IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 13:03
Muszę zaprosić parę osób w niedzielę w okolicach godziny 12.00 na nieformalne
spotkanie. Pomyślałam sobie, że brunch to jest to. Sprawdziłam, były już takie
wątki, ale nie wyczerpały tematu. Co proponujecie podać o tej porze roku?
Spotkanie może się odbyć tylko na zasadzie bufetu, osób około 10.
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Brunch 16.03.09, 18:56
      barszcz czerwony z pasztecikami
      plus np. male kanapeczki z czym tylko dusza zapragnie
      wędzone małe rybki, kawałki sera, kawałki owoców, kawałki warzyw
      (marchew, seler naciowy) z deepem
      • ania_m66 Re: Brunch 16.03.09, 19:55
        kawalki warzyw z "glebokoscia" ;) moga byc, z dipem beda chyba lepsze. ja bym
        raczej sniadanie rozbudowala na cieplo. tzn bufet normalny sniadaniowy plus
        jakis wytrawny kisz, jakies wafle vel gofry, pancakes z owocami, ciasto.
        wytrawne muffiny, pieczywo wlasne z wlasnymi smarowidlami. jakies lekkostrawne
        mieso na cieplo ewentualnie, np roladki z indyka. raczej nie gulasz ani
        panierowane. salatki, np nicejska. zupy nie, a jesli, to nie barszcz, tylko np
        lekki bajecznie zielony krem ze swiezego groszku (mrozonka)z piana smietanowa
        podany jak latte macchiato w szklankach.
        • Gość: sylwia Re: Brunch IP: *.ds3.agh.edu.pl 16.03.09, 21:09
          wytrawne muffiny czyli na słono?
          i jak spożywać ten krem z groszku,po prostu pijąc?
          btw,świetne pomysły :)
          • ania_m66 Re: Brunch 16.03.09, 21:18
            u mnie byl podany z normalnymi lyzkami w szklankach z ikei z grubego szkla, tymi
            www.ikea.com/de/de/catalog/products/60081734. ale mozna w wiekszych, np
            tych www.ikea.com/de/de/catalog/products/80081733 zielony krem z groszku,
            na to ubita na poltwardo smietanka (bez cukru). mozna ubic mleko jak do cappuccino.
            w zimie robilam macchiato z bialej zupy kremu z ziemniakow, korzenia selera,
            bialej czesci pory i smietany z warstwa "kawy" z esencji z suszonych borowikow
            (lalam dzbanuszkiem waskim strumyczkiem). na to piana mleczna.
            • ania_m66 watek mi sie przypomnial 16.03.09, 21:24
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,66399674,66399674.html
              a wytrawne muffiny w galerii. sama robilam z serem rokpolowatym i gruszka
              • Gość: GMK Re: watek mi sie przypomnial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 08:59
                Dzięki. Fajne i inspirujące pomysły. Na pewno będą wytrawne mufiny i zupa krem.
                Przypomniało mi się, że jadłam kiedyś krem z borowików podany a'la capuccino w
                filiżance z bitą śmietaną. Będą zatem 2 zupy, zielona latte i capuccino. Myślę
                nad kolejnymi przekąskami w stylu muffinek.
                • Gość: ania_m Re: watek mi sie przypomnial IP: *.pools.arcor-ip.net 17.03.09, 09:12
                  borowiki takie jakies "niewiosenne" sa. bardziej jesienno-zimowe.
                  moze raczej zrob krem z kurek? (mrozonych). i jedna zupa na brunch raczej
                  starczy. niedlugo bedzie sezon na czosnek niedzwiedzi. zupa z niego jest b.
                  smaczna. no i odorku duzo mniej :)
                  • wanda-maria brunch - szwedzki stol 18.03.09, 21:36
                    Praktyczne przyjecie bufetowe na stojaco lub siedzaco. Goscie
                    obsluguja sie sami, podchodza do bufetu i nakladaja sobie potrawy
                    zgodnie z wlasnymi upodobaniami, zaczynajac od ryb, po ktorych
                    nalezt zmienic talerz i sztucce.

                    Przyklady:

                    1/ polmisek ryb, salatki / jak awokado z tunczykiem /,
                    2/ polmisek wedlin,
                    3/ salatki z warzyw, / Waldorf, Cesar /,
                    4/ zupy - kremy,
                    5/ pieczony drob lub miesa,
                    6/ polmisek serow,
                    7/ salatka owocowa lub tarta z owocami.
                    8/ napoje : soki, kawa, herbata.

                    Albo z innych kuchni:

                    1/ bufet wloski / antipasti, bruscetta, pizza, risotto, makarony z
                    sosami, tiramisu /,

                    2/ bufet rosyjski /zakuski z ryb, bliny z kawiorem lub wedzonym
                    lososiem, salatki z burakow, ziemniakow, wolowina Strogonow lub
                    kotlet Pozarski, ciasto watruszka albo charlotte /,

                    3/ bufet skandynawski / slynne kanapki smörrebröd, gravlax,
                    polmisek wedzonych ryb, schab pieczony z suszonymi sliwkami, tarta z
                    jagodami lub innymi owocami / i in.
            • Gość: qwertyk Re: Brunch IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.09, 21:55
              a ta pora to musi byc biala? nie moze byc wieczorowa? imho por by sie bardziej
              nadal.
    • Gość: x o 12 na sniadanie to zbyt pozno, IP: *.unitymediagroup.de 18.03.09, 22:20
      wiec typowy brunch odpada.
      • Gość: sylwia Re: o 12 na sniadanie to zbyt pozno, IP: *.ds3.agh.edu.pl 18.03.09, 22:58
        brunch to nie śniadanie!
        moim zdaniem południe to właśnie idealna pora na brunch.
        • Gość: Madeleine Re: o 12 na sniadanie to zbyt pozno, IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.03.09, 23:34
          Brunch to polaczenie sniadania z lunchem, generalnie podawany w wekendy miedzy
          10am-2pm. Wszelkie wiec potrawy i sniadaniowe, i lunchowe sa mile widziane. Ja
          m.in. lubie zrobic jakas fritatte, kawalki owocow w salaterce, bagles z bialym
          serkiem Philadelphia, wedzonym lososiem i czerwona cebula, pancakes z syropem
          klonowym, etc. Konieczna jest tez do picia mimosa, czyli pol na pol sok
          pomaranczowy z szampanem.
          • Gość: x ale to spotkanie rozpoczyna sie o 12, IP: *.unitymediagroup.de 18.03.09, 23:46
            wiec np. jajecznica ze sniadania odpada.
            Co to jest brunch to wiem.
            O 12 to juz pora na lunch. Dla spiochow sniadanie jest trzymane do
            11, a potem fora ze dwora.
            • Gość: GMK Re: ale to spotkanie rozpoczyna sie o 12, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:00
              Fajni jesteście. Trochę bałam się Was zapytać o ten brunch by nie usłyszeć
              pouczeń, ale taka wymiana uwag jest super. Podoba mi się pomysł Madaleine, ale
              bajgli gotować i piec to nie bardzo mi się chce (brunch będzie w Poznaniu , a
              nie w NYC) ale już mimoza pojawi się na pewno. Nie skorzystam z pomysłu Wandy-
              Marii na bufet , bo to raczej standardzik na każdą porę dnia.Dzięki za dotychczas!
              • wanda-maria Re: ale to spotkanie rozpoczyna sie o 12, 19.03.09, 18:59
                Popatrz na Wikipedie / ja w jez.francuskim /, w naszym jezyku
                niewiele na ten temat.
                A wiec brunch to godz. 11-15.
                Wywodzi sie ze Stanow, a pod koniec XIX w. rowniez w Europie.
                Dzisiaj zgodnie z tradycja anglo-saksonska na stole ma byc:
                kawa, herbata, czekolada, soki owocowe, nalesniki..
                Ze slonych to omlety, slone tarty, wedliny, pieczone miesa i drob,
                salaty, dania regionalne, jak np. jambalaya z Luizjany...
                Potem desery, jak brownies, obowiazkowo cheescake, tarty owocowe...
                Tyle Wikipedia i moje doswiadczenia w sferze przyjmowania gosci.
            • jacek1f nie no Xsie, jajecznica z rucolką jak znalazł. n/t 19.03.09, 21:43
              • marisa_ny prosba do GMK 22.03.09, 22:13
                Co podalas dzisiaj gosciom na brunch ?
                W przyszla niedziele u siebie organizuje podobny, bedzie nas grupa
                10 przyjaciol. Bedziemy po wysilku fizycznym / tenis, basen i
                jogging /, a wiec o sporym apetycie.
                Szukam pomyslow, uwzglednilam tez w/w, ale jak to sie sprawdza w
                praktyce ?
                Dzieki z gory, licze na Ciebie.
                • Gość: GMK Re: prosba do GMK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 09:47
                  Hi Mariso. Mój brunch też będzie dopiero w niedzielę 29. Zapytałam wcześniej by
                  móc się lepiej przygotować. Jak dopracuję ostateczne menu,może we czwartek, to
                  Cię poinformuję.
    • Gość: anusia Re: Brunch IP: *.chelm.mm.pl 22.03.09, 22:56
      może tym pytaniem się skompromituję, ale po prostu chcę wiedzieć: czym różnią
      się pancakes od naleśników?
      • Gość: sylwia Re: Brunch IP: *.ds3.agh.edu.pl 22.03.09, 23:59
        u mnie w domu naleśniki od pancakesów różnią się tym,że do tych drugich dodajemy
        łyżeczkę proszku do pieczenia.
        poza tym wielkością :P
        • Gość: anusia Re: Brunch IP: *.chelm.mm.pl 23.03.09, 09:37
          ja do naleśników też dodaję troszkę proszku. a z tą wielkością to różnie bywa,
          bo czasem za granicą jadłam pod tą nazwą faktycznie małe pancakes (chyba typowo
          angielskie?), a czasem nasze normalne naleśniki. dlatego pytam, jak to jest u nas.
          • Gość: GMK Re: Brunch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 13:22
            Mój branch o którym pisałam już w najbliższą niedzielę. Oto co postanowiłam
            przygotować, bo obiecałam menu:

            1.Cocktail Mimoza ( wino musujące z sokiem pomarańczowym, tylko sok dla
            samochodziarzy)

            2.Krem z zielonego groszku z bitą śmietaną podany w szklanicach.

            3.Mufiny wytrawne. Ok. 30 sztuk.Połowa z suszonymi pomidorami, połowa z boczkiem.

            4.Rogaliki z ciasta francuskiego , słone i małe. Podawane przekrojone z masłem
            i szynką lub łososiem.

            5. Dwie sałatki podawane w kieliszkach/pucharkach. Jeszcze się nie zdecydowałam,
            ale chyba sałata Cezara i może cocktail z krewetek.

            6.Na deser lody białe z gorącym sosem czekoladowym.
            Kruche mini ciasteczka.





            3.Mufinki wytrawne. Ok.30 sztuk. Połowa
            • marisa_ny Re: Brunch 27.03.09, 23:08
              Interesujace, ale bede musiala jeszcze podac na goraco jakies
              bardziej tresciwe danie.
              Wszyscy przychodza ok. godz.11-tej, potem prysznic i przebieranka po
              kilku godzinach uprawiania sportu.
              Nasi panowie maja wilcze apetyty, dziewczyny tez nie sa gorsze.
              Zrelacjonuje w niedziele lub pozniej o naszym brunchowaniu.
              Poki co serdeczne dzieki za pomysly, zycze Tobie udanej imprezy.
            • Gość: wanda-maria moj brunch IP: *.adsl.euphonynet.be 30.03.09, 23:09
              Obiecalam podac moje menu.
              Poczytalam sobie najpierw, wybralam niektore przepisy i dorzucilam
              swoje.
              Wybralam ze wzgledow praktycznych / bylo 10 osob / bufet szwedzki.
              W jadalni, oprocz duzego stolu mam duzy bufet, tj. dlugi
              mebel/kredens.
              Zimne potrawy ulozylam na bufecie, a na stole byly tylko talerze,
              kieliszki,sztucce, chleb w koszyku, napoje, no i kwiaty.
              Kazdy z biesiadnikow sam sie obslugiwal, na stole nie bylo balaganu.
              Zupy - kremy podalam w bulionowkach, a gorace na talerzach.
              Wszyscy siedzieli wygodnie przy stole, a nie na pufach, kanapie i in.

              Oto menu:

              1/ koktajl Mimoza / dzieki GMK /,

              2/ tosty szwedzkie / tosty posmarowane maslem, na to kolejno rukola,
              wedzony losos, kleks sosu chrzanowego, koperek /,

              3/ salatka z krewetek / ryz, krewetki, awokado, czerwony grejfrut,
              sos koktajlowy /,

              4/ salatka fr. / roszponka, male ugotowane ziemniaki, jajka na
              twardo, pomidorki cherry, gotowana zielona fasolka, tunczyk w oleju,
              czerwona cebula, czarne oliwki, sos winegret /,

              5/ polmisek zimnych mies / schab pieczony w pomaranczach, pasztet z
              kurczaka z suszonymi pomidorami i ziolami, szynka parmenska /;
              do tego sos tatarski light i konfitura z cebuli,

              6/deska serow / St.paulin, gorgonzola, brie i Cantal / w
              towarzystwie orzechow i czarnych winogron,

              7/ dwie zupy-kremy, tj. z zielonego groszku i pieczarkowa,

              8/ nalesniki zapiekane w stylu meksykanskim, tj. z chili con carne,
              do tego 3 surowki: z marchwi, selera i ogorka,

              9/ deser: sernik brzoskwiniowy na herbatnikach i salatka z owocow /
              ananas, mango, truskawki, kiwi i jezyny /, do tego sorbety.

              Pierwsza rzecz to dobra organizacja.
              Pewne rzeczy przygotowalam wczesniej, a wiec: salatke z krewetek,
              pasztet, / schab pozostal z sobotniego obiadu /, sos, sernik, chili
              con carne, usmazylam nalesniki, zrobilam salatke z owocow /,
              macerowala sie cala noc w pomaranczowym likierze.

              Jako napoje: soki, piwo i wina.

              Impreza byla udana, przeciagnela sie prawie do godz.17-tej.

              Ps. X, nie masz zielonego pojecia o temacie, twoje destruktywne
              krytyki nic tu nie wnosza, kompromitujesz sie tylko...
    • bolek-lolek Re: ocena niedostateczna!!! 28.03.09, 16:36
      Nie rozumiem, mozesz to wyjasnic....
      • Gość: x GMK przygotowala gotowe menu, IP: *.unitymediagroup.de 29.03.09, 15:57
        a nie bufet z potrawami do wyboru do koloru.
        Nazwijmy to "brunch dla ubogich".
        • Gość: GMK Re: GMK przygotowala gotowe menu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 09:51
          No nie wiem, może Twoi goście rzucają się i pożerają wszystko co podane, bo moi
          to raczej wybierają. Jestem właśnie po moim brunchu,
          impreza bardzo udana, ale nikt nie zjadł wszystkich gatunków muffinek ( były 3
          gatunki), każdego rodzaju rogalika ( były 2), każdej sałatki(były 3). Idea
          brunchu nie polega chyba by gości zarzucić jedzeniem w olbrzymich ilościach i
          wyborze, a potem przez tydzień te resztki jeść albo przechowywać na wieczne
          nigdy w lodówce, ale właśnie pomieszać ideę słono-słodko w południe.
          A po taki wypasiony brunch z 50 dań to do Sheratona proszę.
    • kaskahh moj brunch 28.03.09, 22:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=84600564&a=84600564
      • wanda-maria Re: brunch po raz drugi 29.03.09, 15:05
        Pisalam o nim wyzej.
        W mojej kolekcji mam ksiazke w jez. francuskim o organizowaniu
        przyjec / " Le livre de bord de toutes les fêtes " C.Pinson/.

        W rozdz. BRUNCH - nowy sposob przyjmowania gosci pisza:
        o tradycji amerykanskiej, a potem angielskiej itd. o skrocie dwoch
        pojec " breakfast " i " lunch ", czyli potrawy slodkie i slone, co
        dalo w praktyce " brunch " jako, ze podawany jest miedzy 11 - 15
        godz.
        A wiec na stole maja byc : soki owoowe, tartinki i slodkie buleczki,
        konfitury i in., jak rowniez wedliny, wedzone i marynowane ryby,
        sery i dania miesne.
        Desery to najczesciej owocowe musy, pancakes, mufinki, owocowe tarty
        i in.
        jesli chodzi o napoje to oprocz sokow, wody i in. do mies i ryb
        podawac nalezy wina, a na szczegolne okazje szampana.

        Podaja kilka przykladow, np.

        1/ brunch angielski:
        sok owocowe, jejecznica, jajka na twardo, omlety, kielbaski, grzyby
        z grilla, kotlety jagniece z grilla, pieczen wieprzowa z jarzynami,
        trifle, tarta z jablkami, cheesecake..

        2/ brunch szkocki:
        placuszki owsiane zalane mlekiem, zupa z porow, pieczony bazant,
        purée z ziemniakow, salata, shortbread, owoce, kawa, herbata,
        czerwone wino..

        3/ brunch skandynawski:
        smörgas /kanapki m.in. z warzywami, wedzonymi rybami i miesem,
        krewetkami i in./,wedzone i marynowane sledzie, gravlax, kawior,
        tarinna z ryb, salatka z ziemniakow i kapusty, szynka, kielbasy,
        gruszki z imbirem lub brusznicami, herbata, aqvavit...

        4/ brunch marokanski:
        sok z pomaranczy i grejpfruta, koszyk z pieczywem, zupa harirra,
        tajin z jagnieciny, arabskie nalesniki z miodem, herbata z mieta,
        daktyle i in.

        Chyba wystarczy. Co na to X ?
    • bolek-lolek Re: C.Pinson? to nie autorytet. 30.03.09, 16:55
      A ty masz jakis autorytet w Niemczech ? Skoro wydaja ksiazki, podaja
      na Wikipedii na temat brunch, to cos chyba znaczy, durniow chyba nie
      biora...
      Moze cos raz madrego powiesz co ty podajesz swoim gosciom na brunch ?
    • wanda-maria Re: ja nie zapraszam, ale czasami sam 30.03.09, 19:59
      A ja zapraszam i to czesto. W/w ksiazka jest wydana przez znane i
      popularne wyd. MARABOUT.
      Mam jeszcze w kolekcji ksiazke " Zapraszam - inny sposob
      przyjmowania gosci ", wyd. LAROUSSE, dla ciebie to tez napewno nie
      autorytet!
      Nie tylko na Wikipedii pisza durnie, na tym forum rowniez.....
      • marisa_ny moje menu 31.03.09, 00:36
        A wiec po kolei.
        Wybralam przyjecie bufetowe ze wzgledu na ilosc osob. Zapowiedzialo
        sie wiecej niz planowalam, tj. 16 !

        1/ napoje: cola, soki, wino biale i czerwone, piwo;
        2/ festiwal kanapek:
        z szynka parmenska , kielbasa i papryka, alzackie z gesimi
        watrobkami, z foie gras, z pieczarkami, ze szparagami, lososiem,
        pstragiem, matiesami, krewetkami, makrela, sardynkami, kawiorem;
        3/ koktajle: z karczochow, z awokado, z malz;
        4/ pasztet z grzybami, z krolika;
        5/ salatki: Cezar, Waldorf, ryzowa z tunczykiem;
        6/ zupa-krem z selerow,
        7/ na goraco : grecka mussaka i wegetarianska lasagne;
        8/ deser: dwie tarty cytrynowa i truskawkami, mus czekoladowy.

        Bylo duzo pracy, ale co za radosc ze spotkania !!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka