warsawspleen
22.12.16, 11:03
Siostra chodzi na terapie od kilku miesiecy i ostatnio bardzo sie jej pogorszylo. Placze, chce przerwac terapie, mowi, ze terapeuta ja torturuje psychicznie. Ze kiedy ona placze na tej terapi on milczy albo sie glupkowato usmiecha, prowokuje ja albo celowo przekreca jej slowa. Czy to mozliwe, ze terapia moze tak wygladac? to jakies techniki terapeutyczne? Pytanie jest do pani psychoteraputki.