infopraca.pl/2013/06/ergofobia-co-to-takiego/

                        do tego dochodzi ta cala spinka, ze MUSZE, nie ze moge, chcialabym, byloby dobrze, nie MUSZE; MUSZE MUSZE, niewazne jak, co , gdzie, najwazniejsze OD ZARAZ MUSZE
                        • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 12:31
                          no tak to jakoś wygląda.
                          • nova_33 Re: Dół 05.12.16, 13:37
                            No to prawda, że cierpiałam na fobie szkolną. W liceum miałam bardzo podobnie. Czasami nie docierałam do szkoły, tylko wracałam do domu albo szłam na wagary. Natomiast potem w domu to wszystko nadrabiałam i uczyłam się bardzo dobrze. Potem jak już pracowałam to podjęłam naukę na uczelni zaocznie i też po pierwszym dniu zrezygnowałam. Dopiero po kilku latach przemogłam sie i udało mi się ukończyć studia. Właśnie to jest dokładnie tak jak piszecie. Ciągle czuję presję, że muszę pracować, że muszę być osobą odpowiedzialną. Czasami sobie myslę, że może podjąć pracę na pół etatu, ale wtedy nachodzą mnie myśli, że pół etatu to zwykłe lenistwo.
                            I tak ciągle zadręczam się myślami, że praca jest najważniejsza w moim życiu a ja uciekam i nie potrafię nawet do niej dojechać. Czuję się jak małe dziecko, które ma iść pierwszego dnia do przedszkola:(
                            • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 13:47
                              Hej, ale to się pięknie leczy! i wcale nie tak trudno.
                              Behawioralno-poznawczą,

                              Z kolei jeżeli nie rozprawiasz się z fobią to ona w takiej czy innej formie Cię będzie dopadać, do społecznej lubi się przyplątać agorafobia, a to jest dopiero koszmar.
                              Działaj, terapeutyzuj, poczytaj trochę książek, ostatnio nawet pytałam w jednym wątku a jakieś aktualne i Pani psycholog podała tytuły.
                              Dasz sobie radę.
                              • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 13:52
                                tu wklejam fragment postu z tytułami

                                >O samej fobii społecznej mówi się bardziej w podejściu poznawczo - behawioralnym, które nie jest mi tak bliskie, ale postaram się czegoś poszukać.

                                Na razie znalazłam "Lęk Społeczny" Mark Leary, Robin M. Kowalski wydawnictwo GWP oraz

                                "Terapia Lęku Społecznego. Podejście poznawczo - behawioralne. Podręcznik ćwiczeń klienta" Debra A. Hope, Richard G. Heimberg, Harlan R.<
                                • nova_33 Re: Dół 05.12.16, 13:57
                                  Mardaani dzięki.
                                  Poczytam. Dzisiaj idę z córką na terapię i zapytam się o terapię dla mnie.
                                  Kurczę jestem taka ambitna. Siedze w domu ćwiczę excella, uczę się angielskiego, zapisałam się na kurs a nie mogę iść normalnie do pracy:((((
                                  • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 15:18
                                    to są cechy które właśnie powodują że jesteś "podatna" na fobie, jakbyś umiała olać i powiedzieć sobie w każdej sytuacji "no i co z tego" nigdy nie miałabyś takich problemów. Do tego dobra pamięć, lęk przed porażką, wywieranie na sobie dużej presji i przepis na fobiczny koktajl gotowy.
                                    Ważne żeby terapeuta pracował metodą behawioralno-poznawczą, a nie np psychodynamiczną, czy psychoanalityczną. Uciekaj też z trwogą i krzykiem od wszelkich tzw "ustawień" rodzinnych.
                                    • nebelowa Re: Dół 05.12.16, 15:38
                                      Lek przed porażką, wywieranie na sobie dużej presji i zawieszanie coraz wyzej poprzeczki to sie czesto w posagu z domu od rodzicow wynosi. Niestety.
                                      • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 16:08
                                        to prawda, a kościółkowe wychowanie bardzo to wzmacnia, tą rolę służebną kobiety, i że jak kobieta odpoczywa to właściwie grzeszy.
                                        btw Czytanie Ani z Zielonego Wzgórza powinno być zakazane, ta książka ryje dziewczynkom czachę (kontrola Maryli czy Ania ma czyste półki w spiżarni w wymarzonym domku) :D
                                        • nova_33 Re: Dół 05.12.16, 16:15
                                          Moja mam całe życie usługiwała mojemu ojcu.
                                          Kiedyś przyjechała do mnie i ja akurat robiłam obiad. Nalałam zupę do talerzy i wołam męża aby przyszedł sobie wziąć. Ale moja mama była oburzona, że nie podstawiłam mężowi pod nos.
                                          • nebelowa Re: Dół 05.12.16, 16:27
                                            O ja mialam piekna przygode z byla tesciowa, wyjechala z Polski i zaprosila nas do siebie, cale szczescie, ze dodala " X sobie odpocznie, a ja ci moge jakas prace, sprzatanie zalatwic, zebys dorobila do budzetu, bo wiadomo pieniedzy nigdy za wiele "
                                            • nova_33 Re: Dół 05.12.16, 16:51
                                              Dobre. A moja teściowa kiedyś mówi do mnie, żebym podgrzala w mikrofali kawę mojemu mężowi bo mu wystygla. I była oburzona jak powiedziałam, że przecież on umie obsługiwać kuchenkę mikrofalowa:)
                                            • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 19:17
                                              cudowne!
                                        • nebelowa Re: Dół 05.12.16, 16:24
                                          Ot i co. Ja lezac i czytajac w domu rodzinnym mialam pod reka odkurzacz i jak slyszalam kroki na schodach to od razu wlaczalam, zeby nie bylo "I znowu lezysz....." Co tam Ania z Zielonego Wzgorza, a wspolczesne media? Te perfekcyjne panie domu, piekne szczuple matki w tydzien po porodzie z latwoscia pracujace i wychowujace dzieci, ten fetysz gotowania, wszystkie gotuja zdrowo i samodzielnie, ciasteczka pieka z ekologicznej maki, jacy sa wszyscy wiecznie mlodzi, kreatywni, maja rozwijajaca prace w ktorej sie spelniaja, prowadza zycie towarzyskie, pisza blogi, cwicza, biegaja... dlugo by wyliczac
                                          • mardaani.74 Re: Dół 05.12.16, 19:25
                                            ja tam nic nie chcę mówić ale ja pracuję w takiej branży że wiem, że celebrytki to jest naprawdę pic na wodę fotomontaż. Toż one same jednego poprawnego zdania nie napiszą, a od wyglądania jest fotoszop i odpowiednie światło oraz makijaż.
    • nova_33 Re: Dół 14.12.16, 19:48
      Witajcie
      Chciałam napisać, że lek cital zaczął działać. Czuję się dużo lepiej. Ustąpiły leki.
      Oczywiście nie jest różowo ale ogólnie jestem w tej chwili zadowolona ze swojego stanu.
      Udało mi się też zapisać na terapię na NFZ co drugi tydzień. Ruszam od stycznia.
      • nebelowa Re: Dół 14.12.16, 20:26
        Ciesze sie, razem z Toba! Dawno nie bylo na forum dobrej wiadomosci, ostatnio wszystko pod psem. Trzymam kciuki.!
      • mardaani.74 Re: Dół 14.12.16, 21:00
        no i o to chodzi, będzie dobrze,
        trzymam kciuki za terapię i pozbycie się fs raz na zawsze, a za nią niech sobie idzie depresja
        • martini-7 Re: Dół 14.12.16, 22:21
          Brawo! Mówią, że jak stary rok dobrze się kończy to i nowy będzie dobry. Takie wieści aż się chce czytać. Następne co Nova napisze to pochwali się nową super pracą, zdrowiem i że świat nabrał barw!
          Tego z całego serca życzę :)
          • mardaani.74 Re: Dół 14.12.16, 22:47
            Ustawilaś jej taką poprzeczkę że z samej presji można dostać depresji :) Nowa super praca, jeszcze młody kochanek i fura, oraz wczasy na wyspach Polinezji. To nie tak, trzeba zwolnić i zdjąć nogę z gazu.

            Ja bym chciała przeczytać, że poprawa się utrzymała, że była na terapii i nie było aż tak źle, i powoli zaczyna rozumieć mechanizmy i zaczyna czuć że zmiany prowadzą w dobrym kierunku.

            nie można na sobie wywierać zbyt dużej presji bo skutek będzie odwrotny od zamierzonego a Nova ma i tak bardzo duże poczucie obowiązku i bardzo dużo MUSZĘ i niestety tendencję do rzucania się z motyką na słońce.
            • nova_33 Re: Dół 15.12.16, 16:03
              Dzięki.
              Jedynym problemem jest znowu bezsenność.
              • mardaani.74 Re: Dół 15.12.16, 16:05
                ale to jest bezsenność w stylu nie mogę zasnąć, ale jak już zasnę to śpię, czy zasypiam dość szybko ale budzę się w środku nocy?
                • nova_33 Re: Dół 15.12.16, 16:41
                  Nie mogę zasnąć wcale i musze brać stilnox.
                  • mardaani.74 Re: Dół 15.12.16, 16:53
                    Czyli związana bardziej ze stresem, z gonitwą myśli, szczerze Ci radzę popracuj nad relaksacją, są takie płyty specjalnie do ułatwiania zasypiania. Inaczej uzależnisz się od stilnoxu i za jakiś czas będzie Ci jeszcze trudniej zasnąć bez niego.
                    • nova_33 Re: Dół 15.12.16, 19:24
                      Wiem. Właśnie wróciłam z basenu. Wiem, że taki wysiłek fizyczny pomaga zasnąć. Ale nie zawsze mam siły wyjść z domu.
                      • nebelowa Re: Dół 15.12.16, 19:27
                        Bardzo mi imponujesz tym basenem, bo ja mam kolo domu i nic z tego nie wynika.
                        • nova_33 Re: Dół 16.12.16, 14:57
                          Kocham wodę. Uwielbiam pływać. Daje mi to takie poczucie bezpieczeństwa. Hmm może właśnie tak się czują dzieci w brzuchu matki:)
                      • mardaani.74 Re: Dół 15.12.16, 22:39
                        relaksacja to trochę coś innego niż relaks, i nie wymagają wychodzenia z domu, ani nawet z łóżka :)
                        zapytaj o to lekarza albo lepiej psychoterapeutę o techniki ułatwiające zasypianie, poczytaj też o tzw higienie snu.
                        A jak tam książka na temat fobii społecznej? przeczytałaś czy spoczywasz na lekowych laurach?
                        • nova_33 Re: Dół 16.12.16, 14:56
                          Dzisiaj z kolei jestem taka nabudowana, że szok.
                          Książka kupiona. Czekam na przesyłkę.
            • martini-7 Re: Dół 15.12.16, 16:17
              to nie wymagania, nie poprzeczka ani presja po prostu dobre życzenia :)
              • mardaani.74 Re: Dół 15.12.16, 16:55
                życzenia, samo słowo, życzenia,
                jednostki nadwrażliwe i nadobowiązkowe potrafią podświadomie chcieć spełnić te życzenia, które odbierają jak oczekiwania
                rozumiesz o co chodzi?
                • martini-7 Re: Dół 16.12.16, 15:37
                  rozumiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka