24.11.04, 12:30
co zrobic kiedy nie czuje sie juz ZUPELNIE nic, kiedy absolutnie zadna
sytuacja, zaden czlowiek nie budzi we mnie emocji... czuje sie jakbym nie
istniala; pozbawiona osobowosci, tozsamosci, pogladow. ale jeszcze gorsza od
braku uczuc jest niemoznosc myslenia, po prostu mozg nie pracuje tak jak
powinien, pustka poglebia sie z kazda chwila, to juz nie jest kwestia
panowania nad swoim nastrojem, to cos na wieksza skale; daze do
samounicestwienia... i tylko jedna mysl kolacze mi w glowie: NIE WYCHODZIC Z
DOMU!! o pasywnosci, unikach i nie przyjmowaniu odpowiedzialnopsci za swoje
zycie nie wspominajac. moze mi ktos poleci jakies dobre leki?? bralam
bioxetin, niby weselej, ale pustka i przymulenie zostalo.
Obserwuj wątek
    • looserka Re: depresja 24.11.04, 12:48
      antydepresanty i tak są na receptę, więc wizyta u psychiatry Cię nie minie
      im szybciej tym lepiej
      poza tym może same leki nie wystarczą - psychoterapia?
      poza tym zaraz wejdzie tu mskaiq i powie, że musisz panować nad złymi emocjami
      i kontrolować je, bo to one są przyczyną depresji oraz żyć aktywnie i uprawiać
      sport, a pustka powstaje gdy nie ma w nas miłości
      i tak dalej
      poza tym bioxetin jest raczej słabym lekiem, na lekką depresję,takie
      przynajmniej są moje doświadczenia
      poza tym,nie jesteś sama ze swoimi problemami, jesli to może byc jakąkolwiek
      pociechą
      poza tym - juz na koniec - z tego można wyjść!
      • katatonia8 Re: depresja 24.11.04, 16:52
        a co jest przyczyna zlych emocji?? niestety tu gdzie mieszkam na fachowa
        psychoterapie nie ma co liczyc, a psychiatra powiedzial mi ze jestem
        przypadkiem (tak mi mow;) obnizonego poziomu serotoniny. dziwne to wszystko i
        beznadziejne; skoro taka sie po prostu urodzilam to czemu mi z tym jednak zle?
        • looserka Re: depresja 24.11.04, 17:18
          katatonia8 napisała:

          > a co jest przyczyna zlych emocji??

          Mskaiq powiedziałby,że ze strachu....
          a tak w istocie, to przyczyn może być wiele
          ja np.cierpię na depresję endogenną i z kolejnych nawrotów wychodzę dzięki lekom
          niestety, ale cóż począć
          idź do lekarza, niech Ci dobierze antydepresant,który na Twój organizm zadziała
          najlepiej, niestety najczęściej jest to metoda prób i błędów
    • aneta10ta Re: depresja 24.11.04, 13:56
      katatonia8 napisała:

      > co zrobic kiedy nie czuje sie juz ZUPELNIE nic, kiedy absolutnie zadna
      > sytuacja, zaden czlowiek nie budzi we mnie emocji... czuje sie jakbym nie
      > istniala; pozbawiona osobowosci, tozsamosci, pogladow. ale jeszcze gorsza od
      > braku uczuc jest niemoznosc myslenia, po prostu mozg nie pracuje tak jak
      > powinien, pustka poglebia sie z kazda chwila,
      Jak pustka to już kropka, żadnego pogłębiania.

      > to juz nie jest kwestia
      > panowania nad swoim nastrojem, to cos na wieksza skale; daze do
      > samounicestwienia... i tylko jedna mysl kolacze mi w glowie: NIE WYCHODZIC Z
      > DOMU!! o pasywnosci, unikach i nie przyjmowaniu odpowiedzialnopsci za swoje
      > zycie nie wspominajac.
      Tu nastąpiła aria refleksyjno-obrachunkowa. Funkcje intelektualne nie wykazują
      obniżenia sprawności. Nie ma źle.

      > moze mi ktos poleci jakies dobre leki?? bralam
      > bioxetin, niby weselej, ale pustka i przymulenie zostalo.
      Partia pragmatyczna.
      Najlepiej poleca konował/lekarz, zależy...
      Pozdrawiam
      Aneta
    • mersault Re: depresja 24.11.04, 14:18
      ja mialem to samo do tego jeszcze leki napadowe itp.Ja od ponad miesiaca biore
      seroxat to dobry i mocny lek takze na ciezsze depresje plus anksjolityki na
      leki no i teraz czuje sie juz lepiej ale sa tez gorsze chwiele jak przed
      leczeniem ale czyje ze to powoli sie zmienia poza tym wybieram sie na terapie.
      Pozdrawiam trzymaj sie a twoj nick to od tej super kapeli co u mnie w kolko
      leci?
      • katatonia8 Re: depresja 24.11.04, 17:05
        ;) moj nick to z autopsji, niestety... ograniczona do minimum reakcja na
        bodzce. a ten seroxat nie przymula? paskudnie sie czuje kiedy jestem na lekach,
        nienawidze tego. na samym poczatku leczenia dostalam jakies trojpierscieniowe
        gowno (nazwy nie pamietam) zeby "sprawdzic jak moj organizm zareaguje".
        normalnie zajebisty pomysl. napisz mi jak znosisz ten lek, co? nie obniza
        sprawnosci intelektualnej? /chociaz to pewnie u kazdego inaczej dziala/
    • mskaiq Re: depresja 24.11.04, 14:22
      Mysle ze musisz przelamac ta mysl zeby nie wychodzic. Takich mysli blokujacych
      jest wiele, potrafia zabrac wszystko. Ty sie poddajesz, uciekasz od zycia,
      oddajesz je bo jest w Tobie strach. Boisz sie konfrontacji z tymi myslami,
      zdaja sie byc silniejsze od Ciebie. Kiedys wiele takiej opozycji bylo we mnie,
      byla przeciwko mnie, probowala blokowac wszystko co mogloby mi pomoc.
      Przelamywalem ja, kazde zwyciestwo to duzy wysilek ale warto wygrac, zycie bez
      strachu ma sens i piekno.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • cos_wiecej Re: depresja 25.11.04, 14:24
      Strasznie Ci współczuję i doskonale znam każdy z wymienionych przez Ciebie
      objawów, bo sama miałam tak bardzo długi okres czasu. To był koszmar, przerwa w
      życiorysie. Kilka skojarzeń:
      1.Bioxetin, czyli zwykła fluoksetyna jest niewiele wyżej w ewolucji leków
      przeciwdepr niż trójpierścieniowe ( tak mi się po głowie tłucze) i często daje
      skutki uboczne.
      a) Najczęstszym z nich jest obniżenie libido, co z kolei UWAGA! pociąga za sobą
      ogólny zanik wszelkich sił witalnych. Jest to bardzo silnie powiązane. Może
      stąd Twoje "przymulenie", brak zainteresowania, wszelkich emocji, przy w miarę
      niskim poziomie bólu.

      b) powoduje też nadmierne napięcie a nawet lęki, które skutecznie " obierają
      cię z wszelkich uczuć.

      2.Leki trudno jest polecić, bo ich działanie jest osobniczo zmienne, tzn co
      pomaga mnie zazwyczaj nie będzie dobre dla Ciebie. Ale ogólnie lepszą renomę
      mają leki nowsze, np. wszyscy chwalą Efectin, Aurorix.


      Czasem bardzo trudno jest dobrać leki,dlatego zasada jest jedna: próbujesz do
      skutku. Nie da się przewidzieć jak Twój organizm zareaguje, więc zmieniasz
      każde leki które Ci nie pasują, az znajdziesz w końcu. Zanim lek w ogóle
      zacznie działać trzeba zawsze poczekać te 2 -3 tygodnie, a potem odstawianie,
      okresy przejściowe, dlatego w najgorszym przypadku daj sobie na to nawet
      miesiące, lata.( Ja szukałam przez rok)


      Dużo siły i SZCZĘŚCIA na tej drodze Ci życzę!
    • carlabruni Re: depresja 25.11.04, 17:07
      jest tylko jedna na to rada...... przeczekać. napewno minie. pozdrawiam gorąco.
      • cos_wiecej Re: depresja 25.11.04, 22:08
        carlabruni napisała:

        > jest tylko jedna na to rada...... przeczekać. napewno minie. pozdrawiam
        gorąco.

        no nie wiem... Chorobę się leczy, a nie przeczekuje.





    • kaeritha Re: depresja 27.08.13, 20:34
      Leki na depresję powodują podobne objawy. Kompletna pustka w głowie. Żadnych uczuć, ani myśli. Przerażające. Właśnie wtedy najbardziej potrzebne jest wsparcie dobrego psychiatry. W Poradni Psychologiczno-Psychiatrycznej, gdzie się teraz leczę, znalazłam cierpliwą i wyrozumiałą lekarkę. Dzięki dobremu lekarzowi można łatwiej przejść nawet przez najbardziej mroczne etapy choroby.
      • gold_paula Re: depresja 31.08.13, 21:49
        Jeśli bez leków masz brak uczuć i nikt ani nic nie budzi w Tobie emocji to poleciłabym Ci Wellbutrin albo Mianserynę lub Mitrazapinę.
        Ale wiesz o tym lekarz decyduje. Leków na serotoninie czyli typu bioxetin, sertralina, poroksetyna, escilaprom bym nie polecała bo one właśnie wypłukuję emocje, znieczulają totalnie powodują impotencję, bezsenność i wiele innych. Brak uczuć i emocji to raczej niedobór dopaminy, noradrenaliny...
        A śpisz czy cierpisz na bezzsenność? Bo jak bezsenność to polecam mianserynę i mitrazapinę a jak nadmierna senność to wellbutrin. No i oczywiście psychoterapia.
        Albo w ogóle najpierw idź się porządnie przebadaj, morfologia... może neurologa, endokrynologa odwiedzisz? psychiatrę zostaw se na koniec

        Ale lekarzem nie jestem, więc tak tylko radzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka