Dodaj do ulubionych

Haloperidol na "wzmożone napięcie"?

17.02.05, 06:17
Odstawiłam niedawno Seroxat, bo chciałam zajść w ciążę. Nie wyszło. Deprecha
zdążyła przyjść wcześniej. Znowu biorę Seroxat, ale najbardziej dokuczają mi
nie depresyjne nastroje, ale nieznośne napięcie mięśni. Czuję się jakbym cały
czs była strasznie spięta, szczególnie gardło i brzuch. Trwa to już ponad
tydzień. Do lekarza mam termin na przyszły tydzień, ale to jeszcze całe
wieki. Mam taki lek Haloperidol, który dostawałam kiedyś łącznie z Seroxatem
i o ile pamiętam dostałam go z powodu tych samych objawów. Czy braliście to
kiedyś? Na ulotce jest napisane "hamuje podniecenie i niepokój" więc chyba to
jest to. Może wrócę do tego leku już teraz. A może są jakieś inne sposoby,
żeby wytrzymać to do przyszłego tygodnia.

Alicja

Obserwuj wątek
    • malakunia Re: Haloperidol na "wzmożone napięcie"? 17.02.05, 09:36
      A po co od razu haloperidol!Można przez jakis czas zanim zacznie działać Seroxat
      zastosować jakąś benzodwuazepine np.Relanium czy Tranxene.
    • englishinwawa Re: Haloperidol na "wzmożone napięcie"? 17.02.05, 15:35
      podobno mozna zajsc w ciaze biorac tablteki przeciw depresji. zaczynam sie tez
      tym interesowac bo jak by doszlo co do czego a deprecha dopadnie to koniec. jak
      bedziesz u lekarza to dowiedz sie jakie leki mozna brac i wogole. napisz cos
      jak bedziesz cos wiedziec.
      • alicja30 Re: do englishinwawa 17.02.05, 23:59
        Ja tam lekarzom nie wierzę jak mówią, że w ciąży można brać antydepresanty.
        Jakim cudem mogą mi w stu procentach zgwarantować, że nie będą miały wpływu na
        płód. Ciekawe ile testów na ciężarnych zrobili? A skoro nie dają gwarancji, to
        dziękuję za ich zapewnienia, że "można brać". Na jakiej podstawie tak twierdzą?

        Alicja
      • englishinwawa ciaza 18.02.05, 09:23
        chyba na tym forum lub na innych wypowiadaly sie kobiety ktore braly
        antydepresanty w ciazy i powiedzialy ze ich dzieciaczkom nic sie nie stalo
        urodzily sie zdrowe. ja takze nie wierze wiec walcze ze wszystkim zeby tylko
        nie brac tych wstretnych prochow ale czasami rady nie daje.
        • cassis Re: ciaza 18.02.05, 18:44
          Ja zaszłam w ciążę biorąc Seroxat.
          Dziecko ma 2,5 roku i jest okazem zdrowia, choć swoje się w ciąży
          nadenerwowałam...
    • englishinwawa do alicji 18.02.05, 09:37
      na forum "ciaza i porod" jest dziewczyna ktora ma nerwice lekowa i wlasnie jest
      w ciazy. jej nick to ade1. wlasnie jest na forum watek o nerwicy lekowej i
      ciazy wiec mozesz sobie posledzic.
      • alicja30 Re: do alicji 24.02.05, 23:39
        Słyszałam już wiele historii o kobietach, które brały w ciąży różne rzeczy i
        urodziły zdrowe dzieciaki. Jednak przekonałam się już, że jeśli istnieje choć
        minimalne ryzyko, że coś się może stać, to właśnie na mnie może to trafić. Moje
        pierwsze dziecko urodziło się z nowotworem wielkości kurzego jaja. To akurat
        nie miało nic wspólnego z antydepresantami, ale pokazało mi, że nie
        zawsze "jakoś tam się udaje". Jeśli zdecyduję się kiedyś na dziecko, postaram
        się zrobić wszystko, aby ryzyko wad u dziecka było jak najmniejsze. A poza tym,
        nie wiem czy wystarczyłby mi seroxat, aby uspokoić moje nerwy, gdybym brała go
        będąc w ciąży.

        Alicja
    • slepyleon Re: Haloperidol na "wzmożone napięcie"? 19.02.05, 00:42
      Kto zapisuje kobiecie w ciązy Haloperidol jest mordercą.
      • lyrica Re: Haloperidol na "wzmożone napięcie"? 25.02.05, 09:14
        Ja też brałam Seroxat, odstawiłam bo chciałam zajść w ciążę, poza tym świetnie
        się już czułam, ale niestety po miesiącu powróciły objawy nerwicowe i
        depresyjne (bardziej te pierwsze). Ciąża ponownie odłożona na przyszłość, do
        Seroxatu jednak nie wróciłam, moja lekarz twierdzi że nie ma takiej potrzeby.
        Mam się wspierać Xanaxem i Hydroxyzyną. Jakoś od grudnia ciągnę, ale daleko mi
        do szczęśliwości:( Uczęszczam jednak cały czas na psychoterapię i tu dokonałam
        ostatnio milowego odkrycia! Przyznałam się przed sobą i psycholog, następnie
        przed mężem, że nie jestem zadowolona z sexu! Było mi ciężko się przełamać,
        kosztowało mnie to dużo łez:( Bo ja miałam jakoś tak, że chciałam zajść w
        ciążę, ale dopóki miałam świadomość że nie mogę bo łykam antydepresanty. Byłam
        ponadto naciskana przez męża i jego rodzinę. Nie widziałam w tym nic złego, ale
        tylko dopóki miałam "wspomaganie". Zakończyłam kurację - naciski na ciążę się
        nasiliły i co się stało - nerwica come back!!!
        Jeszcze nie wiem czy to dobra droga, ale na razie drążę temat. Byliśmy nawet u
        seksuologa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka