bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 21:37 Uważam, że co aspołeczne to dla mnie. Nie zgadzam się z większością!!!!!!! Sorry. Bay Bay. Uwielbiam inność i aspołeczność!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszelki bunt to moja pasja. Pieprzę normalność i porządek tego nieormalnego świata. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 09.06.05, 21:41 bazylka9 napisała: > Uważam, że co aspołeczne to dla mnie. Nie zgadzam się z większością!!!!!!! > Sorry. Bay Bay. Uwielbiam inność i > aspołeczność!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wszelki bunt to moja pasja. > Pieprzę normalność i porządek tego nieormalnego świata. A Wy? ale jeśli jeszcze ktoś się dołączy do tego aspołecznego uwielbienia, to jest już niebezpieczny zalążek na zorganizowane akcje. i co wtedy z aspołecznością jednostki począć? Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 21:42 Ciebie wzywam moje ulubione Aspołecznie. Sorry innych aspołecznych :( Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 09.06.05, 21:53 bazylka9 napisała: > Uwielbiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mnie? czy mojego aspolecznego nicka? Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 21:59 Ciebie, a nie nicka. Nick to nick - dla mnie zawsze (!!!!) ważna jest osoba. Sorry, że tak piszę i stawiam Cię w głupiej sytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 09.06.05, 22:05 bazylka9 napisała: > Ciebie, a nie nicka. Nick to nick - dla mnie zawsze (!!!!) ważna jest osoba. > Sorry, że tak piszę i stawiam Cię w głupiej sytucji. rzeczywiście głupio się poczułam miłe dziecko z ciebie, ale... to podobno jakaś gra jest "tak, ale...." idę spać Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 22:08 To nie jest żadna gra. Nie umiem grać. Przepraszam jeśli zaszkodziłam. :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:39 bazylka9 napisała: > To nie jest żadna gra. Nie umiem grać. Dla takich: szerokim łukiem. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 10:40 bazylka9 napisała: > To nie jest żadna gra. Nie umiem grać. Przepraszam jeśli zaszkodziłam. :((((( nie w każdej grze uczestniczy świadoma tylko część naszego rozumu. mozg bywa pojemniejszy i pochłonięty grą angażyje wszystkie możliwie dostępne części-te świadome i te nieświadome też. Bazylko nic mi nie zaszkodzilaś naprawdę mi miło jest zawsze jeśli ktoś mile połaskocze moje ego. dziękuję ci więc za te miłe "łaskotki" jednak się obawiam,nauczona doświadczeniem, że te miłe łaskotki mogą się przemienić w tortury "łaskotek" stosowane przez Chińczyków ponoć Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:38 Nie jestem tak radykalna. Stawiam na pokojową koegzystencję. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 22:28 Nie musi nikt pisać. nie to nie. pieprzyć to choć szkoda... swój swego nigdy nie zrozumie. tak to już jest. raczej dokopie, aby nie było za dobrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 22:42 czemu nikt nie pisze? nie podoba Wam się temat foruma? beznadzieja kompletna. wypchajcie się pakułami Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:41 bazylka9 napisała: > wypchajcie się pakułami Używam trocin. Pakuły lepsze? Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:47 Anetko możesz mi "dowalać". Nie boję się tego i nawet jest mi z tym dobrze bo to "swoje". Lubię Cię czytać i cenię za indywidualność. Zawsze masz swoje własne zdanie na dany temat, a ja z tego korzystam (hihihi). Nie umiem tak i zazdroszczę. Jestem średnia cyli kisiel :).pa Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:50 Zadałam konkretne pytanie osobie biegłej w temacie samowypychania. Luuubię kisielki, najbardziej bez gotowania, z kawałkami owoców. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:02 właściwie to nie wiem co pisać. chyba milczenie jest tym czego depresyjni potrzebują najbardziej. nie mam zamiaru wysilać się na jakieś żarty, humory bezsensowne itp. kici kici to nie ten post. smutki mile tu widziane. zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:43 bazylka9 napisała: > milczenie jest tym czego depresyjni > potrzebują najbardziej. Cudze jest najwyżej cenione. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Aspołecznie 10.06.05, 11:05 A ja się na smutki nie zgadzam. Już wolę trochę złości. Bazylko, możesz zdjąć sandała i walić w moje cętki. A co!!!!!! Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie -odpowiedź specjalnie dla Bazylki 09.06.05, 23:17 A ja uważam, że nic na siłę. Po prostu każdy powinien robić (w miarę możliwości ;) to, co mu się podoba. Byleby tylko nie krzywdził innych (banał, ale tak myślę). Dlatego w moim świecie nie ma czegoś takiego jak "aspołeczność", bo nie liczy się masa a jednostka. Pachnie anarchią, ale cóż zrobić... tak to jest z idealistami, hehehe! Dopiero skończyłam pracę, dlatego odp. jest tak spóźniona :))))! Ria Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie -odpowiedź specjalnie dla Bazylki 09.06.05, 23:25 Ria to nie anarchia. Jasne, że każdy robi jak chce. Zwłaszcza tu na tym forum. Może zalatuje anarchią tutaj ale takie prawo tego foruma. Mam głęboką tolerancję dla każdego bez wyjątku. Każde zdanie na wagę złota. Wszystko jest ważne dla każdego inywidualnie.Bezcenny każdy tutaj. Jednostka górą o każdej porze dnia i nocy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Aspołecznie -odpowiedź specjalnie dla Bazylki 10.06.05, 11:08 Właśnie!!! Ż. Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie -odpowiedź specjalnie dla Bazylki 10.06.05, 11:51 bazylka9 napisała: > Ria to nie anarchia. Jasne, że każdy robi jak chce. Zwłaszcza tu na tym forum. > Może zalatuje anarchią tutaj ale takie prawo tego foruma. Mam głęboką > tolerancję dla każdego bez wyjątku. Każde zdanie na wagę złota. Wszystko jest > ważne dla każdego inywidualnie.Bezcenny każdy tutaj. Jednostka górą o każdej > porze dnia i nocy. Pozdrawiam. właśnie tak Bazylko!? jednostka górą? na "płaskiej ziemi" w ten sposób można zbudować tylko piramidy a czy piramida to kształt budowli możliwy do zbudowania przez a'spolecznych? Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:28 o kurna. sama do siebie piszę :)) czekam na WAS.... Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:40 naj uwielbiam "Aspołecznie" i kupię jej książke gdy ją wyda ale i inni są super... to tzw. bioprądy czy coś takiego. Ten sam język rozumienia. Nie podlizuję się bo i po co? Mam mało czasu na bycie tu z Wami i ubolewam nad tym. Czasem mam wrażenie, że nic nie rozumiem z tego co piszecie. Leki? Jeśli tak to przestanę je brać. Chyba poprostu jesteście najzwyczajniej inteligentniejsi i podziw za to. Zyję w świecie średnim czyli najgorszym bo nijakim. Nie rozumiem ani mądrych ani głupich. Rozumiem tylko średnich choć się staram podnieść wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:57 bazylka9 napisała: > Mam mało czasu na bycie tu z Wami i ubolewam nad tym. Raczej zyskujesz niż tracisz. > Zyję w świecie średnim czyli najgorszym bo nijakim. Nie rozumiem > ani mądrych ani głupich. Za to nie jesteś samotna. > Rozumiem tylko średnich choć się staram podnieść wyżej Nie męczy Cię to? Kiedyś miałam żelazną zasadę rozróżniania mądrego od głupiego: głupie było to, czego nie potrafiłam zrozumieć. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 10:32 Re: Aspołecznie Autor: aneta10ta -------------------------------------------------------------------------------- bazylka9 napisała: > Mam mało czasu na bycie tu z Wami i ubolewam nad tym. Raczej zyskujesz niż tracisz. > Zyję w świecie średnim czyli najgorszym bo nijakim. Nie rozumiem > ani mądrych ani głupich. Za to nie jesteś samotna. > Rozumiem tylko średnich choć się staram podnieść wyżej Nie męczy Cię to? Kiedyś miałam żelazną zasadę rozróżniania mądrego od głupiego: głupie było to, czego nie potrafiłam zrozumieć. Aneta =============== w zasadzie podziwiam odpowiedź Anety,ale jako jednostka aspoleczna w żyjąca "w świecie średnim" zaobserwowałam, ze ci "średniacy" są nie mniej samotni tylko po prostu nie zdają sobie z tego sprawy nauczeni byciem elementem społecznym. ale czy jednostka odmienna od "stanu średniego" jest bardziej samotna niż element ze "stanu średniego"? myślę, że to zależy od wewnętrznego poczucia , które jest uzależnione od wielu okoliczności a przede wszystkim od czasu,miejsca i osoby "obok" co do zelaznej zasady Anety (kiedyś)rozróżniania tego co mądre od tego co głupie-to ja jednak głupim nazywam to co akurat zrozumiałam (teraz) Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 10.06.05, 20:22 aspolecznie napisał: > jako jednostka aspoleczna w żyjąca "w > świecie średnim" zaobserwowałam, ze ci "średniacy" są nie mniej samotni tylko > po prostu nie zdają sobie z tego sprawy nauczeni byciem elementem społecznym. Najłatwiej odnaleźć bratnią duszę wśród średniaków, gdyż stanowią najliczniejszy asortyment. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 10.06.05, 20:25 Zgadza się Anetko ale to żadna ujma dla nas tych średnich :) Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 10.06.05, 20:31 Nie wartościuję ludzi w ten sposób. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Aspołecznie 10.06.05, 11:21 Każdy najgłupszy* powie czasem coś niezwylke atracyjnego. A najmądrzejszy tez moze palnąć taką głupotę, że aż głupio. A może nie głupio, może zwyczajnie. W końcu ludżmi jesteśmy. *ma przebłyski, a może nie jest wcale taki głupi Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 11:56 zyrafa46 napisała: > Każdy najgłupszy* powie czasem coś niezwylke atracyjnego. A najmądrzejszy tez > moze palnąć taką głupotę, że aż głupio. A może nie głupio, może zwyczajnie. W > końcu ludżmi jesteśmy. > > *ma przebłyski, a może nie jest wcale taki głupi > > > > > Żyrafa nikt nie ma monopolu na mądrość a głupich czasami warto bardziej słuchać niż tych mądrych dlaczego? bo głupi bywa na tyle głupi, że od razu widać jego głupotę mądry natomiast.... i tak już prawie wszyscy pomylili mądrość z inteligencją Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 11:59 aspolecznie napisał: > zyrafa46 napisała: > > > Każdy najgłupszy* powie czasem coś niezwylke atracyjnego. A najmądrzejszy > tez > > moze palnąć taką głupotę, że aż głupio. A może nie głupio, może zwyczajni > e. W > > końcu ludżmi jesteśmy. > > > > *ma przebłyski, a może nie jest wcale taki głupi > > > > > > > > > > Żyrafa > > nikt nie ma monopolu na mądrość > a głupich czasami warto bardziej słuchać niż tych mądrych > dlaczego? > bo głupi bywa na tyle głupi, że od razu widać jego głupotę > mądry natomiast.... > i tak już prawie wszyscy pomylili mądrość z inteligencją i wiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 20:29 Po inteligencji, wiedzy i mądrości ludzie zwyczajowo domagają się dobra, a to bezpodstawne roszczenia. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 21:33 aneta10ta napisała: > Po inteligencji, wiedzy i mądrości ludzie zwyczajowo domagają się dobra, a to > bezpodstawne roszczenia. > Aneta Aneto! twoje odpowiedzi-riposty rzucają mnie od paru już dni na kolana. przyjmij moje szczere gratulacje i wyrazy podziwu dla twojej wiedzy,inteligencji i mądrości o dobru nie wspomnę, bo dobra nawet w sobie trudno mi się doszukać w stopniu wystarczajacym na to, aby dzielić się nim z kimkolwiek tu na forum Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 21:43 aspolecznie napisał: > twoje odpowiedzi-riposty rzucają mnie od paru już dni na kolana. > przyjmij moje szczere gratulacje i wyrazy podziwu dla twojej > wiedzy,inteligencji i mądrości > o dobru nie wspomnę, bo dobra nawet w sobie trudno mi się doszukać w stopniu > wystarczajacym na to, aby dzielić się nim z kimkolwiek tu na forum Spłoniłam się nieco, cóż, wrodzona skromność ... Wiem, zdaję sobie sprawę z mocnych stron swej osobowości. Ach, ta psychoterap .. Otwarła mi oczy.. Kiedyś miałam kompleksy, dziś jestem dumna. Dobro zaś tak często bywa opacznie rozumiane. Trudno mi o tym mówić... Dziękuję! Asneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:01 aneta10ta napisała: > Dobro zaś tak często bywa opacznie > rozumiane. Trudno mi o tym mówić... Dziękuję! > Asneta drobiazg-to odnośnie tego dziękuję :) a powody do dumy ze swojego JA to masz w pełni uzasadnione z dobrem to jest taka dziwna sprawa, że im więcej go się daje tym więcej się go oczekuje ...do dawania następnm razem i z tego "rozdawanego" dobra pozostaje jedynie...daj,daj,daj...i nie przestawaj dawać, bo jak przestaniesz....itd. nie dziwię się Bogu że stał się taki wybiórczy w swoim rozdawnictwie Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:10 aspolecznie napisał: > nie dziwię się Bogu że stał się taki wybiórczy w swoim rozdawnictwie Bierzmy przykład z Pana. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:09 Aneto! > twoje odpowiedzi-riposty rzucają mnie od paru już dni na kolana. > przyjmij moje szczere gratulacje i wyrazy podziwu dla twojej > wiedzy,inteligencji i mądrości W całej rozciągłości popieram :). Ria Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:13 aneta10ta napisała: > Po inteligencji, wiedzy i mądrości ludzie zwyczajowo domagają się dobra, a to > bezpodstawne roszczenia. > Aneta Oj masz rację! Mądrość jest egoistyczna i żadą ciągłych pochlebstw. A ceną za nie może być nawet łamanie zasad etyki. Przeraża mnie to bardzo... Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:26 ria2 napisał: > Mądrość jest egoistyczna Nie ma obowiązku oświecania, chyba ze sama na siebie takowy nałoży. > i żadą ciągłych pochlebstw. Łyka je tak naturalnie jak gęś kluski. > A ceną za > nie może być nawet łamanie zasad etyki. Włącznie z kręgosłupem moralnym. > Przeraża mnie to bardzo... Odczuwam presję na opanowanie wymowy niektórych emotikonów. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:43 Mądrość jest egoistyczna, nie tylko dlatego, że nie zawsze oznacza chęć dzielenia się. Ale także dlatego, że gdy jest uświadomiona, nie możesz się już przed nią obronić. Wciąga Cię i łatwo można stracić z oczu inne wartości... nie mniej cenne. Jest jak zazdrosna kochanka, dlatego się jej boję. Ria P.S. Akurat w tym poście nie zastosowałam żadnego emotikonu? Tylko ... Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:55 ria2 napisał: > Mądrość jest egoistyczna, nie tylko dlatego, że nie zawsze oznacza chęć > dzielenia się. > > Ale także dlatego, że gdy jest uświadomiona, nie możesz się już przed nią > obronić. Wciąga Cię i łatwo można stracić z oczu inne wartości... nie mniej > cenne. > > Jest jak zazdrosna kochanka, dlatego się jej boję. > Ria > > P.S. Akurat w tym poście nie zastosowałam żadnego emotikonu? Tylko ... że się Ria boisz mądrości i do tego strachu się przyznajesz, to jak by prawdopodobnie napisał tu Mskaiq -boisz się jej , bo jest w Tobie za mało miłości.ona jest w Tobie i tylko pozwól jej dojść do głosu (niech mnie tu Mskaiq sprostuje jak przeinaczyłam jego nauki tutaj) trzeba pokonać ten strach(tak pisze zawsze Mskaiq) i zaleca ćwiczenia fizyczne oraz odpowiednią dietę. tylko ze ja do tej pory jeszcze nie rozstrzygnęłam w sobie (znowuż cytat z Mskaiqa) czy te biegi po plaży same mądrość do głowy transportują czy jeszcze trzeba jakąś windę do tego transportu mądrości skonstruować. niezły byłby patent z tą windą rozumu do głowy za pomocą jakiejś dźwigni-drąga Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:10 aspolecznie napisał: > że się Ria boisz mądrości i do tego strachu się przyznajesz, to jak by > prawdopodobnie napisał tu Mskaiq -boisz się jej , bo jest w Tobie za mało > miłości.ona jest w Tobie i tylko pozwól jej dojść do głosu (niech mnie tu > Mskaiq sprostuje jak przeinaczyłam jego nauki tutaj) > trzeba pokonać ten strach(tak pisze zawsze Mskaiq) i zaleca ćwiczenia fizyczne > oraz odpowiednią dietę. > tylko ze ja do tej pory jeszcze nie rozstrzygnęłam w sobie (znowuż cytat z > Mskaiqa) czy te biegi po plaży same mądrość do głowy transportują czy jeszcze > trzeba jakąś windę do tego transportu mądrości skonstruować. > niezły byłby patent z tą windą rozumu do głowy za pomocą jakiejś dźwigni-drąga Streszczenie: Zostań mistrzem w pompkowaniu, a przestaniesz się obawiać mądrości. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:12 że się Ria boisz mądrości i do tego strachu się przyznajesz, to jak by > prawdopodobnie napisał tu Mskaiq -boisz się jej , bo jest w Tobie za mało > miłości.ona jest w Tobie i tylko pozwól jej dojść do głosu (niech mnie tu > Mskaiq sprostuje jak przeinaczyłam jego nauki tutaj) > trzeba pokonać ten strach(tak pisze zawsze Mskaiq) i zaleca ćwiczenia fizyczne > oraz odpowiednią dietę. > tylko ze ja do tej pory jeszcze nie rozstrzygnęłam w sobie (znowuż cytat z > Mskaiqa) czy te biegi po plaży same mądrość do głowy transportują czy jeszcze > trzeba jakąś windę do tego transportu mądrości skonstruować. > niezły byłby patent z tą windą rozumu do głowy za pomocą jakiejś dźwigni-drąga Myślę, że niegdy nie powinnam się tego lęku pozbyć. Powiem nawet, że chcę go w sobie pielęgnować! Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:53 ria2 napisał: > Myślę, że niegdy nie powinnam się tego lęku pozbyć. Powiem nawet, że chcę go w > sobie pielęgnować! > Ria masz rację Ria im więcej mądrości tym więcej zmartwienia Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:05 ria2 napisał: > Mądrość jest egoistyczna, nie tylko dlatego, że nie zawsze oznacza chęć > dzielenia się. > > Ale także dlatego, że gdy jest uświadomiona, nie możesz się już przed nią > obronić. Wciąga Cię i łatwo można stracić z oczu inne wartości... nie mniej > cenne. > > Jest jak zazdrosna kochanka, dlatego się jej boję. Ciągnie za włosy na głębinę. Mnie tam z jej strony nic nie grozi. Jestem po ścięciu. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:14 Ciągnie za włosy na głębinę. Mnie tam z jej strony nic nie grozi. Jestem po > ścięciu. > Aneta Ciągnie, ale nie chcę dopuścić do ścięcia. Czy to się uda? Czy komuś się udało? Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:30 Według różnych takich na dwoje babka wróżyła. Jednym tak, drugim siak. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:37 ria2 napisał: > aneta10ta napisała: > > > Po inteligencji, wiedzy i mądrości ludzie zwyczajowo domagają się dobra, > a to > > bezpodstawne roszczenia. > > Aneta > > Oj masz rację! Mądrość jest egoistyczna i żadą ciągłych pochlebstw. A ceną za > nie może być nawet łamanie zasad etyki. > Przeraża mnie to bardzo... > Ria Ria mylisz się mądrość wprawdzie "łyka pochlebstwa jak gęś kluski" jak to napisała Aneta, ale pochlebst ani żąda ani oczekuje, choć są przydatne a to z tego względu, że ten, kto mądrości pochlebstwo wyrazi tym samym okazuje , że madrość nie jest mu obca.a pochlebstwo mądrości wyrazić nie jest łatwym zadaniem. jeśli mądrość zażąda ceny za pochlebstwo w tym samym momencie mądrością być przestaje i sama sobie złamała kręgosłup....dawniej używali do takich tortur kola ponoć a my na kole historii....itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 22:55 Aspolecznie, bardzo chciałabym, żeby tak było. Pewnie czasami nawet tak jest. Dzięki Bogu. Kiedyś bardzo w to wierzyłam, ale przkonałam się, że to idealizm. Mądrość nigdy nie przyzna się do tego, że chce i lubi pochlebstwa. Częściej nawet uda nimi zawstydzenie. Ale tam w środku... to pragnie ich, bardzo... Czasem wiele jest dla nich w stanie zrobić. Bardzo wiele! I dlatego wiem, że mądrość nie idzie każdorazowo w parze z dobrocią. Niestety. Ria P.S. A tak na marginesie, panuje opinia, że ludzi najbardzie kręci: władza, kasa i seks. Wiele są w stanie dla tych rzeczy zrobić. Myślę, że w tym szeregu brakuje jeszcze jednej siły - dla wielu najważniejszej, bo podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:07 ria2 napisał: > Mądrość nigdy nie przyzna się do tego, że chce i lubi pochlebstwa. Częściej > nawet uda nimi zawstydzenie. Ale tam w środku... to pragnie ich, bardzo... to nie mądrość chce pochlebstw ale EGO człowieka i wiedza o tym.....itd. > > Czasem wiele jest dla nich w stanie zrobić. Bardzo wiele! I dlatego wiem, że > mądrość nie idzie każdorazowo w parze z dobrocią. Niestety. bo mądrość też wie, że tzw. dobroć może być użyta przeciwko niej także > P.S. A tak na marginesie, panuje opinia, że ludzi najbardzie kręci: władza, > kasa i seks. Wiele są w stanie dla tych rzeczy zrobić. Myślę, że w tym szeregu > brakuje jeszcze jednej siły - dla wielu najważniejszej, bo podstawowej. "panująca opinia" to jeszcze nie mądrość i według mnie masz rację, że brakuje w tym układzie jeszcze jednej siły, która jednak nie kręci choć byłoby dobrze aby kręciła a raczej nakręcała najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:20 aspolecznie napisał: > ria2 napisał: > > > Mądrość nigdy nie przyzna się do tego, że chce i lubi pochlebstwa. Części > ej > > nawet uda nimi zawstydzenie. Ale tam w środku... to pragnie ich, bardzo.. > . > > to nie mądrość chce pochlebstw ale EGO człowieka > i wiedza o tym.....itd. > > > > > Czasem wiele jest dla nich w stanie zrobić. Bardzo wiele! I dlatego wiem, > że > > mądrość nie idzie każdorazowo w parze z dobrocią. Niestety. > > > bo mądrość też wie, że tzw. dobroć może być użyta przeciwko niej także > > > P.S. A tak na marginesie, panuje opinia, że ludzi najbardzie kręci: władz > a, > > kasa i seks. Wiele są w stanie dla tych rzeczy zrobić. Myślę, że w tym > szeregu > > brakuje jeszcze jednej siły - dla wielu najważniejszej, bo podstawowej. > > > "panująca opinia" to jeszcze nie mądrość i według mnie masz rację, że brakuje w > > tym układzie jeszcze jednej siły, która jednak nie kręci choć byłoby dobrze aby > > kręciła a raczej nakręcała najbardziej Fakt, ego, ale to pragnienie generuje właśnie mądrość i to, co się z nią wiąże. Obiegowe opinie, to mądrość "ludowa", niekiedy równie trafna. No i są ludzie, których właśnie mądrość (a dokładniej to, co można dzięki niej zyskać), kręci najbardziej. Nieliczni, prawda. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
uzus Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:55 ria2 napisał: > są ludzie, których właśnie mądrość (a dokładniej to, co można dzięki niej > zyskać), kręci najbardziej. Nieliczni, prawda. Kumu się przydzioł nie podobo, na skargę do Pana Boga, któryn nierówno daje: jednymu gynś, drugjymu jaje. Piszeta , a piszeta, zaś wszyćko proste jak świński łogun. Uzus Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:47 ria2 napisał: > Mądrość nigdy nie przyzna się do tego, że chce i lubi pochlebstwa. Częściej > nawet uda nimi zawstydzenie. Ale tam w środku... to pragnie ich, bardzo... Znów o tych glutach... Mądrość ich nie pragnie, natomiast produkty naturalne w postaci autentycznych achów i ochów przełyka, bo i co ma zrobić, gdy się baba uweźmie? Na rozciapkane zmarzliny nie pójdzie się nigdy, choćby je podsuwać w najlepszych intencjach. > Czasem wiele jest dla nich w stanie zrobić. Bardzo wiele! I dlatego wiem, że > mądrość nie idzie każdorazowo w parze z dobrocią. Niestety. Czasami można odnieść takie wrażenie, szczególnie gdy nie znamy motywów wyrwania z siebie jakiegoś krwawego ochłapu i dania go gawiedzi do zabawy. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 11.06.05, 00:21 Na gluty (blee) ludzie, o których myślę, na pewno się nie złapią. Tu chodzi raczej o nakręcającą moc fascynacji/podziwu. Zresztą trudno to określić, bo nawet pycha - to nie do końca to, o czym piszę. Idę spać Dziewczyny. Spokojnej nocy. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 11.06.05, 00:29 ria2 napisał: > Na gluty (blee) ludzie, o których myślę, na pewno się nie złapią. Tu chodzi > raczej o nakręcającą moc fascynacji/podziwu. Ona nakręca podziwiaczy. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 11.06.05, 10:27 > Ona nakręca podziwiaczy. > Aneta Żeby tylko. Bardziej niebezpieczni są udawacze. Tylko, że nawet to za wiele nie zmienia. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 11.06.05, 15:09 ria2 napisał: > Bardziej niebezpieczni są udawacze. Tylko, że nawet to za wiele nie > > zmienia. Udawacze nie wchodzą w rachubę. Mądrość eliminuje ich już na starcie. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: ....i wiedzą 11.06.05, 17:19 Udawacze nie wchodzą w rachubę. Mądrość eliminuje ich już na starcie. > Aneta Tylko mądrość "nie zaślepiona", a nie o takiej tu piszę. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 11.06.05, 19:59 ria2 napisał: > Udawacze nie wchodzą w rachubę. Mądrość eliminuje ich już na starcie. > > Aneta > Tylko mądrość "nie zaślepiona", a nie o takiej tu piszę. > Ria mądrość "zaślepiona" przestaje być mądrością prawda Ria że to proste? a ty pewnie masz cały czas w tle podświadomości rzeźbę sprawiedliwości z "zaślepionymi" opaską oczami pamiętaj jednak że Rzym nie od razu....itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:26 aspolecznie napisał: > mądrość wprawdzie "łyka pochlebstwa jak gęś kluski" , ale > pochlebst ani żąda ani oczekuje, choć są przydatne a to z tego względu, że ten, > > kto mądrości pochlebstwo wyrazi tym samym okazuje , że madrość nie jest mu > obca.a pochlebstwo mądrości wyrazić nie jest łatwym zadaniem. Kluchy do karmienia gęsi wyrabiano ręcznie(żadnych seryjnych mrożonek), a kobiety tłoczące je ptaszorom przez gardziel do żoładka musiały mieć niezwyczajne wyczucie w rękach, gdyż w przeciwnym przypadku procedura mogła zakończyć się uszkodzeniem gęsi i zejściem śmiercią głodową. Sam przebieg procesu tuczenia ptaka można obejrzeć w _Pociagach pod specjalnym nadzorem_. Nic dodać, nic ująć. > jeśli mądrość zażąda ceny za pochlebstwo w tym samym momencie mądrością być > przestaje i sama sobie złamała kręgosłup....dawniej używali do takich tortur > kola ponoć > a my na kole historii....itd. Mądrość sama w sobie dobrem nie jest. Bywa, gdy chce nim być. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 10.06.05, 23:33 aneta10ta napisała: > Mądrość sama w sobie dobrem nie jest. Bywa, gdy chce nim być. może tak, a może nie tak zastanawia mnie jednak dlaczego "mądrość sama w sobie nie była dobrem" stala się jednak ABSOLUTEM przynależnym Bogu, który ma za zadanie (od ludzi) po prostu TYLKO BYĆ BOGIEM Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 11.06.05, 00:07 aspolecznie napisał: > zastanawia mnie jednak dlaczego "mądrość sama w sobie nie była dobrem" stala > się jednak ABSOLUTEM przynależnym Bogu, który ma za zadanie (od ludzi) po > prostu TYLKO BYĆ BOGIEM Ludzie od zawsze szli na łatwiznę. Jej, jej .. . Dobrze, że mnie nie wyznaczyli. Stanęłabym na uszach, żeby sprostać. Skończyłabym w wariatkowie jak bum cyk, a przy okazji wykończyła wszystkich świętych. Według mnie nie jest w porządku siedzieć po prawicy i wieść uczone dysputy, gdy tyle jest do zrobienia, a ma się po temu siły i środki. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 11.06.05, 08:51 aneta10ta napisała: > Według mnie nie jest w porządku siedzieć po prawicy i wieść uczone dysputy, gdy > > tyle jest do zrobienia, a ma się po temu siły i środki. > Aneta też tak uważam a ponadto jest jeszcze wolne miejsce po lewicy o które to inni dyskutanci toczą boje za środki też innych Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 11.06.05, 09:27 aspolecznie napisał: > aneta10ta napisała: > > > Według mnie nie jest w porządku siedzieć po prawicy i wieść uczone dysput > y, > gdy > > > > tyle jest do zrobienia, a ma się po temu siły i środki. > też tak uważam > a ponadto jest jeszcze wolne miejsce po lewicy o które to inni dyskutanci toczą > > boje za środki też innych To mądrość polityczna od lewej do prawej. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: ....i wiedzą 12.06.05, 20:50 aneta10ta napisała: > To mądrość polityczna od lewej do prawej. Dobra.. Mądre, co etyczne. Nie zamierzam czytać opasłych annałów. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
euforyk Re: ....i wiedzą 12.06.05, 20:54 > Dobra.. Mądre, co etyczne. Nie zamierzam czytać opasłych annałów. to skąd czerpiesz takie wyrafinowane słownictwo - annały itp, na ulicy uslyszałas? jak pasożyt wsłuchujesz sie w mowe tych ktorzy w pocie czola przebrneli przez opasle annały :-). Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: ....i wiedzą 12.06.05, 21:01 aneta10ta napisała: > aneta10ta napisała: > > > To mądrość polityczna od lewej do prawej. > Dobra.. Mądre, co etyczne. Nie zamierzam czytać opasłych annałów. > Aneta teraz i ja napiszę ...dobra nie ma mądrości bez etyki i moralności a tą można zdobyć bez czytania opasłych annałów mądrość polityczna to już inna półka podobnie jak mądrość ludu Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 10.06.05, 00:14 E, przesadzasz :). "Obracam się" (ale fajne słowo) wśród młodej polskiej inteligencji ;) - i powiem Ci jedno: Inteligencja to konwencja! Ogólnie popierana, oczywiście ;))). Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 09.06.05, 23:47 Od dawna tak się porobiło. Zaczęła Marenta, a reszta jak po sznurku. A może to 10ii znalazł tym sposobem bratnią duszę? Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Aspołecznie 10.06.05, 11:36 Pójdę sobie TRAWKĘ poskubać. Nikt wtedy mi nie wypatrzy z oczu, że nic z tego nie rozumiem. Tak zwyczajnie. Trawkę. Żyrafa Tylko proszę bez skojarzeń z tą trawką ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 10.06.05, 20:33 Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Aspołecznie 10.06.05, 21:06 Aneta, > Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. Jak mi się to^ podoba. :-) Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 21:42 zyrafa46 napisała: > Aneta, > Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. > Jak mi się to^ podoba. :-) > Żyrafa prawda, że mądre? niewielu jednak ma ochotę o tym się przekonać Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 10.06.05, 22:06 > Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. > Aneta A ja wręcz przeciwnie im bardziej wiem, kim jestem (choć myślę, że zawsze wiedziałam),tym coraz bardziej uświadamiam sobie swoją izolację, nieprzystosowanie. No i bardzo mi przykro, bo nie uważam się za kogoś bardzo innego (nieistotne lepszego czy gorszego) od reszty ludzi. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 10.06.05, 22:17 ria2 napisał: > > Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. > > Aneta > A ja wręcz przeciwnie im bardziej wiem, kim jestem (choć myślę, że zawsze > wiedziałam),tym coraz bardziej uświadamiam sobie swoją izolację, > nieprzystosowanie. Boli Cię to? Przeszkadza w czymś? > No i bardzo mi przykro, bo nie uważam się za kogoś bardzo > innego (nieistotne lepszego czy gorszego) od reszty ludzi. W stadzie bezpieczniej, choć i to ma swoją cenę. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 10.06.05, 22:27 aneta10ta napisała: > ria2 napisał: > > > > Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. > > > Aneta > > A ja wręcz przeciwnie im bardziej wiem, kim jestem (choć myślę, że zawsz > e > > wiedziałam),tym coraz bardziej uświadamiam sobie swoją izolację, > > nieprzystosowanie. > Boli Cię to? Przeszkadza w czymś? > > No i bardzo mi przykro, bo nie uważam się za kogoś bardzo > > innego (nieistotne lepszego czy gorszego) od reszty ludzi. > W stadzie bezpieczniej, choć i to ma swoją cenę. > Aneta Długo udawawałam, że świetnie sobie radzę tylko "sama ze sobą". No bo niby wszystko jest tak, jak ja chcę. Nigdy się nie ugiełam. Nie zrobiłam niczego przeciw sobie. Teraz myślę, że to jest najczysty przejaw samotności. Ciężko mi nie z powodu braku poczucia bezpieczeństwa, ale braku zrozumienia. A do tego potrzebny jest kotś drugi, niestety ;). I wcale nie myślę tu o układzie kobieta-mężczyzna, ale tak... w wymiarze ogólnoludzkim ;). Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 23:01 ria2 napisał: > Długo udawawałam, że świetnie sobie radzę tylko "sama ze sobą". No bo niby > wszystko jest tak, jak ja chcę. Nigdy się nie ugiełam. Nie zrobiłam niczego > przeciw sobie. a przy zawiązywaniu sznurowadeł nie odczuwasz konieczności nagięcia karku? znalazłaś inny sposób? przyklęknąć? > > Teraz myślę, że to jest najczysty przejaw samotności. Ciężko mi nie z powodu > braku poczucia bezpieczeństwa, ale braku zrozumienia. A do tego potrzebny jest > kotś drugi, niestety ;). I wcale nie myślę tu o układzie kobieta-mężczyzna, ale > > tak... w wymiarze ogólnoludzkim ;). > Ria ależ ja ciebie doskonale rozumiem!!! wiem, że nie wypełnię twojego poczucia pustki i samotności, ale....może spotkasz jednak.... tego ci zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 10.06.05, 23:01 ria2 napisał: > Ciężko mi nie z powodu > braku poczucia bezpieczeństwa, ale braku zrozumienia. A do tego potrzebny jest > kotś drugi, niestety ;). Nie odczuwam potrzeby bycia rozumianą, może dlatego że nie wiem, na czym to zrozumienie miałoby polegać i do czego służyć. Owszem, czasami rozpiera mnie, aby wygadać swoje emocje, ale to jeden z wielu sposobów na ich skanalizowanie. Zdarzało mi się przeżycie, które pewnie ktoś nazwałby porozumieniem , ale mnie zawsze wychodziło to na grę pozorów. Niczyja w tym wina. Tak po prostu jest. Samotność jest naturalnym atrybutem ludzkiego bytu. Niweluje ją jedynie droga w słusznym kierunku. > I wcale nie myślę tu o układzie kobieta-mężczyzna, Dopuszczam taką opcję. > ale > > tak... w wymiarze ogólnoludzkim ;). Podobno można i tak. Nie powiem, żebym baby darzyła szczególną sympatią. Natomiast powiem, że zostawiam ją dla facetów. W wymiarze ogólnoludzkim też. Niestety. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 10.06.05, 23:34 aneta10ta napisała: > ria2 napisał: > > > Ciężko mi nie z powodu > > braku poczucia bezpieczeństwa, ale braku zrozumienia. A do tego potrzebny > > jest > > kotś drugi, niestety ;). > Nie odczuwam potrzeby bycia rozumianą, może dlatego że nie wiem, na czym to > zrozumienie miałoby polegać i do czego służyć. Pracuję nad tym, żeby myśleć tak jak Ty. Niestety, z marnym skutkiem. Wiem, wiem, idealizm to głupota. Owszem, czasami rozpiera mnie, > aby wygadać swoje emocje, ale to jeden z wielu sposobów na ich skanalizowanie. > Zdarzało mi się przeżycie, które pewnie ktoś nazwałby porozumieniem , ale mnie > zawsze wychodziło to na grę pozorów. Niczyja w tym wina. Tak po prostu jest. > Samotność jest naturalnym atrybutem ludzkiego bytu. Niweluje ją jedynie droga w > > słusznym kierunku. Nawet, jak coś takiego jak bliskość nie istnieje, to boję się stracić nadzieję. Bo wtedy wszystko będzie już tylko pozorem i tzw. sprzyjającymi okolicznościami. Podążanie w słusznym kierunku, niestety, nie zawsze wystarcza... i zwykle nie na długo. > > I wcale nie myślę tu o układzie kobieta-mężczyzna, > Dopuszczam taką opcję. > > ale > > > > tak... w wymiarze ogólnoludzkim ;). > Podobno można i tak. Nie powiem, żebym baby darzyła szczególną sympatią. > Natomiast powiem, że zostawiam ją dla facetów. W wymiarze ogólnoludzkim też. > Niestety. Aneta Twoja postawa jest oczywista. Dlatego, "niestety" nie jest konieczne. Większoś ludzi tak właśnie myśli. Tylko, że ja całe życie się przeciw takiemu postawieniu sprawy buntuje. Człowiek to człowiek, nie ważne: kobieta czy mężczyna. Sprawy płci nabierają znaczenie, po tej pierwszej, dla mnie najważniejszej, selekcji. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: Aspołecznie 11.06.05, 00:22 ria2 napisał: > aneta10ta napisała: > > > ria2 napisał: > > > > > Ciężko mi nie z powodu > > > braku poczucia bezpieczeństwa, ale braku zrozumienia. A do tego pot > rzebny > > > > jest > > > kotś drugi, niestety ;). > > Nie odczuwam potrzeby bycia rozumianą, może dlatego że nie wiem, na czym > to > > zrozumienie miałoby polegać i do czego służyć. > > Pracuję nad tym, żeby myśleć tak jak Ty. Niestety, z marnym skutkiem. Wiem, > wiem, idealizm to głupota. Daj sobie spokój. Jesteśmy różne, z tego wynikają nasze różne potrzeby. > Owszem, czasami rozpiera mnie, > > aby wygadać swoje emocje, ale to jeden z wielu sposobów na ich > skanalizowanie. > > Zdarzało mi się przeżycie, które pewnie ktoś nazwałby porozumieniem , ale > > mnie > > zawsze wychodziło to na grę pozorów. Niczyja w tym wina. Tak po prostu je > st. > > Samotność jest naturalnym atrybutem ludzkiego bytu. Niweluje ją jedynie d > roga > w > > > > słusznym kierunku. > > Nawet, jak coś takiego jak bliskość nie istnieje, to boję się stracić nadzieję. > > Bo wtedy wszystko będzie już tylko pozorem i tzw. sprzyjającymi > okolicznościami. Można sobie odpuścić jak najwięcej owego _wszystko_. Zachować nadzieję-jedna z trudniejszych i piękniejszych umiejętności. Potrafi ocalić życie. > Podążanie w słusznym kierunku, niestety, nie zawsze wystarcza... i zwykle nie > na długo. Przenosi w inny wymiar to, co nazywamy głupotą-naiwnością-idealizmem. > > Nie powiem, żebym baby darzyła szczególną sympatią. > > Natomiast powiem, że zostawiam ją dla facetów. W wymiarze ogólnoludzkim t > eż. > > Niestety. > Twoja postawa jest oczywista. Dlatego, "niestety" nie jest konieczne. Większoś > ludzi tak właśnie myśli. Tylko, że ja całe życie się przeciw takiemu > postawieniu sprawy buntuje. Człowiek to człowiek, nie ważne: kobieta czy > mężczyna. Sprawy płci nabierają znaczenie, po tej pierwszej, dla mnie > najważniejszej, selekcji. Masz rację, a ja swoje powody. Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 22:56 ria2 napisał: > > Odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna. > > Aneta > A ja wręcz przeciwnie im bardziej wiem, kim jestem (choć myślę, że zawsze > wiedziałam),tym coraz bardziej uświadamiam sobie swoją izolację, > nieprzystosowanie. No i bardzo mi przykro, bo nie uważam się za kogoś bardzo > innego (nieistotne lepszego czy gorszego) od reszty ludzi. > > Ria Ria to etap przejściowy nie poddawaj się następny krok to uświadomienie sobie....itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 10.06.05, 23:02 Aspołecznie, u mnie to chyba etap finalny. Bo przez 7 lat, żyłam w błogim przeświadczeniu, że "odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna". W moim przypadku, to była iluzja, czysta autosugestia. Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 23:11 ria2 napisał: > Aspołecznie, u mnie to chyba etap finalny. Bo przez 7 lat, żyłam w błogim > przeświadczeniu, że "odkąd zbliżyłam się do siebie, przestałam być samotna". > W moim przypadku, to była iluzja, czysta autosugestia. > > Ria przeczytaj uważnie jeszcze raz Aneta 23.01 a iluzje takie czy inne to mają wszyscy ważne jest o tym po prostu wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
12szerszen Re: Aspołecznie 10.06.05, 11:55 Aspolecznym mozna byc tylko wtedy, gdy jest ktos, kto to zauwaza. Jesli wyjedziesz na 2 miesiace do kraju, ktorego jezyka nie znasz, nie bedziesz tam miec zadnych znajomych i tam bedziesz zachowywac sie aspolecznie, to nikt tego nie zauwazy. Spolecznosc jest Ci bardzo potrzebna, zebys mogla byc aspoleczna. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 12:15 12szerszen napisała: > Aspolecznym mozna byc tylko wtedy, gdy jest ktos, kto to zauwaza. Jesli > wyjedziesz na 2 miesiace do kraju, ktorego jezyka nie znasz, nie bedziesz tam > miec zadnych znajomych i tam bedziesz zachowywac sie aspolecznie, to nikt tego > nie zauwazy. Spolecznosc jest Ci bardzo potrzebna, zebys mogla byc aspoleczna. > Pozdrawiam! bo nawet jak się "ustawi" jako dziad żebrzący pod kościołem to stanie się częścią społeczności Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 10.06.05, 19:50 Przepraszam, że tak długo mnie nie było. Haruję jak koń od rana do nocy i mam tyle z tego, że przeżyję dzień następny. Mam małego synka. który zajmuje mi następny czas. Tłumaczę się Wam bo Was szanuję moje kochane dziewczyny (chłopcy do mnie nie piszą :( Dziękuję WAM!!!!! Wszystko co napiszecie jest BEZCENNE!!!! Kocham Aspołecznie i trudno. Od małego dziecka uwielbiałam to co inne od normalności. Właściwie kto potrafi zdefiniować "normalność". Chyba nie ma takiego na świecie. Pozdrówka i buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 19:54 bazylka9 napisała: > Kocham Aspołecznie i trudno. Od małego dziecka uwielbiałam to co inne od > normalności. sugerujesz, że jestem nienormalna? Bazylko! co tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Aspołecznie 10.06.05, 20:03 Obraziłaś się Aspołecznie??? Sorry. Jesli tak zrozumiałas to tak jest :) Uwielbiam wszystkich nienormalnych bo ONI stanowią świat. Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 10.06.05, 21:36 bazylka9 napisała: > Obraziłaś się Aspołecznie??? Sorry. Jesli tak zrozumiałas to tak jest :) > Uwielbiam wszystkich nienormalnych bo ONI stanowią świat. nie obraziłam się nawet teraz po POTWIERDZENIU przez ciebie moich wcześniejszych insynuacji jeszcze tylko proszę o odpowiedź co za "ONI stanowią świat"? ONI to przecież mogą być wszyscy inni poza MY Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Aspołecznie 11.06.05, 17:07 aspolecznie napisał: (...) a ja nadal apsołecznie nie rozumiem, dlaczego jesteś zalogowany jako mężczyzna, a piszesz jako kobieta nie wiem dlaczego tak mnie to intryguje może lepkość myślenia znów się włącza ale mogłabyś mi to wreszcie wyjasnić??? Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 11.06.05, 17:22 Looserko, też właśnie zorietnowałam się, że funkcjonuję jako facet "Ria napisał":). Przynam, że w moim przypadku, to chyba jakiś błąd przy logowaniu (którego nie pamiętam?). Najwidoczniej podświadomość spłatała mi figla ;))). Ria Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 19:49 ria2 napisał: > Looserko, też właśnie zorietnowałam się, że funkcjonuję jako facet "Ria > napisał":). Przynam, że w moim przypadku, to chyba jakiś błąd przy logowaniu > (którego nie pamiętam?). Najwidoczniej podświadomość spłatała mi figla ;))). > > Ria bo może być ten Ria lub ta Ria lub nawet to Ria ale aspolecznie już takich możliwości bezpośrednio nie daje Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 19:46 looserka napisała: > aspolecznie napisał: > (...) > > a ja nadal apsołecznie nie rozumiem, dlaczego jesteś zalogowany jako mężczyzna, > > a piszesz jako kobieta > nie wiem dlaczego tak mnie to intryguje > może lepkość myślenia znów się włącza > ale > mogłabyś mi to wreszcie wyjasnić??? > > przecież forma 'aspolecznie' nie jest rzeczownikiem ani mianem czegoś kogoś jest formą bezpłciową pewnej cechy osobniczej dlaczego akurat taką formę wybrałam? może w ten sposób chciałam zwrócić uwagę na to żeby posty najpierw czytać pod kątem treści a nie sugerować się na wstępie płcią piszącego 'aspolecznie' nie jest rodzajem ani męskim ani żeńskim i o to też mi chodziło. czy takie wyjaśnienie wystarczy? powinno, bo innym kryterium się nie kierowałam w doborze takiej formy tego mojego nicka Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 19:54 euforyk napisał: > looserka napisała: <------ Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Aspołecznie 11.06.05, 20:01 ale ja nadal nie wiem czy to freudowska pomyłka jak w przypadku Ria2, czy kryje się za tym coś niejasnego? Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 20:12 looserka napisała: > ale ja nadal nie wiem czy to freudowska pomyłka jak w przypadku Ria2, > czy kryje się za tym > coś niejasnego? > przecież wyjaśniłam mój nick JEST ZAMIERZONY i czekam na dalsze efekty mojego doświadczenia czego Looserko się obawiasz? jakiej niejasności? jakich ukrytych zamiarów? najbardziej 'ukryty' i JEDYNY to był taki czy kogoś mój nick zaintryguje i dlaczego, bo inne cele były przecież od razu jasne dla każdego kto chciał ze mną polemizować lub mnie cytować lub w jakiś inny sposób dać znać, że mnie zauważył na forum Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Aspołecznie 11.06.05, 20:38 jeeeezuuu nie chodzi o Twój nick! ~po prostu gdy odpowiadam na Twój post, to ukazuje się: "aspolecznie napisał: " co oznacza że logując się na portalu gazety określił się jako osoba płci męskiej! Czy rozumiesz już o co mi chodzi? Wobec powyższego możliwości mogą być dwie: 1. Tak jak Ria popełniłaś pomyłkę freudowską przy logowaniu i kilknęłaś M 2. Jesteś facetem, który udaje na forum kobietę - przypadki takie w jedną i drugą, a nawet tzrecią stronę nie są odosobnione Bardziej logicznie już tego wyjasnić nie mogę. Powoduje mną czysta, głupia ciekawość psychotyka. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 20:45 looserka napisała: > jeeeezuuu > nie chodzi o Twój nick! > ~po prostu gdy odpowiadam na Twój post, to ukazuje się: > "aspolecznie napisał: " > co oznacza > że logując się na portalu gazety określił się jako osoba płci męskiej! > Czy rozumiesz już o co mi chodzi? > Wobec powyższego możliwości mogą być dwie: > > 1. Tak jak Ria popełniłaś pomyłkę freudowską przy logowaniu i kilknęłaś M > 2. Jesteś facetem, który udaje na forum kobietę - przypadki takie w jedną i > drugą, a nawet tzrecią stronę nie są odosobnione > > Bardziej logicznie już tego wyjasnić nie mogę. > Powoduje mną czysta, głupia ciekawość psychotyka. > Amen > > za błędy portalu nie ponoszę odpowiedzialności może 'obsługa' miała kłopot z przypisaniem płci do charakteru forumowicza bez dostarczenia fotki 'obiektu' teraz rozumiem email jaki znalazłam w swojej skrzynce nadany przez [...]po moim udanym przecież zalogowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Aspołecznie 11.06.05, 20:56 ech, za dużo kombinujesz... i zaczynasz budzić we mnie niepokój - dopiero teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 21:02 looserka napisała: > ech, za dużo kombinujesz... > i zaczynasz budzić we mnie niepokój - dopiero teraz... > nie żartuj Looserko naprawdę wzbudzam twój niepokój z powodu tego, że program ma problem z identyfikacją mojej płci? chyba z tego powodu nie zalecisz mi dostarczenia świadectwa badania ginekologicznego znam przyjemniejsze metody na 100% sprawdzenie mojej płciowości Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 11.06.05, 20:57 aspolecznie napisał: > looserka napisała: > > > jeeeezuuu > > nie chodzi o Twój nick! sprawdziłam podane dane są prawidłowo wpisane Odpowiedz Link Zgłoś
looserka Re: Aspołecznie 11.06.05, 21:52 aspolecznie napisała: > sprawdziłam podane dane > są prawidłowo wpisane no, teraz tak ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aspolecznie Re: Aspołecznie 12.06.05, 09:33 looserka napisała: > aspolecznie napisała: > > sprawdziłam podane dane > > są prawidłowo wpisane > > no, teraz tak ;) > ale teraz to ja mam obawy czy kobieta, która "aspołecznie napisała:" tym samym nie staje się wrogiem wszystkich kobiet prospołecznie piszących. i teraz mam dylemat czy z powodu nicka stałam się feministką czy antyfeministką Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Aspołecznie 11.06.05, 22:57 looserka napisała: > ale ja nadal nie wiem czy to freudowska pomyłka jak w przypadku Ria2, > czy kryje się za tym > coś niejasnego? > ;) Ria Odpowiedz Link Zgłoś
marenta Re: Aspołecznie 10.06.05, 20:29 {nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji} Odpowiedz Link Zgłoś