06.05.05, 02:47
Leżałem ostatnio 3 tygodnie u czubków
no i powiem Wam, że nic się nie zmieniło
główne cele lekarzy to napchać pacjenta lekami i
i codziennie udawać na wizycie, że ich to interesuje jak się czuje.
Na moim oddziale nie było nawet psychologa bo brakuje kasy.
Takie leżenie strasznie męczące jest było kiedyś tak, że
wypadały ze 4 dni wolnego...a wtedy nie chodzi się na spacery
i musieliśmy tam gnić tą czterodniówkę. Ale co zauważyłem i to nie od dzisiaj
że ludzie z problemami psychicznymi są bardzo serdeczni, mili, uczynni...nie
wszyscy oczywiście...po wyjściu ze szpitala obserwuję na ulicach jak ludzie
zabiegani codziennością wogóle siebie nie zauważają...np.: w sklepie
interesuje ich tylko to co na półkach...wiele kobiet, dziewczyn przyjeło poze
takich zimnych modelek idą do przodu twarz jak z kamienia modne ciuchy i
udaje że nikogo nie zauważa. Do czego ten Świat zmierza ? Jeszcze trochę i
zaczniemy się wszyscy zachowywać jak roboty. Czy jeszcze komuś to przeszkadza
poza mną ???????????????????
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Szpital. 06.05.05, 03:16
      jak to się nie zmieniło? chyba nie mówisz o sobie?
      jakbym czytała kogoś innego. aż miło.
    • martwoj Re: Szpital. 06.05.05, 11:52
      hm..sama czuję,ze czasami przybieram taką pozę....ukrywajac w ten spsób pustkę
      w sobie ..tudziez wewnetzrny niepokój.
    • neospasmina Re: Szpital. 06.05.05, 17:51
      a z jaką diagnozą tam trafiłeś (jeśli można spytać)?;
      bo nie wiem, jakie zaburzenia kwalifikują człowieka na leczenie szpitalne
      • norbertszczecin Re: Szpital. 06.05.05, 21:33
        neospasmina napisała:

        > a z jaką diagnozą tam trafiłeś (jeśli można spytać)?;
        > bo nie wiem, jakie zaburzenia kwalifikują człowieka na leczenie szpitalne

        Jeśli nie wyrabiasz i czujesz, że np. się zabijesz to Cię przyjmą bez problemu
        ale więkrzość ludzi tam będących z zewnątrz nie wygląda na chorych
        i tu powstaje problem bo lekarze oceniają często ludzi po opakowaniu.
        • neospasmina Re: Szpital. 07.05.05, 07:29
          dzięki;
          wobec tego od 10 lat powinnam tam być...
        • marzenia11 Re: Szpital. 07.05.05, 11:08
          Oczywiście w szpitalu powinien byc psycholog. natomiast patrząc z perspektywy
          szpitala samego w sobie to jest to placówka medyczna w ktorej ludzi leczą
          lekarze, w tym przypadku psychiatrzy. I taka jest różnica w oddziaływaniach
          psychiatry i psychologa. Psychiatra zajmuje się objawami, tzn. żeby ich nie
          było - bo taka jest idea medycyny zachodniej, że usuwa objawy, a psycholog
          dociera do przyczyn, źródeł objawów. Dlatego najlepiej jest łączyć terapię
          farmakologiczną z psychoterapią. Daje to najlepsze efekty. Choć nie w każdym
          przypadku leki są potrzebne. Patrząc z perspektywy współczesnego człowieka
          oczekuje on szybkiego i krótkiego leczenia. Ludzie często szukają tabletki na
          szczęście (patrz: prozac). Nie chcą podjąć trudu pracy własnej, wymagającej
          dłuższego czasu i większego wysiłku. Chcą żeby było krótko i skutecznie i są
          niezadowoleni. Bo krótko i skutecznie to psychiatra i leki, ale to nie daje
          pożądanego efektu, bo czlowiek czuje że nie jest do końca tak jakby chciał. A
          psycholog? Nawet jak pójdą to często raz, lub dwa i są niezadowoleni, że nie ma
          szybkiego efektu. Kochani ludzie - coś za coś i w imię oczekiwanych celów i
          przyszlości. zastanówcie się czego bardzo chcecie i ile jesteście w stanie
          zainwestować siebie, żeby to osiągnąć. I że nie zawsze szybko i krotko jest
          możliwe, aby osiągnąć pożądany cel. pozdrawiam
      • cadiz odpowieć dla neospasminy: 08.05.05, 17:38
        norbertowatość szczecińska

        można złapać
        po paprykarzu szczecińskim
        • cadiz Re: odpowieć dla neospasminy: 08.05.05, 17:46
          odpowiedź

          jak lżyć norbusia
          to tylko ortograficznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka