Dodaj do ulubionych

czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz naraze

09.06.05, 17:08
zaraz ktos powie ze dupa ze mnie i prowokator a nie specjalista ale tak mi
sie troche zycie dawno temu ulozylo ze troche przebywalem/mialem znajomych
ktorzy min. odwiedzali rozne przybytki zwane popularnie domami wariatow. Z
tym co tu przeczytalem "juz nie wiem jak wytrzymam chce sie zabic" "mam mysli
samobojcze" "czemu mnie odratowali ?" to przynajmniej wg. moich dawnych
spostrzezen najzwyczajniejsze zwracanie na siebie uwagi. Z realiow wiem ze
jak kto ma strzelic samoboja to strzela i nie gada o tym zeby innym sie go
szkoda zrobilo, ci co to zrobili i ich odratowali (sa tez tacy ktorzy tak
popelniaja samobojstwo zeby przypadkiem nie umrzec i zeby go znalezli na czas
ale tych nie wliczam) nigdy nie rozmawiali o tym.
Ludzie przestancie bzdury gadac bo nie powodujecie zwrocenia na siebie uwagi
a jedynie zniechecacie takim postepowaniem innych co jak uwazam jest
odwrotnym rezultatem niz byscie chcieli i skad macie depresje (min.).
Prosze teraz nie mowic ze dupa ze mnie nie specjalista ale troche o tym wiem
i moze zeczywiscie zawodowo sie tym nie zajmuje i specjalista nie jestem ale
takie mam oparte na faktach uwagi.
Jakies inne opinie ?.
pzdr. wszystkich
Obserwuj wątek
    • head-down Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 17:39
      to przynajmniej wg. moich dawnych
      > spostrzezen najzwyczajniejsze zwracanie na siebie uwagi. Z realiow wiem ze
      To z realiów czy ze spostrzezeń bo nie kumam?

      > a jedynie zniechecacie takim postepowaniem innych
      Do samobója?

      > Prosze teraz nie mowic ze dupa ze mnie nie specjalista
      Dupa z ciebie nie specjalista.
      • kuba_halford Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 17:42
        head-down napisał:

        > to przynajmniej wg. moich dawnych
        > > spostrzezen najzwyczajniejsze zwracanie na siebie uwagi. Z realiow wiem z
        > e
        > To z realiów czy ze spostrzezeń bo nie kumam?
        >

        Realia spostrzezenia - czynniki wplywajace na jedna ocene kapisz ? no ! :).

        > > a jedynie zniechecacie takim postepowaniem innych
        > Do samobója?
        >

        do siebie

        > > Prosze teraz nie mowic ze dupa ze mnie nie specjalista
        > Dupa z ciebie nie specjalista.

        A z ciebie dupa nie prowokator juz cie kocham :*.
    • azx Hej! Żebyż to było tak rolniczo proste... 09.06.05, 18:21
    • lucyna_n Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 18:40
      zinwigilowalam Cie troche i naraziłeś mi się całkiem czym innym.
      • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 19:39
        lucyna_n napisała:

        > zinwigilowalam Cie troche i naraziłeś mi się całkiem czym innym.

        ten kuba mi się też nie podoba
        co on tu szuka na tym forum?
        • lucyna_n Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 19:48
          chudej samicy z wyszukanym słownictwem?
          • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 21:11
            lucyna_n napisała:

            > chudej samicy z wyszukanym słownictwem?

            czy ona chuda ta samica to nie wiem,słownictwo ma jak widać, ale ze ktoś tu za
            kimś się ugania to na pewno
            • o-ren_ishi Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 09:57
              Obcy na forum.
              Lubimy takich czy nie lubimy?
              A jaki odwazny..Gdziez bym ja na poczatku 3 posty pod rzad tworzyla.
              Hm,a jednak kategorycznosc sadow to domena mezczyzn.
              PS: Pseudonim upieram sie, ze ma calkiem niezly.
              • aneta10ta Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 21:14
                o-ren_ishi napisała

                > Hm,a jednak kategorycznosc sadow to domena mezczyzn.
                Jeśli kategoryczność sądów to dostrzeganie jednego z dziesięciu możliwych
                rozwiązań i forsowanie tegoż z oślim uporem - to rzeczywiście takie męskie.
                Aneta
      • kuba_halford Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 10:54
        lucyna_n napisała:

        > zinwigilowalam Cie troche i naraziłeś mi się całkiem czym innym.

        Jakas chorobe masz o ktorej nie chcesz opowiedziec ("zinwigilowalam") to ze
        troche sobie popisalem min. na gejowskim forum i uwazaja mnie za
        nietolerancyjnego i fiuta nie przeszkadza temu ze sie z 3 z nich widuje wiec
        nie jestem chyba jakims antygejem chociaz tak sie uwaza. Troche sobie mozna
        pozartowac gdy takie glupoty sa pozywka dla ludzi z kompleksami i sie z tego
        posmiac ale nie ruszyl bym chyba z zartami podobnego typu do ludzi ktorzy
        naprawde maja klopoty. Wiesz sa pewne granice i ja ich przestrzegam. Czy
        uspokoilas sie po inwigilacji teraz ? ;).

        PS. posiadam forum z 25 tys wpisow wiec chyba nie moge byc koszmarny bo ludzie
        jakos sie mnie trzymaja szkoda ze tam nie bylas tam jestem taki jaki jestem
        naprawde
        pzdr.
        • head-down Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 12:27
          nie przeszkadza temu ze sie z 3 z nich widuje wiec
          > nie jestem chyba jakims antygejem chociaz tak sie uwaza.
          Zdecydowanie nie. Jedyne co ci mozna zarzucic to otwarte przyznawanie sie do
          rozwiazlosci seksualnej. I to z przedstawicielami plci ktora cie malo kreci. Bleh.
          • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 14:48
            head-down napisał:

            > nie przeszkadza temu ze sie z 3 z nich widuje wiec
            > > nie jestem chyba jakims antygejem chociaz tak sie uwaza.
            > Zdecydowanie nie. Jedyne co ci mozna zarzucic to otwarte przyznawanie sie do
            > rozwiazlosci seksualnej. I to z przedstawicielami plci ktora cie malo kreci.
            Bl
            > eh.

            no i ten męski szowinistyczny dopisek do każdego jego postu nie zachęca do
            konwersacji z "normalnymi inaczej"
        • lucyna_n Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 15:19
          kuba_halford napisał:

          >>
          > Jakas chorobe masz o ktorej nie chcesz opowiedziec
          ????? zze sto razy tutaj napisalam co mi jest, jak nie dwiescie

          ("zinwigilowalam") to ze
          > troche sobie popisalem min. na gejowskim forum i uwazaja mnie za
          > nietolerancyjnego i fiuta nie przeszkadza temu ze sie z 3 z nich widuje wiec
          > nie jestem chyba jakims antygejem chociaz tak sie uwaza. Troche sobie mozna
          > pozartowac gdy takie glupoty sa pozywka dla ludzi z kompleksami i sie z tego
          > posmiac ale nie ruszyl bym chyba z zartami podobnego typu do ludzi ktorzy
          > naprawde maja klopoty. Wiesz sa pewne granice i ja ich przestrzegam.

          ale piękna projekcja :)) przeceniłeś mnie, aż tak sie nie wysililam:))
          przeczytalam dokladnie dwie Twoje wypowiedzi na temat kobiet na forum "mężczyzna" , w cholere mi
          sie niespodobało to co napisałeś, być może na gejowskim jakieś fajniejsze Twoje wypowiedzi były?.
          Czy
          > uspokoilas sie po inwigilacji teraz ? ;).

          i przed i po inwigilacji pozostałam spokojna, zaspokoiłam tylko zwykłą ludzką ciekawość.
          >
          > PS. posiadam forum z 25 tys wpisow wiec chyba nie moge byc koszmarny bo ludzie
          > jakos sie mnie trzymaja szkoda ze tam nie bylas

          a gdzie to jest "tam"??

          tam jestem taki jaki jestem
          > naprawde

          a tutaj jestes kreacją czy naprawde?

          no no, już tak sie nie wychwalaj pod niebiosa, to że jesteś netoholikiem to jeszcze o niczym nie
          świadczy:) czas pokaże czy się polubimy.
          • kuba_halford Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 15:24
            jessu wy tu naprawde w wiekszosci cos z glowami macie nic dziwnego ze wiecznie
            sie dolinujecie
            • lucyna_n Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 16:07
              myślałeś że chorzy na depresje mają coś z rękami lub nogami? Też się może przydażyć, ale problemem
              jest jednak przeważnie głowa.

        • ilquad Ja mam wiecej.... 10.06.05, 15:47
          M.in. dzieki lucynce itp. A jestem koszmarny.

          NIe wiem, co masz do ludzi, ktorzy chca zwracac na siebie uwage? To jakis
          grzech czy skaza genetyczna? Maja siedziec cicho jak myszy pod miotla i nie
          wychylac sie?


          Hehehe, specjalista taki z ciebie, jak z mojej lekarki w przychodni, ktora
          zalila sie, ze w dzielnicy to sami symulanci i hipochondrycy...
          • lucyna_n Re: Ja mam wiecej.... 10.06.05, 16:15
            Ja jak wiadomo nie jestem entuzjastką wątków samobójczych, ale jak "wołaczopomoc" jednak
            zrezygnuje z zamiaru dzieki temu ze sie wygadał choćby na tym forum, to chyba lepsze niż gdyby
            faktycznie miał iść i strzelić konkretnego samobója.
            Fakt, troche to męczy, zwłaszcza że człowiek czuje sie taki bezsilny wobec dystansu no i cierpliwości
            też brak.

          • aneta10ta Re: Ja mam wiecej.... 10.06.05, 21:18
            ilquad napisał:

            > specjalista taki z ciebie, jak z mojej lekarki w przychodni, ktora
            > zalila sie, ze w dzielnicy to sami symulanci i hipochondrycy...
            To czemu się żaliła?
            Aneta
    • marzenia11 Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 09.06.05, 23:13
      To prawda. To jeden z podstawowych mechanizmów psychologicznych. Potrzeba
      zwrócenia na siebie czyjejś uwagi nieważne w jaki sposób jest zgodna z
      niezaspokojona potrzebą osób wpadajacych w depresję własnie związaną z
      poczuciem osamotnienia, odrzucenia itp. Jesli potraktujemy chorobę jako przekaz
      osoby chorej do otoczenia to depresja jest komunikatem "zaopiekuj sie mną".
      masz rację mimo że nie jestes specjalistą.
      • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 10:07
        marzenia11 napisała:

        >Jesli potraktujemy chorobę jako przekaz
        >
        > osoby chorej do otoczenia to depresja jest komunikatem "zaopiekuj sie mną".
        > masz rację mimo że nie jestes specjalistą.

        gdyby tak było to należałoby każdą depresję uznać za szantaż-albo się "mną
        zaopiekujesz" albo ....
        czy naprawdę tak jest zawsze?
        • aneta10ta Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 21:28
          aspolecznie napisał:

          > należałoby każdą depresję uznać za szantaż-albo się "mną
          > zaopiekujesz" albo ....
          > czy naprawdę tak jest zawsze?
          Sporo pacjentów informuje psychiów o swoim stanie zdrowia dość oględnie, a
          przed rodziną skrzętnie ukrywa objawy choroby. Czynią to na tyle konsekwentnie
          i skutecznie, że trzeba bystrego lekarza, aby połapał się, że ma do czynienia z
          dysymulacją. Swoja drogą śmieszne, gdy czubek świadomie gra normalnego, a
          konował to kupuje.
          Aneta
          • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 23:17
            aneta10ta napisała:

            >Swoja drogą śmieszne, gdy czubek świadomie gra normalnego, a
            > konował to kupuje.

            i pisze w karcie -fałszywe poczucie choroby?
            bo przecież gdyby nie to "fałszywe poczucie choroby" to po co byłby z wizytą u
            konowała?
            po glejt na zdrowie?
            • aneta10ta Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 15:19
              aspolecznie napisał:

              > aneta10ta napisała:
              >
              > >Swoja drogą śmieszne, gdy czubek świadomie gra normalnego, a
              > > konował to kupuje.
              >
              > i pisze w karcie -fałszywe poczucie choroby
              > bo przecież gdyby nie to "fałszywe poczucie choroby" to po co byłby z wizytą
              u
              > konowała?
              Po receptę.
              > po glejt na zdrowie?
              Tak, płatny, najlepiej w wieeelu ratach.
              Aneta
        • marzenia11 Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 23:05
          Tak,tak jest zawsze. I nie jest to szantaż bo nikt nie robi tego świadomie i
          intencjonalnie. To zaburzone procesy komunikacjyjne zwiazane z zaspokajaniem
          potrzeb.
          • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 10.06.05, 23:21
            marzenia11 napisała:

            > Tak,tak jest zawsze. I nie jest to szantaż bo nikt nie robi tego świadomie i
            > intencjonalnie. To zaburzone procesy komunikacjyjne zwiazane z zaspokajaniem
            > potrzeb.

            potrzeby na dożywianie po zaniżonej cenie jak uda się wycyganić receptę
            • marzenia11 Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 16:06
              Może tak być jeżeli idzie po pomoc do psychiatry.
          • aneta10ta Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 15:27
            Sporo osób w pełni świadomie pakuje się na fotel uprzywilejowanego członka
            rodziny. Niezwykle trudno jest zegnać ich z okupowanego miejsca. Nie dotyczy to
            tylko chorób psych. Somatyczne są nawet efektywniejsze. Ciąża też nie do
            pogardzenia, choć wiadomo, że sama przejdzie po pewnym czasie. Zaburzone
            procesy komunikacyjne-czasami, czasami-wyłudzanie różorodnych świadczeń
            bytowych.
            Aneta
            • marzenia11 Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 16:09
              Zgadzam się z Tobą. Masz rację. Zwłaszcza ostatnio sporo osób przychodzi np do
              psychiatrycznych oddziałów dziennych po to, aby nastepnie załatwic sobie rentę
              albo jakieś inne świadczenia. Po prostu ludzie nie umieją albo coraz gorzej
              radza sobie z życiem i są coraz bardzioej wygodni. I szukaja tabletek na
              szczęście. No cóż.
              • euforyk Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 16:23
                marzenia11 napisała:

                > Zgadzam się z Tobą. Masz rację. Zwłaszcza ostatnio sporo osób przychodzi np do
                > psychiatrycznych oddziałów dziennych po to, aby nastepnie załatwic sobie rentę
                > albo jakieś inne świadczenia. Po prostu ludzie nie umieją albo coraz gorzej
                > radza sobie z życiem i są coraz bardzioej wygodni. I szukaja tabletek na
                > szczęście. No cóż.

                Skoro idą sobie coś załatwić to chyba radzą sobie nieźle z życiem.

                A jeśli sobie nie umieją radzić z życiem, to znaczy, że mają zaburzenia
                psychiczne.warunkiem zdrowia psychicznego jest umiejetnosc radzenia sobie z zyciem.
                • aspolecznie Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 20:06
                  euforyk napisał:

                  >warunkiem zdrowia psychicznego jest umiejetnosc radzenia sobie z zyc
                  > iem.

                  pewnie niejeden złodziej się tak dowartościowuje po udanym skoku na bank lub
                  miejsce w ławie poselskiej lub kobieta, której udało złowić się bogatego męża
                  czy sponsora lub...lista jest tak długa ile mamy grzechów głównych i tych mniej
                  głównych
                  • euforyk Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 22:03
                    czyzby osoby ktore nie spełniły twoich wymagan moralnych maiałyby być chore
                    psychicznie? widze ze mskaiq jednak odziałuje na ludzi, depresja to przeciez
                    wybor fałszywych wartości:-).
                • aneta10ta Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 20:17
                  euforyk napisał:

                  > warunkiem zdrowia psychicznego jest umiejetnosc radzenia sobie z zyc
                  > iem.
                  Jaki procent populacji spełnia ten warunek?
                  Aneta
                  • marzenia11 Re: czytam tak sobie czytam wiem ze sie teraz nar 11.06.05, 22:33
                    Wbrew pozorom wiekszy nizby się wydawało. Tylko z powodu naszej cechy narodowej
                    czyli narzekania i podkreslania że jest fatalnie, wyszukiwania minusów nawet
                    wtedy gdy tak nap[rawde jest całkiem przyzwoicie, nie dowiesz sie od ludzi, że
                    sobie radzą i jak. Po prostu: o tym sie nie mówi.
                    Może to nie jest przykład scisle adekwatny do tego o czym piszesz, ale
                    pokazujący nasze narzekactwo. Jest zimno-narzekamy że zimno i pragniemy żeby
                    było ciepło, tesknimy za upalnym latem, odpoczynkiem itp. Jest upał-oczywiscie
                    narzekamy że jest za gorąco i fatalnie i nie ma czym oddychać. W koncu jest
                    polskie ciepło-czyli 22 stopnie C, troche deszczu, chmurek, słońca-narzekamy
                    własnie na ten deszcz, cisnienie 9i inne rzeczy. I tak w kółko. Do diaska myslę
                    sobie i mówie o tym głośno. Nie uświadczysz szczęścia w człowieku i to nie
                    dlatego że go nie ma tylko dlatego, że za cholerę nie chce Ci o tym powiedzieć.
                    Przeoraszam za tą "cholerę". Ale naprawdę tego nie znoszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka