katatonia8
24.11.04, 12:30
co zrobic kiedy nie czuje sie juz ZUPELNIE nic, kiedy absolutnie zadna
sytuacja, zaden czlowiek nie budzi we mnie emocji... czuje sie jakbym nie
istniala; pozbawiona osobowosci, tozsamosci, pogladow. ale jeszcze gorsza od
braku uczuc jest niemoznosc myslenia, po prostu mozg nie pracuje tak jak
powinien, pustka poglebia sie z kazda chwila, to juz nie jest kwestia
panowania nad swoim nastrojem, to cos na wieksza skale; daze do
samounicestwienia... i tylko jedna mysl kolacze mi w glowie: NIE WYCHODZIC Z
DOMU!! o pasywnosci, unikach i nie przyjmowaniu odpowiedzialnopsci za swoje
zycie nie wspominajac. moze mi ktos poleci jakies dobre leki?? bralam
bioxetin, niby weselej, ale pustka i przymulenie zostalo.