hansku
15.08.20, 10:21
Od roku walczę z depresją a właściwie od 2 ch lat. Sytuacje życiowe dorosłej kobiety wywołały stany lękowe i depresję potem poszły złe decyzje rzucające światło na całą przyszłość. Emerytura. Brak sensu życia strach i lęk. Mąż widzi ale brak Mu sił i ochoty na reakcję. Dorosłe dzieci mają swoje problemy i są daleko. Znajomym nie mogę się przyznać bo jak to: taka przegrana życiowa???? Przyjaciółce też nie. Siostrze też nie. Ranki są tragiczne. Najlepsze są wieczory: 2 tabletki na sen. Spanie. Jak tu żyć dalej????