littlemy
11.04.05, 10:10
jestem teraz bez lekow, od 3 tygodsni nie biore seroxatu. Wczoraj w nocy
przydarzylo mi sie cos dziwnego, co potwornie mnie przerazilo.
Polozylam sie spac, ale nie moglam zasnac. W koncu przysnelam,. Jednak
jednoczesnie byłam świadoma. Z jednej strony sniło mi się coś, ale z drugiej
słyszałam dokladnie grajace w pokoju radio i co w nim mowia. I w penym
momencie, zupelnie swiadomie, ale z zamknietymi oczami poczułam, ze zacisnely
mi sie szczeki i nie moge oddychac. Probowalam zaczerpnac powietrza i nic.
chcialam zawolac kogos, ale nie moglam wydobyc z siebie glosu. W koncu, w
momecie kiedy wydawalo mi sie, ze to juz koniec zerwalam sie, otworzylam oczy
i krzyknelam. Udalo mi sie odetchnac, ale serce walilo mi jak oszalale, w
ogole nie moglam sie uspokoic i czulam taka "pustke" w sercu.To bylo
przerazajace i najgorsze, ze w pelni swiadome, a nie moglam nic zrobic.
Co to moglo byc? Biec do lekarza, czy nie panikowac???