Dodaj do ulubionych

potworna senność

15.10.04, 23:13
Jestem non stop senny, śpię po 15 godzin na dobę. Dziś spałem pięć godzin w
ciągu dnia, jest 23.00 a mi się już kleją oczy. Nie mogę się uczyć,
koncentrować, kawa nie pomaga - po siekierze z trzech łyżeczek na kubek
zasypiam jak dziecko. Wiem, że to jeden z objawów mojej depresji - jak sobie
z tym poradzić, bo prześpię całe życie!
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: potworna senność 15.10.04, 23:25
      negatywista napisał:

      > Jestem non stop senny, śpię po 15 godzin na dobę. Dziś spałem pięć godzin w
      > ciągu dnia, jest 23.00 a mi się już kleją oczy. Nie mogę się uczyć,
      > koncentrować, kawa nie pomaga - po siekierze z trzech łyżeczek na kubek
      > zasypiam jak dziecko. Wiem, że to jeden z objawów mojej depresji - jak sobie
      > z tym poradzić, bo prześpię całe życie!



      Z tym to ja nie wiem ja mam odwrotny problem.I jak na ciebie kawa nie działa
      pobudzająco tak na mnie benzo nasennie.Ciesz sie,przynajmniej masz spokój kiedy
      śpisz.Z chęcią bym się zamienił.
    • beekeeper Re: potworna senność 15.10.04, 23:40
      mam to samo. dzięki lekom i terapii fobia s. i nerwica w odwrocie i w
      ogóle "rewolucja życia codziennego", ale depresyjna senność pozostaje, więc
      plany różnych eksterioryzacji, chociaż wreszcie nie-utopijne, realne jak
      najbardziej, muszą jednak iść na ustawiczne kompromisy z potrzebą snu, ciągle
      pierwsza myśl po przebudzeniu to "kiedy będę mógł się znowu położyć". kurwa o
      ile więcej mógłbym zrobić, przeczytać, napisać, powiedzieć, zobaczyć gdyby mi
      się nie chciało ciągle spać.
      • Gość: kasia Re: potworna senność IP: *.autocom.pl 15.10.04, 23:55
        ja tez to mam, ciagle spac, ciagle, nastawiam budzik na 7 i o 7 wyłaczam i spie
        dalej. wszedzie zasypiam, spozniam sie i ciagle chce mi sie spac. jak to
        zwalczyc? bioxetin miał ograniczyc potrzeby snu, a tu nic. kąpi sie po 3 razy
        dziennie, bo to mnie pobudza. ale ile mozna sie kąpac (mój rekord to 6 razy)

      • zemon Re: potworna senność 16.10.04, 00:06
        >beekeeper napisał:
        > mam to samo. dzięki lekom i terapii fobia s. i nerwica w odwrocie...
        No dokładnie mam to samo fobia prawie zanikła a zamiast tego senność. Zastanawiam się tylko czy ta senność to nie jest takie alibi, które mi nie pozwala robić tych rzeczy których wcześniej nie pozwalala fobia społeczna. Może to jest tak, że radzisz sobie już z fobią ale nie masz siły na cały dzień więc resztę ć dnia przesypiasz by fobia nie powróciła. W ten sposób masz mylne moim zdaniem wrażenie, że pokonałeś fobię a tylko ta senność nie pozwala Ci robić tego czego się wcześniej bałeś. W ten sposób podtrzymujesz poczucie swojej wartości.
        • rzeznia_nr_5 Re: potworna senność 16.10.04, 00:15
          Zazdroszcze wam chłopcy wszystkim.Niemożność zaśnięcia po kilka nocy z rzędu
          to jest dopier ból.
          • Gość: ola Re: potworna senność IP: *.chello.pl 16.10.04, 00:17
            a jaki jest Twój rekord niespania?
            • rzeznia_nr_5 Re: potworna senność 16.10.04, 00:20
              Gość portalu: ola napisał(a):

              > a jaki jest Twój rekord niespania?


              84 godziny
              • Gość: ola Re: potworna senność IP: *.chello.pl 16.10.04, 00:31
                nieźle. Mój chyba mniej, ale trochę ponad trzy doby. Już mi się wydawało, że
                radio gra, ktoś mnie woła...A u Ciebie? Jakieś objawy niepokojące?
              • nevada_blue Re: potworna senność 16.10.04, 01:38
                mój nieco ponad 100 godzin [4 i pół doby..]
                objawy:
                - widziałam śnieg, który nie padał
                - miałam wrażenie, że ziemia w doniczce się rusza niczym stado mrówek
                - miałam wrażenie, że ktoś mnie woła, że słyszę telefony, dzwonki, kroki..
                - i takie tam

                nie polecam :|
        • beekeeper Re: potworna senność 16.10.04, 01:12
          >Może to jest tak, że radzisz sobie
          >już z fobią ale nie masz siły na cały dzień więc resztę ć dnia przesypiasz by
          >fobia nie powróciła. W ten sposób masz mylne moim
          >zdaniem wrażenie, że pokonałeś fobię a tylko ta senność nie pozwala Ci robić
          >tego czego się wcześniej bałeś. W ten sposób
          >podtrzymujesz poczucie swojej wartości.

          nie, ja właśnie wracam na powierzchnię życia, mam bardzo dużo różnych zajęć i
          unikać świata nie mam już zamiaru, przeciwnie wręcz. dzieje się wiele fajnych
          rzeczy, mogę się wreszcie samorealizować i, kurwa, poczułem się znowu
          rzeczywisty, bo jak gramsci mówił człowiek jest procesem swoich czynów właśnie -
          a ja przez ostatnie miesiące oddawałem się głównie kontemplacji czubka
          własnego nosa. siłą rzeczy wchodzę w konteksty, które w ciężkim stadium fobii
          były nie do przejścia, teraz (odpukać) radzę sobie całkiem znośnie, idzie
          wyraźnie ku lepszemu.

          ale - nadal jestem senny, mimo sporego (sam się sobie dziwię) w tej chwili
          entuzjazmu wobec życia - wstać ciągle trudno, muszę kłaść się w ciągu dnia itd.
          i to mnie podkurwia, bo obiektywnych przyczyn właściwie brak.

          • lucyna_n Re: potworna senność 16.10.04, 01:29
            No nareszcie jakis wskrzeszony:)
            ciesze sie bardzo, pomimo roznicy zdan jak nas dzieli:)
            • beekeeper Re: potworna senność 16.10.04, 01:39
              dziękuję za dobre słowo, pani również wszystkiego najlepszego życzę :) co do
              różnicy zdań to "let's agree to disagree" jak mówią górale, chociaż ja już nie
              pamiętam o co chodziło, może to nam się przyśniło tylko? ;)
              • lucyna_n Re: potworna senność 16.10.04, 01:41
                ja tez nie pamietam o co poszlo:)
                moze faktycznie sie przysnilo, taki sen w duecie:)
                • beekeeper Re: potworna senność 16.10.04, 01:51
                  no proszę, pełna jednomyślność :) i kto tu coś mówił o różnicy zdań ? ;)
              • helseggen bee? 16.10.04, 01:51
                a skąd u Ciebie taka moc?
                • beekeeper Re: bee? 16.10.04, 02:25
                  z poczucia odbicia się od dna. parę bardzo ważnych rzeczy wypaliło, lek
                  (moklar) zaczyna działać itd. odzyskuję kontrolę nad własnym życiem. czego i
                  Wam wszystkim życzę! pozdrawiam
    • mskaiq Re: potworna senność 16.10.04, 08:01
      Mysle ze musisz byc duzo bardziej aktywny fizycznie. Kiedy Ci sie chce spac idz
      na spacer. Musisz z tym walczyc, inaczej bedziesz spal dluzej i dluzej i
      bedziesz bardziej i bardziej zmeczony.
      Kawa nie jest rozwiazaniem, cwiczenia fizyczne tak.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: potworna senność 16.10.04, 11:49
        Mask...
        Gdyby tak zastosować się do wszystkich Twoich wskazań obiektów do podejmowania
        walki, człowiek zakatowałby sam siebie. Dla deprechy nie zostałoby nic.
        Aneta
    • thistle1 Re: potworna senność 16.10.04, 12:32
      marze o tym,aby spać,codziennie kładę się o 23 i czuwam do 1 cz 2,budze się
      często w środku nocy albo o 5 nad ranem,chocbym nawet w
      kamieniołomach 'robiła',nie zasnę,ciagle mam płytki sen,chodzę jak cień,trudno
      mi się na czymkolwiek skupić.negatywisto,Ty nie narzekaj,Ty się ciesz,chętnie
      sie z Tobą zamienię.ostatnio bez leków nasennych ani rusz,stałam się juz
      lekomanką.
      • Gość: eL Re: potworna senność IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 16.10.04, 14:05
        obydwie sytuacje nie do pozazdroszczenia

        Ja niestety też cierpię na nadmierną senność, zmęczenie, spowolnienie itd.
        Dotychczas niestety nie udało mi się znaleźć skutecznej metody zwalczenia tej
        przypadłości :( A z wysiłkienm fizycznym to jest tak że czasem pomaga, a czasem
        pogarsza sprawę. Przynajmniej w moim przypadku terapia polegająca na zmuszaniu
        się do wysiłku nie ma oczekiwanego efektu i nie wykazuje żadnej prawidłowości.
        Tzn. czasami po spacerze/rowerze/basenie czuję się bardziej rześki ( niestety
        efekt ten jest bardzo krótkotrwały ) a czasami ogarnia mnie po tych "sportach"
        potworna senność i ścina mnie z nóg totalnie :/

        Niemniejjednak kontynuuję zmuszanie się do wysiłku fizycznego, aczkolwiek
        głównie ze względu na utrzymanie jakotakiej kondycji fizycznej bo efekty
        psychicznie są raczej śladowe nawet przy regularnym codziennym wysiłku.
    • mskaiq Re: potworna senność 16.10.04, 17:36
      Mysle Aneto ze masz racje. Dla depresji maloby zostalo ale to chyba dobrze. Nie
      robiac nic zostwiamy jej wiele i ona to wezmie.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • fermina84 Re: potworna senność 16.10.04, 20:47
      ja też śpię dużo, ale chyba znalazłam na to sposób - być ciągle "w biegu",
      znajdować sobie zajęcie, wychodzić gdzieś, spotykać się ze znajomymi, iść do
      kina, pobawić się z psem, pooglądać zdjęcia (albo je robić)...
      cokolwiek, czym można na chwilę choć zająć myśli...

      Robię plan na cały tydzień, wyznaczam sobie godziny - co kiedy jak długo będę
      robić. wpisuję nawet mycie zębów!

      plan plan plan plan plan i jeszcze raz plan

      poza tym - faktycznie jak sie przejde nawet na krótki spacerek - jest lepiej.
      Jutro wybieram się do lasu :)

      Może Wam się to wyda głupie, ale ... mi to pomaga... :)
      pozdrawiam wszystkich
      • rzeznia_nr_5 Re: potworna senność 16.10.04, 20:49
        > Jutro wybieram się do lasu :)


        Tylko nie zabłądź.
      • lucyna_n Re: potworna senność 16.10.04, 21:15
        plan to dobry sposob. Ja tez czasem robie plan, zwlaszcza jak juz bardzo bardzo trudno jest sie
        zmotywowac inaczej, trzymanie sie planu tez stanowi jakis sens i daje wrazenie ze cos sie jednak
        zrobilo , ze dzien nie byl stracony.
    • Gość: Depres_ja Re: potworna senność IP: *.crowley.pl 16.10.04, 21:01
      Z dwojga złego lepsze już to niż bezsenność !!!
    • mskaiq Re: potworna senność 17.10.04, 07:09
      Mysle ze kazda rzecz jest dobra ktora powoduje to ze jestesmy aktywni. Bez niej
      przychodzi sen, bo co robic. Trzeba pokonac ten sen przez wyszukiwanie nowych
      rzeczy do zrobienia.
      Warto isc na grzyby, na wystawe, na spacer, cokolwiek byle by nie wybrac
      spania.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka