Dodaj do ulubionych

terapia psychodynamiczna

26.02.17, 11:32
Czy terapia psychodynamiczna daje dobre efekty terapeutyczne i wspomagające leczenie farmakologiczne w leczeniu depresji? Przyjaciółka poleciła mi dobrego psychoterapeutę, który prowadzi taką terapię. Zraziłam się ostatnio, ale nie będę trwała w swojej beznadziei. Nie wiem, czy spróbować, czy szukać czegoś innego?
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: terapia psychodynamiczna 26.02.17, 15:25
      Szanowna Pani,
      Psychoterapia psychodynamiczna może przynosić dobre rezultaty w leczeniu depresji. Psychoterapia prowadzona w nurcie psychodynamicznym jest dobra dla osób, które chcą poznać siebie, zrozumieć źródło różnych trudności, które występują w życiu osobistym i zawodowym, chcą przyjrzeć się związkom z innymi ludźmi i szukać połączeń między bieżącymi doświadczeniami, a przeżyciami z przeszłości i domu rodzinnego. To rodzaj terapii, który jest dobry dla osób, które chcą się zaciekawić swoim życiem psychicznym - próbować rozumieć, jak różne objawy mogą być powiązane ze sferą psychologiczną. Z reguły jest to terapia długotrwała, odbywa się raz lub dwa razy w tygodniu, w stałym terminie i o stałej godzinie. Prowadzona jest za pomocą techniki wolnych skojarzeń, to znaczy, że pacjent stara się mówić, o tym, o czym w danym momencie myśli i co czuje. Psychoterapeuta próbuje rozumieć i interpretować skojarzenia pacjenta. Psychoterapeuta zainteresowany jest różnymi przejawami życia psychicznego pacjenta, również jego snami. Ważnym elementem terapii może być też analizowanie uczuć, które budzą się w relacji z terapeutą, ponieważ, często, to co czuje się w trakcie psychoterapii może być podobne do tego, co dzieje się w relacjach z innymi osobami w życiu pacjenta. W tym nurcie prowadzi się zarówno psychoterapię indywidualną, jak i grupową.
      Dobrze, że mimo złych doświadczeń nie rezygnuje Pani z szukania pomocy,
      Pozdrawiam,
      Joanna Jaroszek, psycholog
      • natalia-natka Re: terapia psychodynamiczna 26.02.17, 17:11
        Dziękuję Pani bardzo za odpowiedź. Jest we mnie bardzo dużo sprzecznych uczuć, za którymi nie nadążam, mam straszne huśtawki nastroju. Może ta terapia coś mi pomoże, chociaż nie ukrywam, że mam uraz po ostatnim spotkaniu z psychologiem. Wiem jednak, że jeśli teraz zrezygnuję, to już pewnie nigdy się nie odważę.
        Pozdrawiam.
    • mardaani.74 Re: terapia psychodynamiczna 26.02.17, 20:25
      Ja jestem sceptyczna wobec terapii psychodynamicznej, mimo bardzo miłej naszej forumowej Pani psycholog.
      Dla mnie to takie mielenie w kółko było i jakieś rozkminianie, rozbieranie na drobne które nie prowadziło dosłownie do niczego. Uczucie bycia chomikiem w kołowrotku spraw nieprzyjemnych, bez widocznego na horyzoncie celu. Myślę że to taki rodzaj terapii gdzie osoba terapeuty jest kluczem do sukcesu lub porażki. Mi ta terapia w zasadzie niewiele dała, może terapeuta był trąba, a może ja jeszcze wtedy nie byłam w stanie skorzystać. Nie odpowiadała mi też jej forma, gada dziad do obrazu a obraz kiwa głową, ja wolę dialog.
      • natalia-natka Re: terapia psychodynamiczna 26.02.17, 20:29
        Chyba każda terapia zakłada dialog, nie?
        • mardaani.74 Re: terapia psychodynamiczna 26.02.17, 20:54
          No psychoanaliza nie zakłada, masz gadać i gadać aż sama sobei dojdziesz dojakichś wniosków albo nie.
          Psychodynamiczna jak dla mnie była terapią monologu, może jakiś małomówny terapeuta mi się trafił, a w dodatku jak zacznę gadać to dość trudno mi się wciąć :)
          Na Twoim miejscu chyba spróbowałabym na NFZ, to zobaczysz na czym te terapie polegają, większość terapeutów w przychodniach jest psychodynamicznych. Tym bardziej że ta terapia zakłada dość długi czas, nie wiem na ile masz finansowe możliwości, mnie dwa razy w tygodniu, czy nawet raz słabo było stać na prywatne wizyty.
        • nova_33 Re: terapia psychodynamiczna 26.02.17, 20:59
          Ja już odpisywałam swoją przygodę z terapia psychodynamiczna. To była porażka. Teraz chodzę na behawioralna i jest zdecydowana różnica.
          • ekspert.grupa_synapsis Re: terapia psychodynamiczna 27.02.17, 10:31
            Moje trzy grosze. Nie mam wątpliwości, że psychoterapia dynamiczna ma duży potencjał i może być ogromnie pomocna wielu osobom. Muszą być jednak spełnione przynajmniej trzy warunki. Pierwszy - dobrze wykształcony i fachowy psychoterapeuta - co jest rzadkie. Drugi – właściwie rozumiany i sformułowany cel psychoterapii. Trzeci - wystarczająco dobry stan zdrowia psychicznego i fizycznego, umożliwiający podjęcie psychoterapii. Zalecanie psychoterapii (zresztą jakiejkolwiek formy) wszystkim, z powodu wszystkiego i nie oglądając się na aktualny stan zdrowia psychicznego - to tylko fundowanie porażek i przykrych doświadczeń.
            Stanisław Porczyk, psychiatra
            Grupa Synapsis
            www.synapsis.pl
            • mardaani.74 Re: terapia psychodynamiczna 27.02.17, 10:38
              Ja sobie myślę też że taki porządnie wyedukowany terapeuta sam powinien umieć ocenić ze pacjent w danym momencie jeszcze nie jest gotowy na terapię, ewentualnie do czasu aż się trochę nie pozbiera zamiast właściwej terapii wspierać w leczeniu i trochę podnosić na duchu, pomóc przetrwać najtrudniejsze chwile a za trupy w szafie zabrać się wtedy kiedy dany człowiek ma już na to siły i możliwości. Po prostu dostosować przebieg spotkań do tego co się dzieje w życiu pacjenta a nie do ogólnego schematu.
              Tylko skąd brać takich terapeutów?
              Może już jednak lepiej polecać książki? sama nie wiem, bo dobra książka jest lepsza niż kiepski nauczyciel.
            • natalia-natka Re: terapia psychodynamiczna 27.02.17, 15:59
              Panie Doktorze, teraz to i tak już dla mnie bez znaczenia. Znowu mam zmienione leki, bo te nie zadziałały jak trzeba. Ja nie zasługuję już na to, żeby mi cokolwiek pomogło. Ani terapia, ani leki.
            • warsawspleen Re: terapia psychodynamiczna 06.03.17, 15:23
              Mojej siostry terapeuta byl dobrze wyksztalcony ale co z tego kiedy zamiast poprawic jej stan psychiczny doprowadzil ja do zalamania. Skad pacjent ma wiedziec czy to co robi terapeuta jest wlasciwe czy nie? Jak odroznic bol, ktory pojawia sie w terapii jako jej nieodlaczna czesc a bol spowodowany naduzyciem pacjenta przez terapeute, jego błedami, brakiem empatii? Gdzie pacjent powinien szukac wskazowek co zrobic gdy czuje, ze terapia szkodzi mu a nie pomaga a jednoczesnie terapeuta posiada certyfikaty? Gdyby na terapie trafialy osoby silne i odporne psychicznie to nie bylby problem tylko, ze wtedy terapia jest niepotrzebna. Ale warto wiedziec, ze dla wrazliwej osoby o kruchej psychice terapia moze byc bardzo negatywnym, traumatycznym doswiadczeniem.
              • ekspert.grupa_synapsis Re: terapia psychodynamiczna 07.03.17, 11:50
                Szanowna Pani,
                W psychoterapii mówi się o czymś takim jak "przymierze terapeutyczne". Obejmuje ono umowę pacjenta z terapeutą, że oboje działają na rzecz pacjenta. Psychoterapeuta w trakcie omawiania kontraktu opowiada, jakie techniki terapeutyczne będą stosowane, omawiane są też sytuacje, w których w trakcie terapii mogą budzić się negatywne uczucia w stosunku do terapii i terapeuty i że bardzo ważne żeby je wtedy sygnalizować, żeby móc się nad nimi zastanowić, i żeby psychoterapeuta mógł na nie zareagować. Psychoterapia często polega właśnie na przepracowaniu trudności, które człowiek ma w relacjach i w związku z tym, takie trudności też powtarzają się w sytuacji psychoterapeutycznej. Oczywiście to nie jest całość problemu i może się zdarzyć, że dany psychoterapeuta ma trudności w rozumieniu danego pacjenta – wyszkoleni specjaliści wiedzą, że wtedy należy skorzystać z konsultacji superwizora lub własnej pracy terapeutycznej. Jeśli coś niepokojącego dzieje się z pacjentem, to czasami wskazana jest konsultacja z lekarzem prowadzącym danego pacjenta (jeśli pacjent jest w jednoczesnej opiece lekarskiej i terapeutycznej, albo można skierować do psychiatry, jeśli nie jest). Jeśli mogłabym doradzić co robić wtedy, kiedy mamy wrażenie, ze terapia nie idzie w dobrym kierunku, to po pierwsze poradziłabym, żeby to intensywnie omawiać ze swoim terapeutą. Często przepracowanie kryzysu w terapii jest kluczem do zdrowienia. Jeśli psychoterapeuta uzna, że nie jest w stanie pomóc danemu pacjentowi, to powinien skierować go do innego specjalisty (zgodnie z kodeksem etycznym psychologa). Pacjent też zawsze może podjąć decyzję o skończeniu i przerwaniu psychoterapii, ale ważne, żeby nie podejmować tej decyzji pochopnie i dać sobie kilka sesji na omówienie sytuacji – może okazać się, że specjalista pomoże w zrozumieniu tego, co się dzieje. Czasami może być też tak, że psychoterapia ambulatoryjna może być za mało pomocna i ogarniająca dla danego pacjenta, w danym momencie jego życia i wtedy można albo zintensyfikować liczbę sesji, albo zastanowić się nad czasowym pobytem np. w oddziale dziennym. Taki rodzaj pomocy jest wskazany wtedy, kiedy uczucia są tak silne, że prowadzą np. do tendencji autodestrukcyjnych. Każda sytuacja powinna być jednak omawiana z psychoterapeutą i to on wspólnie z pacjentem (oraz lekarzem) podejmują decyzję, co do dalszego leczenia. Można też skorzystać z konsultacji innego psychoterapeuty – czasami to też może pomóc w zrozumieniu, czy to, co się dzieje w danym procesie jest niepokojące.
                Pozdrawiam,
                Joanna Jaroszek, psycholog
                • warsawspleen Re: terapia psychodynamiczna 07.03.17, 23:11
                  A czy jest mozliwe zeby terapeuta ktory ma certyfikat nie zdawał sobie sprawy z tego, ze zachowuje sie wobec pacjenta sadystycznie i nie reagowal gdy pacjent mu o tym mowi czyli nie modyfikowal swojego zachowania?
                • warsawspleen Re: terapia psychodynamiczna 10.03.17, 10:40
                  Ponawiam pytanie- czy jest mozliwe zeby wyszkolony terapeuta zachowywal sie sadystycznie wobec pacjenta, ktory zglasza mu, ze jego słowa i zachowania sa dla niego traumatyczne a mimo to terapeuta nie modyfikuje swojego zachowania i kontynuuje raniace komentarze? Nie pytam czy terapeuta moze byc psychopatyczny i robic to celowo tylko czy mozliwe jest zeby nie mial swiadomosci/ nie zdawal sobie sprawy z przemocowego charakteru swoich slow i zachowan mimo, ze pacjent zaczyana czuc sie w terapii coraz gorzej?
                  • aa_propos Re: terapia psychodynamiczna 10.03.17, 14:40
                    Pytanie bardzo przekonująco świadczy że problem dotyczy nie psychoterapeuty a ciebie. Z psychodynamicznego punktu widzenia to jest ewidentne przeniesienie czyli oznaka że proces nabiera właśnie dynamiki. Kogo z twoich bliskich przypomina terapeuta w tej roli raniącego psychopaty?
                    • warsawspleen Re: terapia psychodynamiczna 10.03.17, 22:26
                      To nie o mnie chodziło tylko moja siostre, ktora juz zakonczyla terapie u tego terapeuty a teraz nie chce isc do innego bo ma traume. Nie wiem czy problem dotyczył siostry bo z jej opowiesci o terapeucie duzo jego zachowań bylo dziwnych np smial sie jak ona płakała itp. No i stan psychiczny siostry przed terapia byl o wiele lepszy niz teraz po terapii. Teraz ma ciezka depresje, bierze leki, wczesniej radzila sobie niezle bez lekow.
                      • aa_propos Re: terapia psychodynamiczna 11.03.17, 09:00
                        OK, zawsze można trafić na odmieńca z ksero jakiegoś certyfikatu. Generalnie trudno zakładać faktyczne znęcanie się terapeuty nad pacjentem ponieważ jest jeszcze coś takiego jak niewidzialna ręka rynku...Która jak widzisz sama zadziałała. Jeśli jednak zachowywał się on rzeczywiście jak idiota radziłbym poinformować o tym instytucję która go certyfikowała (chyba że uczyniła to jego własna działalność gospodarcza)
                  • ekspert.grupa_synapsis Re: terapia psychodynamiczna 11.03.17, 13:29
                    Szanowna Pani,
                    Trudno jest ocenić na forum, czy proces terapeutyczny idzie w dobrym kierunku, czy nie. Tym bardziej, że sprawa dotyczy kogoś innego. W psychoterapii rzeczywiście mówi się o procesie tzw. przeniesienia, które polega na tym, że pacjent (w nieświadomy i niezamierzony sposób) przeżywa terapeutę zgodnie z tym, jak nauczył się odbierać świat i relacje z ludźmi. W uproszczeniu można powiedzieć, że jeśli ktoś miał w przeszłości trudne doświadczenia w jakiejś ważnej relacji, to w terapii może się powtarzać sposób przeżywania, który wtedy w tamtej relacji się pojawił. W związku z tym, może być tak, że ktoś przeżywa poczucie np. odrzucenia, pokrzywdzenia w relacji terapeutycznej i w innych relacjach z ludźmi, bo jest to wynik wcześniejszych trudnych doświadczeń. Oczywiście terapeuta jest po to, żeby pacjentowi to pokazywać i pomagać przepracować i wyjść z tego, a nie tkwić w takim poczuciu. Na pewno terapeuta nie powinien zachowywać się sadystycznie. Natomiast nie jestem w stanie powiedzieć, czy zachowanie terapeuty o którym Pani pisze było nieodpowiednie, czy nie. Jeśli rzeczywiście wyśmiewał się z trudnych uczuć pacjentki, to było to nieodpowiednie. Ale pytanie, czy się wyśmiewał, czy ona tak odebrała jego zachowanie – myślę, że to jest do omówienia z kimś w indywidualnym kontakcie i powinna to zrobić osoba zainteresowana. Dlatego wcześniej napisałam, że jeśli czujemy, że coś idzie nie tak, to po pierwsze należy sygnalizować to psychoterapeucie, który prowadzi terapię i z nim to omawiać. Jeśli faktycznie mamy poczucie, że psychoterapeuta jest niekompetentny, to można skonsultować się z innym specjalistą. Zawsze też można odwoływać się do instytucji pełniących nadzór nad terapeutami ( Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, czy instytutu, który szkolił daną osobę).
                    Pozdrawiam,
                    Joanna Jaroszek, psycholog
                    Grupa Synapsis
                    www.synapsis.pl
    • ekspert.grupa_synapsis Re: terapia psychodynamiczna 28.02.17, 22:07
      Szanowna Pani,
      No to ja jeszcze słowo wtrącę. Psychoterapia zakłada dialog. I to nie jest tak, że psychoterapeuta nic nie mówi ( przynajmniej nie powinno tak być). Zdarzają się chwile milczenia, albo terapeuta może prosić pacjenta, żeby powiedział coś więcej, wtedy, kiedy jeszcze nie ma sformułowanych myśli, które byłyby jego zdaniem pomocne. Milczenie może spełniać różne funkcje w psychoterapii, ale zadaniem terapeuty jest pomóc pacjentowi w mówieniu o swoich doświadczeniach i potem na wspólnym rozumieniu ich i to zakłada aktywność terapeuty. Rzeczywiście terapia psychoanalityczna zakłada tzw. "neutralność" terapeuty, w tym znaczeniu, że nie mówi on o sobie, nie pokazuje intensywnie swoich przeżyć, ale to po to, żeby pacjent mógł zobaczyć jak czuje się z drugą osobą, o której mało wie i żeby można to było omawiać w terapii i badać, czy podobne nastawienie powtarza się w innych relacjach w życiu i jak to jest związane z historią pacjenta. To dość szczegółowe zagadnienia i trudno to dobrze wytłumaczyć w jednym poście. Nie każda pomoc, czy konsultacja psychologiczna kończy się terapią, czasami mogą być to tylko konsultacje. Dlatego myślę, że jednak nie jest dobrze zaniechać jakichkolwiek prób pomocy, dlatego, że się miało złe doświadczenia. Konsultacje służą właśnie temu, żeby przyjrzeć się terapeucie, zastanowić się, czy ma się ochotę z nim pracować, zapoznać z jego stylem pracy i posłuchać też jego zdania. I na pewno nie jest tak, że nie zasługuje Pani na to, żeby coś pomogło. Warto powalczyć o siebie,
      Pozdrawiam,
      Joanna Jaroszek, psycholog
      • natalia-natka Re: terapia psychodynamiczna 01.03.17, 13:39
        Nie mam za bardzo wyboru, jeśli chodzi o inną terapię. Boję się, ale chyba spróbuję tutaj. Tylko zastanawiam się, czy nie poczekać, aż się trochę "wyciszę", bo na razie dużo we mnie emocji. Czy jednak iść teraz?
        • ekspert.grupa_synapsis Re: terapia psychodynamiczna 02.03.17, 23:14
          Ważne żeby to była Pani decyzja i żeby to Pani mogła wybrać moment.
          Pozdrawiam, Joanna Jaroszek
    • aa_propos Re: terapia psychodynamiczna 10.03.17, 14:05
      A idź sobie. Może być nawet ciekawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka